Jak to w internecie bywa jest demokracja i każdy ma rację. Blog prowadzę już 4 lata. W styczniu będzie piąty rok. Tak naprawdę w grudniu są urodziny tej strony :-).

Pisałem około miesiąca temu, że zawężam bramę i to powoli czynię, a ostatnie ataki na moja osobę  dały mi wiele do myślenia. Wbrew moim oczekiwaniom czytelników nie tracę.

Po pierwsze głównie dla mojego spokoju nie będę publikował komentarzy niezgodnych z linią tego bloga. Internet jest tak szerokim spektrum nurtów religijnych, że każdy może sobie znaleźć jakiś punkt odniesienia na setkach innych stron.

Jednak tak się składa, że osoby które mnie negują, są moimi stałymi czytelnikami. Ot taka obłuda, ale i dowód na to, że działam z mocą Bożą, ponieważ liczba ataków jest adekwatna do mocy Bożej.

 

“aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.” 1 Kor 2

 

To tutaj dzięki łasce Bożej i Bożym  ludziom, tworzymy wirtualny zbór. Jestem za niego odpowiedzialny. Dano mi prowadzić tę stronę na Chwałę Boga i nie jest ona dla wszystkich. Ja nie tworzę ekumenii, ani kościoła powszechnego (katolickiego).

Po czterech latach moje poglądy na wiarę się jeszcze bardziej krystalizują i to w wyniku zarówno doświadczeń osobistych,  jak i poznawania Boga.

 

Z dwie osoby ze względu na moje obchodzenie szabatu zarzuciły mi judaizm i sabatarianizm. Prawda jest jednak taka, że to moi oponenci obchodzą święto ustanowione przez kościół rzymski, a nie ja. Ci oponenci, którzy tak bardzo krytykują kościół Rzymu świętują święto ustanowione przez kościół Rzymu. Ten kościół, który sam twierdzi, że niedziela jest pierwszym dniem tygodnia :-).

Raz jestem Żydem, a raz adwentystą. W sumie uprzejmie proszę o znalezienie moich korzeni w Izraelu, bo chętnie bym odwiedził swoją rzekoma rodzinę. Zawsze to noclegi i jedzenie gratis. 🙂 ubolewam, bo nie byłem w Izraelu. Ludzie Ci w swej niewiedzy już nie wiedzą jak mnie zaklasyfikować. Jakoś by chcieli,, ale nie mogą. Ostatnio dowiedziałem się, że propaguję nurt strony 119 minister. Rozbawiło mnie to :-). Jeśli podkreślę rolę Ducha Świętego, to będę zapewne zielonoswiątkowcem :D.

Wrzucam materiały z różnych kierunków biblijnych. Czasem Veitha adwentystę, czasem Wilkersona zielonoświątkowca, czasem Washera baptystę i Zaca poza denominacjami.

 

Ludzie świętujący szabat są w zdecydowanej mniejszości, a więc wbrew światu.

Wiele mówi się o świecie, o muzyce, okultyzmie, ale cały świat świętuje Sunday – dzień Słońca. Tak wiem, ustanowiony przez satanistów. Tak samo jak Merry christmas czyli Sol Invictus

Druga sprawa, osoby które najbardziej cenię, same od siebie świętują szabat. Nie musiałem ich namawiać.

Po trzecie, to mnie się zarzuca świętowanie dnia świętego ustanowionego przez Boga, a nie ja komuś, że świętuje niedzielę.  Jednakże te same osoby z determinacją świadków Jehowy wracają na mój blog.

Nie jem mięsa wieprzowego i to nie tylko ze względu na zapis w Biblii. Bóg nie na darmo zakazał jedzenia wieprzowiny. Świnie, których nie jedzą wysportowani muzułmanie, były w czasach starożytnych odkurzaczami miast i nie pocą się zatrzymując toksyny. Każdy lekarz powie dopiero jak ktoś jest mocno chory, aby ograniczył albo zaprzestał jedzenia wieprzowiny. Nie mówię już o szkodliwym azotynie sodu w każdym mięsie.

Bóg wiedział co dla nas jest dobre a co złe. Z przykrością przestałem jeść owoce morza również będące filtrem mórz i oceanów.

 

Osoby nie uznające Prawa.

Część z nich nawet nie przeczytała Starego Testamentu. Inne posługują się nie swoimi przemyśleniami, ale dostępnych w necie teologów. Temat szeroki, ale taką zagwozdkę zapodam:

 

Rzymian 8

(1) Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. (2) Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci. (3) Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele, (4) aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha. (5) Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. (6) Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój. (7) Dlatego zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem zakonowi Bożemu, bo też nie może. (8) Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą.

 

Mamy wymienione tutaj tylko dwa zakony: Ducha, grzechu i śmierci. Jestem pewien, że przeciwnicy Prawa nie wiedzą o co w tym chodzi. Musieliby się zapewne  posiłkować wykładami.

Paweł powiada:

” Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe.”

 

Od jakiegoś czasu podkreślam, że osoby stroniące od Prawa Boga żyją pożądliwościami, czyli nie żyją według Ducha, bo Duch zaprowadziłby ich do zakonu:

 

“aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha

 

 

Prawo ceremonialne nas nie obowiązuje. Kurtyna opadła, nie potrzebujemy pośredników i Chwała Bogu za Jezusa Chrystusa.

 

Nie zgadasz się ze mną? Nie ma sprawy. Przestań czytać blog i idź do swego zboru, który wszystko Ci wytłumaczy: ekumenie, o znaku bestii i powie Ci o Twoim grzechu.

Jeszcze co do moich ostatnich spostrzeżeń, to zauważyłem to co  już  kilka dni temu napisałem. Prawo nie odpowiada ludziom żyjącym w grzechu, którzy chcą się fajnie czuć, natomiast łaska Jezusa jest obca ludziom pozbawionym miłości.

 

 

Ponieważ ostatnimi czasy cenię sobie spokój, nie będę publikował komentarzy mącących i spornych. Prawda broni się sama, a ja jestem odpowiedzialny przed Bogiem za każde Słowo a także za zaniechanie.

 

 

“”Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani” (Mt 5:9)”

 

Synowie diabła nie czynią pokoju. Sieją ferment jak żydowscy faryzeusze. dzieje Apostolskie doskonale opisuja sytuacje jak Żydzi podstępnie walczyli przeciw apostołom oczernianiem itp

 

Nie będę także dawał się wciągać w walkę między stronami, forami, blogami.

Nie zgadasz się ze mną? Przestań czytać blog. Postepuj zgodnie z biblią i strzepnij popiół z nóg. Czy robisz tak również w swoim mieście? idziesz do zboru forsując swoje zdanie? Na pewno tak nie robisz. Nie masz odwagi.

Uważam, że zbory są pełne nienarodzonych na nowo ludzi z fatalnymi owocami Ducha. Sam internet kipi od tego.

 

Widzisz że idę dobrym tropem? zapraszam do dalszego czytania.

 

Bóg oceni każdego z nas, każdy zbór, a w nim każdego człowieka inaczej. Niech każdy idzie drogą, która jest mu wygodna i uszanuje wole innych. Bóg szanuje wolę każdego.

To Bóg oceni kto idzie dobra drogą.

 

Niebawem stworze nowe forum, ponieważ stare jest usterkowe. Tam będą mogły wypowiadać się osoby, które się nie udzielały, a mają podobne zasady wiary.

A propos podobieństw. Tak, ten blog jest grupą wzajemnej adoracji. Mamy podobne zasady wiary, wspieramy się, publikujemy świadectwa, spotykamy się na zjazdach i nie zakłócamy innym spokoju. Jest to nasz wirtualny zbór bez instytucji, bez nazwy. Nie ma przywódcy, nie ma inwigilacji. Większość z nas się nawet nie widziała na żywo. Jesteśmy zborem w Jezusie Chrystusie.