Chrześcijanie biblijni. “Nie wierz tak ja autorytety świata. Wierz tak jak Jezus

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Cebula – zapomniane lekarstwo.

 

Informacje na poniższy temat przysłał mi Robert 8. Dziękuję.

Przez całe stulecia należała do najcenniejszych leków przeciwszkorbutowych, czyli ostrych braków witaminy C. Zabierali ją w dalekie rejsy marynarze, kupcy, wielorybnicy. I choć cebula nie należy do najbogatszych źródeł tej witaminy, to jednak jej dostępność i skuteczność działania sprawiały, że należała do stałego zaprowiantowania wypraw. Zawdzięczała to przede wszystkim silnym bakteriobójczym substancjom, które potrafią zniszczyć bakterie, oporne na działanie antybiotyków. Zapach i jej właściwości wynikają m.in. z dużej zawartości organicznych związków siarki, które są aktywne nawet w małych stężeniach.

Wywar z cebuli zalecany był w chorobach reumatycznych. Syrop podawany był przy przeziębieniach, zaś wąchanie surowej cebuli odkażało zakatarzony nos i drogi oddechowe.

W naszej kuchni pełni raczej rolę podrzędną, służąc jako przyprawa do zup, sosów, sałatek. Na wyżyny sztuki kulinarnej wznieśli ją Francuzi, przyrządzając z niej tarty, faszerując mięsem, ryżem, a przede wszystkim – podając sławną zupę cebulową. Sposobów jej gotowania jest wiele, niemal każdy region ma swój odrębny przepis. W literaturze najbardziej utrwaliła się zupa cebulowa podawana w Halach Paryskich zamroczonym balownikom wracającym nad ranem do domów. Sławnych hal już nie ma, ale zupa cebulowa jest serwowana w wielu restauracjach, także jako sposób na kaca. I słusznie, bo doskonale poprawia funkcjonowanie nadwyrężonej alkoholem wątroby. Warto wiec skorzystać z dobroczynnych właściwości cebuli i jeść jej jak najwięcej.

Właściwości lecznicze

Pod łuskami cebuli kryje się fosfor, magnez, siarka, cynk oraz krzem, a wiec minerały wzmacniające ogólną odporność organizmu na różne infekcje i choroby. Surowa lub duszona na wodzie poprawia trawienie, działa przeciw zaparciom, obniża ciśnienie, poziom cukru oraz cholesterolu we krwi. Zjadanie przez kilka dni porcji smacznej jarzynki szczególnie wskazane jest po kuracji antybiotykami, ponieważ cebula ma działanie grzybobójcze. Aby ją przygotować, wystarczy zalać wodą pokrojoną cebulę i wolno dusić. Doprawiona solą, pieprzem, smakuje doskonale, zwłaszcza gdy dodamy jeszcze 2 łyżki oliwy i wbijemy jajko.

W postaci surowej nie jest wskazana dla osób cierpiących na ostre dolegliwości wątroby lub woreczka żółciowego. Z bogatej listy cennych właściwości cebuli warto wymienić także jej działanie rozrzedzające krew i przeciwdziałające tworzeniu się zakrzepów.

Syrop na kaszel
* obraną, pokrojoną cebule zasyp cukrem i pozostaw w ciepłym miejscu na kilka godzin
* pij kilka razy dziennie (dorośli po łyżce, dzieci po łyżeczce).

Wino cebulowe – chroni przed infekcjami i wzmacnia ogólną odporność:
* butelkę wytrawnego białego wina zalej 30 dag pokrojonej cebuli
* dodaj 10 dag miodu
* wymieszaj składniki i odstaw na 7 dni
* potrząsaj butelką kilka razy dziennie
* na koniec przecedź przez sito (stosuj, pijąc po pół kieliszka dziennie).
Cebula idealna na wrzody i blizny

Z powodu jej wszechstronnego działania w medycynie ludowej była stosowana w wielu schorzeniach. I tak na przykład okłady z rozgotowanej cebuli stosowano przy leczeniu wrzodów na skórze, co zresztą jest skuteczne do dziś. Wystarczy obraną, pokrojoną cebulę włożyć do małego garnuszka, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu przez 15-20 minut, zwracając uwagę, by się nie przypaliła. Rozgotowaną zmiksować, chłodną masę nałożyć na chore miejsce i umocować opatrunek. Niekiedy terapia powinna trwać kilka dni, aż wrzód się wygoi. Istotny jest fakt, że po takim leczeniu nie zostają blizny. Podobne okłady można z powodzeniem stosować przy stanach zapalnych żylaków, okostnej, odmrożeniach, oparzeniach, czyrakach, także trądziku. Wprowadzenie takiej masy doodbytniczo leczy hemoroidy. Odrobina rozgotowanej cebuli wkładana na waciku do uszu zmniejsza znacznie szumy w uszach, tak częstej dolegliwości wielu starszych osób, zaś posmarowanie miejsca po ukąszeniu osy, pszczoły, komara plasterkiem surowej sprawia, że chore miejsce nie boli i szybko się goi (ale trzeba najpierw usunąć żądło). Z kolei cienka błonka znajdująca się miedzy warstwami cebuli stanowi doskonały opatrunek antyseptyczny.

W Polsce cebulę uprawia się w kilku odmianach, głównie jest to cebula dako, wolska, sochaczewska, żytawska, rawska oraz holenderska czerwona i biała – uważana za najtrwalszą, uprawiana na przechowanie zimowe. Cebula wymaga gleb bardzo żyznych, o dużej zawartości próchnicy. Najlepiej udaje się zatem w okolicach Warszawy, Łodzi, Poznania, Lublina i Wrocławia, gdzie napotyka się na istne cebulowe zagłębia.

W 100 gramach cebuli nie oczyszczonej, jaka trafia na rynek, znajduje się 1,2 g białka roślinnego, 0,4 g tłuszczu, 6,1 g węglowodanów ogółem – w sumie 33 kcal. Nasz organizm wzbogaci się po spożyciu 100 gramów o 22 mg wapnia, potrzebnego naszym zębom i kościom, 12 mg fosforu, 1,1 mg żelaza, 6,9 mg magnezu i związki siarki o działaniu bakteriobójczym. Olejek eteryczny, nadający temu warzywu specyficzny zapach i smak, to dwusiarczek allilopropylowy.

Jest w cebuli sporo witaminy A, zapobiegającej tzw. kurzej ślepocie, a wpływającej na wzrost i wygląd skóry, poza tym witamina B1, stosowana w chorobach układu nerwowego, B2 czyli ryboflawina, lecząca stany zapalne kącików ust, inaczej „zajady”, witamina PP regulująca poziom cholesterolu we krwi i rozszerzająca naczynia krwionośne, a także witamina C o działaniu przeciwszkorbutowym.

W medycynie ludowej bulwę cebuli stosowano od wieków na owrzodzenia i trudno gojące się rany. W Związku Sowieckim podczas II wojny światowej to działanie uznała medycyna oficjalna, stosując miazgę ze świeżej cebuli do odkażania ran. Podręczniki zielarskie zalecają cebulę jako środek na nadciśnienie, o ile nie powoduje u leczonego zaburzeń trawienia, w przypadkach chorób dróg oddechowych, jak nieżyty oskrzeli, astma i krztusiec oraz zewnętrznie jako okłady na rany, owrzodzenia, czyraki i ropnie. Miazgę do okładów trze się na drobnej tarce lub w mikserze, rozsmarowuje na płatku gazy i przykłada. Jeśli powoduje zaczerwienienia skóry, można uprzednio cebulę ugotować lub upiec. Nie traci ona przy tym swych bakteriobójczych właściwości. Znane są również cebulowe syropy z miodem oraz sok z cebuli, otrzymywany po posiekaniu, posypaniu cukrem i wyciśnięciu przez płótno po upływie kilku godzin.

Dlaczego warto jeść cebule? “Społeczeństwo wytrwało dzięki cebuli i za to należy się jej pomnik” – powiedział Mer Drohobycza Mykoła Huk na naradzie w miejscowym ratuszu.

Kilka miesięcy temu cały świat wstrzymał oddech. Rozprzestrzenianie się grypy powodowanej przez nowy szczep wirusa A/H1N1 spowodowało, że zaczęto nas straszyć pandemią tej choroby. Poprzednia, która miała miejsce w latach 1918-1919, znana jako “hiszpanka”, pochłonęła jak się ocenia od 50 do 100 mln ofiar śmiertelnych na całym świecie. Było czego się bać, oj było! Zwłaszcza, gdy za naszą wschodnią granicą zaczęto stwierdzać, co raz większą liczbę śmiertelnych zachorowań. Teraz, gdy sytuacja opanowana, Mer Drohobycza, miasta zachodzie Ukrainy, zdecydował, że należy uczcić cebulę przez wystawienie jej pomnika. Miasto w ogóle nie było przygotowane do walki z epidemią, szybko zabrakło leków, z aptek znikały maski ochronne… ale w sklepach nie brakowało cebuli.

Jesienne słoty i zima przed nami, a więc warto zawczasu wykorzystać to wspaniałe warzywo dla podniesienia naszej odporności.

Lecznicze właściwości cebuli w ludowej medycynie były wykorzystywane już przed tysiącami lat. I nie ma wątpliwości, że należy jej się przynajmniej jeden pomnik wystawiony przez wdzięczną ludzkość za jej wszystkie dobroczynne właściwości.

Działanie cebuli:

– bakteriobójcze, wywierane tak przez składniki lotne (fitoncydy), uwalniające się podczas krojenia lub miażdżenia cebuli, jak i przez związki nielotne, znajdujące się w miąższu.
– pobudza wydalanie moczu,
– usuwa nadmiar wody z organizmu. Zaleca się ją więc osobom cierpiącym na:
* reumatyzm i artretyzm (zapalenie stawów),* choroby, którym towarzyszy opuchlizna,
* przy zaburzeniach w oddawaniu moczu,
* albuminurii (obecność białka w moczu),
* uremii (zwiększona zawartość mocznika we krwi),

– ponieważ jest bogata w siarkę, zwiększa odporność organizmu na choroby,
– łagodnie obniża podwyższone ciśnienie krwi,
– zawiera witaminy i mikroelementy, których wartość była doceniana przez całe wieki (choćby przy leczeniu szkorbutu przez więźniów i marynarzy). Liście cebuli (tzw. szczypiorek) zawierają: 25 – 90 mg% witaminy C, 1,3 – 5,9 mg% prowitaminy A, witaminy B1, B2 PP oraz fitoncydy.
– pobudza apetyt przyspieszając wydzielanie się soków trawiennych,
– zapobiega rozszerzeniu się procesów trawiennych i gnilnych w jelitach oraz eliminujący gazy i regulujący stolec,
– zmniejszaj zawartość cukru we krwi, a więc polecana jest cukrzykom,
– wzmacnia organizm, w tym serce (zwłaszcza sok),
– niszczący robaki, zwłaszcza owsiki,
– pozytywne na zapalenia skóry, pomagający w leczeniu ran i czyszczący je,
– uśmierza pieczenie po ukąszeniu owadów, takich jak: komar, pszczoła, osa,
– według amerykańskich badaczy jedzenie codziennie jednej surowej cebuli minimum przez dwa miesiące powoduje wzrost “dobrego” cholesterolu – HLD, a obniżenie “złego” – LDL.
I teraz najważniejsza wiadomość dla wszystkich cierpiących na miażdżycę czy inne problemy z przepływem krwi. Cebula jest unikatowym warzywem na świecie. Zawiera naturalną substancję, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi. A co jest najwspanialsze? To, że nie tylko zapobiega czopowaniu żył. Jeśli już mamy w żyłach zakrzepy, to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, całkowicie zwalniają napięcia żylne.

Dodatkowo cenną informacją jest fakt, że nie jest łatwo pozbawić cebulę właściwości zdrowotnych podczas obróbki, czyli w trakcie pichcenia obiadków. Cebula prawie w żadnej postaci nie traci wartości leczniczych, z wyjątkiem jednej tylko – smażenia na smalcu bez pokrywki. Zarówno smażona na oleju, pod pokrywką, czy doprawiona i uduszona na złoty kolor – nadal jest lekarstwem. Cebula ugotowana w zupie również jest pełna zdrowotnych właściwości. Dlatego po ugotowaniu potrawy nie trzeba wyrzucać cebuli, ale ją zjeść. Nie ma to jednak jak cebula surowa (jako sok z cebuli lub poszatkowana i dodana do jakiejś sałatki czy surówki). W postaci surowej najlepiej działa na żylaki, na wyrównanie krążenia.

Wyciąg z cebuli może posłużyć także do przyrządzania preparatów do pielęgnacji włosów. Zawarta w nich siarka pochodząca z olejku lotnego cebuli, ogranicza przetłuszczanie się włosów.

Domowa odżywka cebulowa:
1 Cebula
Sok z cytryny
1 Żółtko
Zetrzeć świeżą cebulę (na tarce lub w sokowirówce), do soku dodać kilka kropel cytryny i jedno żółtko, wymieszać i nałożyć na lekko zmoczone włosy, delikatnie masując skórę głowy. Po godzinie spłukać włosy ciepłą wodą, umyć szamponem dwa razy.

Cebula łagodzi skutki złej diety
—————————————
Substancje zawarte w cebuli zapobiegają powstawaniu skrzepów w naczyniach krwionośnych a istniejące zatory likwidują. Tak więc cebulę powinni jadać zwłaszcza Ci, którzy hołdują złej, tłustej i ciężko strawnej kuchni.
Ma też cebula inne bardzo korzystne działanie – obniża poziom cholesterolu we krwi, zarówno cebula surowa, smażona, jak i gotowana zachowuje te właściwości.

Skuteczna przy przeziębieniach
—————————————–
Powinno się ją podawać w pierwszym stadium choroby, gdy zaczyna nas „łamać” w kościach i jeszcze nie wiadomo, czy atakują nas wirusy czy bakterie. Można ja ordynować dzieciom. Dla wspomożenia organizmu w porach roku sprzyjających katarom warto dodawać cebule do surówek i sałatek.

Cebula na męskie kłopoty i damską urodę
——————————————–
Cebula zawiera sporo cynku, który zapobiega prostacie, czyli przerostowi gruczołu krokowego. Dlatego cebuli nie powinno zabraknąć w diecie każdego czterdziestolatka. Zwłaszcza że jest ona również zaliczana do afrodyzjaków.
Cynk wpływa także na wygląd skóry. Cebula może więc być uznawana za jarzynę kosmetyczną. Spora zawartość cynku, siarki i krzemu sprawia, że cebula jest jednym z głównych składników w „farmach piękności”. Dowiedziono, że codzienne zjadanie główki cebuli przez trzy miesiące wyraźnie poprawia wygląd włosów, przyspiesza ich porost, wzmacnia je, nadaje im sprężystości.

Kosmetolodzy wykorzystuję jeszcze jedną właściwość cebuli – jeśli ktoś ma uporczywe zapalenie spojówek, radzą płakać przy jej krojeniu. Okazuje się, że płacz oczom służy.

Ciekawostki o cebuli
——————————
– Zapach cebuli ginie w kwaśnym środowisku. Dlatego surówki z cebuli lepiej zakwaszać (np. wyciskając cytrynę lub kropiąc woda z kwaskiem cytrynowym). Przy kuracji cebulowej warto wypijać codziennie szklankę kwaśnego soku owocowego np. z czarnej porzeczki).
– Zapach z noży i naczyń usuniemy zanurzając je w osolonej wodzie.
– Ręce nie będą pachniały cebulą jeśli przetrzemy je solą i umyjemy w chłodnej wodzie.
– Cebulę pozbawimy ostrego smaku i zapachu jeśli w całości włożymy ja na chwilę do gorącej, a później do zimnej wody.

Dzisiaj mam katar i aby go zlikwidować mam przy sobie na talerzyku posiekaną cebulę. Teraz stoi koło klawiatury, a w nocy postawię ją przy łóżku. Od kilku godzin wdycham jej charakterystyczny zapach i czuję się nieco lepiej, z nosa mniej się leje i mogę normalnie ddychać. Jak traci zapach, to siekam nową. Pomaga!

Cebula jest dobra na wszystko!

Mimo, że chyba każdy przez nią płakał, posiada aż 150 składników istotnych dla organizmu. Leczy przeziębienie, obniża ryzyko zawału serca, poprawia szczelność naczyń krwionośnych, neutralizuje wolne rodniki, kiedy trzeba – obniża ciśnienie. To tylko niektóre korzystne właściwości cebuli.

Jedzenie jednej surowej cebuli dziennie przez minimum dwa miesiące obniża „zły” cholesterol, a podwyższa ten właściwy. Zbiera i przyspiesza przepływ nadmiaru cholesterolu do wątroby, gdzie ulega on zniszczeniu. Najlepiej zjadać ją na surowo, jednak w innych postaciach również zachowuje wiele cennych właściwości.

Wzmacnia i oczyszcza

To powszechne warzywo jest od lat znane z tego, że pomaga w leczeniu przeziębień, infekcji dróg moczowych i zaburzeń oddawania moczu. Sok z cebuli, cenny szczególnie jesienią, ma właściwości wzmacniające, oczyszczające i odtruwające organizm ze szkodliwych pozostałości przemiany materii. Najlepiej pić go przez 10 – 20 dni, a następnie robić tyle samo dni przerwy i powrócić do kuracji. Wystarczy pić jedną łyżeczkę przed każdym posiłkiem, potem zwiększać do 2-3 łyżeczek, a pod koniec kilkumiesięcznej kuracji zmniejszać dawkę do 1 łyżeczki. Przygotowując świeży sok każdego dnia można być pewnym, że nie straci on swoich cennych właściwości. Dodatkowo osłodzony miodem będzie nie tylko smaczniejszy, ale również jeszcze bardziej wzmocni serce i cały organizm.

Na ukąszenia i pęcherze

Gdy ukąsi pszczoła, osa, czy choćby komar – cebula również przyjdzie z pomocą. Przekrojona i przytrzymana przez 10-15 minut przy ranie złagodzi zapalenie oraz zlikwiduje pieczenie i ból. Pieczona cebula może pomóc przy infekcjach bakteryjnych objawiających się owrzodzeniami i pęcherzami. Po upieczeniu i ugnieceniu na miazgę należy położyć na pęcherz lub owrzodzenie przez wyjałowioną gazę. Nie powinno się jednak stosować jej na otwarte rany.

W 1919 r. gdy grypa zbierała żniwo jeden z lekarzy spotkał zupełnie zdrową rodzinę. Zaskoczony spytał, co oni takiego robią, że wirus ich się nie ima. Pani domu odpowiedziała, że umieszcza nie obraną cebulę w koszyczku we wszystkich pokojach domu. Lekarz nie mógł uwierzyć i zapytał, czy może wziąć jedną cebulę i sprawdzić ją pod mikroskopem. Ona dała mu jedną i gdy ją sprawdził, znalazł w niej wirus grypy. Oczywistym było, że cebula absorbowała bakterię i w ten sposób chroniła całą rodzinę.

Pewna fryzjerka z Arizony opowiadała, że kilka lat temu, wiele jej pracowników przychodziło do pracy z grypą, również z grypą przychodzili klienci. W następnym roku umieściła kilka koszyczków z cebulą w swoim zakładzie. Ku jej zdziwieniu, ani jeden z jej pracowników nie chorował, a więc to musi działać…

Spróbuj i zobacz co się stanie.

Podobno w przypadku chorych na zapalenie płuc należy odciąć obydwie końcówki cebuli i umieścić ją na spodku na noc obok łóżka chorego. Rano cebula będzie czarna od zarazków … a chory będzie czuł się znacznie lepiej.

Wyczytałam też, że cebula i czosnek umieszczone w pokoju chorego pomagają przy czarnej ospie ze względu na swoje mocne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne.

Cebula absorbuje bakterie, dlatego można stosować ją prewencyjnie w okresach przed atakami przeziębień i grypy. Jest to też jest powodem, dla którego nie powinno się jeść cebuli, która przez jakiś czas była przekrojona.

Cebula, szczególnie surowa, jest magnesem dla bakterii. Nigdy nie powinno się trzymać pokrojonej cebuli … nawet w lodówce, gdyż jest zatruta wystarczająco przez to, że została pokrojona lub nawet nadkrojona i może być przez to niebezpieczna dla zjadającego ją potem na surowo. Po przesmażeniu prawdopodobnie nic się nie stanie, ale jeśli weźmiesz taką cebulę i położysz ją na kanapkę, lub do sałatki – to tak jakbyś sam się prosił się o problem.

Pamiętajcie więc, że niebezpieczne jest używać przetrzymywać pokrojoną cebulę do następnego dnia.

Stanie się trująca nawet po jednej nocy, bo będzie zawierać trujące toksyny bakteryjne, które mogą spowodować ból brzucha lub zatrucie pokarmowe.

Z dzieciństwa pamiętam, że przy kaszlu, babcia ścinało się górną część cebuli, a w dolnej drążyło nożem otwór, w który wsypywało się łyżkę cukru, potem nakrywało to odciętą częścią i stawiało na rozgrzanej blasze kuchennej. Po podpieczeniu się tak przygotowanej cebuli, wypijało się ciepły syrop, jaki wytworzył się w czasie pieczenia i kaszel przechodził.

Polecam samodzielne wykonanie winka cebulowego według poniżej receptury.
Składniki:
300 g miazgi cebulowej
1 l wina gronowego białego wytrawnego
100 ml miodu pszczelego
50 ml spirytusu 96 %
Wykonanie : Cebulę obrać i zmiksować na miazgę. 300 g miazgi cebulowej włożyć do słoja i zalać 1 litrem wina gronowego wytrawnego, dodać 50 ml spirytusu, i 100 ml miodu pszczelego, dokładnie wymieszać. Macerować przez 5 dni, wstrząsając często słojem. Po tym czasie przefiltrować i przelać do butelki, szczelnie zakorkować.

Działanie: Wino cebulowe, ma działanie witaminizujące, ponieważ cebula jest bogata w witaminy, zwłaszcza z grupy C i B oraz sole mineralne. Poza tym wino cebulowe wpływa wzmacniająco na organizm, łagodnie obniża ciśnienie krwi, ma właściwości bakteriobójcze oraz działa korzystnie na błony śluzowe przy nieżytach górnych dróg oddechowych, szczególnie przy kaszlu.

Dawkowanie: Wino cebulowe pić 1 – 3 razy dziennie po 25 ml po jedzeniu.

Jeśli ktoś nie lubi surowej cebuli, może posłużyć się sokiem. Wiosną i jesienią powinien pić go w zasadzie każdy, ma bowiem działanie wszechstronnie wzmacniające, oczyszczające i odtruwające organizm, usuwa szkodliwe pozostałości przemiany materii. Kuracja trwa 10-20 dni w każdym miesiącu, po czym robi się 10-20-dniową przerwę.

Na początku bierzemy małe dawki specyfiku, by przyzwyczaić organizm. Najlepiej spożywać łyżeczkę przed każdym posiłkiem. Stopniowo zwiększamy dawki do dwóch łyżek przed posiłkiem. Kończąc kurację warto przez 2-3 dni ponownie zmniejszać dawkę do jednej łyżki przed posiłkiem. Sok najlepiej każdego dnia przygotowywać świeży – ma wtedy najwięcej cennych właściwości, nie ulatniają się m.in. bakteriobójcze fiticydy. Można go dosładzać miodem. Ma to dodatkowy walor wzmacniający serce i cały organizm.

Cebulowa kuracja w walce z rakiem

Jak dowodzą włoscy uczeni cebula chroni przed rakiem. Według nich, jedzenie co najmniej jednej cebuli dziennie, zmniejsza ryzyko zapadnięcia na 9 rodzajów nowotworów od 25 do nawet 80 %.

Włoscy naukowcy z Instytutu Mario Negri w Mediolanie dowodzą, że “kuracja cebulowa” zapobiega między innymi rakowi piersi, macicy, prostaty, żołądka i odbytu. Przebadali oni we Włoszech i Szwajcarii 10 tysięcy osób chorych na raka i porównali wyniki z badaniami 15 tysięcy zdrowych osób. Osoby, które jadły najwięcej cebuli, zmniejszyły ryzyko zachorowania na raka jamy ustnej i przełyku o 84 procent, odbytu o 56, a piersi – o 25 %.

“To zbyt piękne, aby było prawdziwe” – tak wyniki włoskich badań skomentowała dla szwedzkiej agencji TT profesor Kuskowska-Wolk ze sztokholmskiego Instytutu Karolińskiego.

Pani profesor podkreśla, że zdrowe osoby nie zawsze dokładnie wiedzą, co jedzą, a ci, którzy jedzą dużo cebuli, mogą też jeść inne zdrowe produkty. Oznaczałoby to, że niekoniecznie właśnie cebula zmniejsza ryzyko raka. Ale że to warzywo jest bardzo zdrowe i może zapobiegać chorobom, nie jest zaskoczeniem. Cebula zawiera przeciwutleniacze, witaminę C i wiele innych składników pożytecznych dla naszego zdrowia.
———————————————
A co w temacie cebuli ma nam do powiedzenia O. Jan Grande ?
Opowiadanie o sposobie żywienia i pielęgnowania organizmu ludzkiego.
Łódź 1990 r.

Cebula. Krew. Miażdżyca.
Cebula – to jedyna substancja na świecie, która nie dopuszcza do zakrzepów krwi.
Żebyśmy już nawet mieli w żyłach zakrzepy to przy częstym zjadaniu cebuli, te zakrzepy z biegiem czasu rozpuszczają się, zupełnie zwalniają napięcie żylne.
Nigdy nie można cebuli surowej nie zmiękczonej zjadać, bo ta surówka będzie zawierała błonnik niezniszczony, który jest bardzo ciężko strawny. Zawsze cebulę trzeba posolić i ręką wygnieść, żeby ona zupełnie zmiękła.

Przy żadnym przygotowaniu cebula nie traci wartości leczniczych za wyjątkiem tylko jednego – smażenia cebuli na smalcu bez pokrywki.
Surowa, zmiękczona – jest lekarstwem.
Na oleju, pod pokrywką – pełna patelnia, a nawet duży garnek – zalana olejem, uduszona na złoty kolor jest lekarstwem.
Posiekana drobniutko i ugotowana w zupach – jest lekarstwem.
U nas tak moda, że jak się cebulę ugotuje w zupie to się wyrzuca. To nie trzeba wyrzucać tylko zjeść.

Cebula do tego stopnia potrafi rozrzedzić krew, że zagęszczona, zaślimaczona, zagęszczona lipidami krew u ludzi, którzy mało korzystają ze świeżego powietrza, są nie dotlenieni lub mają miażdżycę typu cholesterolowego – sok cebulowy potrafi tę krew doprowadzić do substancji rzadszej, niż woda z kranu i w dodatku do koloru jasno – czerwonego.

Można zaobserwować przy pobieraniu do strzykawki – krew powinna sama uciekać do strzykawki – jak tylko się wepchnie igłę momentalnie sama powinna wypierać tłok i być jasno różową. Taka krew jest zdrowa. Natomiast krew ciemna, brązowa, gęsta, – jest zatłuszczona, krwinki są nie dotlenione, organizm ma za mało witaminy C i za mało żelaza. Trzeba zabrać się do jadania potraw bogatych w te substancje.

Można zrobić doświadczenie po zabiciu np. kury
– nakapać trochę świeżej krwi na spodeczek – ona łatwo się zetnie, zrobi się brązowa.
Na to pokropić 2-3 kropli soku cebulowego. Momentalnie ta krew prawie robi się żywa.

Jeżeli ktoś ma chorą wątrobę, zapalenie jelit itp. – jest rzeczywiście chory, to surowa cebula szkodzi.
Ale cebula gotowana smażona, duszona na oleju – nigdy nie zaszkodziła jeszcze nikomu.
Smażenie – owszem, można smażyć dużo rzeczy, ale zawsze na oleju.
Nigdy nie można nic smażyć na maśle, bo to jest tragedia.

Ludzie, którzy jadają czosnek i cebulę w większych ilościach, mają w swoim krwiobiegu detreomycynę, stężoną nawet. Organizm ludzki produkuje własne antybiotyki, które są tak silnymi środkami bakteriobójczymi, że odżywiający się w ten sposób nie chorują, bo bakterie nie mają do nich przystępu.

Eteryczne olejki cebuli są zbawienne jeszcze pod jednym względem.
Siarka w eterycznych olejki cebuli ma zbawienny wpływ na naszą, śluzówkę.
Jeżeli u kogoś wypadłby jakiś nietypowy katar, czy stwierdzą zapalenie zatok – trzeba utrzeć na tarce do ziemniaków 2 duże cebule, wrzucić do wysokie koktajlowej szklanki, owinąć jej brzeg wianuszkiem z waty, tak aby uszczelnić, aby gaz nie wszedł do oczu, tylko do nosa i głęboko oddychać przez 20 minut. Taką inhalację przeprowadzić przez kilka dni. Wtedy nie mamy ani jednego gronkowca w zatokach, ani kataralnego, ani w oskrzelikach, ani w oskrzelach. Dlatego że wszystkie szczepy gronkowców i złocistych i zieleniejących i różne paciorkowe, odporne nawet na antybiotyki, nie opierają eterycznym olejkom cebuli przesyconym siarką.

Krojenie cebuli też jest zdrowe – jeśli ktoś ma zapalenie spojówek na tle gronkowcowym – to jednego dnia ucierać chrzan na tarce, a drugiego dnia ucierać 2 – 3 główki cebuli i porządnie popłakać. Za tydzień czasu wypłucze chorobę ze siebie. I po kłopocie.

Na odciski – zwykła cebula. Dużą główkę cebuli przeciąć w wzdłuż, położyć na kuchni żeby się upiekła tak jak do rosołu się zapieka. Wystudzić. Nogi wymoczyć w ciepłej wodzie z sodą do picia. Wziąć jeden płatek cebuli upieczonej, wsypać ździebełeczko miękkiego cukru, położyć na odcisk i przybandażować tę miseczkę i zmieniać to co 8 godz. przez 3 dni. Tak pięknie rozmiękczy odcisk, że można momentalnie ubrać najciaśniejszy but i iść na bal. I już się nie czuje, że odcisk jest na nodze. A po trzech dniach swędzenie nie da wytrzymać i trzeba znowu wymoczyć w ciepłej wodzie z sodą nogi i odcisk odejdzie od zdrowego ciała tak, że nisza zostanie aż do kości. Zdrowej tkanki nie naruszy. Jeżeli jest stary złośliwy odcisk, to taką kurację przedłużyć – powtórzyć.

No i na koniec coś do pochrupania sobie w jesienne i zimowe wieczory:

Chrupiące panierowane krążki cebuli
Składniki:
ilość porcji: 3
· 1 duża cebula pokrojona na plastry grubości 0,5 cm
· 155 g (1 i 1/4 szklanki) mąki pszennej
· 1 łyżeczka proszku do pieczenia
· 1 łyżeczka soli
· 1 jajko
· 235 ml (1 szklanka) mleka (lub zależnie od potrzeb)
· 80 g (3/4 szklanki) bułki tartej
· szczypta soli przyprawowej do smaku
· 1 l oleju do smażenia (lub zależnie od potrzeb)
Przygotowanie: 15 min | Gotowanie: 15 min

1. Rozgrzać olej we frytkownicy do 185°C.

2. Porozdzielać plastry cebuli na krążki i odłożyć. W małej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

3. Obtoczyć dokładnie krążki cebuli w przygotowanej mące i odłożyć. Do reszty mąki wbić jajko, wlać mleko i starannie wymieszać wszystko widelcem. Zanurzać krążki cebuli w cieście, a następnie rozkładać na metalowej kratce (np. na wyjętym z piekarnika ruszcie), aż nadmiar ciasta obcieknie. Metalową kratkę można umieścić na arkuszu folii aluminiowej, aby ułatwić sobie sprzątanie. Bułkę tartą wysypać na talerz i dokładnie obtoczyć w niej po kolei wszystkie krążki. Za każdym razem strzepywać nadmiar okruchów. Panierka powinna trzymać się bardzo dobrze.

4. Smażyć w głębokim tłuszczu po kilka pierścieni na raz przez 2 do 3 minut, aż nabiorą złotego koloru. Wyjmować na papierowy ręcznik, aby obeschły. Doprawić solą przyprawową i podawać.

40 komentarzy

Add a Comment
  1. A znacie coś na nerwy, stres, lęki itd?

      1. Potwierdzam 🙂

      2. I polecam 😀

      3. Możliwe, ale coś nie działa. Ale chyba to moja wina, nie żyję jak trzeba, popełniam błędy.

    1. W następnej kolejności, pomocniczo herbata z kwiatów i liści konopi. Do kupienia np. tutaj:

      https://www.konopnymarket.pl/pl/searchquery/herbata/1/phot/5?url=herbata

      1. Konopie przemysłowe, filmik:

        1. Bardzo wartościowy materiał. Konopie to naprawdę wspaniały Boży dar. A jakże niedoceniony i znienawidzony przez lucyferiańską elitę… Dziękuję Robercie za zamieszczenie tego filmiku w imię Jezusa Chrystusa.

          W tym temacie-rzece wszystkim zainteresowanym polecam ten dokument:

          https://youtu.be/VUbVYrxSsyw

  2. Wiecie czemu Angelina odchodzi od Brada Pita? 🙂
    Angel -ina (anioł) ratuje dzieci od bestii z otchłani (PIT)

    1. A gdy już odejdzie od niego wraz z dziećmi, to będzie się nazywał Pita-golas 🙂

    2. Dobry kawał, uśmiałam się ??

      1. Koń by się uśmiał!

        1. chodzi oczywiście o to….

          1. Płaczę ze śmiechu ?

  3. Dzięki? za bardzo ciekawy artykuł.
    U nas w domu zajadamy się cebulą,pod prawie każdą postacią.
    Mój mąż się śmieje,kiedy kroję cebulę w plastry i zjadam na kanapce.
    Stwierdza,że to ruska kiełbasa?

    1. Ja również się zajadam (ruską kiełbasą) haha 🙂 🙂

    2. Te informacje o cebuli znalazłem w internecie i przesłałem ponieważ sam używam profilaktycznie syropu z cebuli lub zjadam sporadycznie i leczniczo jak jabłka. Natomiast to nie ja te informacje zebrałem z internetu tylko około rok temu Pan o nicku “dron67” ze strony neon24, za co mu serdecznie dziękuję w imię Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

    3. hahahah ruska kiełbasa, dobreEEEE!

    4. Lenka, narobiłaś mi apetytu, aż sobie musiałam zrobić kanapkę z cebulą :-).

  4. Syrop z cebuli jest swietny sam pijalem go jako dziecko… Mama zawsze pilnowala abysmy nie wypili naraz wszystkiego.. A teraz sam osobiscie uwazam ze nalezy takowy stosowac. Duzo ludzi powraca teraz do medycyny naturalnej gdyz ta ludzka sieje duze spustoszenie w organizmie… Uwazam ze jezeli da sie obyc bez medykamentow powinnismy stosowac takie Boże lekarstwa.

    1. W końcu po coś stworzono tą cebulę, nie? 🙂

      1. By szczypała w oczy 😉

    2. Syrop z cebuli?
      Pierwsze słyszę.

  5. Zastanawiający w kontekście tegoż artykułu jest popularny epitet “cebulak”: “Obraźliwie o Polaku o zachowaniu zawistnym, zazdrosnym, przesadnie skąpym, często ze skłonnościami do złodziejstwa, chamstwa. Określenie ogólne chama życiowego, drogowego, finansowego”… Tylko co u licha ma z tym wspólnego cebula?!

    1. O buraku już nie wspomnę 😉

      1. A no tak, są i buraki! Bardziej obraźliwie brzmi jednak “ty cebulaku!”. Haha 😀

        1. A czesto sa to ludzie prosci, fajni.

    2. Mnie też to dziwi, ale może to stąd że cebulę nie każdy lubi m.in. ze względu na smak, zapach itp., to i takich “cebulaków” mało kto lubi (chyba że im podobni, wiadomo- swój do swego ciągnie…)
      🙂

      1. Cebula jest okej (mi bardzo smakuje smażona), ale już zapach jakże zdrowego czosnku trudno jest mi znieść. W szczegóły może lepiej wchodzić nie będę 😉

        1. Też nie lubię zapachu ani smaku czosnku.W tym roku nawet zakisiłam czosnek ze względów zdrowotnych.No i staram się jeść,co mi opornie idzie

          1. z czosnku to chyba syrop dobry jest…Za to mama mi robiła kanapki z czosnku, chyba na przeziębienie..Ogólnie to lubię ostre potrawy, ale to paliło strasznie i nawet smak nie był dobry. brrr

  6. a bo Polaki to ponoc niezle cebulaki

  7. Gdy tak czytam o tej nalewce to przypomniało mi się że znajoma mi dala kiedyś takiej… akurat nie z cebuli ale z kitu pszczelego http://www.pasieka.rostkowski.info/propolis.html też może ktoś sobie zrobi 🙂

    1. Ja mam taką z kitu, od teściowej. Polecam, na wszelkie grypy i przeziębienia idealna :-).

  8. Ostatnio podczas pewnych doświadczeń chemicznych (czyt. podczas obierania cebuli) otrzymałem następujący wynik:

    -Cebula jest szkodliwa dla oczu 😀

  9. Przeglądając czasami dyskusje na blogach, forach odnośnie smartfonów, widzę jak fanboje danej marki i systemu, w przypadku jak już nie mają w czym wybronić swojego smartfonu, zaczynają od wyzywania “cebulaków, buraków”.

    A najbardziej to fanboje Apple i iphone z ios, nie mogą się pogodzić z krytyką ich super sprzętu.

  10. Samej cebuli bym nie zjadł, ale z ziemniakami to jeszcze.

    Za bardzo szczypie w oczy cebulka.

    1. To delikatnie ją posól i już nie będzie szczypała.Ewentualnie zamknij oczy lub włóż gogle.?

      1. Dziękuję i spróbuję, soli na te cebule nie pożałuje.

  11. W artykule jest chyba błąd z tą nie obraną cebulą w koszyczkach. Jak cebula jest w łupinach to jesz naturalnie zapakowana i nie wciąga bakterii i można ją długo przechowywać. Obranej i pokrojonej już nie [ http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/01/cebula-uwazaj.html%5D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: