To nie prima aprilis, to fakt.

Przedstawiciele amerykańskiej armii spotkali się z Zoltanem Istvanem, słynnym transhumanistą, a przy okazji jednym z kandydatów na prezydenta USA. Wszystko po to, by omówić kwestę wszczepiania chipów śledzących wszystkim ludziom na Ziemi.”

 

– Gdyby to 2-letnie dziecko miało wszczepiony nadajnik GPS, albo pod postacią tatuażu, można by błyskawicznie je namierzyć i mieć z powrotem w ciągu 2-3 minut. Jako ojciec dwójki dzieci, jestem wielkim zwolennikiem projektu chipowania ludzi, podobnie jak otrzymuje się szczepionki. Procedura implantacji chipu trwa ok. 60 sekund – urządzenie jest wielkości ziarenka ryżu. Musimy pozbyć się obaw przed koniecznością wprowadzenia technologii do naszych ciał. Od tego zależy nasze bezpieczeństwo – podsumował Istvan.

 

źródło: http://m.interia.pl/nowe-technologie/news,nId,2220669

 

Miejmy nadzieję, że chrześcijan biblijnych wtedy już nie będzie na ziemi.