Niebawem w polskich kinach ukaże się film pt “Inferno”.

“Robert Langdon budzi się we florenckim szpitalu i za sprawą tajemniczego przedmiotu zostaje celem obławy. Ucieka z pomocą doktor Sienny, podążając śladem wskazówek zawartych w poemacie Dantego”

 

Zastanawiałem się jakiś czas, czy napisać coś o tym. Ostatecznie podjąłem się takiego ryzyka :-).

Przy okazji. Blog mój nie jest jak to napisałem na stronie “O blogu”  tylko i wyłącznie stricte biblijny. To oznacza, że jest on również czymś a la cafeterią biblijną, czyli również pogawędkami na tematy, które nas otaczają.

 

Takie filmy gdzie wplątany jest wątek religijny zawsze mają określony cel.

Pierwsza część sagi adaptacji Dana Browna “Kod Da Vinci”, miał pokazać inny obraz Jezusa i przede wszystkim oszpecić obraz biblijnej Nierządnicy, czyli Watykanu. W dobie mody na antykatolicyzm taki film był dla mnie niezłą przynętą. Nie ukrywam, nabrałem się. Pamiętam jak w w 2006 roku bodajże oglądając ten film poczułem taki romantyzm płynący z “prawdy” zakłamywanej przez kościół rzymski. Paradoks. Teraz już wiem jak wielką scenę ustawili. reakcja po obejrzeniu tego filmu była następująca: kościół kłamie, Jezus miał rodzinę, która żyje do dzisiaj. Oglądając ten film poczułem się oszukany przez Rzymian. Łyknąłem jak żaba muchę tajemnicze organizacje zamieszane w strzeżenie tajemnicy  rzekomego rodu Jezusa czyli Merowingów. Merowingowie, planujący rządy nad światem ze swojego przyszłego tronu w Jerozolimie, twierdzą że wywodzą się od plemienia Judy, od Jezusa Chrystusa i Marii Magdaleny. W tle filmu widać inicjacje masońskie niczym z filmu “Oczy szeroko zamknięte”.

Cóż mogę napisać? Bez Boga byłem głupi.

W drugiej części, czyli w filmie “Anioły i demony”, prof Langdon tropi zabójcę kardynałów, a trop prowadzi do dawnego stowarzyszenia Illuminatów. W trakcie rozwoju akcji wychodzi na jaw, że śmierć papieża, która miała miejsce piętnaście dni wcześniej, jest również wynikiem działalności Iluminatów. Ostatecznie okazuje się pod koniec filmu, że za wszystkimi zabójstwami stoi rządny władzy człowiek kościoła. Ta część również pokazuje niewinność Illuminati zło kościoła.

Podejrzewam, że najnowszy film z Tomem Hanksem będzie miał podobny finał.

Jednakże zastanawiam się także, czy aby nie chcą nam w tym przypadku pokazać, że kiedy przyjdą w czasach ostatecznych plagi od Boga, będzie to efekt jakiegoś szaleńca.

Co ciekawe, w każdej części Langdonowi towarzyszy zawsze ładna kobieta.

Sataniści w przeciwieństwie do ludzi niewierzących doskonale znają biblię i przygotowują się do oswojenia ludzkości z tym co będzie. Właśnie dlatego jest cała masa filmów apokaliptycznych bez wątku biblijnego.

Poniżej trailer.