Niedawno widziałem taką oto reklamę:

 


Jest to bardzo kuriozalna sytuacja, gdyż sami katolicy mogą uznać to za profanację i bluźnierstwo, choć sami przy byle zdziwieniu wołają “o matko boska”.

Ta profanacja nikomu nie przeszkadza, a może nawet przechodniów. To taka niekonsekwencja wiary. Pozostaje pytanie retoryczne, czy wg katolików podlega to także pod przykazanie: nie będziesz wzywał imienia Boga nadaremnie.