Dla mnie ten dzień jest okazją do zamanifestowania swojej wiary. Czy z trudem musiałem zrezygnować z zabawy tzw sylwestrowej? Nie. Źle bym się czuł idąc na takową. Stara natura mówi “popatrz inni się bawią a ty”. Nowa mówi “czy na prawdę jest tak fajnie opić się i o północy złożyć życzenia pozbawione mocy?”

Wszyscy umawiają się, że tego jednego dnia o północy pod wpływem bąbelków złożą sobie życzenia, bo jakiś degenerat duchowy  1000 lat temu poprosił wróżkę Sybillę, aby przepowiedziała przyszłość co do roku 1000 i ta zdemonizowana wiedźma powiedziała, że będzie koniec świata, a końca świata nie było jednak. Od tamtej pory wszyscy opijają się ostatniego dnia grudnia i ma to im pomóc w lepszym życiu 😀

Od tamtego czasu cały świat bierze w tym udział. W tym matrixie.

Jednakże, ktoś kto chce poznać Boga, nie będzie bral w tym udziału i tak samo uczyniłby każdy reformator za czasów Lutra.

 

Nie jest tu istotne jak bawią się przeciętniacy. Ważnym jest postawa władz polityczno-religijnych.

Pierwsze wnioski:

 

  1. W Dubaju już z wielkim hukiem świętowano tzw Sylwestra. Boki można zrywać 😀 Miasto muzułmańskie świętuje święto rzymsko-katolickie 🙂 Jest to dowód na potęgę Rzymu, ale o tym jutro.
  2. Relacja z Watykanu. Telewizja Polska  wspomniała o życzeniach noworocznych
  3. Duda prezydent wspominał o trosce za najmniejszych. Szkoda, że podpisał ustawę szcepionkową zmuszającą rodziców do zaszczepienia dzieci przeciw pneumokokom. Jakie są są skutki tych szczepień wiemy.
  4.  W Zakopanem na telebimach jakieś demoniczne maski

 

 

Jedna moja konkluzja. Ciekawe gdyby oglosić święto ustanowione przez Boga. Ile osób przyjechałoby świętować? Czy te same osoby co na rzymskie święto Sylwestra. Dajmy na to święto namiotów.

Na której imprezie śpiewają o Bogu? Na której dziękują Bogu za miniony rok?

Michał Szpak na Sylwestrze z dwójką ubrany na czarno i w miejscu gdzie powinna być mucha ma gwiazdę Ramfana czyli heksagram. Wiadomo skąd sukces..

Po północy. Gdzie w życzeniach jest Bóg? Słyszałem wiele życzeń, ale gdzie jest Jezus? Czy ktoś jeszcze potrzebuje Boga w tym świecie? Czy tylko życzenia od Dody, burmistrza Zakopanego, Maryli Rodowicz itd?