Kilkakrotnie modliliśmy się o chorą na raka Renię. Teraz Renia dziękuje wszystkim, którzy wstawiali się u Boga za nią:

 

Witaj Piotrze! Za pośrednictwem Twojego bloga, chciałam serdecznie podziękować braciom i siostrom, za modlitwy do naszego Pana w mojej intencji. To ogromny cud mieć tak wielką rodzinę. Braci i siostry rozproszonych po całym świecie, których człowiek nigdy by nie spotkał gdyby nie Jezus. Wielokrotnie dziękowałam Bogu za Was, prosząc aby Was wszystkich błogosławił. Ja właśnie zakończyłam chemioterapię, odstąpiono od ostatniego cyklu, nie był już potrzeby. Szczerze ufam Panu i wierzę, że choroba ta już nie powróci, że to właśnie On mnie uzdrowił. Gdyby nie fakt, że na mojej głowie dopiero zaczynają pojawiać się włosy, nikt by nawet nie pomyślał, że ostatnie pół roku zmagałam się chorobą. Przeszłam kolejny etap próby w moim życiu, ta próba była pierwsza od kiedy chodzę z Panem. Bycie chrześcijaninem nie daje nam gwarancji, że nic złego nie może się nam stać, ale kiedy oczy patrzą na Jezusa, nawet po wodzie można przejść. Amen Bądźcie błogosławieni.