Chrześcijanie biblijni. Fan czy naśladowca Jezusa.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Dawid Wilkerson Moc przebaczenia

Wśród czytelników tego bloga jest zapewne wiele osób, które w mniejszym lub większym stopniu zostały zranione.

Kto jak kto, ale temat ten jest mi niezmiernie bliski. Dzisiaj tylko o tym. Nie dlatego, że mam zadrę, ale dlatego, że pewna czytelniczka, której obiecałem odpowiedź na ten temat 2 dni temu, prosiła mnie o pomoc:

 

„W moim życiu wydarzyło się wiele złego. Najbliższa mi osoba, człowiek, który powinien mnie chronić, kochać, dawać poczucie bezpieczeństwa, skrzywdził mnie w niewyobrażalny sposób. Tą osobą był mój ojciec.

Około rok temu, miałam sen, ze snu nic nie zapamiętałam, jednak gdy się obudziłam w mojej głowie tkwił werset z Biblii – Mateusza 6,12. Nie wiedziałam co oznacza więc pobiegłam po Biblię i czytam – ,,I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Dziwne, skąd to wzięło się w mojej głowie?

Cały czas się zastanawiam czy jeśli ja nie przebaczę mojemu ojcu, czy wtedy Bóg nie przebaczy mi moich grzechów? Jak przebaczyć takiemu człowiekowi? Jak przebaczyć taką krzywdę? Nie wiem, i od lat nie daje mi to spokoj”

 

 

Tak na prawdę poświęcenie się moje temu blogowi spowodowane było skrzywdzeniem mojej osoby. Wcześniej pisywałem z doskoku w swojej pracy, a prowadziłem działalność gospodarczą. Niestety przez moja głupotę wynikająca z nieznajomości Biblii, mój wspólnik oszukał mnie w majestacie prawa. Mimo, że nie tylko pomogłem mu finansowo, ale i wiele pomogłem na innych płaszczyznach. Otrzymałem za dobro masę zła.

Jest to diabelska pułapka. Dlaczego? ponieważ jest się podwójną ofiarą. Z jednej strony doznało się krzywdy od złoczyńcy, a z drugiej niestety ale łamię się Prawo Boga.

Podstawa biblijna:

 

„Hebrajczyków 12, 15: „Bacząc, żeby nikt nie pozostał z dala od łaski Bożej, żeby jakiś gorzki korzeń, rosnący w górę, nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu””

Gorzki korzeń to brak przebaczenia.

O tym jest ten wykład, ale i i następny wpis.

Musicie wybaczyć swym oprawcom. Szczepan tuz przed ukamienowaniem rzekł:

„„Panie, nie poczytaj im tego grzechu” [Dz 7,60] – prosi Szczepan”

Wybaczcie i Wy.

Nie oznacza to wchodzenia sobie na głowę, ale po prostu zamknięcie tematu krzywdy doznanej. Możesz się nie odzywać do tej osoby lub odzywać z kulturą, ale odsuń od siebie gorzki korzeń – gorycz. Nie jest to proste i ja to wiem. Strasznie ciężka to rzecz i tylko Jezus Chrystus może to od Ciebie usunąć.

Resztę obejrzyjcie sami w kilku filmach.

Jest to poważna sprawa.

 

 

 

Updated: 15 lipca 2016 — 06:28

21 komentarzy

Add a Comment
  1. Niestety ale często jest tak nadal wśród chrześcijan i to chrześcijan którzy na co dzień zdają się być ludźmi Bożymi. To najbardziej boli kiedy sami odrzucają innych chrześcijan, kiedy mieli szansę aby wyjaśnić, naprawić, zrozumieć… to jednak wybierają odrzucenie innych bo tak wygodniej, łatwiej, prościej. Nawet wielu złych ludzi, którzy żyją zdała od Boga często kierują się dobrem, kiedy „prosi się ich o wodę, podają wodę, nie ocet”. Pozostaje tylko modlitwa za takich chrześcijan aby sami zrozumieli i nie wychwalali jedynie w pieśniach i modlitwach Pana Jezusa ale sami zaczęli Go naśladować. A jak najlepiej Go naśladować? Właśnie w relacjach między ludzkich, nawet jeśli są trudne to zawsze można porozmawiać ze sobą i podać rękę na zgodę porozumienia i wzajemnego szacunku.

    1. Masz rację Darku.
      Pozdrawiam w naszym Panu Jezusie Chrystusie.

      1. Natomiast ekumeni mówimy stanowczo Nie, bo oznaczaloby to bratanie się z bałwochwalstwem. 2 Kor 6, 14 mówi nam: Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością?

        1. Tak jest 🙂
          Ekumenii stanowczo mówimy NIE.
          I koniec i kropeczka !
          🙂

  2. Któż z nas nie był zraniony?
    I to prawda,że Pan Jezus uwalnia z każdego zranienia.
    Bardzo mi smutno,że twoja czytelniczka została tak bardzo zraniona,ale dla niej też jest szansa i nadzieja na wolność i odpuszczenie winowajcy.
    Będę prosić,aby Pan Jezus dał jej siłę,pokój i miłość,ktora kruszy najcięższe kajdany.
    Aby wybaczyła z całego swojego serca i stała się wolna.

    1. Tytuł: Wiersz o przebaczaniu

      🙂

    1. Tytuł piosenki: „Wybaczam wam” Gilberta Hovsepiana

      🙂

  3. Możesz się nie odzywać do tej osoby lub odzywać z kulturą, ale odsuń od siebie gorzki korzeń – gorycz. Nie jest to proste i ja to wiem. Strasznie ciężka to rzecz i tylko Jezus Chrystus może to od Ciebie usunąć.”

    No więc ja się do niektórych już nie odzywam. Nie że się obraziłem lub coś. Ale nie udało się wyjaśnić pewnych spraw i dojść do wspólnych wniosków. Próbowałem ale na przekór..
    Jedynie co to Pan Jezus musi ode mnie wziąć tę gorycz – gorzki korzeń. Z tego powodu jestem silnie atakowany przez demony. A nie chcę tego.

  4. „Możesz się nie odzywać do tej osoby lub odzywać z kulturą, ale odsuń od siebie gorzki korzeń – gorycz”

    Tylko, czy nie odzywanie się do takiej osoby, gdy ona wyciąga do nas pierwsza rękę na przykład nie świadczy przypadkiem o zakorzenionej wciąż w w głębi serca tej goryczy?
    Czasem może być też tak, że jesteśmy mili , uprzejmi bo tak wypada kultura ale ta gorycz gdzieś w głębi serca wciąż jest zakorzeniona.

    1. Właśnie o tym świadczy dlatego nie odrzucamy jedni drugich tylko rozmawiajmy ze sobą tylko tak możemy naprawiać wszelkie niejasności zadry itp itd.

  5. Jezus to najlepszy wzór słuchającego serca. Podejście Jezusa różniło się w zależności od tego, z kim miał do czynienia. Był mądry i wnikliwy. Był przystępny ale i wymagający. Wyraźnie apelował do sumień ludzi, lecz nigdy nie wymuszał posłuszeństwa, przedstawiał nieodparte argumenty, lecz nigdy nie przymuszał do zgody z Jego punktem widzenia. We wszystkich interakcjach z innymi miał jeden cel pobudzić serca do słuchania. Czasem milczał, lub odmawiał wdawania się w debaty, dyskusje, które nie mają sensu, często opowiadał im przypowieści, by mogli sami siebie osądzić. Bóg próbuje nas ratować przed wieloma ślepymi zaułkami, strapieniami, kłótniami i stratą czasu, energii i emocji. Chce, abyśmy wybadali grunt i badali duchy. Istnieje wiele sytuacji, których nie możemy zmienić lub przywrócić im równowagi, czasami sami chcemy „naprawiać” coś własnymi siłami, zamiast zostawić zdarzenia lub osoby w Bożych rękach. Ale taki przykład daje nam Jezus. Sztuka ta pochodzi z serca, zatem musi być poprzedzona osobistą pracą nad własnym sercem. Trzeba stanąć nam przed Bogiem, by badać własne motywy i zamiary, prosić o Jego wkład w kształtowaniu naszego podejścia do innych. Fakty, prawda i uczciwy pogląd z głębi serca wraz dużą ilością modlitwy i pokornego ducha, wystarczą by przejść ponad przepaścią. 🙂

    1. Aldonko, tak pięknie to opisałaś! Często myślę w ten sposób: co by zrobił lub powiedział w takiej sytuacji Pan Jezus? Mój Mistrz za którym chcę podążać. Tylko że On nie miał biologicznych dzieci, ani teściów (mam nadzieję, że nikogo nie uraził taki humor)?

    2. Zgadzam się z całym twoim komentarzem.Bardzo trafne i wartościowe podsumowanie płynące prosto z serca.☺

  6. Bóg dał nam dwa najważniejsze przykazania ale zapominamy czesto o nich i sami budujemy mury miedzy soba. Tak naprawdę zupełnie niepotrzebnie.

  7. Staram się nie rzucać wersetami, najlepiej czytać w całości. 1 Kor 9-13, Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym. (10) A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. (11) Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. (12) Myślę o tym, co każdy z was mówi: Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa. (13) Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?

    1. Oczywiście trzeba wybaczać i kochać bliźniego ale nie można się bratać ze wszystkimi jak w ekumeni bo to nie jest plan Boży.Otwarte serce pełne miłości ale niezachwiane i bezkompromisowe jak Jezus gdy przewracał stoły w świątyni.

      1. My wyciągajmy rękę do każdego ale nie od każdego otrzymamy wyciągniętą dłoń i tym się róźnimy od świata. Oczywiście to metafora nie chodzi o to aby literalnie podchodzić do każdego i wyciągać dłoń chodzi o to aby w sercu mieć takie nastawienie do wszystkich. Pan Jezus okazał swój gniew w świątyni nie dlatego, że nie chciał pojednać się z tymi kupcami tylko dlatego, że to oni swoim czynem zbeszcześcili dom Ojca ale wystarczyło aby się opamietali i Jezus by ich przyjął gdyby tylko podali mu swą dłoń i zrozumieli swój grzech. Zawsze starajmy się podać rękę a jeśli ktoś ją odrzuci to juź jego sprawa.

  8. https://www.youtube.com/watch?v=w9wOzJgsvJQ

    Marian – Umarliśmy dla grzechu, aby żyć dla Chrystusa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: