Chciałbym na samym początku tego tekstu, zanim przejdę do meritum, uświadomić co niektórym, iż to co czasem prezentuje w tego typu tekstach nie czyni Cię chrześcijaninem. To że wiesz sporo o świętach easter, sol in victus, nie oznacza, że jesteś wyznawcą Jezusa. Natomiast jeśli wiesz o tym wszystkim i chodzisz na Sylwestra, masz w domu choinkę czyni Cię poganinem. Jeśli udajesz wiarę opartą na krytyce kościoła Babilonu, a żyjesz w grzechu czyni Cię to również poganinem. Wiedza nie zbawia. Nic ci z tych poniższych informacji, jeśli swego życia nie oddasz Jezusowi. Będziesz tylko mógł się popisać wiedzą, jak to odstępczy kościół Rzymu robi ludzi w konia.

 

 

 

 

Przechodzim do rzeczy (tym razem celowa literówka 🙂 ).

 

Otóż musimy sobie uświadomić jedno: szatan w czasach obecnych nie mówi jawnie “czcijcie mnie”. Ma od tego kościół rzymski. On musiał się dostosować do zmiany polityki samego Boga. Izrael, jednorodny lud Boga zniknął z mapy ziemi. W V wieku cesarstwo rzymskie przejęło chrześcijaństwo pierwotne. Pod płaszczykiem wyznawania jedynego Boga pozostały wierzenia pogańskie. Dokonano synkretyzmu jakiego dokonuje teraz ekumenia pod przewodnictwem pana Bergoglio Jezuity. Kult bogów Rzymu, panteon zamieniono na kult świętych. Już nie czci się oficjalnie Wenus (Gwiazdę poranną), ale rzekomą Marię.

Kiedyś oficjalnie czczono Astarte i Molocha. Teraz mamy dwa ośrodki religii: ezoteryczną i egzoteryczną.

W strefie ezoterycznej dokonuje się rytuałów okultystycznych. Masy ze strefy egzoterycznej ufają temu, że ich wiara jest od Boga Ojca, z tym że wszelkie dogmaty kościoła do którego chodzą, nie mają potwierdzenia u źródła, czyli w samej Biblii, która sama jest niemile widziana.

Ażeby uzmysłowić Wam jak to działa przedstawię historię zamiany kultów na przykładzie ofiar w Guadalupe. Aztekowie z tej miejscowości ofiarowywali swym bożkom (demonom) ok 50 tysięcy ofiar rocznie. Kiedy dotarł tam katolicyzm, zamieniono system ofiar  z cielesnych na duchowe. Gualdalupe zawsze była demonicznym miejscem i takim pozostała. Obecnie jest to bardzo znane miejsce kultu tzw Matki bożej z Gualdalupe. Obraz owej królowej niebios  określany jest mianem “nieustającego cudu” z racji przekonania, że indiańskie płótno z agawy, na którym powstał obraz, jest w stanie przetrwać najwyżej 20 lat. Po tym czasie ulega biodegradacji. Natomiast obraz pochodzi co najmniej z 1556. Jak widzimy moce demoniczne maja wpływ na materię, wbrew drwinom pewnego blogera, czytającego moją analizę  filmu Transformers.

Przy tej okazji warto dodać ku pokrzepieniu, że jeśli moce demoniczne mają wpływ na materię, to ile bardziej Bóg Ojciec ma wpływ na naprawę człowieka narządów? Zastanówcie się nad tym, kiedy będziecie się kiedyś modlić z brakiem przekonania i wiary, gdyż faktycznie czasem powątpiewamy w nasze modlitwy. Modlimy się, ale gdzieś nie do końca jesteśmy przekonani, że Bóg Ojciec Wszechwładca może zmienić materie. Prędzej wierzymy, że uzdrowi nasze relacje z innymi.

 

Jedziem dalej 🙂

25 grudnia było od starożytnego Rzymu święto Sol Invictus – święto niezwyciężonego słońca. Zamieniono je na narodziny Boga, tzw Boże Narodzenie. Popatrzmy, nie Narodzenie Jezusa, ale Boże narodzenie. Dlaczego? Dlatego, aby czczono nie Jezusa a innego….boga i tak się dzieje. Powiedzcie tylko podczas spotkań świątecznych o Jezusie, a wszystkich wprawicie w zażenowanie i konsternacje.

W Egipcie obchodzono wówczas Kronia – narodziny greckiego Kronosa. Nie mylić z chusteczką donosa 🙂

 

 

Tak tez jest i 6 stycznia, kiedy  przypadało święto Janusa (stąd nazwa miesiąca January) patrona nowego czasu, identycznie jak mitrejski Zervan (Aion) klucznika. W Aleksandrii właśnie wtedy obchodzono święto Aiona, bohatera gier komputerowych dla dzieci i zarazem upadłego anioła  🙁

Diabeł nie próżnował po śmierci Jezusa. Wiedział jaki wielką chwałą otoczony będzie Jezus i w Egipcie pojawiło się Święto Bożego Narodzenia obchodzone w Pierwszym Peretcie w dniu 6 stycznia, dokładnie jedenastego dnia Tybi – dniu urodzin boga Słońca Ajona – patrona misteriów mitraistycznych czy Ozyrysa boga śmierci i odrodzonego życia.

Tak więc, 25 grudnia było święto Sol Invictus dla katolików, a 6 stycznia  dla prawosławia święto Aiona. Święto Aiona, w które to przymusowo wszyscy Polacy muszą mieć dzień wolny.

Podsumujmy.

6 stycznia mamy oficjalnie posługując się wiedzą egzoteryczną:

  • Święto Trzech Króli, a także Objawienia Pańskiego.
  • Prawosławie ma dziś wigilię Bożego Narodzenia.

 

Ezoterycznie tego dnia jest:

 

  • przesilenie zimowe
  • święto Aiona, Janusa

 

 

Nasi przodkowie również czcili demony. 6 stycznia odbywało się zawsze u Słowian wschodnich Godowe Święto, zwane Szczodrymi Godami. 

 

(Hody[1], kasz. Gòdë, śl. Gody, ros.Коляда́) – w tradycji słowiańskiej święto upamiętniające przesilenie zimowe, poprzedzone Szczodrym Wieczorem[2][3][4]. Zwycięstwo światła nad ciemnością symbolizuje czas, w którym zaczyna przybywać dnia, a nocy ubywać – tym samym przynosząc ludziom nadzieję, optymizm oraz radość.

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to_Godowe

 

Jakie były obyczaje tego święta?

 

 

Echem tego zwyczaju pozostało dodatkowe nakrycie dla duchów przodków przy wigilijnym stole[3][4]. W części regionów (głównie na Śląsku) w okresie tym praktykowano zwyczaj stawiania w kącie izby pierwszego zżętego snopa żyta zwanego diduchem. Był on zazwyczaj dekorowany suszonymi owocami (najczęściej jabłkami) oraz orzechami, zaś po święcie pieczołowicie przechowywany aż do wiosny. To właśnie z nasion pochodzących z kłosów tegoż snopa należało bowiem rozpocząć przyszłoroczny siew[8]. W innych regionach, szczególnie w południowej Polsce (na Podhalu, Pogórzu, Ziemi Sądeckiej i Krakowskiej oraz także na Śląsku) dekorowano tzw. Podłaźniczkę – gałąź jodły, świerku lub sosny podwieszaną pod sufitem, nad drzwiami lub oknem[9]. Na przełomie XVIII i XIX wieku tradycje te niemal całkowicie zastąpił przybyły z Niemiec zwyczaj dekorowania choinki (która to ostatecznie, stała się niejako symbolem innego święta jakim jest chrześcijańskie Boże Narodzenie).

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to_Godowe

 

Dydek
Pomniejszy demon z wierzeń prasłowiańskich. Dydków było wiele, ale każdy pełnił inną funkcję i miał swoje imię. Dydki pomagały Peklencowi, były jego rycerstwem, wojennym zastępem.

 

Dziś wypisuje się kredą k+m+b, ale czy ktoś wie dlaczego tak się robi i jaka jest tego geneza?

Kredą wyganiano złe duchy:

 

“Złe (albo niezadowolone) duchy domowe były bardzo kłopotliwe: prześladowały zwierzęta, koniom np. zaplatając z grzyw warkoczyki. Dlatego np. w Rzeszowskiem wplatano w nie święconą kredę i czerwone gałganki. Najgorsze były demony. Wśród nich: strzygi, gniotki, gnieciuchy, biże i nocnice. Domownicy zabezpieczali się przed nimi rytualnymi obrządkami, stosowali zaklęcia, zamawiania, odczyniania”

http://okulta.pl/poganstwo/item/328-demony-s%C5%82owian

 

Zabobonem, a nie imieniem Jezus wyganiano złe duchy, czyli tak naprawdę je zapraszano aby je OBŁASKAWIĆ.

 

Reasumując, cokolwiek byście świętowali w katolicyzmie, to zawsze ma to drugie podłoże, nie Boże podłoże….

 

 

 

 

 

Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich