Uwaga. Tekst ten kieruje do chrześcijan biblijnych.

Zgodnie z obietnicą z wpisu z songiem De Mono, popełniam tekst o relacjach kobiety i mężczyzny w ujęciu biblijnym, a właściwie pewien horyzont, jedną z płaszczyzn.

Do napisania tego tekstu nakłoniła mnie sytuacja pewnej siostry w wierze, która ma problemy ze swym związkiem. Jestem mocno przekonany o skali masowej problemu, który opiszę.

Jak to często powtarzam, szatan lubi skrajności i tym się posługuje aby zniszczyć i poniżyć w swej zazdrości rodzaj ludzki.

Na przykładzie stroju kobiety widzimy z jednej strony modę a la nierządnica:

nierzad

 

 

 

1 Kor 6

12 Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę. 13 Pokarm [jest] dla żołądka, a żołądek dla pokarmu. Bóg zaś unicestwi jedno i drugie. Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. 14 Bóg zaś i Pana wskrzesił, i nas również swą mocą wskrzesi. 15 Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa, będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! 16Albo czyż nie wiecie, że ten, kto łączy się z nierządnicą, stanowi z nią jedno ciało? Będą bowiem – jak jest powiedziane – dwoje jednym ciałem. 17 Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. 18 Strzeżcie się rozpusty! Bo czyż jakikolwiek grzech popełniony przez człowieka jest poza ciałem? Lecz [ja wam mówię,] kto grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. 19 Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest przybytkiem Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? 20 Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!”

 

Na ostatnim zjeździe Kesja słusznie zwróciła uwagę na dostosowanie się kobiety do danej sytuacji mówiąc, że nie wskazane jest aby kobieta szła np na spotkanie zborowe w mini, gdyż panowie mający problem z onanizmem mogą być tym zgorszeni.

 

 

Z drugiej strony zniszczenie poprzez zakrycie  kobiecości, którą to stworzył sam Bóg:

burka

 

 

 

 

Owo foto jest ponoć z imprezy “Burka Show” i nie jest to żart.

 

W obu przypadkach cel jest ten sam: poniżenie kobiety.

 

 

Tymczasem Bóg jest romantykiem. Stworzył on kobietę, na której widok Adam westchnął:

“(Rdz 2, 22-23: „Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział:

 

 

Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mojego ciała”

 

Niestety, ale część chrześcijanek zachowuje się mentalnie tak jak zakonnice.

Problem jest szerszy ponieważ można go uogólnić do problemu oderwania od rzeczywistości. I tak poszerzyć o:

 

-zaniedbania w finansach. Wielu mylnie uważa naciągając skrajnie   przesłanie Słowa Bożego, wynikające choćby z tego cytatu:

 

“Jak trudno bogatym wejść do królestwa Bożego.
Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne,
niż bogatemu wejść do królestwa Bożego”

 

Popada się właśnie w niebezpieczną skrajność . Pieniądze nie są złe. To miłość do pieniędzy jest zła, tak samo jak wielokrotnie opisywane w Biblii lenistwo. Stale to podkreślam: ewangelizacja kosztuje, gedeonitki darmowo kolportowane kosztują. Zbory również rządzą się swoją ekonomią. Pięknoduch to też jest zła ścieżka pozbawiona realizmu.

 

-zaniedbanie w wyglądzie. Nie mówię tu jak wyżej o stroju, ale o sylwetce. W sieci krąży taki modny mem dotyczący oczekiwań co do wyglądu partnera. Brzmi on mniej więcej tak: “Chcesz mieć żonę modelkę, to wyglądaj jak Leonardo Ci Caprio”. Ciężko się nie zgodzić. Albo dwie strony dbają o swój wygląd, albo obie nie mają do siebie pretensji o obszerny wygląd partnera.

 

Jest więcej takich niuansów.

 

Gro chrześcijan żyje więc w trybie przetrwania. Zachowują się oni jakby codziennie miało być porwanie kościoła Boga. Owszem, może ono  być dzisiaj czy jutro. Jednak tego nie wiemy i w związku z tym, trzeba żyć dniem dzisiejszym płacąc rachunki, dbając o wygląd i etc.

 

Popatrzmy teraz na Pieśń nad pieśniami.

Jest to niezwykła i przepiękna w swym przesłaniu księga, która powinna być podstawowym leksykonem miłości chrześcijan. Oczywiście ma ona także wymiar symboliczny (oblubieniec-oblubienica), ale to już inna sprawa.

Przykłady opisów miłości:

2) Niech mnie pocałuje pocałunkiem ust swoich! Ach, twoja miłość jest słodsza niż wino!

Co za wspaniałe porównanie w epoce tzw szybkich numerków.

(3) Wyborna jest wonność twoich olejków, twoje imię jak najlepszy olejek do maści! Dlatego miłują cię dziewczęta. (4) Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy!

Widzimy dbałość o ciało i o otoczkę.

(13) Mój miły jest mi wiązką mirry, położoną między moimi piersiami. (14) Gronem henny z winnic Engaddy jest mi mój miły… (15) Jakże jesteś piękna, moja przyjaciółko, jakże jesteś piękna! Twoje oczy są jak gołąbki. (16) O, jakże jesteś piękny, mój miły, i jakże uroczy! Nasze łoże w zieleni. (17) Belki naszego domu cedrowe, nasze stropy cyprysowe. ‘

“Mój miły jest mi wiązką mirry, położoną między moimi piersiami.’
Co za szacunek do partnera: “mój miły”.
Podziw: “”O, jakże jesteś piękny, mój miły, i jakże uroczy!’
Co za dbałość o scenerię:
“Nasze łoże w zieleni. (17) Belki naszego domu cedrowe, nasze stropy cyprysowe’

Miłość musi sama zechcieć.

” Zaklinam was, córki jeruzalemskie, na gazele albo na łanie polne: Nie budźcie i nie płoszcie miłości, dopóki sama nie zechce! (8) Słuchaj! To mój miły. Oto idzie on, wspina się po górach, skacze po pagórkach. (9) Mój miły podobny jest do gazeli lub do młodego jelonka. A oto już stoi za naszą ścianą, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. (10) Mój miły odzywa się i mówi do mnie: Wstań, moja przyjaciółko, moja piękna! Chodź!”

Miłość sama się rodzi, nie potrzebuje swatów.
Miły idzie z radością do swej miłej. To jest wielkie pragnienie.

 

 

“Wstanę więc i obiegnę miasto, ulice i place, będę szukać tego, którego kocha moja dusza. Szukałam go, ale go nie znalazłam. (3) Spotkali mnie stróże, którzy obchodzą miasto; Czy widzieliście tego, którego kocha moja dusza? (4) Ledwo odeszłam nieco od nich, znalazłam tego, którego kocha moja dusza. Uchwyciłam go i nie puszczę, aż go wprowadzę do domu mojej matki i do pokoju mojej rodzicielki.”

 

Tęsknota połączona z konwenansami. To ma nie być tylko współżycie, ale również trzymanie się tradycji, zasad.

Dziś preferuje się  szybki seks, a rodzice są ostatnimi osobami, które wiedzą o “związku”. Z każdym pokoleniem, tych “związków” przed ślubem jest coraz więcej i często trwają one czas orgazmu.

 

Poniżej przepiękny opis pełen środków stylistycznych:

 

Rozdz 4

(1) O, jakże jesteś piękna, moja przyjaciółko, o, jakże jesteś piękna! Twoje oczy są jak oczy gołębic spoza twojej zasłony; twoje włosy jak stado kóz, które schodzą z gór Gileadu. (2) Twoje zęby są jak stado owiec strzyżonych, które wyszły z kąpieli: wszystkie one mają bliźnięta, nie ma między nimi niepłodnej. (3) Twoje wargi są jak wstążka karmazynowa, twoja mowa pełna wdzięku, twoje skronie są jak rozkrojone jabłko granatu spoza twojej zasłony. (4) Twoja szyja jest jak wieża Dawidowa, zbudowana na zbrojownię: tysiąc tarcz wisi na niej, a wszystko to puklerze bohaterów. (5) Dwoje twoich piersi jest jak dwoje sarniąt, bliźniąt gazeli, pasących się między liliami.

. (7) Cała jesteś piękna, moja przyjaciółko, i żadnej nie ma na tobie skazy.

(9) Oczarowałaś mnie, moja siostro, oblubienico, oczarowałaś mnie jednym spojrzeniem swoich oczu, jednym łańcuszkiem ze swojej szyi. (10) Jak piękna jest twoja miłość, moja siostro, oblubienico, o wiele słodsza jest twoja miłość niż wino i droższa woń twoich olejków niż wszystek balsam.

 

. (16) Powstań, wietrze z północy, i zerwij się, wietrze z południa, przewiej mój ogród, niech się rozpłynie jego woń balsamiczna; niech przyjdzie mój miły do swojego ogrodu i niech spożywa wyborne jego owoce.”

Co za fascynujące porównanie….

 

Rozdz 5

Robi się ciekawie…

(1) Wszedłem do mojego ogrodu, moja siostro, oblubienico, zerwałem moją mirrę wraz z moim balsamem, zjadłem mój plaster wraz z moim miodem, wypiłem moje wino wraz z moim mlekiem. Jedzcie, moi przyjaciele, pijcie i upijcie się miłością! (2) Ja spałam, lecz moje serce czuwało. Słuchaj, to mój miły puka: Otwórz mi, moja siostro, moja przyjaciółko, moja gołąbko bez skazy! Gdyż moja głowa pełna jest rosy, moje kędziory pełne wilgoci nocnej. (3) Zdjęłam już moją suknię, jakże więc mam ją znowu przyoblec? Umyłam moje nogi, jakże więc mam je znowu pobrudzić?”

 

Dalej robi się już mniej ciekawie:

 

“Otworzyłam mojemu miłemu, lecz mój miły już odszedł, znikł; Byłam zrozpaczona, że odszedł. Szukałam go, lecz go nie znalazłam, wołałam go, lecz mi się nie odezwał. (7) Spotkali mnie strażnicy, którzy obchodzą miasto; pobili mnie, zranili mnie, zdarli ze mnie mój płaszcz strzegący murów.’

 

Słuchajcie, ona musiała wyjść kawałek z domu nago,  rozbudzona namiętnością  i strażnicy potraktowali ją jak nierządnicę.

 

 

Zaklinam was, córki jeruzalemskie: Gdy spotkacie mojego miłego, czy wiecie, co mu macie powiedzieć? Że jestem chora z miłości.

Czy dane Wam było chorować z miłości?

 

Dalszy opis  wzbudza szacunek do tej kobiety, jak ona bardzo kocha swego mężczyznę, traktując go wielce wyjątkowo.

 

Czym góruje twój miły nad innymi miłymi, najpiękniejsza między kobietami? Czym góruje twój miły nad innymi miłymi, że nas tak zaklinasz? (10) Mój miły jest jasny i rumiany, wyróżnia się wśród dziesięciu tysięcy. (11) Jego głowa to szczere złoto, jego kędziory to gałązki palmowe, czarne jak kruk. (12) Jego oczy są jak gołąbki nad strumieniami wód, jego zęby kąpane w mleku, mocno siedzą w oprawie. (13) Jego policzki są jak grządki balsamu, porosłe wonnymi ziołami, jego wargi są jak lilie, które ociekają płynną mirrą. (14) Jego ręce są jakby toczone ze złota, wysadzone drogimi kamieniami, jego brzuch jak płyta z kości słoniowej, wysadzana szafirami. (15) Jego golenie jak słupy z marmuru, postawione na złotych cokołach. Jego postać jak Liban, okazała jak cedry, (16) jego usta są pełne słodyczy, wszystko w nim rozkoszne. Taki jest mój miły i taki mój przyjaciel, o córki jeruzalemskie.

 

W Kolosan mamy potwierdzenie tego nakazu szacunku:

 

”Żony, bądźcie uległe mężom swoim, jak przystoi w Panu. Mężowie, miłujcie żony swoje i nie bądźcie dla nich przykrymi” (Kolosan 3.18-19).

 

Część kobiet w tych czasach nie potrafi być uległa, ponieważ uważają one, naszpikowane z resztą satanokulturą, że uległość to bezwzględne poddanie. Nie, to nie jest poddanie się dyktatorowi. To podejmowanie decyzji przez męża, gdyż to on odpowiada za całą rodzinę,  a w szczególności za wychowanie dzieci. Odpowiada on przed samym Jezusem, a więc jest to odpowiedzialność. Kobieta przy tym ma prawo do swej stonowanej i pełnej miłości opinii, ale nie w stylu: “ty mi nie będziesz mówił”.

Innym problemem w związku z nieprzestrzeganiem Prawa Bożego jest nieobecność mężów. Znaczna część mężczyzn ucieka od odpowiedzialności. Trzeba sobie jasno powiedzieć: obecni mężczyźni uciekają od odpowiedzialności, ale wynika to z oddalenia się od Boga.

 

Wyjątkowo przeskoczę rozdziały:

Rozdz 7

Jest rozdziałem obfitującym w namiętność.

 

Pląsaj, pląsaj, Sulamitko, pląsaj, pląsaj, abyśmy cię mogli oglądać! Co chcecie oglądać na Sulamitce, gdy zatoczy korowód? (2) Jak piękne są twoje kroki w sandałach, córko książęca! Wypukłości twoich bioder są jak naszyjnik, dzieło rąk mistrza. (3) Twoje łono to okrągła czasza, niech w niej nie braknie wina! Twoje ciało to stóg pszenicy, okolony liliami. (4) Dwoje twoich piersi jest jak dwoje sarniąt, bliźniąt gazeli. (5) Twoja szyja jest jak wieża z kości słoniowej, twoje oczy jak stawy w Cheszbonie, przy bramie Bat-Rabbim. Twój nos jak baszta Libanu, która patrzy w stronę Damaszku. (6) Twoja głowa jest jak Karmel, a włosy twojej głowy jak purpura. Król jest zaplątany w twych lokach. (7) Jakże jesteś piękna i jakże pełna wdzięku, miłości przerozkoszna! (8) Twoja postać podobna jest do palmy, twoje piersi do winogron. (9)Pomyślałem: Wespnę się na palmę, zerwę wiązkę jej daktyli! Niech mi będą twoje piersi jak winogrona, a tchnienie twoich nozdrzy jak woń jabłek, (10) a twoje podniebienie jak wyborne wino, które gładko spływa, zwilżając wargi i zęby. (11) Ja należę do mojego miłego i ku mnie zwraca się jego pożądanie. (12) Pójdź, mój miły, wyjdziemy w pole, noc spędzimy wśród kwiecia henny! (13) Rankiem pójdziemy do winnic zobaczyć, czy kwitnie winna latorośl, czy otwarły się pączki, czy granaty są w pełnym kwieciu: Tam ci okażę swą miłość! (14) Mandragory wydają woń, u naszych wrót są wszelkie wyborne owoce, zarówno nowe jak stare, które, mój miły, chowałam dla ciebie

 

Czyż Słowo Boże nie jest piękne? Czy nie stanowi natchnienia do pięknego, ubarwionego współżycia dla kochającej się pary?

 

Rozdz 6

 

” Mój miły zszedł do swojego ogrodu, między grządki balsamu, aby paść w ogrodach i zrywać lilie. (3) Ja należę do mojego miłego, a mój miły, który pasie wśród lilii, należy do mnie.”

 

Deklaracja oddania się pojawia się także u Pawła:

 

Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby – wskutek niewstrzemięźliwości waszej – nie kusił was szatan. (I List do Koryntian 7,1-5)

 

Wchodząc w związek, ciało mężczyzny jest ciałem kobiety, a ciało kobiety jest ciałem mężczyzny.

Tak więc współżycie w ramach małżeństwa jest Bożym sposobem kontrolowania naszego zepsutego pociągu seksualnego.

 

Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi.”

 

Oznacza to poddanie się powinnościom małżeńskim, ale nie w prymitywnym stylu “Beata choć do łóżka, bo chcę mi się seksu”.

W Pieśni nad Pieśniami mamy wspaniałą otoczkę: wonności, kwiaty, sukienka, uprzejmości, komplementy. Kobiety powinny kusić, ale własnego męża.

Widziałem już wiele razy pewien mem, gdzie kobieta powabnie ubrana stoi przy mężczyźnie, a pod obrazkiem jest napis o mniej więcej takiej treści:

“Jeśli mam co zjeść w domu, to nie chodzę na miasto”.

Oczywiście jest to cyniczny mem, ale jest w nim zawarta prawda.

 

Tak więc szanowna siostro winnaś brać przykład z oblubienicy z Pieśni nad pieśniami, dbając o klimat i uczucie. Myślę, że taką otoczką można odbudować najbardziej stetryczały związek lub zbudować nowy.

 

 

Paweł napisał:

Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby – wskutek niewstrzemięźliwości waszej – nie kusił was szatan.”

 

 

Żeby nie było, że obowiązek spoczywa tylko na kobietach. Oczywiście, że nie tylko. Tutaj znalazłem inny interesujący mem:

13529182_1079445612145638_1699186950332990691_n

 

 

 

Ot cała tajemnica. Bracia, kiedy ostatnio zaskoczyliście swą lubą?

Stare pokolenie odpowie: uuuuu za Gierka

Młodsze: uuuu za Tuska.

Miłość jest jak ogród. Trzeba stale pielęgnować.

Zróbcie coś dla swych partnerów/ek . Schudnij, zrób prezent, zorganizuj niespodziankę.

Przede wszystkim okazuj zainteresowanie i szacunek.

Związki przeżywające stagnację powinny wrócić do źródeł fascynacji.

W fazie wstępnej, kiedy zakochani się poznają, każda ze stron na tym etapie zaczyna o siebie jakoś dbać, aby jak najlepiej wypaść. Później przychodzi dzień powszedni, obowiązki i wszyscy czują się zwolnieni ze starań. Tylko dlatego, że partner jest zaklepany.

 

Psalm 5

15 Pij wodę z własnej cysterny4,
tę, która płynie z twej studni.
16 Na zewnątrz mają bić twoje źródła?
Tworzyć na placach strumienie?
17 Niech służy dla ciebie samego,
a nie innym wraz z tobą;
18 niech źródło twe świętym5 zostanie,
znajduj radość w żonie młodości.

 

Znajduj radość w żonie, mężu swej młodości póki jeszcze nie poszła, nie poszedł na miasto.

 

 

Bliżej Boga=bliżej męża/ żony.

 

Należy także wiedzieć, iż im bliżej jesteśmy Boga, tym bliżej siebie w związku małżeńskim, co esencjonalnie obrazuje grafika poniżej:

13533182_1750134518598265_4116075235819816657_n

 

 

 

Ma to  jak zwykle uzasadnienie w Biblii:

“Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg” 1Kor 11:3.

 

 

Wynika z tego zależność. Im bliżej mężczyzna jest Boga, tym bliżej jest niego jego żona. Mówimy tu oczywiście o związku biblijnie chrześcijańskim.

Według mnie, związek dwojga chrześcijan jest nie tylko związkiem mądrym, ale i najcudowniejszym na świecie z uwagi na bliskość Boga, co nie oznacza braku burz, które zapewne będą, ale  zdecydowanie rzadsze aniżeli w związku pogan.

Współczuję tym wszystkim, którzy maja jednego z partnerów poganina, czyli człowieka żyjącego światem. Pozostaje Wam modlić się usilnie i robić maksymalnie dużo, aby ten związek miał swą wartość. Wielu niechrześcijańskich partnerów nawracało się po zaobserwowaniu owoców ducha partnera chrześcijanina.

 

Jest w tym wszystkim jeszcze jeden problem: brak asertywności jednego z małżonków. Bez artykułowania o swoich bólach, oczekiwaniach, zarzutach, nie ma mowy o zmianie  statusu związku, z upadającego na wartościowy.

 

Osobom stanu wolnego sugeruję zaś, aby weszły w związek mimo wszystko z chrześcijaninem/ką. Mam świadomość iż jest to jak szukanie igły w stogu siana, ale z Bogiem wszystko jest możliwe. Zaufajcie Bogu, dajcie się poprowadzić. Może to byc miesiąc a może rok. Czekaj cierpliwie, ale jeśli będziesz siedział/a tylko w domu, to raczej partner/ka nie zapuka nagle do drzwi mówiąc: “cześć jestem chrześcijaninem i chciałem cię poznać”. Przebywaj wiec w środowisku ludzi oddanych Bogu. Zwiększ swoje szanse.

 

Poniżej znalazłem ciekawe wskazówki,  które mogą pomóc w kontrolowaniu seksualnych pragnień:

(1) Unikaj czynów wyraźnie prowadzących do pobudzenia seksualnego: pornografii, filmów pokazujących seks, pettingu czy  przeciągłych spojrzeń. Wszystko to utrudnia utrzymanie czystości i kontroli nad pragnieniami seksualnymi (II Księga Samuela 11,1-5).

(2) Na tyle, na ile to możliwe, unikaj przebywania sam na sam z osobą płci przeciwnej. Nie myśl, że to tylko przyjaźń, bo może się tak wydawać tylko jednemu z was (Księga Rodzaju 39,7-12).

admin: nie ma czegoś takiego jak przyjaźń między kobietą a mężczyzną mając innego partnera.

(3) Ciesz się seksem ze swoim mężem/żoną, i zaspokajajcie się nawzajem (Księga Przysłów 5,15-19).

(4) Seks z kimś, kto nie jest twoim mężem lub żoną należy do najgorszego rodzaju grzechów i niesie z sobą poważne konsekwencje (II Księga Samuela 12,10, I List do Koryntian 6,13-17). Być może urodziłeś/łaś się z pragnieniami seksualnymi, ale pragnienia te muszą być kontrolowane. Będzie to trudne, ale jeżeli nie będziesz tego robić, one cię zniszczą (Księga Przysłów 6,26).

http://www.biblia-wnioski.pl/start-mainmenu-1/14-podstawowe-chrzecijaskie-nauczanie/37-co-bog-mowi-w-biblii-na-temat-seksu.html

 

 

W jednym z odcinków Rolnik szuka żony,  pewien rolnik powiedział jak wcześniej wspomniałem: Bóg jest niesamowitym romantykiem.

Ciężko się nie zgodzić, patrząc  na nie tylko piękne krajobrazy, ale również na piękno kobiecego ciała, którego pod wrażeniem był Adam.

 

ps.

Pisałem to ok 4 godziny i tak nie wszystko umieściłem co chciałem 🙂

Może jeszcze dziś uzupełnie treść.