“Nawet wśród was znajdą się tacy, którzy będą głosili zgubne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Przeto czuwajcie” Dz 20

 

Oto jedna z przyczyn odrzucenia Pawła i zarazem Dziejów Apostolskich.

Jednak dzisiaj nie o tym chciałem napisać. Gdyby nie było sekt, poprzez które diabeł nas pobudza, stalibyśmy się leniwi. Odstępcze grupy są naszymi nauczycielami i szlifierzami. Jak się ostrzy nóż?

 

ostrzenienoza

 

Musi dojść do tarcia, czy dalej idąc do starcia. Ten blog nie byłby wiarygodnym źródłem informacji, gdyby nie dziesiątki sporów podczas których należało odpowiedzieć oponentowi. Dobrym tego przykładem była boskość Jezusa. Zasypywano mnie komentarzami przeczącymi boskości Jezusa. W pewnym momencie poczułem się zobowiązany napisać tekst o tym i wiedziałem, że nie będzie to krótki tekst i tak się stało:

Jezus jest Bogiem – lista argumentów.

 

Od tamtej pory nie muszę już odpowiadać innym ponieważ pofatygowałem się napisać tak obszerny tekst.

Ostatnio wypróbowałem to z sympatycznymi paniami ze SJ. Z początku podawały mi kontrargumenty  na które nie mogłem jednoznacznie ripostować, ale później już nie miały odpowiedzi.

Po nim, dzięki Lajcikowi dowiedziałem się o żydowskiej sekcie ebionitów. Wszystko zgodnie z Mateuszem 10:

 

Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć

 

Poprzez sekty poznajemy tak naprawdę diabła i jego zamiary. Przecież on przyszedł żeby:

 

“Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i niszczyć.”

 

Jak możemy poznać jego zamiary? Podsuwa nam fałszywie teorie. Następnie jeśli się z nim nie zgadzam bluzga, oczernia i wchodzi personalnie na osobę. To jest jego stała taktyka. Dokładnie jak podczas kuszenia Jezusa:

 

 

 

Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. (7) Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Mt 4

 

Diabeł bardzo często posługuje się Pismem. To dlatego ktoś nieutwierdzony w wierze ląduje wśród sekt diabła. Jest tam wielu ludzi dobrej woli. Ten rok był dla mnie dramatyczny ze względu na uświadomienie sobie wśród jakiej grupy jestem. Okazało się, że znaczna część chrześcijan jest “chrześcijanami” i niczym się nie rożni od katolików poza znajomością biblii. Było to dla mnie bardzo traumatyczne przeżycie, ponieważ myślałem że trafiłem do nowej lepszej jakości. Z początku w swej naiwności nawet się chwaliłem innym, może mam super hiper znajomych chrześcijan. Jednak życie zweryfikowało wszystko. Okazało się, że większość z owych chrześcijan nie zdaje egzaminu, wykłada się niczym na egzaminie z prawa jazdy na mieście.

egzamin

 

Czyli teoria zaliczona, ale w praktyce zong. Jedno kryterium złamane. Surowe i jakże proste kryterium:

 

“Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. 35 Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” Jana 13

 

Po tym wszyscy poznają, że jesteśmy uczniami Jezusa. Jeśli masz cięty język, oczerniasz, jesteś butny i wyszczekany, chcesz niszczyć, to nie jesteś uczniem Jezusa. Powiem brutalnie: wielu protestantów może buty czyścić katolikom jeśli chodzi o naśladownictwo Jezusa. Tak obserwuje teraz katolików i widzę jak często część z nich poświęca się  rodzinie, jak dobrze traktują innych, pośród ogólnie rzecz biorąc protestantów jest część osób, koło których nawet nie chciałbym siąść obok anonimowo w kinie, ponieważ nie lubię w nich zła i wiem, że mógłbym być skrzywdzony.

Jedna z moich sentencji wypracowanych na blogu w sporach to:

Wiedza nie zbawia.

 

Szatan również doskonale zna biblię i to on stworzył religie.

Kolejna z propozycji szatana brzmiała:

 

Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . (4)Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

 

Szatan wpłynął na osobę. Tutaj nie zacytował Pisma, ale własnie wpłynął na osobę. “Jeśli jesteś Synem Bożym”. W domyśle: jeśli faktycznie masz moc jaka ma Bóg, to zrób to aby te kamienie stały się chlebem. Co robi Pan Jezus? Odpowiada w spokoju Słowem.

Zauważmy jedną ciekawą rzecz. Tutaj Jezus nie dał się sprowokować diabłu, choć mógł przemienić kamienie w chleb. Przecież później zamienił wodę w wino i rozmnożył chleby.

Pan Jezus po prostu nie dał się sprowokować. Na koniec powiedział: idź precz szatanie.