Z opisu pod filmem:

 

Caleb Holt żyje według porzekadła starego strażaka: nigdy nie porzucaj twojego partnera. Wewnątrz płonących budynków to jego naturalny instynkt. W stygnącym żarze jego małżeństwa, to jest już całkiem inna historia. Przez dziesięciolecie małżeństwa, Caleb i Catherine Holt oddalili się na tyle, że gotowi są, by dalej żyć bez siebie. Ponieważ już przygotowują się do postępowania rozwodowego, ojciec Caleba prosi swojego syna, by spróbował podjąć eksperyment: Wyzwanie miłosne. Caleb ufający, że “Wyzwanie miłosne” nie ma nic wspólnego z jego “odrodzonymi w wierze” rodzicami, podejmuje próbę. Ale czy może próbować pokochać swoją żonę, podczas gdy odrzuca się możliwość miłości Boga? Czy będzie zdolny ciągle okazywać miłość osobie, która już ma dosyć jego uczucia? Czy też jest to kolejne małżeństwo, które musi “pójść z dymem”?

 

 

Polecam ten obraz przede wszystkim małżeństwom przeżywającym wielki kryzys, choć nie tylko. Ów fantastyczny film, na którym uprzedzam może się zakręcić łezka, pokazuje złamanie starego człowieka, moment narodzenia, porzucenie swego JA. Można powiedzieć trochę utożsamiam się z tym starym i nowym bohaterem filmu Kalebem. Mamy wiele cech wspólnych.

Zdaje sobie jednak sprawę, choćby z przypadku dzisiejszego świadectwa Sławka, że jest taki typ kobiet, tudzież mężczyzn, których się zmienić nie da, ponieważ pożądliwości ciała są silniejsze. Jednak walcząc o związek, partnera,  pokazujemy przed sobą, przed nim i przed Bogiem, że zrobiliśmy wszystko.

Czasy są ciężkie, a więc takich związków w skali Polski może być nawet setki tysięcy. Polecam ten znakomity film wszystkim.

Poniżej trailer na zachętę:

 

 

a tutaj cały film:

 

http://www.cda.pl/video/153007ff