David Wilkerson


„Stworzę owoc na ich wargach w postaci słów: Pokój! Pokój” (Iż 57:19). To jedna z najbardziej zachęcających obietnic ze Słowa Bożego. Pan mówi, że wypędzi od nas ducha strachu, a wszczepi w nas Jego ponadnaturalnego ducha pokoju. Izajasz powtarza słowo „pokój” by podkreślić, że jest to trwały pokój.

Duch Święty obiecuje, „Ja stworzę pokój w tobie.” Jeżeli doświadczymy tego pokoju, stanie się on twórczym słowem, które wypływa z naszych ust do innych.

Bywa w życiu każdego z nas czas, kiedy jesteśmy całkowicie wyczerpani przez wszystkie problemy narastające wokół nas – problemy osobiste, które mogą dotyczyć rodziny, przyjaciół, naszej pracy czy naszych finansów. Jesteśmy wykończeni tymi wszystkimi telefonami ze „złymi wiadomościami”, kryzysami, które wydają się wymykać spod kontroli.

Jak więc zdobyć ten cudowny, wszechmocny pokój?

Po pierwsze, musimy przyznać, że wszystkie nasze obawy spowodowane są niewiarą, ponieważ nie zaufaliśmy w pełni w moc Ducha Świętego, który mieszka w nas.

Duch Boży jest absolutną pełnią boskiej miłości: troskliwy jak matka; mocniejszy niż wszystkie moce w piekle; zna wszystko. Ale nawet jeżeli to wiemy, często siedzimy w obecności Ducha, marudząc i narzekając, zachowując się tak, jak porzucone dzieci.

Mówię wam, że żaden wierzący nie może być uzdrowiony z ducha strachu, ani znaleźć pokoju – póki nie odda wszystkiego w kochające ręce Ducha Świętego. Musimy poddać wszystko Jego woli, ufając, że „Ten, który jest we mnie, większy jest, aniżeli ten, który jest na świecie” (patrz 1 Jan 4:4).