W Norwegii powstaje pierwsza książka o porno dla dzieci.

Porno w sieci ogląda 9 na 10 chłopców i 3 na 10 dziewczynek – pokazują badania. Dlatego dzieci potrzebują książki na ten temat – uważa Gro Dahle, jedna z najbardziej znanych norweskich pisarek. Właśnie kończy pierwszą taką książkę.

Zły człowiek, jedna z poprzednich książek, pokazała przemoc domową oczami dziecka Dramatyczne ilustracje i szczery język opowieści sprawiły, że norweskie Ministerstwo Kultury uznało ją za dziecięcą książkę roku. Dahle pisze wyraziście i ciekawie, co niektórzy rodzice przyjmuję z entuzjazmem, ale są też tacy, którzy wolą dzieciom nie pokazywać jej książek.

źródło: http://infostavanger.pl

 

Wydaje się to szczytny i uzasadniony cel, ale tylko tak wydaje się socjalistom z Norwegii..

Równie dobrze można napisać książkę dla dzieci o tym, jak nie gwałcić lub jak nie cudzołożyć.

Problem powinien być inaczej postawiony. Otóż dzieci powinny być edukowane biblijnie tak, aby nie miały problemów w życiu dorosłym. Działanie tej pisarki jest tym samym co działanie polityków lewicy, czyli w Polsce całego sejmu: najpierw tworzymy problem, a następnie go rozwiązujemy.

Biblia naucza inaczej: trzymaj się Prawa Bożego, a będziesz miał dobre życie.

Inna sprawa to kto powinien na siebie wziąć wychowanie, rodzice czy państwo. Kraje skandynawskie już wmówiły rodzicom, kto jest właścicielem dzieci i bynajmniej nie rodzice o czym świadczy akcja Rutkowskiego: