Chrześcijanie biblijni. Fan czy naśladowca Jezusa.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Czym się różnimy od katolików?

Przez ostatni tydzień analizowałem postawy pastorów wobec uchodźców, a zwłaszcza to, że mają identyczne zdanie jak episkopat i papież.

Mam świadomość o czym pisałem niejednokrotnie, że nasza wiara ma się nie opierać li tylko na krytyce kościoła Imperium Rzymu.

Innym wydarzeniem dającym mi do myślenia był koncert protestanckiego (już nie) Exodus15 dla kościoła Rzymu.

Zadałem sobie pytanie: czym my się od nich różnimy? Wszak już niektórzy katolicy zaczynają czytać biblię.

No niestety, ale różnimy się i nie wynika to z pychy, ale z poważnego traktowania Boga.

Kluczowe są dwa wersety:

 

„”Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami 32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli””

Jana 6

 

Poznaliśmy prawdę i wciąż dalej poznajemy. Z czego ma nas prawda wyzwalać?

 

  1. Ze świata ciemności, ze społeczności z demonami.
  2. Z kłamstw tego świata, złych nauk i dogmatów.
  3. Z naszego złego dotychczasowego życia.

 

„(4) Wiarołomni, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.:” Jakuba 4

 

Jeśli będę co tydzień chodził do kina nic dobrego nie wnoszącego w moje życie.

Jeśli co dwa tygodnie będę chodził na mecze, nic dobrego nie wnoszącego w moje życie.

Jeśli będę słuchał światowej muzyki nic nie wnoszącej w moje życie.

Jeśli będę świętował 25 grudnia Sol Invictus,a przez cały rok był niedobry dla innych i wobec Boga.

Jeśli będę codziennie grał w gry komputerowe?

To czym będę się różnił od katolików?

To już lepiej od razu pogodzić się z własnym proboszczem.

 

Jeśli działa w nas na prawdę Duch Święty, to ZAPROWADZI NAS DO POSŁUSZEŃSTWA WOBEC BOGA PRAWA.

 

Pomijając zmagania i walkę początkujących chrześcijan ze swoimi grzechami i słabościami, my nie palimy papierosów ani marihuany. Nigdy się nie opijamy alkoholem, a jeśli ktoś pije w ogóle to niewiele. Wielu wcale nie pije. Nie gramy w gry komputerowe marnując swój czas. Nie damy się temu zniewolić. Nie wzywamy imienia Boga nadaremnie przy byle potknięciu mówiąc „O Jezu”.

Modlimy się za innych, w tym za naszych wrogów.

Kiedy spaceruje przez dane miasto widzę reklamy Yogi. To nie chrześcijanie chodzą na takie kursy.

W TV i gazetach są horoskopy. To nie chrześcijanie biblijni korzystają z astrologii.

To nie eklezja Boga ogląda namiętnie seriale TV.

Czy jesteśmy z tego powodu nieszczęśliwi? Nie. Te rzeczy nas w naturalny sposób odpychają.

 

To nie są jedyny różnice. Za odejście od świata jesteśmy atakowani przez świat duchowy. Niewolnik nie jest atakowany.

 

Czy uważamy się za lepszych? Nie, wprost przeciwnie, za grzesznych, bo Duch Święty przyszedł by informować świat o grzechu. Co jakiś czas się potykamy, ale wierny jest Bóg i odpuszcza nam nasze grzechy:

 

„„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy” 1 Jana 1.9

 

Dlatego Bóg zesłał nam swego Syna, abyśmy mogli się dzięki Jego ofiarnej śmierci oczyścić z naszych grzechów. Bez tego pomarlibyśmy w grzechach. Jednak Jezus nie przyszedł abyśmy w tych grzechach żyli.

Pan Jezus powiedział:

 

„Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.” Mateusza 5

 

 

Nie da się być światłością świata i jednocześnie współuczestniczyć w świecie szatana. To po to na tym blogu demaskujemy wytwory kultury szatana, aby w tym nie uczestniczyć. Gro pastorów obchodzi demoniczna gwiazdkę i kłamcę Mikołaja. Inni ubierają nawet pogańskie choinki. Tacy pasterze nigdy nie przyprowadzą owiec do Boga.

 

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” 23 Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”” Mateusza 7.

 

Pełnienie woli Ojca to klucz. Skąd wiesz jaka jest wola Ojca? Od pastorów chcących wytłumaczyć swój styl życia czy z Pisma?

Blog ten ma ok 5 lat. Już nie raz widziałem jak czytelnicy w kwestiach spornych posiłkowali się nie Pismem ale pastorami.

Przykład. Biblia mówi, żeby nie jeść świni. Pan Jezus wypędzał demony w świnie, ale pastorzy mówią że nic co wchodzi do ust nie jest nieczyste zmieniając sens. Komu uwierzyli czytelnicy? Nie Bogu tylko pastorom. Napisałem tekst, którego nikt nie podważył odnośnie jedzenia wieprzy:

 

Łamanie nakazu z Księgi Kapłańskiej, a zachorowalność na raka.

Tak więc pastorzy namawiają do jedzenia rakotwórczego jedzenia.

Biorą na siebie odpowiedzialność za choroby członków zboru. Notabene czynią to samo co katolicy. Pisałem o tym, że Słowianie praktycznie nie jedli świń. Jest to rzymski zwyczaj.

Katolicy i ludzie religijni słuchają księży, a nie Boga.

 

 

Reasumując warto poznawać różnice między Rzymem, a eklezją Boga. Owa eklezja jest ponad denominacjami i podział być musi.

Wyszliśmy z Egiptu nie po to, aby być Egiptem.

Wyszliśmy z Babilonu, aby nie być Babilonem.

Updated: 27 czerwca 2017 — 10:30

58 komentarzy

Add a Comment
  1. a my to znaczy kto?

    1. społeczność bloga, tudzież niketóre zbory protestanckie nie asymilujące się z krk

      1. raczej chodziło mi o konkrety czyli o kryteria definiujące tożsamość tych my

      2. pytam o kryteria definiujące tożsamość tych my
        ja np. identyfikuję się z chrześcijaństwem, a na tym blogu niektóre moje komentarze i pytania albo wiszą w moderacji albo są kasowane bez odpowiedzi
        czy zadaję za trudne pytania czy kolidujące z ethosem autora tego blogu?
        dziwię się, bo prawdziwy chrześcijanin powinien nie lękać się dialogu i niewygodnych prawd, więcej, powinien być gotowy posiadać i dawać rzetelne odpowiedzi, a nie uciekać kasując komentarze ludzi

        1. czy solidarność z Polską wyklucza mnie z bycia chrześcijaninem? czy solidarność ze stworzeniami wyklucza mnie z bycia chrześcijaninem? czy filosemityzm i antysyjonizm koliduje z byciem chrześcijanienem? czy nie identyfikowanie się z żydowską mentalnością wyklucza mnie z bycia chrzescjaninem? czy dystansowanie się od religii i rytualizmu przeszkadza czy sprzyja byciu chrześcijaniniem?

          1. Pomimo, że nie zapoznałeś się z linkiem, który podałem, ja odpowiem Tobie. Twoje pytania są tendencyjne jakbyś chciał sie pokłócić, to nie ten blog.

            czy solidarność z Polską wyklucza mnie z bycia chrześcijaninem? nie
            czy solidarność ze stworzeniami wyklucza mnie z bycia chrześcijaninem? nie rozumiem
            czy filosemityzm i antysyjonizm koliduje z byciem chrześcijanienem? filosemityzm jest pojęciem realtywnym.
            identyfikowanie się z żydowską mentalnością wyklucza mnie z bycia chrzescjaninem? również rzecz względna. Generalnie żydowska mentalność ma w pogardzie gojów (nieŻydów)
            czy dystansowanie się od religii i rytualizmu przeszkadza czy sprzyja byciu chrześcijaniniem? wg mnie sprzyja

            Tak czy owak Twój komentarz jakby miał na celu przekierowanie uwagi. Dzielisz włos na czworo.Zadajesz pytania nie nawiązujące do treści tekstu: katolicyzm a chrześcijanie biblijni.
            Jeśli chcesz dalej w tej kwestii dyskutować, to poprosze abyś napisal do mnie mail, gdyz nowi czytelnicy mogą być zdezorientowani kierunkiem tej dyskusji.

            1. „Twoje pytania są tendencyjne jakbyś chciał sie pokłócić, to nie ten blog” – wrażenie, że mrgrabas pisze w gotowosci do sporu jest nieodparte. Stosunkowo łatwo to wyczuć; taki konfrontacyjny styl, bazujący w dużej mierze właśnie na pytaniach tendencyjnych itp. chytach erystycznych, jest charakterystyczny dla śmietników w rodzaju fejsbukowych „chrześcijańskich” grup dyskusyjnych. Innym znakiem rozpoznawczym jest rażący analfabetyzm biblijny albo antyintelektualizm osób wypowiadających się. Obserwacja tychże dyskusji nieźle jednak wyostrza trzeźwość i ułatwia odszyfrowanie rzeczywistych intencji dyskutanta. Które nieraz są bardzo nieudolnie, jakby od niechcenia zawoalowane.

              To miejsce nie powinno przypominać takich grup. Lepiej więc właśnie uciąć spór w zarodku, żeby inni nie byli zgorszeni i zniechęceni.

              1. Cenne spostrzeżenia.
                JUz dawno wyleczyłem się z postrzegania wszystkich komentujących jako ludzi dobrej woli, a tym bardziej jako chrześcijan.
                Trzeba nam wiedzieć, że chrześcijan jest tak na prawdę niewielu. Znaczna część to kłótnicy biblijni dowoartościowujący się popisami wersetami. To fakt, analiza biblii budzi elitarność a więc przechodzi to w pychę, a do Słowa trzeba pokory.
                Bardzo podobała mi się rozmowa z Waszym pastorem na przyjęciu naszej siostry i mama nadzieję brata 🙂
                Kuba łączy kulturę osobistą z pokorą i zarazem pewnością tego w co wierzy.

                1. To dlatego tak się przysłuchiwałem Waszej dyskusji, którą nazwałbym modelową, wzorową 🙂 Widziałem owoce Ducha w postaci uprzejmości i cierpliwości i życzliwości – po tym widać, kto jest bratem, a kto jest (b. trafnie powiedziane) kłótnikiem realizującym swoje pragnienie zwady pod płaszczykiem dyskusji biblijnej. Chciałoby się, żeby wszyscy bracia zawsze tak ze sobą dyskutowali, jak wtedy na weselu.

        2. Prosiłem Cię o nie wpisywanie adresu www, a mimo wszystko nadal to czynisz.

        3. Prawdziwy chrześcijanin zwraca uwagę trzy razy, a potem otrzepuje proch ze swoich butów i idzie dalej, bo szatan żyje ze sporów między ludźmi. A życie nie polega na traceniu czasu na spory, a na ewangelizację 😉
          Jeśli ktoś (czysta teoria) zadaje pytanie „Dlaczego wy heretycy z piekła rodem nie czcicie Marii?” to jak dyskutować z kimś kto nie przeczytał Słowa Bożego? 🙂
          Takich pytań można mnożyć.

    2. Mrgrabas – powiedziałbym, że linią graniczną jest czystość doktrynalna, czyli zdrowa nauka biblijna bez ludzkich wymysłów i dążenie do niej. Nie podpisałbym się pod każdym z punktów wymkenionych przez Detektywa, a dotyczących spraw drugo/trzeciorzędnych lub neutralnych, ale i tak widzę siebie jako „jednego z nas”, bo nawet takie wolne elektrony jak ja przyciąga właśnie to poważne podejście do Słowa. Myślę, że to jest filtr. Różnice w opiniach i interpretacjach są i będą, ale trzeba wznieść się ponad to i działać wspólnie. Rzymian 14 jest tu tekstem kluczowym.

  2. Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. 29 Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!” Adminie gdzie tu mowa o zakazie wieprzowiny? Jak dla mnie liczy się to co jest nakazane po Chrystusie,a nie podleganie prawu mojzeszowemu.

    1. Robinie, a gdzie tu jest mowa o zakazie palenia papierosów lub o szkodliwości jedzenia słodyczy tudzież o zakazie bałwochwalstwa czy zabijania?

      1. Zdaje sie jest fragment ktory mowi o tym by nie osadzac blizniego o pojarm ktory spozywa z dziekczynieniem. Ja mysle ze kwestia diety nie ma znaczenia,ktos nawet twierdzi ze je ryby łuskowe chyba…tylko,to tez chyba z mojzeszowego

      2. Adminie watpie czy Bóg zakazuje słodyczy,ale w tym fragmencie ja widze ze odnosnie pokarmow mozna jesc wszystko oprocz uduszonego i krwi)

        1. nawet jak w ten sposób będziesz patrzył Robin, to nie możesz jeść kaszanki, bo zawiera krew a tu o to chodziło. Uduszone zawiera krew.

          1. Jeszcze wspomne ze skoro obowiazuje dieta mojzeszowa to po co ta nowa deklaracja-„postanowilismy my i Duch sw”? No,juz naprawde ok,nie poruszam juz tego)

        2. Rozmyślałbym jeszcze nad tymi słowami z Listu do Rzymian 14:21-22 (UBG), a zwłaszcza 21. w kontekście wolności do zgodnego z własną miarą wiary i z własnym sumieniem przeświadczenia i potencjalnego gorszenia tymże innych:

          „Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani żadnej rzeczy, przez którą twój brat się obraża, gorszy albo słabnie.

          Masz wiarę? Miej ją sam u siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto samego siebie nie potępia w tym, co uważa za dobre”.

          Amen. To jest wydestylowana prawda w tym temacie. Pewne przekonania lepiej zachować dla siebie, bo inni nie zrozumieją i się zgorszą. Szkoda, że wcześniej tego nie pojmowałem… Dziękuję bardzo Panu Jezusowi, że pozwolił mi wreszcie to zrozumieć.

    2. Robin, zwróć uwagę na ten werset z Listu do Tytusa 3:9 (UBG):

      „Unikaj zaś głupich dociekań, rodowodów, sporów i kłótni o prawo; są bowiem nieużyteczne i próżne”.

      1. Dokładnie. Tam gdzie czujemy, że dyskusja nam nic nie da po prostu trzeba się wyłączyć.
        Co byu to było gdyby adwentyści poszli do Zielonych wytykać im szabat, a Zieloni do AD7 wytykać brak darów Ducha i działanie bez mocy.

        1. Raz nawet Kuba mi wspomniał o analogicznym scenariuszu i nazwał takie zamierzenia – o ile mnie pamięć nie myli – cielesnymi i bezbożnymi. To nie jest dążenie do pokoju zgodnie z Rzymian 14:1, gdzie mamy: „A tego, kto jest słaby w wierze, przyjmujcie, lecz nie po to, aby sprzeczać się wokół spornych kwestii”.

        2. poza tym: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne; wszystko mi wolno, ale ja nie będę pod władzą z powodu czegoś.
          NBG – Pierwszy list do Koryntian 6 6:12

          1. Taka uwaga zupełnie na marginesie: wreszcie widzę jakiś fragment z Nowej Biblii Gdańskiej, który nie brzmi jakoś bardzo dziwacznie, jak większość…

    3. I jeszcze mi się przypomniały te dwa wersety z 1 Listu do Tymoteusza 6:4-5 (UBG), które koniecznie trzeba wziąć sobie do serca:

      „Ten jest nadęty i nic nie wie, lecz ma chorobliwą skłonność do dociekań i sporów o słowa, z których rodzą się zawiść, spory, złorzeczenia, złośliwe podejrzenia; Przewrotne spory ludzi o wypaczonym umyśle, pozbawionych prawdy, którzy uważają, że pobożność jest zyskiem cielesnym. Strońcie od takich”.

    4. Szkoda Robinie,ze zacytowałeś tylko końcowe wersety zapominając co pisze w 21 wersecie.,,Od dawna bowiem w miastach są tacy,ktorzy głoszą naukę Mojrzesza,czytając go w każdy szabat,,
      Dlatego tak ważne czytanie jest całości pisma,a nie tylko wybranych wersetów i budowania na tym.
      Robinie masz stać się taki jak Chrystus,Ty umierasz,a On wzrasta.Bóg jest cały czas ten sam,nigdy się nie zmienia.Dla Niego jak coś jest nieczyste to takie jest.
      Nie daj się zwodzić pseudo naukom niepopartym Biblią,wyrywającym z kontekstu wersety.
      Niech Ci DŚ wskaże Prawdę.

      1. Ale nie obowiazuje przeciez. System ofiarny,rozwody,oko za oko,kamienowanie

        1. Robin Naprawdę nie widzisz nic w tym, że Jezus wpędził w świnie demony? Przecież tamta sytuacja idealnie obrazuje to czym są świnie dla Boga, a na pewno nie są pokarmem.

          1. To, że kamieniowanie nie obowiązuje, to nie znaczy, że grzechy, za które zostawało się kamieniowanym teraz są dopuszczalne.

          2. Zyga,może was pogodzę.
            Po potopie Noe miał na pokładzie i czyste i nieczyste .
            I co Bóg powiedział po potopie do Noego?
            Czy kochał go mniej niż nas,tego jedynego sprawiedliwego?
            WSZYSTKO CO SIE RUSZA I ŻYJE NIECH SŁUŻY WAM ZA POKARM,niestety” odkurzacze” też.
            Wszystko znaczy WSZYSTKO chyba że uwierzymy w ewolucję,że świń czy innych nieczystych wtedy jeszcze nie było.
            A przecież ewolucji nie było.
            Poza tym Królestwo Boże to NIE POKARM I NAPÓJ ale sprawiedliwość ,pokój i radość w Duchu Św.

            1. nie wiem czy dobrze to rozumiem, ale Bóg zawsze dodawał coś do swego Prawa. Zawsze było coś więcej. Wygląda to na jak wielopiętrowy dom.
              Prawo w raju,
              Prawo przed potopem
              Prawo po potopie
              Prawo Mojżeszowe
              Prawo Jezusa

              Stąd:

              „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. 22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. ”

              ” Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”

              Stąd ta regulacja.

              Teraz my prowadzeni Duchem świętym, pomimo, że nie ma w Biblii mowy o papierosach i narkotykach wiemy, że tego używać nam nie wolno.
              Nic co Bóg zakazał do spożywania nie ejst zdrowe dla nas. Gdyby było inaczej jedlibyśmy kruki.
              Musimy wybrać, czy możemy jeść na prawdę wszystko, czy szanować świątynię Ducha świętego.

              1. Chodziło mi o tezę Zygi,że „czym są świnie dla Boga, a na pewno NIE SĄ POKARMEM”
                Po potopie mogły być pokarmem,Bóg na to pozwalał,mówiąc,że pokarmem jest WSZYSTKO co sie rusza.
                Zgadzam sie,chodzi o wybór ,nie o zakaz.
                WSZYSTKO mi wolno lecz nie wszystko buduje (mówi Paweł)- włącznie z budowaniem zdrowych komórek w ciele.

                1. Powiem pół żartem;jest -kadzenie (papierosy) i gr. farmakeja-narkotyki

            2. Janusz, Noe wprowadził na rozkaz Boga do Arki Po jednej parze zwierząt nieczystych i po siedem par czystych. Jak myślisz dlaczego tak? Ano dlatego, że zwierzęta nieczyste zostały wprowadzone w tak niewielkiej liczbie dlatego, żeby po potopie mogły się rozmnażać, a czystych było tak dużo bo oprócz rozmnażania się musiały służyć za pokarm. Jeśli Noe przed potopem mógłby jeść zwierzęta nieczyste to na pewno by się zastanawiał dlaczego Bóg mu nie rozkazał wprowadzić wszystkich zwierząt po tyle samo, ale on wiedział, że jednych jest więcej, a drugich mniej bo jedne może jeść, a drugich nie. Z tego wynka, że Bóg mówiąc wszystkie, miał na myśli tylko te, których było po siedem. Bóg kochał go tak samo jak nas i dlatego wieprzowina od początku założenia świata, aż do teraz jest zakazana. A dlaczego? Bo jest niezdrowa. Są niepodważalne dowody na to, że wieprz jest nie zdrowy, a Bóg przecież z tego powodu zabronił go jeść w trzeciej ks.Mojż. Jeśli od czasów Jezusa stałaby się dopuszczalna to Bóg sprawiłby, że mięso to jest zdrowe, ale tak nie jest. Na blogu już nie raz pojawiały się artykuły o szkodliwości tego mięsa. I na koniec, czy jedzenie zwierzęcia, które zżera śmieci było najpierw dozwolone, później zabronione, a potem znowu dozwolone ma sens? Jak napisałeś Królestwo Boże to między innymi sprawiedliwość, a jedzenie czegoś wbrew woli Bożej to bezprawie.

              1. Apostoł Paweł mówi „wszystko mi wolno” bo Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Można wybrać swoja drogę i jeść świnie ale nie liczyłbym tu na Bożą aprobatę. Można być złodziejem bo to człowiek wybiera kim jest ale nie znaczy to, że złodziej czy „świnojad” będzie zbawiony.

                1. Daj spokój człowieku z tymi „świniojadami”… Gorszysz mnie! Jeśli nie nazywam nikogo dajmy na to „sabatarianami”,
                  to wypraszam sobie wstrętne inwektywy w rodzaju ” niedzielnych świniojadów”. Każdy niech pozostanie przy swoim przekonaniu, ale niech innego sługi nie osądza. Rozmyślaj człowieku nad Rzymian 14 i niech Bóg ci da zrozumienie. Amen.

                2. Ludzie, spokojnie.
                  Mamy w życiu większe problemy.
                  Prowadzmy rzeczowe dyskusje, argumenty i bez emocji.

                3. Uniosłem się trochę, tak. Za jakiś czas to mnie nie będzie gorszyć jeśli dzięki Bogu wzrośnie moja wiara. Nie chciałem wywoływać wzburzenia. Pokój Wam!

                4. Dziękuję Zyga. Chyba jestem przeczulony na tym punkcie. Już się ogarnąłem. Nie mam Ci za złe i sam przepraszam za te nerwową reakcję. Jest pokój między nami 🙂 pozdrawiam Cię bracie w imię Jezusa!

                5. Zyga,
                  Czyli uważasz,ze jedzenie świni odbiera ZBAWIENIE?
                  Jedzenie świni NIE da mi mocy do niegrzeszenia,
                  a niejedzenie świni DA mi moc do niegrzeszenia?
                  Tak rozumiesz Ewangelię?
                  To moc Ducha Św.jeszcze potrzebna?
                  Poza tym rozmijamy sie ,bo dla mnie jeśli w Biblii jest słowo WSZYSTKO (tu :co się rusza),to znaczy WSZYSTKO ,zważywszy,że Bóg uzyłby słowa CZYSTE ,gdyby Mu było potrzebne ,a Ty powyżej udowadniałeś wieloma zdaniami,co autor miał na mysli,by udowodnić swoją tezę.
                  Tak niestety katolicy udowadniają kult Maryji:
                  matka Twoja (do Jana) oznacza jednak „wasza „matka,to Jezus miał na mysli.
                  Nie pisałbym,gdybyś nie uzależniał zbawienia od świniny,gdybyś złodzieja nie postawił na równi ze świniojadem,
                  (Twój cyt.nie znaczy to, że złodziej czy „świnojad” będzie zbawiony)
                  bo wówczas wierzymy w inną ewangelię,a to już sprawa najpoważniejsza na swiecie.
                  Nie wiem,czy adminie,Piotrze to puścisz.
                  Moze tak,ojcu chrzestnemu sie ponoć nie odmawia.

                6. A ja dołożę jeszcze pytanie do Zygi.
                  W 1 Kor mamy grzechy ,za które należy
                  WYKLUCZYĆ,jeśli sie nie chce od nich odwrócić:
                  Czy są tam wymienieni :świniojady” ?
                  NIE.
                  1Kor 5.11
                  11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest :
                  rozpustnikiem,
                  chciwcem,
                  bałwochwalcą,
                  oszczercą,(lżącym)
                  pijakiem lub
                  zdziercą.
                  Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do POSIŁKU.
                  Spójrz,z jakiego powodu nie siadać do wspólnego posiłku z grzesznikiem .
                  Z powodu wieprza?
                  NIE!
                  A kto pójdzie do jeziora ognia/
                  Swiniojady?
                  NIE
                  Sprawdż sam.
                  Obj21.8
                  A dla
                  tchórzów,
                  niewiernych,
                  obmierzłych,
                  zabójców,
                  rozpustników,
                  guślarzy,
                  bałwochwalców
                  i wszelkich kłamców
                  :
                  udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką.
                  To jest śmierć druga».

                  Albo czy Królestwa Bożego nie odziedziczą świniojady?
                  NIE.
                  Ga 5.19
                  Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała:
                  nierząd, nieczystość, wyuzdanie,
                  20 uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść,
                  spór, zawiść, wzburzenie,
                  niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, 21 zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne.
                  Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

                  Moim grzechem byłoby zjedzenie wieprzowiny przy Tobie,bo sie zgorszysz (na tym etapie),sama natomiast jedząc nie grzeszę,co ci wykazałam wersetami.

                  Ga 2.12
                  12 Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba,Piotr brał udział w POSIŁKACH z tymi, którzy pochodzili z POGAŃSTWA ((BT)
                  Zyga,
                  Naprawdę myslisz,ze Piotr nosił ze sobą pojemniczek z innym jedzeniem,z czystym ,gdy jadał z poganami?

                  Paweł posłany do pogan,nosił ze sobą stale jedzonko koszerne przemierzając kilometry ?
                  U pogan nigdy nie mógł wspólnie zjeśc?
                  Po to Bóg oczyścił,by jedzenie nie było przeszkodą w głoszeniu ewangelii,a w tamtej kulturze wspólny posiłek był niezwykle ważny.
                  Przeanalizuj wersety,bo wiesz,że PRAWDA uwalnia,Boża prawda,nie moja i zrewiduj swój pogląd,czy aby na pewno:
                  „NIE znaczy to, że złodziej czy „świnojad” będziE ZBAWIONY.”

                1. Przepraszam jacku, nie miałem pojęcia, że aż tak cię to dotknie.

                2. I przepraszam, że napisałem Twoje imię z małej litery

                3. Artur S. (detmold)

                  Co tu sie dzieje? Troche opanowania ludzie. Status slugi Pana Jezusa Chrystusa zobowiazuje 🙂 .

                4. Janusz, Ewangelię rozumiem tak, że nie robię tego co Bóg zabronił. Jasne, że moc Ducha Św potrzebna, Duch Św przekonuje nas żebyśmy nie robili rzeczy, na które Bóg nie zezwolił. Złodzieja stawiam na równi z osobą jedzącą świnię w tym sensie, że oboje robią coś wbrew woli Boga. Wracając do Księgi Rodzaju to piszesz, że naciągam wersety żeby udowodnić swoją tezę ale tak nie jest. W ósmym rozdziale w 20-stym wersecie już po wyjściu z arki Noe zbudował Panu ołtarz i złożył w ofierze z każdego czystego bydła i ptactwa. Zauważ, że było już już po potopie. Jeśli Bóg zażyczył sobie ofiar tylko z czystych to chyba tym bardziej chciał aby ludzie też jedli tylko czyste. Jeżeli ofiary dla Pana były ze zwierząt czystych to znaczy, że podział był zawsze. Zakaz jedzenia wieprzowiny i innych obowiązywał zawsze, a zakaz w trzeciej. mojż był tylko oficjalnym potwierdzeniem. Jeśli zakaz był od zawsze to WSZYSTKO było rozumiane jako czyste. Z kolei jeśli czyta się tylko powierzchownie to wychodzi wniosek, że Bóg przeczy samemu sobie i najpierw pozwala, a potem z dnia na dzień zabrania.

                5. Kesja, Przyznaję, że zrobiłem błąd używając słowa „świniojad”. Jeszcze raz przepraszam wszystkich, których to obraziło.
                  We fragmentach, które wymieniłaś nie ma np. łamania piątego przykazania i co w związku z tym? To, ze czegoś nie ma w jednym fragmencie to jeszcze o niczym nie świadczy. Czy to sprawiedliwe, że kiedyś była śmierć za zjedzenie wieprza a teraz nic? Kiedy apostołowie chodzili do pogan to nie skupiali się w pierwszej kolejności na tym co oni jedzą ale z czasem na pewno wprowadzali wszystkie zasady, których nauczył ich Jezus, a on wieprzowiny nie jadł. Nie wierzę, że Piotr, którego usta nigdy nie ruszały nieczystego jadł później wieprzowinę. Może i posiłek w ich kulturze był ważny ale chrześcijanie nie walczą o względy dla obcych kultur. W jaki sposób Bóg „oczyścił” wieprzowinę? Który lekarz powie, że wieprzowina jest zdrowa? Uważam, że człowiek znający Biblię jedzący wieprzowinę nie będzie zbawiony bo grzeszy przeciw słowu Boga. Ale ja nie napisałem tego wszystkiego żeby straszyć piekłem, namawiać bądź przekonywać, wyraziłem tylko swoje zdanie. Proponuję zakończyć dyskusję bo jak widać i tak nie przyniesie ona żadnych owoców. Pozdrawiam w Jezusie Chrystusie.

                6. Nie możemy wyzywać siebie wzajemnie tylko dlatego, że mamy inne przekonania w sprawach niezwiązanych bezpośrednio ze zbawieniem. To hołduje diabłu, a nas dzieli, co Duch mi bardzo dobitnie ukazał, i za co pokutowałem, bo sam nie byłem bez winy w tej kwestii. Raz jeszcze Zyga dziękuję Ci za szczere przeprosiny. To dobry owoc. I też myślę, że lepiej zamknąć ten wątek, by ktoś nie poczuł się zgorszony. Musimy unikać gorszenia innych jak ognia.

  3. Artur S. (detmold)

    Na zwiedzionych bliźnich ręki nie podnosić, braci i siostry w wierze w Jezusa Chrystusa w potrzebie nie zostawiać, walczyć zawzięcie z duchowym złem i jego pachołkami, dotrzymywać wierności słowom Pana Boga niezależnie od okoliczności. To powinny, ba, muszą być nasze zasady.

  4. Artur S. (detmold)

    I jeszcze jedno. Powinniśmy za wszelką cenę unikać tzw. „linczu na blogu” czyli przesadnej krytyki ( pozbawionej ewangelicznej miłości ), a nawet nabijania się ( rzecz absolutnie niedopuszczalna ) w stosunku do błądzących braci/sióstr-zwiedzionych bliźnich ( zdarzyło się to niestety parę razy w stosunku do różnych osób… ).

  5. FINLANDIA FINOWIE O IMIGRANTACH MOCNE SŁOWA

  6. Polecam wam kochani obejrzenie poniższego filmu, nawiązując do słów admina odnośnie „żywności” i nie tylko.

  7. Mgrabas – Admin ma rację zawieszając Twoje wypowiedzi w próżni.
    Osobiście poproszę o kliknięcie opcji „zablokować na stałe!” – mamy taką??? 🙂
    Kilka lat śledzę wpisy Detektywa i nie pamiętam kiedy ostatnio czytając komentarze takie jak Twoje,pomyślałam,że jesteś (przepraszam za określenie,ale to była pierwsza myśl moja i do tego trafna) podstawionym pajacem , który z całą pewnością zerwał się z pogańskiej choinki , po to tylko by odstraszać każdego,kto szuka drogi do Boga.
    Takie dygresje zupełnie tu nie pasują.
    Nie pasujesz też Ty…
    Razi po oczach… a ja przeczulona na to jestem!
    😉
    pozdrawiam serdecznie całą resztę!
    p.s.
    może mało piszę, za to sporo widzę na to moje oko,które widzieć (wg lekarzy medycyny akademickiej) nie powinno ;)))))

    1. Mgrabas urwał się z radtrapowej choinki 👅

  8. Zyga,
    nie podałam ci 1 ale KILKA miejsc,WIĘC NIE MOZNA TEGO PODWAŻYC.
    Nie ma wykluczenia ze wspólnoty za wieprzowinę.NIE MA.
    Jaśniejsze nie może być.

    1 Kor 5.11 jest tak wyrażny,ze nie można go niczym podmienić,żadną inną teologią.
    Konkretne rzeczy .
    Nie obraziłam sie za swiniojada,użyłeś skrótu myslowego.
    Wazne,by szukac PRAWDY,a nie obrażac sie za niefortunne sformułowania w ferworze dyskusji,mówiliśmy o problemie,to nie były wycieczki osobiste,więc nie widzę problemu.
    Dyskusja to nie zawsze gładkie słówka.
    Myslisz,ze mozna umrzeć z głodu patrząc z rodziną na schabowego,gdy nic innego do jedzenia nie byłoby?
    Pan Bóg chciałby sie uwielbic taką smiercią?
    Nie biegam za wieprzowiną ale wiem,że mogę ją zjeść na chwałę Pana z dziekczynieniem ,z miłości do Niego.
    Ty jej nie zjesz też na chwałę Pana.
    Pozostaje nam jeszcze miłosc do siebie wzajemnie .
    Ok.dyskusja zakończona zgodnie z zyczeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: