” Kiedy Jezus przebywał w Betanii w domu Szymona Trędowatego,(7) podeszła do Niego niewiasta z alabastrowym słoikiem kosztownego olejku i wylała Mu na głowę. (8) Uczniowie ujrzawszy to oburzali, się mówiąc: – Po co to marnotrawstwo? (9) Przecież można to było drogo sprzedać i rozdać pieniądze ubogim. (10) Widząc to Jezus odezwał się do nich: – Dlaczego sprawiacie przykrość tej niewieście? Przecież spełniła dla Mnie dobry uczynek. (11) Bo ubogich macie zawsze wśród siebie, ale Mnie nie zawsze macie. (12) Ona zaś, skropiwszy tym olejkiem moje ciało, oddała Mi ostatnią posługę.” Mateusza 26

 

Mottem Jezusa nie była mądrość pt “pieniądze szczęścia nie dają”. To katolicki obraz, w którym masy mają być biedne, a hierarchowie nieprzyzwoicie bogaci.

Nigdzie w biblii nie ma mowy o Jezusa ubóstwie. Jest za to mowa o tym, jak to trzech mędrców przyniosło mu złoto, mirrę i kadzidło. Sam Zbawiciel uprawiał zawód dobrze płatny, porównywalny do dzisiejszego zawodu architekta. Nie było to zajęcie adekwatne do zawodu stolarza:

 

“Cieśla – zawód związany z obróbką drewna, który polega na wykonywaniu elementów konstrukcji, części wyposażenia oraz detali z drewna, trwale związanych z obiektem działania (budynek, budowla, okręt).

Niejednokrotnie zawody cieśli oraz stolarza są mylone. Cieśla – w odróżnieniu od stolarza czy meblarza – zajmuje się wykonywaniem konstrukcji wieńcowej (zrębu) budynku, więźby dachowej, a stolarz budowlany podłogi, drzwi, okna[1]. W pracy wykorzystuje zestaw narzędzi ciesielskich, wykonując w przygotowanym materiale odpowiednie połączenia. Zwykle do prac ciesielskich niezbędna jest znajomość czytania rysunków technicznych.”

 

W Polsce ludzie brzydzą się ludźmi bogatymi, ale tak na prawdę bardzo chętnie przyjęli by od nich pomoc i przyjmują w postaci socjalu, który płynie z podatków ludzi więcej zarabiających.

Wsparcie na tym blogu otrzymuje nie od ludzi biednych, ale od średnio zamożnych, za co przy okazji serdecznie dziękuję wszystkim w imię Jezusa.

 

Dlaczego więc Pan Jezus powiedział o większej szansy na przejście wielbłąda przez ucho od igły, aniżeli przedostaniu się bogatego do królestwa niebios?

Dlaczego Pan Jezus prowadził życie ubogiego wędrowca?

Chciał On zwrócić uwagę ludzi na biedne wdowy, żebraków, ale i na to, że przyszedł do ludzi uciskanych. Jezus nie chciał biedy, chorób, zniewoleń. On przyszedł zniszczyć dzieła diabła.

Pan Jezus tuż przed śmiercią był w drogiej szacie:

 

“Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty. […] Wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: «Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć». Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili żołnierze”

 

Wynika z tego, że nie musimy chodzić w worach pokutnych, ale godnie reprezentować Jezusa na co dzień.

Otrzymaliśmy katolicki obraz Jezusa promującego biedę, by zniewolić wiernych wyrzekających się dóbr dla hierarchów kościoła, kiedy Bóg ma swoich ludzi w każdym zawodzie. Wśród prawników, lekarzy, urzędników. Mateusz celnik, Łukasz lekarz.

Kiedy w Polsce zamożność wśród chrześcijan jest wstydliwa, w protestanckich USA wstydliwy jest brak zamożność równoznaczny z brakiem Bożego błogosławieństwa. Pieniądz nie jest zły, ale miłość do pieniędzy jest zła.

Wszystko ma swoją cenę i cenę również miało nasze zbawienie – śmierć Jezusa na krzyżu.