” Z własnej woli zrodził nas przez słowo Prawdy, abyśmy byli jakby zaczątkiem Jego stworzeń.” 1 Jk18

 

Kiedy człowiek wchodzi do królestwa niebieskiego musi stać się nowym stworzeniem, zdjąć starą skórę tak, jak czyni to wąż. Gdy węże mają starą, szukają wąskiej szczeliny w skale i przeciskają się przez tę szczelinę pozostawiając skórę starą przed ową szczeliną.

Podobnie człowiek musi udać się do wąskiej szczeliny jaka jest Chrystus w ewangelii. Kiedy pozna światło ewangelii, pozostawi starą skórę. Pozostawi SWĄ  wolę, SWOJE przyjemności, SWOJE  teorie i czyny i stanie się zupełnie nowym człowiekiem, który widzi inaczej niż dotąd.

Swoje teorie to m.in przekonania polityczne. Bóg nie jest ani prawicowy ani lewicowy. Bóg jest Sprawiedliwy. Bóg nie jest w żadnym -izmie.

Swoje przyjemności to nałogi, nawyki zgodne z pragnieniem ciała. Grzesznego ciała. Nasze ciało do końca życia będzie grzeszne, choć my jesteśmy usprawiedliwieni przez krew Jezusa. Taki prezent większy niż fałszywy Mikołaj daje.

Jaka to symbolika w tym wężu porzucającym skórę jest. Musi on wejść przez WĄSKĄ  szczelinę…Zgodnie z Mt 7.6:

 

“Jakże ciasna brama i wąska droga wiodąca do życia! Nieliczni są ci, którzy ją znajdują.”Mt 7

 

Swoją drogą żaden Mikołaj tyle Ci nie da co Jezus, ale to chyba na osobny wpis.