” Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, (23) łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu. ” Galacjan 5.22

 

Owoce Ducha świętego to test na chrześcijaństwo. Jeśli chcecie się dowiedzieć czy ktoś jest naprawdę chrześcijaninem, to sprawdzamy to poprzez te właśnie kryteria. Czyli, nie ma w Tobie miłości? nie jesteś chrześcijaninem, bo nie masz Ducha Świętego dającego taki owoc.

Wiele mówi się o owocach, ale nie spotkałem się przy omawianiu tego wersu z rozwinięciem tematu Prawa.

Tym razem chciałbym zająć się nie samymi owocami, ale końcem cytatu. Kiedy nie ma zakonu wobec nas? Co to jest za zakon tak w ogóle.

 

W całym Liście Pawła do Galacjan, łaska zbawiająca- dar Boży- przeciwstawiona jest Prawu Mojżeszowemu, które nie zbawia.

 

To oznacza, że nie podlegamy Prawo Mojżeszowemu. Natomiast Prawo Boga nadal nas obowiązuje. Jest to ciężki temat i wymaga dłuższej analizy.

 

2 Oto ja, Paweł, powiadam wam: Jeśli się dacie obrzezać, Chrystus wam nic nie pomoże.
3 A oświadczam raz jeszcze każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać, że powinien cały zakon wypełnić.
4 Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski.

 

Kluczem jest to zdanie:

 

Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski.

 

Jeśli w zakonie szukasz usprawiedliwienia nie w łasce, to musisz przestrzegać zakonu, ofiarowywać kozła za grzechy i obrzezać się. Podkreślam, bo tak jak wczoraj nie zrozumiano mojego tekstu o wierze tak i tutaj może ktoś nie zrozumieć: szukanie w zakonie usprawiedliwienia jest odłączeniem od Chrystusa. Jeszcze raz: usprawiedliwienie w zakonie. Powtarzam to, ponieważ mam świadomość, iż czytają mnie ludzie cieleśni, nie duchowi, którzy intelektem chcą poznać Boga.

Wydawanie owoców dla Boga;

 

 Przeto, bracia moi, i wy umarliście dla zakonu przez ciało Chrystusowe, by należeć do innego, do tego, który został wzbudzony z martwych, abyśmy owoc wydawali dla Boga (Rzymian 7:4)

Wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek.”

 

Jednakże Prawo Boga nadal nas obowiązuje:

 

 

Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.” Mt 5:19

 

Jak widać mam szansę być wielkim w Królestwie Niebieskim 🙂

 

Osoby, które błądzą nie potrafią rozróżnić Prawa Boga, od Prawa Mojżeszowego. Temat jest ciężki. Dodam jeszcze tylko tyle, że przed Mojżeszem również było Prawo, bo gdyby nie było, to Bóg nie zatopiłby wodami potopu ziemi. Przed potopem, po Mojżeszu i po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa ludzie: zabijali, gniewali się, cudzołożyli, uprawiali bałwochwalstwo, nie mieli wstrzemięźliwości w jedzeniu, upijali …Grzech jest bezprawiem:

 

“Każdy, kto grzeszy, dopuszcza się bezprawia, ponieważ grzech jest bezprawiem. (1 List Jana 3:4″

 

Chyba przedszkolak powinien to zrozumieć. Jeśli grzech jest bezprawiem, to znaczy że stanie w opozycji do Prawa jest grzechem.

Teraz pójdę dalej, co zapewne nie wszyscy zrozumieją. Nie piszę w ten sposób dlatego, aby okazać swoją wyższość, gdyż sam się uczę Biblii, ale dlatego, ponieważ mamy wszyscy różne poznanie. Z jednej strony biblijnych intelektualistów nienarodzonych na nowo, a z drugiej luzaków pomiatających łaską i deptających krew Jezusa.

Przykład osoby, która nie wydaje owoców Ducha Świętego,  a uważa się za wierzącą. Czytelnik Robin napisał wczoraj taki komentarz, którego nie opublikowałem:

 

“Jakby admin udostepnil moje wyjasnienie to by było, nie ma slow na tego goscia,wypierdalam stąd,admin bujaj sie”

 

Dzień wcześniej Robin powiedział w ripoście na mój wpis o ważności Prawa tak: że wystarczy kochać Boga i bliźniego.  Oto jak kocha Boga i bliźniego.

Tacy ludzie uważają się za wierzących. Tak jak jeden z takiej grupy innemu blogerowi napisał; jesteś debilem. Oczywiście ma całą gamę wytłumaczeń na takie swoje zachowanie. To jest faryzeizm.

 

Robin jest katolikiem żyjącym z łaski. Czy ma owoce Ducha Świętego? Nie. Jak to się ma do cytatu z Galacjan 5? Ano tak, że podlega Prawu grzechu i śmierci. Odpowiada za to przed Bogiem i poniesie kiedyś karę, ponieważ nie jest oczyszczony krwią Jezusa. Ludzie zastanawiają się skąd w życiu jest tyle nieszcześć. Są one spowodowane  życiem podlegającym Zakonowi, ale nie Mojżeszowemu, tylko zakonowi grzechu i śmierci, o którym również wspomina Paweł.. Tak jak często powtarzam, jak to jest z kierowcami łamiącymi przepisy ruchu drogowego zawarte w kodeksie. Łamiesz przepisy? jest kara. Chrześcijanin nie łamie przepisów/przykazań Boga z miłości do Boga i ludzi.

Osoby z przykładów nie oddali się Jezusowi, bo gdyby się oddali nigdy by tak nie powiedzieli, a jeśli by nawet powiedzieli, to przeprosiliby zarówno ofiarę swych prześladowań  jak i jak najszybciej Boga.

Problem w tym, że niby chrześcijanie uprawiają intelektualizm biblijny, a wzrostu duchowego i porzucenia swych pożądliwości w nich niema. Jest tylko erudycja.

 

Reasumując: jeśli nie wykazujesz owoców Ducha, jesteś pod zakonem grzechu.