Sandy Simpson

Uświadomiłem sobie, że wróg z pewnością kryje się za paradygmatem postmodernistycznym [pojęcie to strona GotQuestions definiuje tak: „Mówiąc najkrócej, postmodernizm jest filozofią, która zakłada brak obiektywizmu czy absolutnej prawdy, szczególnie w kwestii religii i duchowości. W odniesieniu do tematu istnienia Boga i praktyk religijnych, pogląd postmodernistyczny wyjaśnia to w twierdzeniu, że ‘może to być prawdą dla ciebie, ale nie dla mnie’- przyp. tłum.], a zwłaszcza za tymi, którzy chcą dać się przekonać owemu bezsensownemu światopoglądowi, zamiast stanowczo wykazać fałszywość jego założeń.

W przeciwieństwie do egotystycznych twierdzeń postmodernistów, iż znajdują się w awangardzie z powodu swojego subiektywistycznego, relatywistycznego i egzystencjalistycznego spojrzenia na rzeczywistość, koncepcja ta została z góry narzucona na wszechświat przez samego szatana przed stworzeniem świata. Przeanalizujmy to, co wiadomo nam o Lucyferze z zapisków biblijnych. Uważam, że wyraźnie zauważycie, iż szatan był pierwszym postmodernistą. Zdecydowanie wyprzedzał swoje czasy.

Lucyfer w niebie

„Jakoż to, żeś spadł z nieba, o jutrzenko! Która wschodzisz rano? Powalonyś aż na ziemię, któryś wątlił narody! Wszakżeś ty mawiał w sercu swem: Wstąpię na niebo, nad gwiazdy Boże wywyższę stolicę moję, a usiądę na górze zgromadzenia, na stronach północnych: Wstąpię na wysokość obłoków, będę równy Najwyższemu. Wszakże strącon jesteś aż do piekła, w głębokość dołu” (Iz 14:12-15, BG),

„Jakóżeś spadł z nieba, Lucyferze! Któryś rano wschodził? Upadłeś na ziemię, któryś zraniał narody? (Iz 14:12, Biblia Jakuba Wujka),

Tyś był Cherubinem pomazanym, nakrywającym; Jam cię wystawił, byłeś na górze Bożej świętej, w pośród kamienia ognistego przechadzałeś się. Byłeś doskonałym na drogach twoich ode dnia tego, któregoś jest stworzony, aż się znalazła nieprawość w tobie. Dla wielkości kupiectwa twego pełno w pośród ciebie bezprawia, i zgrzeszyłeś; dlatego wytracę cię z góry Bożej, o Cherubinie nakrywający! A z pośrodku kamienia ognistego wygubię cię” (Ez 28:14-16, BG),

A jego ogon wlókł trzecią część gwiazd nieba i zrzucił je na ziemię. I stanął smok przed kobietą, która właśnie miała urodzić, aby gdy tylko urodzi, pożreć jej dziecko. I urodziła syna – mężczyznę, który będzie rządził wszystkimi narodami laską żelazną. I porwane zostało jej dziecko do Boga i do jego tronu. A kobieta uciekła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. I nastąpiła walka w niebie. Michał i jego aniołowie walczyli ze smokiem. I walczył smok i jego aniołowie; ale nie zwyciężyli i nie było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został wielki smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, zwodzący cały świat. Został zrzucony na ziemię, z nim też zostali zrzuceni jego aniołowie” (Obj 12:4-9, UBG),

„I chwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat” (Obj 20:2, UBG).

Szatan został stworzony jako święty anioł, ale podobnie jak inni aniołowie, miał wolną wolę. Był namaszczonym niebiańskim cherubem. Chadzał na świętej Bożej górze pośród ognistych kamieni. Zwany był „gwiazdą jutrzenną, jako że spadł z nieba” (Biblia Brzeska).

A jednak Lucyfera to nie satysfakcjonowało. Nie podobał mu się fakt, iż to Bogu, a nie jemu oddawano cześć. Było to po prostu niesprawiedliwe. Zdaniem Lucyfera w niebie istniała nietolerancja, w końcu to on był najpiękniejszym i najpotężniejszym aniołem w tym miejscu. Jeśli Bogu oddawano cześć jako Bogu, to również Lucyfer musiał być „bogiem”. A zatem powiedział sam do siebie: „Wstąpię… Będę podobny Najwyższemu”. Poprzez stwierdzenie „jestem Bogiem”, Lucyfer stał się pierwszym new-age’owcem. Został pierwszym postmodernistą poprzez swą nieumiejętność pojęcia obiektywnej rzeczywistości, którą zamienił na dążenie do interpretacji faktów odpowiadającej jego zamierzeniom.

Możemy spojrzeć wstecz na te wydarzenia i zastanawiać się, jak to możliwe, że szatan w ogóle pomyślał, choćby przez chwilę, iż może być Bogiem. Mamy jednak dziś na ziemi miliony ludzi, którzy twierdzą, że są Bogiem. Głupota nie jest jedynie domeną szatana. Jest on jednakże jej ojcem, a także ojcem każdego, kto mówi, że jest „bogiem” wbrew obiektywnej prawdzie, iż jest tylko jeden Bóg, YHWH, odwiecznie istniejący w trzech Osobach – Ojca, Syna i Ducha Świętego (1 Kor 8:6, Ef 4:6, Mt 28:19, Gal 4:6).

Lucyfer został skazany na śmierć w chwili, gdy w jego umyśle zakwitła myśl o „boskości” i rebelii. Tak też jest ze wszystkimi, którzy grzeszą przeciwko Bogu i nie pokutują. Nie jest to kwestia sprawiedliwości, ale uznania prawdy obiektywnej. Dla postmodernisty prawda jest względna, subiektywna; to rzecz podlegająca manipulacji; rzecz, która ulega zmianie  i płynie wraz z czasem i przestrzenią. Dla Boga i każdego prawdziwego naśladowcy Jezusa Chrystusa jest to głupstwem. Bóg ustanowił zasady, które są prawdą obiektywną i trzeba ich przestrzegać. To jest Jego wszechświat, a nie szatana czy kogokolwiek innego. A jednak pierwsi ludzie popełnili ten sam postmodernistyczny grzech, co Lucyfer.

Wąż w ogrodzie

„A wąż był chytrzejszy nad wszystkie zwierzęta polne, które był uczynił Pan Bóg; ten rzekł do niewiasty: Także to, że wam Bóg rzekł: Nie będziecie jedli z każdego drzewa sadu tego? I rzekła niewiasta do węża: Z owocu drzewa tego pożywamy; ale z owocu drzewa, które jest w pośród sadu, rzekł Bóg: Nie będziecie jedli z niego, ani się go dotykać będziecie, byście snać nie pomarli. I rzekł wąż do niewiasty: Żadnym sposobem śmiercią nie pomrzecie. Ale wie Bóg, że któregokolwiek dnia z niego jeść będziecie, otworzą się oczy wasze; a będziecie jako bogowie, znający dobre i złe. Widząc tedy niewiasta, iż dobre było drzewo ku jedzeniu; a iż było wdzięczne na wejrzeniu, a pożądliwe drzewo dla nabycia umiejętności, wzięła z owocu jego, i jadła; dała też i mężowi swemu, który z nią był; i on też jadł. Zatem otworzyły się oczy obojga, i poznali, że byli nagimi; i spletli liście figowe, a poczynili sobie zasłony” (Rdz 3:1-7, BG).

Nie będąc w stanie wpłynąć na Boga swoimi argumentami oraz postawą, szatan został zrzucony na ziemię, zabierając ze sobą jedną trzecią zbuntowanych aniołów niebieskich. Nieusatysfakcjonowany liczbą zepsutych aniołów, dostrzegł sposobność, by podstępnie przekazać swój new-age’owy mistycyzm Adamowi i Ewie.

Posłużył się on dialektyką heglowską [„teoria rzeczywistości stanowiącej proces rozwoju ducha przez powstawanie i znoszenie przeciwieństw oraz metoda rozumowania polegająca na przechodzeniu od danego pojęcia (teza) do jego przeciwieństwa (antyteza) i łączeniu ich w wyższą jakość (synteza). Karol Marks posłużył się dialektyką heglowską adaptując ją do swoich materialistycznych poglądów” – Encyklopedia PWN, przyp. tłum.] oraz praktyką, rozpoczynając dialog od pytania. Stawianie pytań wiodących do ustalonego z góry wniosku jest typowym narzędziem, jakim posługują się postmoderniści. Szatan zakwestionował to, czy Bóg rzeczywiście powiedział to, co powiedział. Może oni po prostu źle to usłyszeli.

Prawdziwe pytanie postmodernistyczne czai się jednak w tym podtekście: „Jakże Bóg miałby stawiać wam takie wymaganie? Czy to naprawdę jest uczciwe? Czy Bóg rzeczywiście dał wam wolną wolę? Myślałem, że wszystkie opcje były dla was otwarte?”. Ewa powinna była powiedzieć wężowi w tej chwili, by odstąpił, lecz owa dialektyka z praktyką zawładnęły jej wyobraźnią. Dała właściwą odpowiedź, ale zawiodła w tym, że nie odprawiła węża za śmiałość, by podważać słowa Boga.

Szatan następnie odprawił swoje najsłynniejsze lawirowanie wokół prawdy. Wysunął kopiastą łyżkę prawdy z odpowiednią weń dawką piekła, by na zawsze zmienić ludzkie życie, tak by oni zechcieli ją przyjąć. Był on również pierwszym heretykiem, kładąc błąd obok prawdy. Prawdą było, że Adam i Ewa nie poniosą śmierci fizycznej na miejscu. Prawdą nie było to, że nie pomrą, gdyż tak się stało, zarówno w wymiarze duchowym jak i ostatecznie fizycznym. Prawdą było, że po skosztowaniu owocu ich oczy się otworzą. To, czego szatan im nie powiedział, to fakt, iż ich oczy zostaną otwarte jedynie na zło. Znali oni już Dobro. Tym, czego nie znali, było Zło.

Największym jednak kłamstwem zawartym w esencji szatańskiej dialektyki i praktyki było stwierdzenie, że staną się oni „jak Bóg”. Adam i Ewa zostali stworzeni na obraz Boży. W swojej bezgrzesznej niewinności byli już oni niczym Bóg. Nie tylko nie stali się jak Bóg, a zostali oddzieleni od Boga bez drogi odkupienia za wyjątkiem pokuty oraz przelania krwi.

Pierwsi ludzie zniszczyli naturę, jaką zamierzył dla nich Bóg poprzez przybranie natury grzechu. Od tamtej pory zdystansowali się od Boga (Ps 58:3) i stali się zepsuci (Jer 17:9). Szatan wciąż sprzedaje ową dialektykę połączoną z praktyką. Pokolenie postmodernistyczne sądzi, że może zbliżyć się do Boga i mieć z Nim relację poprzez „owoc” praktyk New Age. Myślą oni, iż mogą przekształcić Boga na swój obraz. W rzeczywistości wierzą, że są bogami. Zostali oszukani przez szatana – pierwszego postmodernistę.

Diabeł i Kain

„Wy jesteście z waszego ojca – diabła i chcecie spełniać pożądliwości waszego ojca. On był mordercą od początku i nie został w prawdzie, bo nie ma w nim prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8:44, UBG),

„Biada im, bo poszli drogą Kaina, udali się za błędem Baalama dla zapłaty i zginęli w buncie Korego” (Jud 1:11, UBG),

„Tedy rzekł Pan do Kaina: Przeczżeś się zapalił gniewem a czemu spadła twarz twoja? Azaż, jeśli dobrze czynić będziesz, nie będziesz wywyższon? A jeźli nie będziesz dobrze czynił, we drzwiach grzech leży; a do ciebie chuć jego będzie, a ty nad nim panować będziesz. I rozmawiał Kain z Ablem bratem swoim. I stało się, gdy byli na polu, że powstał Kain na Abla brata swego, i zabił go” (Rdz 4:6-8, BG).

Kto pobudził Kaina do zabicia brata, do popełnienia pierwszego morderstwa? Niewątpliwie był to szatan, ponieważ Biblia mówi, że był on mordercą od początku. Szatan pokusił Kaina, który uległ swojej grzesznej naturze. Pokusa ta była jednym z rodzajów wrażliwości postmodernistycznych. Diabeł szeptał Kainowi do ucha, że Bóg był niesprawiedliwy. Tak więc co z tego, że Bóg pokazał, iż grzech może być przebaczony tylko poprzez przelanie krwi na drodze zabicia pierwszych zwierząt, celem stworzenia ubrań dla Adama i Ewy? Kain z pewnością mógł wytyczyć swoją własną ścieżkę i czcić Boga na swój sposób? Zabił więc swojego brata i okłamał Boga, gdy Ten o niego zapytał.

Postmodernista skonfrontowany z faktami o własnym grzechu będzie wolał ukrywać je pod kłamstwami i usprawiedliwieniami, zamiast grzech ten wyznać i za niego pokutować. Diabeł jest tym, który snuje kłamstwa, morderstwa, fałszywe usprawiedliwienia i nauki, bunt jak i brak pokuty.

Diabeł i Jezus Chrystus

„Wtedy Jezus został zaprowadzony przez Ducha na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A po czterdziestu dniach i czterdziestu nocach postu poczuł głód. Wówczas przystąpił do niego kusiciel i powiedział: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. A on odpowiedział: Jest napisane: Nie samym chlebem będzie żył człowiek, ale każdym słowem pochodzącym z ust Bożych. Wtedy diabeł wziął go do miasta świętego i postawił na szczycie świątyni. I powiedział mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest bowiem napisane: Rozkaże o tobie swoim aniołom i będą cię nosić na rękach, abyś nie uderzył swojej nogi o kamień. Jezus mu odpowiedział: Jest też napisane: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, swego Boga. Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz ich wspaniałość. I powiedział do niego: Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Wtedy Jezus powiedział mu: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, swemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i tylko jemu będziesz służył. Wówczas diabeł go opuścił, a oto aniołowie przystąpili do niego i mu służyli (Mt 4:1-11, UBG).

Zwróćmy uwagę na szatańską dialektykę połączoną z praktyką w jego trzech próbach skuszenia Chrystusa. Usiłuje on skłonić Jezusa, by udowodnił, że ma moc poprzez stworzenie Sobie czegoś do jedzenia. Odnosi się to do człowieczeństwa Chrystusa na poziomie duszy i ciała. Dla Chrystusa jednak przerwanie postu i użycie boskiej mocy po uczynieniu samego Siebie „ogołoconym” (Flp 2:7) w posłuszeństwie wobec woli Ojca stanowiłoby koniec zbawienia dla ludzkości. Postmodernizm apeluje do intelektu i ciała w dążeniu do zaspokojenia ich pożądliwości, lecz pozostaje w niewiedzy jeśli chodzi o sprawy duchowe.

W drugiej próbie pokuszenia szatan stosuje tę samą taktykę, tyle że tym razem wyrywa Pismo z kontekstu. To kolejna cecha charakterystyczna nauczycieli postmodernistycznych. Wyciągają oni z kontekstu Pisma, co chcą, by móc służyć swemu własnemu paradygmatowi, własnemu ukrytemu celowi. Sztuczka ta zwodzi wielu postmodernistów, bo nie zadają sobie oni trudu, by sprawdzić kontekst biblijny celem weryfikacji prawdziwości takiego paradygmatu. Jest tak dlatego, że myślenie krytyczne nie stanowi elementu ich życia codziennego. Fakty tak naprawdę się dla nich nie liczą, a wszystko obraca się wokół ich własnych odczuć wobec tego, co słyszą jak również tego, w jaki sposób pasuje to do ich wrażliwości. Jezus jednak odrzuca ów fałszywy argument, gdyż to On jest autorem Pisma Świętego i zna jego kontekst. Odpiera pokusę Pismem, które nie jest wyrwane z kontekstu, lecz użyte zgodnie z nim.

Trzecie pokuszenie to największa próba szatana. Wie on, że Jezus jest na misji wybawienia ludzi Weń wierzących od grzechu oraz że musi umrzeć, by tak się stało. Szatan kusi Chrystusa, by Ten przejął panowanie nad ziemią od niego. Jest on zwany władcą mocarstwa sfery powietrznej (Ef 2:2) i księciem tego świata (J 12:31). Jezus wie, iż „cały świat tkwi w niegodziwości” (1 J 5:19, UBG). Była to zatem prawdziwa oferta. Jezus mógł mieć cały świat, zamiast konieczności przechodzenia przez ból i cierpienie, gdyby tylko oddał cześć szatanowi.

Zły jednak nie uświadomił sobie, że owa oferta nie była tym, czego chciał Jezus. On nie potrzebował świata, bo pragnął zbawić ludzi. Świat należy do Niego, ponieważ go stworzył (Kol 1 :16). Będzie on jednak zniszczony (2 P 3:10). Z biegiem czasu diabeł i jego aniołowie będą na zawsze wrzuceni do jeziora ognia (Obj 20:10). Od czasu zgrzeszenia w niebie celem szatana było sprawienie, by Bóg go czcił. Podobnie jak to się ma z postmodernistami, fakty szatana nie przekonywały. Tym, co się dla niego liczyło, było osiągnięcie swoich osobistych zamiarów choćby waliło się i paliło. W tym przypadku paliło.

Szatan, fałszywi apostołowie, prorocy i nauczyciele

Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, podstępnymi pracownikami, którzy przybierają postać apostołów Chrystusa. I nic dziwnego, sam bowiem szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc wielkiego, jeśli i jego słudzy przybierając postać sług sprawiedliwości. Koniec ich jednak będzie według ich uczynków” (2 Kor 11:13-15, UBG),

„Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę. Wielu zaś podąży za ich zgubną drogą, a droga prawdy z ich powodu będzie bluźniona” (2 P 2:1-2, UBG),

„Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat” (1 J 4:1, UBG).

Na koniec musimy zająć się kwestią fałszywych apostołów, proroków i nauczycieli. Fałszywi apostołowie udają, że służą Panu, lecz w rzeczywistości są sługami swojego pana, szatana. Mogą nawet nie zdawać sobie z tego sprawy, lecz można służyć tylko jednemu panu (Mt 6:24).

Postmoderniści nie są świadomi, iż nie sposób służyć Bogu, jeśli po swojemu służy się samemu sobie i własnym celom. Tak jak czynił to szatan przed nimi, także i oni służą swoim własnym pożądliwościom, a nie Bogu. W ten sposób kończą jako realizatorzy agendy ich pana, jakim jest szatan. Nie przychodzi im to do głowy, ponieważ wierzą, że życie to jeden wielki paradoks i oksymoron; że pełne jest odcieni szarości, a nie czarno-białej prawdy zgodnej ze Słowem Bożym.

Dla postmodernisty życie jest subiektywne. Boża prawda jest obiektywna. Dla nich prawda jest względna. Dla Boga prawda jest absolutna. Dla postmodernisty prawda jest egzystencjalna. Egzystencjalizm słownik definiuje następująco: „filozofia akcentująca wyjątkowość oraz izolację doświadczenia jednostki we wrogim lub obojętnym wszechświecie, traktująca ludzką egzystencję jako niedającą się wyjaśnić i podkreślająca wolność wyboru oraz odpowiedzialność za konsekwencje własnych czynów”.

Bóg postrzega egzystencję w dokładnie przeciwny sposób. Postmoderniści nie dostrzegają, że za półprawdami i herezjami kryje się dzieło i królestwo szatana. Paradygmat postmodernisty znajduje się zatem w pełni w domenie złego. Został przezeń zapoczątkowany, a jego pokusy go podtrzymują i wzmacniają. Propagują go postmodernistyczni, fałszywi apostołowie, prorocy i nauczyciele, których to prawdziwi wierzący mają poddawać próbie z uwagi na ducha antychrysta, który przenika ich nauki i działania. Postmoderniści nie widzą powodu, by poddawać próbie cokolwiek, gdyż fałszywi, szatańscy nauczyciele nauczyli ich, by nie rozsądzali. Bóg mówi jednak, że nie wolno nam powstrzymywać się od myślenia krytycznego i wyłączać rozumu, który w nas stworzył, lecz Mu je podporządkowywać  i używać po to, by badać duchy.

Aby móc zostać zbawionym, postmodernista musi zostać tak przeprogramowany przez Słowo Boże i Ducha Świętego, by zaczął myśleć właściwie. Jego światopogląd musi w całości ulec zmianie. To dlatego ludzie tacy jak Leonard Sweet oraz inni nauczyciele ruchu Emerging Church są tak niebezpieczni [„kontrowersyjny ruch chrześcijański wywodzący się z protestantyzmu, kierujący swą działalność ku ludziom niewierzącym oraz tym, którzy odeszli z kościołów lub zostali z nich wykluczeni. Ruch w swej działalności opiera się na swobodnej dyskusji, unikając tematów dogmatycznych. Celem ruchu jest przekonstruowanie rozumienia wiary, zwyczajów i metod działania, aby dostosować je do współczesnej kultury postmodernistycznej (słowem-kluczem przedstawicieli Emerging Church jest ‘dialog z kulturą’)”- Wikipedia, przyp. tłum.]. Odwołują się do złego sposobu myślenia zamiast próbować go zmienić na drodze edukacji w Słowie.

Oto dlaczego żyjemy w pokoleniu czasów końca. Paradygmat postmodernistyczny doprowadzi do rządów antychrysta, samego szatana. Możemy tylko dziękować Panu Jezusowi Chrystusowi za to, że panowanie to będzie krótkotrwałe i że powstanie diabła, pierwszego postmodernisty, zostanie stłumione na zawsze.

 

 

Tłumaczył Jacek. Dziękuję w imię Jezusa.