” Gdy nam złorzeczą, modlimy się za nich: staliśmy się jako śmieci tego świata i jako omieciny u wszystkich, aż dotąd. 1 Kor 4 .13

 

 

Oczywiście tytuł jest przewrotny, aczkolwiek ma pewien element wspólny z tą  młodzieżową subkulturą.

Słowo „punk”, oznaczające w języku angielskim m.in. coś zgniłego, bezwartościowego, śmiecia.

Takimi jesteśmy dla tego świata. Jest niemal niemożliwym podążać za Jezusem i nie czuć oporu od świata.

Pan Jezus powiedział:

 

Jeżeli was świat2 nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. 19 Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Jana 15

 

 

Czasem miałem tak, że załatwiając jakąś sprawę byłem  uprzejmy, ale nagle doświadczałem ataków od ludzi. To jest właśnie ta nienawiść świata. To może być wizyta u mechanika, załatwianie sprawy w urzędzie. Te osoby nie mają świadomości co nam czynią, ale są narzędziem szatana.  Nie mówiąc już o rodzinie. Tutaj sytuacja jest najcięższa. Musimy pokazać nowe, dobre owoce Ducha:

 

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa.” (Ga 5.22-23

 

Dalej Jezus mówi w Jana:

 

 

20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: “Sługa nie jest większy od swego pana”3. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. 21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

 

 

Sługa nie jest większy od Pana, a to oznacza, że nie będziemy mieć lepiej niż Jezus. Również i nas świat będzie atakował..

Osobiście co jakiś czas jestem atakowany od świata i…wciąż się uczę prawidłowych postaw. Jest to proces. Moje owoce Ducha dzisiaj a 2 lata temu to kosmos.

 

“to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.”

 

Z powodu wiary w Jezusa świat będzie naciskał, ale tam gdzie jest opór, tam są mięśnia.

 

 

22 Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu. 23 Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi. 24 Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieliby grzechu. Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili i Mnie, i Ojca mego. 25 Ale to się stało, aby się wypełniło słowo napisane w ich Prawie: Nienawidzili Mnie bez powodu

 

To jest właśnie to. Ostatnio tego doświadczyłem. Kilka osób nawet mnie nie poznało osobiście,  a napadło na moją osobę słownie poprzez wspólnego znajomego, robiąc ze mnie potencjalnego przestępcę moralnego. Była presja złych emocji, ale przełamałem się i modlę o nich.

“Gdy nam złorzeczą, modlimy się za nich”

To powinniśmy robić, mimo poczucia w tej sytuacji bycia śmieciem tego świata.

 

Tak się składa, że tuż za tym cytatem jest inny ciekawy wers, który pragnę deczko przedstawić.

Co jakiś czas dostaję podziękowania za moją pracę. Jednakże gdyby to nie napisał Paweł, to sam bym nie przedstawił tego, z uwagi na ewentualne postrzeganie mnie jako człowieka pychy.

 

Kolejny wers z 1 Kor 4 to wers 14:

Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby was napomnieć, jako moje dzieci umiłowane.(15) Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak ojców macie niewielu; wszak ja was zrodziłem przez ewangelię w Chrystusie Jezusie. (16) Proszę was tedy, bądźcie naśladowcami moimi.

 

Tak,  jestem nawet zobligowany  poczuwać się do utożsamiania z tymi słowami. Za te osoby, które zrodził ten blog poczuwam się odpowiedzialny i mam prawo w tej eklezji napominać i uczyć mimo, że nie mam doktoratu z teologii 😀

Tak uczyniłem w miłości  z Jackiem w Ustroniu i tak czynię z innymi, od czasu kiedy dowiedziałem się o pewnej osobie, która rok od chrztu złorzeczy matce, siostrze i przeklina. Kiedy to zobaczyłem poczułem strach przed Bogiem i odpowiedzialność. Do tamtej pory uważałem, że osoby narodzone przez ten blog, same dojdą do prawdy poprzez Ducha Świętego. Tak pewnie i jest ze znaczną rzeszą ludzi, ale nie ze wszystkimi. Wszak część jest niemowlakami w wierze, a to oznacza, że potrzebują jak to niemowlaki pomocy.

Nigdy nie chciałem i nie uczynię kościoła. Każdy może czytać kiedy chce i do którego momentu chce, a większości z Was  nawet nie widzę. Jednakże poczuwając się do odpowiedzialności za nauczanie na tym blogu, uważam jako narzędzie w rękach Boga, że Wy będąc wolnymi od organizacji i denominacji jakiejś linii trzymać się powinniście. Przekonanie o tym powstało w mojej głowie, kiedy rozważaliśmy o Prawie i kilku niemowlaków wierze zaczęło mieć wątpliwości, a wynikało to z pływania po innych stronach. Nikogo nie zmuszę do przesiadywania na mojej stronie i trzymania się lini tego bloga, ale proponuję  młodym czytelnikom uczciwą propozycję: trzymajcie się tylko  jednej grupy wierzących. Forów biblijnych jest w Polsce kilka. Dochodzą do tego blogi i zbory w realu.

 

I ja, bracia, nie mogłem mówić do was jako do duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. (2) Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie, (3) jeszcze bowiem cieleśni jesteście. Bo skoro między wami jest zazdrość i kłótnia, to czyż cieleśni nie jesteście i czy na sposób ludzki nie postępujecie? (4) Albowiem jeśli jeden mówi: Ja jestem Pawłowy, a drugi: Ja Apollosowy, to czyż cieleśni nie jesteście? 1 Kor 3

Moja internetowa eklezja neguje ten świat, stawia na działanie, a nie poklepywanie się, uznaje całe Pismo, uważa że Jezus jest Bogiem, jest przeciwna ekumeni, nie uznaje Izraela politycznego za Izrael Boga Ojca. Niebawem może napiszę w kilkunastu punktach w czym się na tym blogu wspólnie zgadzamy.

 

W Apokalipsie przedstawione jest 7 zborów. Każdy jest inny. Warto skoncentrować się na jednym.