Chrześcijanie biblijni bez religii.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Zdrada i cudzołóstwo zawsze będą ukarane.

Tak na świeżo pisząc, raptem kilka minut temu jako pokłosie mego tekstu o zgromadzeniu chrześcijan, zadzwoniła do mnie jak domniemam pod wpływem tego artykułu czytelniczka, którą chrzciłem  na 1 zjeździe w Sulejowie prawie rok temu.  Opowiedziała mi o swoim problemie, którego podłożem jest cudzołóstwo jej syna. Ma on dobrą żonę, ale żyje od 2 lat z kochanką mówiąc że ją kocha. Kiedy owa siostra w wierze upomina go, ten mówi, że „trzeba mieć dwa rowery: jeden do lasu a drugi do miasta”.

Powiedziałem jej, że jest tu kilka problemów.

Po pierwsze jej syn jak wielu na tym świecie, nie uświadamia sobie, że zdrada zawsze jest karana. Różnie się to odbywa w czasie, ale przykład z Biblii Dawida i Baszteby nie jest odosobniony, na co sama wskazała.. Jak wiemy Bóg zabrał za to swojemu najlepszemu mimo wszystko słudze dziecko.

Sam 11

Pewnego wieczora Dawid, podniósłszy się z posłania i chodząc po tarasie swego królewskiego pałacu, zobaczył z tarasu kąpiącą się kobietę. Kobieta była bardzo piękna.Dawid zasięgnął wiadomości o tej kobiecie. Powiedziano mu: «To jest Batszeba, córka Eliama, żona Uriasza Chetyty». Wysłał więc Dawid posłańców, by ją sprowadzili. A gdy przyszła do niego, spał z nią. A ona oczyściła się od swej nieczystości i wróciła do domu.Kobieta ta poczęła, posłała więc, by dać znać Dawidowi: «Jestem brzemienna».”

Sam 12

13 Dawid rzekł do Natana: «Zgrzeszyłem wobec Pana». Natan odrzekł Dawidowi: «Pan odpuszcza ci też twój grzech – nie umrzesz, 14 lecz dlatego, że przez ten czyn odważyłeś się wzgardzić Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze».

 

Grzech musi dojrzeć. Pisałem o etapach powstawania grzechu:

https://detektywprawdy.pl/2015/11/10/tragedia-judasza-nauka-dla-chrzescijan/

 

W przypadku Dawida zaczęło się to od pożądania.

Ów syn czytelniczki powiedział, że kocha tę kobietę. Myślę, że kocha ale swą pożądliwością. Miłość to wspólne przebywanie, wychowywanie swoich dzieci, pokonywanie wspólne problemów, a nie otrzymywanie od kogoś namiastki tego, co nie daje nam mąż, żona.

 

Bóg jasno i wyraźnie ostrzega:

 

 

„Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19, 6)

 

Żaden człowiek nie ma prawa rozdzielać małżeństwa. Jeśli to robi, to kara boska ciąży nad nim.

Myślę, że zarówno syn czytelniczki jak i ta kobieta zapłacą za to. Szatan pozwala na takie rzeczy by rozbić małżeństwo, ale później wypluje i zdepcze.

Prawo Boga jest tak skonstruowane, że postronnemu człowiekowi, ciężko znaleźć zależności, ponieważ kary są odkładane  w czasie.

Mój sąsiad z poprzedniego miejsca zamieszkania, w latach 80ych był na kontrakcie na Węgrzech. Pycha mu odbiła, ponieważ miał o wiele więcej niż inni. W Polsce były puste półki, ale on miał wszystkiego pod dostatkiem. Znalazł kobietę na boku. „Zakochał się”, a następnie z tego związku cudzołożnego urodziło się dziecko. Po kilku latach zmarło.

Mój kolega zaś, miał kilka kobiet mających mężów. Upłynęło kilka lat, jak stał się alkoholikiem i z bogatego człowieka i znającego wiele ważnych osób stał się alkoholikiem. Pił butelkę wódki dziennie plus kilka piw mocnych.

Zły pozwala wejść w związek, gdzie partnerzy są oddaleni od siebie, mają kryzys. Uderza w słabe punkty. Wtedy nowy partner/ka, kochanek/ka wypełnia tę lukę.

Z moich obserwacji wynika, iż właśnie najczęściej za zdrady, cudzołóstwo odpowiadają dzieci, ale nie zawsze.

Tak więc:

 

Jednym z głównych celów ataków szatana jest rodzina. 

 

Bóg jest bardzo zdeterminowany w ukaraniu cudzołóstwa:

 

„”10 Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica” (Ks. Kapłańska 20,10)”

Rozejrzyjcie się wokół swych znajomych, którzy rozbijali rodziny co się z nimi stało z perspektywy czasu. Nie mówię, że od razu umarli, zginęli, ale kara spadła.

 

 

Drugim problemem jest sama postawa czytelniczki. Nie z ciałem i krwią walczymy, ale ze zwierzchnościami, które są w niebie.

Tak więc druga strona powinna się starać duchowymi metodami pomóc grzesznikowi, a nie o własnych cielesnych ludzkich siłach.

 

 

Updated: 10 czerwca 2016 — 08:22

152 komentarze

Add a Comment
  1. A ja trochę z innej strony ugryzę temat. A jak się ożeniło/wyszło za mąż za osobę z której osobowością jest coś nie tak ( ma jakieś zaburzenia typu socjo/psychopatycznego, a takie osoby potrafią z reguły niestety świetnie grać przed otoczeniem i trudno je zdemaskować… ), a wyszło to po czasie, to co wtedy robić?

  2. Temat mi bardzo bliski i na pewno zakochanie się w takiej sytuacji jest grzeszne jeśli jest się w związku małżeńskim. Ale jeśli pozna się szczegóły takiej sytuacji gdzie niewierząca żona chce odejść to nawet Pan dopuszcza rozkład takiego związku jak to mamy w –

    1 Kor. 7 – (15) Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie. Nie jest skrępowany ani brat, ani siostra w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg.

    Jak to często bywa winy są po obu stronach oczywiście. Pytanie tylko ile można trwać w takim niestety nieudanym związku całe życie? Czasem jest tak, że czym bardziej przez lata człowiek stara się naprawić takie małżeństwo to odwrotny skutek to przynosi i dochodzi do wniosku, że Bóg w nielicznych przypadkach robi wyjątki i zezwala na rozstanie choćby przez zatwardziałość serca jednej z osób. Tak czy inaczej kara jest zawsze i sam o tym wiem najlepiej.

    1. tj krzyż Darku. Módl sie okazuj owoce ducha

  3. Tak wiem, że to krzyż tak mi się przynajmniej wydaje i niech Bóg rozsądzi co dalej…

  4. Chciałam przejść na link podany w artykule: https://detektywprawdy.pl/2015/11/10/tragedia-judasza-nauka-dla-chrzescijan/

    A tu alert bezpieczeństwa w przeglądarce wyskoczył. Testowane na Pale Moon i Chrome.

    1. tak ktoś zgłasza jak chce do google. nic sie nie dziej tak jest na poszcegolnych stronach

    2. Usunięcie literki s z https rozwiązało problem. 😉

  5. „Ciężko znaleźć zależności ponieważ kary są odkładane w czasie”.
    Może chodzić o to że każdy przypadek jest inny i indywidualny, i tak jak z każdym grzechem, Bóg Ojciec w swoim nieskończonym miłosierdziu daje każdemu z nas czas do nawrócenia się od grzechu, czas na zrozumienie tego że to co czynimy jest grzechem, i czas na naprawę i wyprostowanie ścieżek własnego życia według ścieżek nauki Słowa Pańskiego.
    Ten czas na naprawę to dar od Boga dla grzesznika, gdyż nawet największemu grzesznikowi Pan jest w stanie wybaczyć.
    Nie każdy jednak z tej szansy chce skorzystać, po czym w bardziej lub mniej świadomy sposób, zazwyczaj dobrowolnie oddaje się w niewolę grzechu.
    Jednak każdy kto z tego daru czasu i szansy skorzysta, ten ma szansę i nadzieję na zbawienie w imię Boga Ojca Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego.

  6. A. P. Z. mamy mały problem. Większość ludzi nie chce znać prawdy…

  7. Czy jeżeli po poznaniu prawdy wiele razy zgrzeszyłem, ale za każdym razem żałowałem, to czy mam jeszcze szansę na zbawienie? Odnoszę się głownie do: „Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy” [Hbr 10,26]

    1. dokladnie, masz szanse na zbawienie, z tym że zalezy jakiego kalibru sa to grzechy, ale nie do mnie należy ocena.
      Gdybym ja po poznaniu prawdy zdradził żonę, to chyba tylko czekalbym już na wyrok od samego Boga….

      1. Na szczęście moim grzechem nie była zdrada żony, dodam
        także, że nie jestem jeszcze całkowicie narodzony na nowo, ale powoli odcinam się od tego świata.

        1. wiesz, nikt narodzony na nowo nie wchodzi do królestwa bez grzechu. Część ludzi ma jeszcze stare nawyki np palenie papierosow, onanizm. Częśc grzechow odchodzi ad hoc bez naszej determinacji. Nad innymi trzeba pracować. Grunt to ubolewac nad grzechem

          1. To myślicie, że po otrzymaniu poznania prawdy grzechy typu cudzołóstwo, czy morderstwo są niewybaczalne? Myślałem, że nie ma czegoś takiego i skruszonemu grzesznikowi wszystko może być przebaczone. Mylę się?

            1. ja bym się niesamowicie bał.
              No ale jest napisane, że jeślim ktos raz otrzymawszy…

              1. Dla mnie onanizm to też cudzołóstwo podług: „Mat 5:27 Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył.
                5:28 A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim.”

                1. tj zlożony problem.
                  Tzn zgadzam sie z Tobą, że onanizm jest cudzołóstwem ponieważ onanista patrzy zazwyczaj na zdjęcie obcej kobiety.
                  No ale czy onanista/ka robiący to przy swej żonie/mężu lub myślący o niej również cudzołoży? nie.
                  Jednak jest to pożądliwość.
                  Dochodzi sprawa zdemoniznowania i tutaj biblijnie tego się nie da wyjaśnić, ale większość pastorów uwalniających tak to widzi.

              2. W ogóle nie wzięłam pod uwagę onanizmu z myślą o żonie/mężu. Racja. Tu z kolei można wnikać jakie zachowania seksualne pomiędzy małżonkami są chrześcijańskie a jakie nie są…

                1. dokładnie. Np Biblia nie mowi o seksie oralnym, a oglądałem wyklad jednego ZS, ktory mowil że to psuje glownie kobietę i że moze pozniej stac sie lesbijka

              3. Masz może link do tego wykładu?

            2. (21): Tedy przystąpiwszy do niego Piotr, rzekł: Panie! wielekroć zgrzeszy przeciwko mnie brat mój, a odpuszczę mu? czyż aż do siedmiu kroć? (22): I rzekł mu Jezus: Nie mówię ci aż do siedmiu kroć, ale aż do siedmdziesiąt siedmiu kroć. [Biblia Gdańska, Mt 18]

            3. Jedynym niewybaczalnym grzechem jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu.
              A czy jest ktoś, kto jasno, bez żadnych wątpliwości stwierdzi czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu? Myślę że nie.
              Bez tego nie można mówić o niewybaczalnym grzechu, bo bez wiedzy o grzechu nie ma grzech.
              Ktoś spyta o osoby które nie uważają Ducha Świętego za Boga. To jeszcze nie grzech, co najwyżej tkwienie w kłamstwie.
              Chyba że ktoś uzna Ducha Świętego za bezosobową moc. No, tylko jak można zgrzeszyć przeciw bezosobowej mocy?
              Ja nie jestem w stanie stwierdzić co jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu i gdzie jest ta cienka granica pomiędzy grzechem do wybaczenia i grzechem którego wybaczyć się nie da.

          2. Bo myślałem, że tylko odrzucenie jednorazowej ofiary przebłagalnej Pana Jezusa nie będzie wybaczone, a gdy ją przyjmiemy to Jego krew obmywa z każdego, nawet najbardziej ohydnego grzechu, za który pokutujemy. Jak się mylę, to proszę o poprawienie mnie.

            1. „Według tego fragmentu już rozmyślne, czyli świadome i regularne grzeszenie prowadzi do utracenia zbawienia. Chrześcijanin nie odpada od Boga dopiero, gdy decyduje się odrzucić swego Zbawiciela, ale już poprzez wkradający się stopniowo nawrót do grzechu. Stan końcowy takiej osoby jest gorszy niż stan człowieka, który nigdy nie został chrześcijaninem.

              http://www.chrzescijanie.info.pl/utracalnosc-zbawienia/

              1. Brutalna prawda. Czyli na dzień dzisiejszy utraciłem zbawienie 🙁

                Co mogę zrobić? Zboczenia i onanizm mnie niszczą.

              2. To prawda.
                Również prawdą jest że: każdy kto odszedł od Jezusa ma szansę do niego powrócić.
                Czyli od Jezusa mógł odejść tylko ten, kto miał o nim poznanie i o jego nauce.
                Jednak droga powrotu nigdy nie zamyka się definitywnie na przysłowiową kłódkę, dlatego że każdy z ludzi jest grzeszny i zdarza mu się pobłądzić, a najważniejsze w tym jest zdać sobie z tego sprawę, pokutować za to w sercu i sumieniu, po czym wrócić na proste ścieżki.
                Nie jestem hipokrytą bo dotyczy się to nawet mnie.
                Inna sprawa, zastanawiałem się nad zbawieniem osób które nie miały szans poznać Słowa Pańskiego, na przykład w zamierzchłych czasach, lub aktualne plemiona Amazonii strzelające z łuków do śmigłowców i tym podobnych.
                Okazuje się że Ci ludzie też mają szansę na zbawienie, oparte na ich wrodzonym rozumowaniu dobra i zła (gdyż nie znają definicji każdego grzechu z nauk Pisma, będą rozliczani w oparciu o ich sumienie !
                Dotyczy to osób które wymieniłem, a nie tych którzy mając naukę Biblii dostępną w sklepie – a odrzucają ją.
                A o tych ludziach bez dostępu do Prawa Bożego mówi nam:
                List do Rzymian 2; 12-24.

              3. Jacek

                „Brutalna prawda. Czyli na dzień dzisiejszy utraciłem zbawienie 🙁

                Co mogę zrobić? Zboczenia i onanizm mnie niszczą.”

                Czyli ja tak samo jak Ty mam..

              4. Nigdy
                Przenigdy
                Nie da się utracić zbawienia raz na zawsze. Dopóki żyjesz, możesz walczyć o swoje zbawienie. Ileż to razy Izraelici odwracali się od Boga, a on zsyłał na nich karę, lecz gdy tylko wrócili, on im przebaczał. Ktoś policzy? Nawet teraz plemię Judy które fałszywie przypięło sobie łatkę Izraela, mimo wszystko zostało przez Adonai w pewien sposób pobłogosławione (12 rozdział księgi Zachariasza. Sprawdziło się to tuż po powstaniu państwa Izrael, Piotr chyba niedawno film wrzucał, jest tam mowa o tym.)

                „Brutalna prawda. Czyli na dzień dzisiejszy utraciłem zbawienie 🙁

                Co mogę zrobić? Zboczenia i onanizm mnie niszczą.”

                Jacku

                Modlić się. Modlić się, zacisnąć zęby i modlić się zawsze gdy dopadnie Cię pokusa. Gdy np. wytrzymasz tydzień następnym razem powiedz sobie „ej no, ostatnio wytrzymałem tydzień, to teraz dam radę wytrzymać 1,5 tygodnia”
                Jednakże nie możesz dopuścić do siebie myśli że jak po tym tygodniu upadłeś to jesteś jakiś gorszy. Nie, nie jesteś. Ostatnio też mi się zdarzyło upaść, dokładnie 6 dni temu. I co? I nic, 10 minut po tym już miałem przebaczone, szatan nawet nie zdążył mnie zdołować :D. Każda pokusa musi być pokonana przez imię Pańskie, każdy grzech musi być wyznany przez imię Pańskie…Każdy grzech będzie Ci przebaczony przez imię pańskie. Nawet jeśli upadniesz 77 razy w ciągu minuty, on Cię podniesie 77 w ciągu minuty. Yahshua żyje, a Jego życie nie ogranicza się do tego że gdzieś tam sobie siedzi w niebie i gra z aniołami w karty. On tylko czeka aż Go wezwiesz. O każdej porze dnia i nocy.
                Nie ma takiego bagna z którego On Cię nie wyciągnie, choćbyś był na samym dnie tego bagna.
                Amen?

              5. Amen, bracie, amen. Wyspowiadałem się, zrzuciłem ten ciężar. Chcę chodzić w światłości i to bardzo. Chwała Panu Jezusowi.

            2. Tu dodam jeszcze drugą odpowiedź do mojej poniżej.
              Biblia mówi nam kiedy definitywnie traci się szansę na zbawienie, nie dotyczy to grzechów że tak powiem powszechnych, bo choć należy się ich wystrzegać, to szansa na zbawienie kończy się w momencie złorzeczenia.
              Które jest kierowane do Ducha Świętego.

              1. „Szansa na zbawienie kończy się w momencie złorzeczenia.
                Które jest kierowane do Ducha Świętego” – chodzi ci zapewne o bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu?

              2. Tak jednym z powodów utraty zbawienia co powoduje że nigdy nie zostanie nam wybaczone jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu.

                Co prawda nie wiem która możliwość jest w tych czasach prawdziwa ale spotkałem się z tym że nie można tego grzechu powtórzyć w tych czasach ponieważ nie ma na ziemi Pana Jezusa.. Ale przecież jest Duch Święty prawda wśród nas wierzących myślę że mimo wszystko musimy uważać na swój język by nie popełnić bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu.. Duch Święty to osoba więc można go zasmucić.

              3. Mam nadzieję że nie sieje kąkolu.
                Raczej moje subiektywne zdanie..

              4. Jak rozumiecie bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu?

              5. Zapewne niektórzy już oglądali, ale jeśli nie to polecam.
                Pozycja obowiązkowa.
                Na YT film:
                „Wędrówka Pielgrzyma lektor pl”.

      2. No to ja sobie poczekam.

        1. ale Ty miałeś chyba po rozwodzie

          1. Po rozwodzie ludzkim to nie ale Boskim na pewno!

  8. Uważam, że skruszonemu grzesznikowi będą wybaczone, wszak Pan Jezus raz jeden i kompletny wziął na siebie nasze grzechy. Jeśli ktoś wyzna przed ludźmi że wierzy w Pana Jezusa i że On jest jego Panem, zbawiony będzie (pomimo największych grzechów), każdy wszak będzie oceniony indywidualnie. Ale zbawienie to nie wszystko z wiary potem są nasze uczynki i tu otrzymamy adekwatnie to co żeśmy dali z uczynków wiary naszej.

    1. Tak będzie zbawiony nawet i morderca jeśli przyjmie Jezusa, ale nie ten kto otrzymał poznanie prawdy i zgrzeszył. tak to widzę.

      1. A czy jeśli po raz 1000. wyznam ze szczerym żalem, płacząc i mając silne pragnienie poprawy?… Tak bardzo chcę być zbawiony, a tkwię w sidłach fetyszyzmu, onanizmu i regularnie do niego wracam 🙁

        1. tutaj jest cos innego. Nie zostales uwolniony od tego. Potzreba czasu jak z ewy papierosami.
          Chodzi o to, ze powiedzmy rok bys tego nie robil i wrocil.

          Może ktos inaczej mysli

          1. Ups to po mnie :-/

            1. Kwestia utraty zbawienia zawsze mnie zastanawiała.. Przeglądając internet widziałem różne interpretacje mówiące że chrześcijanin nowonarodzony nie może odejść od Boga który został bezpiecznie zachowany na dzień odkupienia inną interpretacją była opcja że w każdej chwili można stracić zbawienie..

              Natknąłem się na kwestię że Bóg może usunąć imię z Księgi gdzie trzyma imiona zbawionych choć z drugiej strony nie wiem jak na to patrzeć powiedzmy że założę koncepcję utraciłem zbawienie w danej chwili Bóg wymazał imię z księgi przychodzi czas skruchy i mocnego żalu mam zbawienie Bóg znowu wkleja imię do księgi hm nie wiem co o tym myśleć? Czy według Was może być tak że Bóg wymazuje i ponownie wpisuje do księgi imię?

              1. Nie tak zapewne nie może być gdyż Bóg jest doskonały i zna każdą Twoją myśl nawet tą która nadejdzie. Nie wpisuje i wypisuje hop siup bo doskonale wie kiedy wpisać do tej księgi kogoś kto na to w pełni zasługuje. Wydaje mi się że sporo tam pustych kart jeszcze ma 🙂

              2. mielonka turystyczna

                raczej nie, Bóg jest początkiem i końcem , alfą i omegą, jest ponad czasem, dla Niego tysiąc lat jest jak jeden dzień a jeden dzień jak tysiąc lat, zna los każdego ale nie ingeruje w jego wolę. Księga żywota jest zapisana bo On wie od założenia świata kto i jak skończy. Na tą chwile modlę się żebym widniał w tej księdze ale obiektywnie patrząc na swoje słabości szanse są raczej małe 🙁 pozdr.

              3. Sławek

                Myślę więc że Bóg nie wpisuje i wymazuje z księgi bo to bez sensu jak dla mnie skoro On nas zna to wie kto będzie na 100 % zbawiony 🙂

              4. hej Zdzisiu, myślę, że mogę wziąć te dwa małe ptaszki, tylko napisz mi dokładne wymiary tej klatki, wysokość, szerokość i długość. Piszę tu bo nie wiem jak się inaczej skontaktować a szukałam mejla ale nie mogę znaleźć.

              5. Dina
                To tu masz mojego maila szumina.1994@wp.pl
                Napisz obojętnie coś na maila i odpiszę Ci na maila 🙂
                Chodzi o zeberki?

              6. „Księga żywota jest zapisana bo On wie od założenia świata kto i jak skończy”

                To by było bez sensu.
                Wychodzi na to że wszyscy ludzie są zaprogramowanymi robotami i nie mają nic do gadania. Lecz to by była bezsensowna miłość, poświęcenie Yahshua była by bez sensu. Jasne, Bóg ma plan tego świata, ale nie ingeruje w zbawienie każdego człowieka, raczej tylko kilku jest przeznaczonych na zatracenie.

                (31): Wróciwszy się tedy Mojżesz do Pana, mówił: Proszę, zgrzeszył ten lud grzechem wielkim; bo sobie uczynili bogi złote. (32): Teraz tedy, albo odpuść grzech ich, albo jeźli nie, wymaż mię proszę z ksiąg twoich, któreś napisał. (33): I rzekł Pan do Mojżesza: Kto mi zgrzeszył, tego wymażę z ksiąg moich. [Biblia Gdańska, Wj 32]

                Ten cytat tylko to potwierdza.

        2. Dziś rano słuchałam jak poniżej:
          brat Barkoci mówi, że jeśli długo walczymy z grzechem i nie ma rezultatu, to znaczy, że to zły ma nad nami moc..

        3. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.”

          1. (17): Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, który byłeś dzikim drzewem oliwnym, zostałeś wszczepiony zamiast nich i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłustości drzewa oliwnego; (18): Nie wynoś się nad gałęzie. Jeśli jednak się wynosisz, wiedz, że nie ty podtrzymujesz korzeń, lecz korzeń ciebie. (19): Ale powiesz: Odłamane zostały gałęzie, abym ja został wszczepiony. (20): Słusznie, z powodu niewiary zostały odłamane, ty zaś trwasz przez wiarę. Nie pysznij się, ale się bój. (21): Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził naturalnych gałęzi, wiedz, że i ciebie nie oszczędzi. (22): Spójrz więc na dobroć i srogość Boga: srogość dla tych, którzy upadli, a dla ciebie dobroć, jeśli będziesz trwał w tej dobroci. W przeciwnym razie ty też będziesz wycięty. (23): Lecz i oni, jeśli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni, gdyż Bóg ma moc ponownie ich wszczepić. (24): Jeśli bowiem ty zostałeś wycięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, a wbrew naturze zostałeś wszczepiony w szlachetne drzewo oliwne, o ileż bardziej ci, którzy są gałęziami naturalnymi, wszczepieni zostaną w swoje własne drzewo oliwne? [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Rz 11]

        4. będę się za Ciebie Jacku i MAtiks modlić o uwolnienie.

          1. Ja również będę się o Was modlić

        5. Jacuś, a pościsz czasami?

          1. Niestety jeszcze tego nie robiłem. A zdaje się, że powinienem…

            1. Panie Jezu proszę Cię z całego serca o Jacka, zabierz od niego grzechy i podtrzymaj jego rękę aby nie upadał więcej.

              1. Serdecznie Ci dziękuję w imieniu Jezusa Chrystusa.

            2. Tak myślę, że warto abyś pościł. Przez post ujarzmisz swoją cielesność, zrobisz miejsce Duchowi Świętemu. Pość nie po to, aby zrobić z siebie biedaczka niedożywionego i przez to coś wyprosić u Boga, ale po to abyś mógł lepiej „usłyszeć” Pana, lepiej poznać, a wtedy Twoje nawyki powinny ustąpić. Spróbuj proszę jeden dzień postu. Modlę się o Ciebie Jacek.

              1. bardzo dobra rada

              2. Tak uczynię.

                To ma być na początek 12 godzin o wodzie, bez pokarmu i z przeznaczeniem na szczególnie intensywną modlitwę i kontemplację Słowa, tak? Bo myślałem o najbliższej niedzieli.

                Gdzieś chyba tłumiłem ten głos mówiący o poście… Albo może raczej słuchałem subtelnych podszeptów typu: jeszcze nie teraz, jesteś za słaby, i tak zgłodniejesz… Muszę to odrzucić.

                A teraz zastanowiło mnie, czemu w Mk 9:29 w niektórych przekładach nie ma słowa „post”… Musi być potężna broń. Czas ją zastosować.

      2. Bóg jest miłością ile razy my byśmy wybaczyli naszym dzieciom które kochamy… a o ileż Bóg zna nasze serca i nerki więc wie czy szczerze żałujemy.

        1. mielonka turystyczna

          i w tym pokładam nadzieję, może na sądzie nie będzie tak źle, w końcu wszyscy zgrzeszyli a dobry jest tylko Bóg, ważne aby z każdym dniem starać się byc lepszym, nienawidzić swoich grzechów a Chrystus powoli oddali pokusy. Z moich obserwacji wynika że jednak Bóg nie rychliwy ale… nie zapomina o swoich. Z pewnych nawyków leczy nas latami

          1. mielonko (powiedz na jakiej fazie wymyśliłeś ten nick :D)

            Ja tam się na sąd nie wybieram, gdyż mój Pan wpłacił za mnie kaucje ;p.

            (24): Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słowa mego słucha i wierzy onemu, który mię posłał, ma żywot wieczny i nie przyjdzie na sąd, ale przeszedł z śmierci do żywota. [Biblia Gdańska, J 5]

            Ps. Wiesz że mielonkę turystyczną można zjeść nawet jak się nie jest turystą 😀

            1. mielonka turystyczna

              czas pokaże, obyś nie potrzebował dobrego adwokata a zjedzona mielonka nie spowodowała wzdęć mości Karolu 🙂

        2. Bóg nas kocha 🙂 , ale jest dżentelmenem i nie narzuca się 🙂 , daje nam wolny wybór. Możemy wybierać, ale poniesiemy tego konsekwencje.

          To z Księgi Jonasza :
          7 Ale z nastaniem brzasku dnia następnego Bóg zesłał robaczka, aby uszkodził krzew, tak iż usechł. 8 A potem, gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg gorący, wschodni wiatr. Słońce prażyło Jonasza w głowę, tak że osłabł. Życzył więc sobie śmierci i mówił: „Lepiej dla mnie umrzeć aniżeli żyć”. 9 Na to rzekł Bóg do Jonasza: „Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu?” Odpowiedział: „Słusznie gniewam się śmiertelnie”. 10 Rzekł Pan: „Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. 11 A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?”

          1. Jonasz nawrócił wielu mieszkańców Niniwy. Ale rozbił sobie obóz za miastem aby w wyznaczonym czasie po 40 dniach obserwować z oddali jak Bóg dokona zniszczenia tego miasta. Niestety nie uświadomił sobie że to właśnie on Jonasz nawrócił tak wielu mieszkańców że Bóg odstąpił od zniszczenia miasta. Jonasz więc zamiast się ucieszyć to zagniewał się bo poczuł się oszukany tym, że nie nadszedł zapowiedziany wyrok na miasto.
            Bardzo wiele opowieści z Biblii jest niezwykle interesujących i ukazujących moc jaka kryje się w nawróceniu od grzechu.
            Mnie podobała się również inna opowieść jak mężczyzna zrobił wiele kanapek dla pracujących żniwiarzy, a gdy je niósł to Anioł kazał mu iść zanieść te kanapki do miasta w którym był Dawid, do jaskini w której przebywał on z lwami. Mężczyzna ten odpowiedział że nie wie gdzie jest to miasto ani nie wie nic o jaskini z lwami. Wówczas Anioł uchwycił go za włosy i z prędkością wichru poleciał z nim do jaskini, gdzie mężczyzna ten zawołał Dawida i przekazał mu posiłek.
            W każdym razie cała Biblia jest przepełniona wartościowym przekazem dydaktycznym moralizatorskim, dającym nadzieję i chroniącym od zwątpienia, dlatego warto przeczytać ją w całości aby umocnić się w swojej wierze.

            1. Tak, bardzo ładnie rozwinąłeś ten wątek. Cytując ten fragment, chciałam podkreślić, że Bóg nas kocha i zanim ześle karę, ostrzega, daje czas na opamiętanie się. Człowiek nie jest tak wspaniałomyślny, czego dobrym przykładem jest zachowanie Jonasza. Chciał po swojemu… uważał, że Niniwie kara się należy, i nie chciał być narzędziem Boga.

        3. Tak Jacuś, post ma mieć przede wszystkim wymiar duchowy dla Ciebie. Spróbuj tyle ile możesz i nie zniechęcaj się jak nie wytrzymasz zbyt długo. Nie jedz wtedy, tylko pij wodę, czy sok rozcieńczony. Czytaj Pismo Święte w tym czasie i módl się 🙂

          1. Super Agusiu, dziękuję ślicznie, a Tobie niech Pan Jezus obficie błogosławi i obdarzy łaską na tym polu, na którym potrzebujesz! 🙂

            1. Dziękuję bardzo Jacku 🙂

  9. Kwestia jak bardzo żałujemy skrucha naprawdę szczera skrucha i pokuta może nas w takim przypadku uratować i łaska Pana Boga. Człowiek jest niedoskonały i pomimo nawrócenia w jakiś nietypowych okolicznościach może znów bardzo zgrzeszyć, będzie za pewne cierpiał ale jeśli bardzo będzie żałował to będzie mu odpuszczone. Oczywiście to sprawa indywidualna pomiędzy takim człowiekiem a Bogiem, tak myślę. Tylko Bóg nas ocenia, nikt inny nie ma do tego prawa.

  10. Tak tylko dla ścisłości to napiszę ale żeby było jasne: Bóg nie karze dzieci za grzechy rodziców, Bóg w ogóle nikogo nie karze (inaczej ofiara Jezusa byłaby bez sensu) ale jest napisane, że każdy poniesie konsekwencje wyborów swoich (Gal 6:5).

    Do piekła idzie się za nieprzyjęcie ofiary Jezusa i odrzucenie wiary w Niego, a nie za grzechy.

    Bóg ustalił pewne zasady funkcjonowania w społeczeństwie i łamanie ich przynosi negatywne skutki i konsekwencje (to w ogóle nie ma nic do zbawienia, tak samo jak grawitacja). To są zasady duchowe, które każdy czuje ale mało kto sobie je uświadamia, a jeszcze mniej się do nich stosuje. Jedną z tych zasad ludzie nienawróceni nazywają karma. A to jest po prostu zasada duchowa, którą Bóg ustalił, a która mówi, że co się sieje to się zbiera, jak ktoś sieje śmierć i zniszczenie to zbierze śmierć i zniszczenie a jak życie i radość to zbierze życie i radość.

    Ta zasada tak samo jak każda inna (np. grawitacji) nie ma względu na osobę dlatego konsekwencje danej decyzji może ponieść inna osoba niż ta która ją podjęła. Nasza ludzka sprawiedliwość domaga się tego aby kara spadła na osobę odpowiedzialną ale to jest sprzeczne z nowym przymierzem gdzie rządzi łaska a nie prawo.

    Dlatego Bóg dał nam władzę do walki z siłami ciemności i grzechem, a zamiast karać daje nową Chrystusową naturę dzięki czemu każdy morderca, gwałciciel, pedofil czy złodziej może się skutecznie nawrócić i zmienić.

    Z tego wynika, że jeśli człowiek się nie nawróci to nie za bardzo da się mu pomóc, z prostej przyczyny, ten człowiek nie ma władzy nad grzechem, więc każda próba uwalniania go będzie krótkotrwała i może jeszcze pogorszyć jego stan. Ciężko jest zmienić człowieka nienawróconego. Dlatego priorytet to nawrócenie.

    Z doświadczenie wiem, że jak to jest osoba z rodziny, to można wziąć nad nią autorytet w sferze duchowej i związać siły demoniczne, które ją okłamują i zwodzą dzięki temu rozmowa będzie dużo bardziej spokojna i rzeczowa, niestety nie ma żadnej gwarancji że taka osoba się nawróci bo kluczowa rzecz to to że ktoś musi chcieć. Wolnej woli nic nie przeskoczy (oprócz danej osoby).

    Jest jeszcze druga bardzo ważna zasada, mówi ona o tym, że życie i śmierć jest w mocy języka(Prz 18, 21). To znaczy że bardzo ważne jest to co się mówi i jak się mówi. Szczególnie ważne jest to u nowo narodzonych chrześcijan bo skoro nie idą do piekła to szatan będzie chciał ich dojechać jak burą sukę na podstawie ich własnych słów. Jak ktoś np. cały czas wszystkim rozgłasza, że nie ma kasy i zawsze bieduje to jakby szatana na kawę zapraszał.

    typowa rozmowa z szatanem przy kawie:

    szatan: co u ciebie?

    chrześcijanin: stara bida

    sz: słyszałem że chcesz zmienić pracę i zacząć na swoim.

    ch: a nieee, to tylko taki mały projekt, pewnie nic z niego nie będzie

    sz: a co u twoich dzieci?

    ch: wiesz chorują cały czas, takie jakieś wątłe, kiedyś to dzieci nie chorowały

    sz: rozumiem cię, też mam trochę problemów, wiesz czuję, że się świetnie dogadujemy bardzo bym chciał żeby zawsze tak było, może wpadnę do ciebie wieczorem albo zadzwonię przed snem i dłużej pogadamy o twoich problemach?

    ch: wiesz ja to lubię tak godzinami rozmyślać o problemach, ale jak się komuś je opowie to jakoś tak lżej.

    sz: rozumiem, a jak wyglądało twoje dzieciństwo…

    itd.

    1. ” Bóg w ogóle nikogo nie karze (inaczej ofiara Jezusa byłaby bez sensu) ”

      nie karze jeśli jesteśmy w Jezusie.
      Bo inaczej skąd wypadki, choroby, porażki?

      „”Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia” Wj 20, 5,”

      skąd dzieci umierajace po 2 latach od narodzin?

      1. „Wj 20, 5” to jest stary testament. Stary testament się czyta przez pryzmat ofiary krzyża. Bóg nikogo nie karze bo ofiara została już poniesiona, a Boża sprawiedliwość zaspokojona. Choroby, wypadki i wszelkie zło to jest dzieło szatana a nie Boga, Bóg jest doskonale dobry, jest doskonałą miłością i w Nim mamy zbawienie. Jaki ojciec karałby dziecko chorobą albo jakimś wypadkiem, albo uczył swojego syna przez złe doświadczenie? Na pewno nie Bóg który jest doskonałym Ojcem.

        Szatan skutecznie wkręca ludzi w stare przymierze gdzie było błogosławieństwo i przekleństwo w zależności od tego czy się zachowywało przykazania czy nie. A w nowym przymierzu jesteśmy błogosławieni WSZELKIM błogosławieństwem niebios z łaski przez wiarę.

        „Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem”

        „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios” (Efez. 1:3).

        Wszelkie zło na świecie jest dlatego, że ludzie dali się omotać szatanowi. Wypadki są przez szatana, z głupoty, nieuwagi lub czystego przypadku. Boga nie ma co do tego mieszać.

        „nie karze jeśli jesteśmy w Jezusie.”

        Bóg nie każe nikogo, Jezus umarł za grzechy CAŁEGO świata, więc każdy może iść do nieba, ale każdy chce.

        „On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata.” 1 Jana 2

        1. ofiara została wykonana, ale tylko za tych którzy ja przyjeli. Ci którzy jej nie przyjeli mogą jeszcze zmienić swe zycie. Natomiast my możemy jedynie pokuotowac i przepraszać za obecne grzechy.
          „„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg”

          Obejrzyj Olek filmik z Wilkersonem o jaju węża:

          http://detektywprawdy.pl/2015/10/16/wyleganie-jaj-weza/

          Bóg jest milościa i z milości zniszczył Sodomę i z milości zrobił potop i z milości spadnie na ziemię Jego gniew w czasach ostatecznych.

          Jest powiedziane: zemstę zostaw Bogu.
          Tak więc jest kara nadal.

          Po za tym obserwuje ludzi i ich zycie i widzę, że zło, które czynią nie uchodzi kary.

          Bogu sa podległe wszelkie duchy. Pamiętasz jak Bóg wysyłał ducha kłamstwa?

          1 Krl 22:23-24
          23. Dał więc Pan teraz ducha kłamstwa w usta tych wszystkich twoich proroków. A na ciebie Pan ma zesłać nieszczęście.

          W czasach NT Ananiasz został zabity za kłamstwo:
          (Dz 5, 1-11) – mąż Safiry, którego za kłamstwo spotkała nagła śmierć.

    2. „To znaczy że bardzo ważne jest to co się mówi i jak się mówi. ”

      z tym się zgadzam

    3. Bóg w ogóle nikogo nie karze (inaczej ofiara Jezusa byłaby bez sensu)

      Wow, nie za dalekie wnioski wyciągasz? Jest różnica między karą a potępieniem.

      (4): Jeszczeście się aż do krwi nie sprzeciwili, walcząc przeciwko grzechowi. (5): Czyliście zapamiętali napominania, które wam jako synom mówi: Synu mój, nie lekceważ sobie kaźni Pańskiej, a nie trać serca, gdy od niego bywasz karany; (6): Albowiem kogo Pan miłuje, tego karze, a smaga każdego, którego za syna przyjmuje. (7): Jeźli znosicie karanie, Bóg się wam ofiaruje jako synom; albowiem któryż jest syn, którego by ojciec nie karał? (8): A jeźli jesteście bez karania, którego wszyscy są uczestnikami, tedy jesteście bękartami, a nie synami. (9): A nadto cielesnych ojców naszych mieliśmy, którzy nas karali, a baliśmy się ich; zaż daleko więcej nie mamy być poddani Ojcu duchów, abyśmy żyli? (10): Albowiem oni na mało dni, jako się im zdało, nas karali; ale ten ku pożytkowi naszemu na to, abyśmy byli uczestnikami świętobliwości jego. (11): A wszelkie karanie, gdy przytomne jest, nie zda się być wesołe, ale smutne; lecz potem owoc sprawiedliwości spokojny przynosi tym, którzy są przez nie wyćwiczeni. [Biblia Gdańska, Hbr 12]

      Kto jest dzieckiem Bożym?

      (12): Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię; [Uwspółcześniona Biblia Gdańska, J 1]

      Oczywiście przyjęli Yahshua, ale to chyba logiczne.

      „Do piekła idzie się za nieprzyjęcie ofiary Jezusa i odrzucenie wiary w Niego, a nie za grzechy.”

      Gdyby to była prawda, większość ludzi weszła by do piekła. Nie mój drogi, do nieba wejdą tylko Ci, którzy mają wiarę jak złoto i nie trwają w grzechu. Równie dobrze mógłbym czytać sobie Biblię, modlić się trochę, lecz w ogóle nie przejmować się swoimi grzechami i mówić że przyjąłem ofiarę Chrystusa a nawet nie podejmować walki z grzechami. A Biblia mówi że wielu będzie zaskoczonych gdy pójdą na zatracenie.

      1. „do nieba wejdą tylko Ci, którzy mają wiarę jak złoto i nie trwają w grzechu”

        w takim razie powodzenia, bo nie ma takiej osoby i oprócz Jezusa nigdy nie było.

      2. nie wiem czemu zamieściłeś tłumaczenie z Biblii gdańskiej, ja z tego ani słowa nie rozumiem.

        W każdym razie, ten fragment jest o karceniu a nie o karze za grzech. Karcenie to krótkotrwała bolesna ale nie pozostawiająca negatywnych skutków czynność, która ma przynieść zrozumienie i nawrócenie. Np. klaps w pupę krnąbrnego dziecka.

        W relacji Boga z ludźmi jest tak, że czasem człowiek musi się potknąć aby zrozumieć różne rzeczy, więc po pierwsze gdyby od początku czaił bazę to by nie musiał przechodzić próby, po drugie takie karcenie to na pewno nie jest nieuleczalna choroba, rozpad małżeństwa czy jakiś wypadek, bo to wtedy nie byłoby karcenie.

        Sam doświadczałem karcenia kiedy Bóg usuwał złe cechy mojego charakteru, np. kiedy uczyłem się miłości bezwarunkowej to bolało jakby mi serce wyrywano, ale potem zrozumiałem że to mnie mój egocentryzm bolał.

  11. Zastanawiam się nad tym czy utraciłem zbawienie. W 100 % tylko Bóg wie..
    Jest ten werset

    „Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników. Kto łamie zakon Mojżesza, ponosi śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków; o ileż sroższej kary, sądzicie, godzien będzie ten, kto Syna Bożego podeptał i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski! Znamy przecież tego, który powiedział: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę; oraz: Pan sądzić będzie lud swój. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego.” (Hbr 10,26-31)

    I teraz pytanie jest takie skoro upadam w grzech czyli grzeszę to czy jest to świadome.. Mam po popełnieniu grzechu świadomość tego że znowu to zrobiłem i że ciąży to na mnie. Zły przychodzi mi z tym wersetem i mówi że to koniec dla mnie.. Zdaje sobie sprawę że strasznie brzmi ten werset i że mogę być już pozamiatany. Boli mnie grzech i że znowu muszę prosić Boga o wybaczenie. Pojawia się chęć zerwania z tym ale cielesność wygrywa.. Czy taki stan może prowadzić do tego wersetu powyżej? Z tego co pamiętam do Duch Święty upomina nas o grzechu i zachęca do pokuty.. Gdy przestanie to wtedy chyba już koniec.

    Na to pytanie wyżej ciężko mi odpowiedzieć..

    1. Ale i tak mimo wszystko nie daje sobie wmówić że już koniec dla mnie wciąż wierze i że będę w królestwie niebieskim. Wąska droga owoce wytrwałość..

      1. Zdzisiu, wysłałam mejla do Ciebie

    2. Jezus przyjdzie i odpłaci z uczynków jak jest wielokrotnie napisane, że mi się wersetu nie chce podawać 🙂

      1. No to będę potępiony.

        1. Musimy się Zdzisiu stanowczo przeciwstawić takim myślom. Są od szatana, bez dwóch zdań. Nie możemy być potępieni szczerze pokutując i modląc się do Syna Bożego o łaskę, bo On tę prośbę zaniesie przed tron Boga Ojca w niebie i zostanie ona wysłuchana, bo On chce, żebyśmy się oczyścili. Niech tak się stanie!

          1. Dopadły mnie te myśli aż przestraszyłem.

            Ok.

            1. Nie poddaje się.. Chcę do Jezusa sobie zawsze powtarzam w myślach Po kilka razy.

              1. Dobrze że jesteście wyrozumiali..

          2. Jacek rozumiem że musimy się przeciwstawić takim myślom ale jak chcesz mogę Ci powiedzieć co prawie uczyniłem napewno zrozumiesz to i czy nadal mam się nie poddawać..

            Pokutowałem za to będąc w Poznaniu a później miałem bardzo srogą karę od Boga ale czy nie przekroczyłem granicy? Tu jest pytanie..

            1. Jak tylko chcesz, to napisz mi na fb albo maila. Wtedy jest lżej i w zasadzie Pismo mówi, że mamy wyznawać sobie grzechy. No i ja przekraczałem, ale za każdym razem bardziej to boli i chce się wrócić…

    3. Mam identycznie, ten post mógłbym ja napisać i odpowiedzi także nie znam… O ja przewrotny i niestały 🙁

    4. Matiks.

      Źle rozumujesz. Czym innym jest poddanie się grzechowi, a czym innym jest walka z grzechem. Oczywiście że niektóre grzechy są świadomie podjętą decyzją, może nawet pod wpływem impulsu, nie da się zgrzeszyć przez przypadek. Ważne jest by w razie grzechu się opamiętać i walczyć i za każdym razem stawiać poprzeczkę coraz wyżej.

      1. Powiem w ten sposób
        Żałuję za swoje grzechy i nie są mi obojętne.
        Przeszkadzają mi..

        1. Powiem jeszcze w ten sposób
          Poprzednie komentarze pisałem w nocy pod wpływem rozterki też i zły robił swoje.
          Ale teraz napiszę że nie poddam się i chcę wytrwać do końca ale też pragnę być wolny ale nie za pomocą swoich sił bo tego nie potrafię tylko z pomocą Bożą. Powierzam Tobie Panie mój problem z grzechem którym non stop upadam.

  12. Grzech rodzi smierc.
    Dlatego np male dzieci umieraja choruja poniewaz jako ludzkosc ponosimy owoc grzechu. Bog nie cofnie takich przypadkow poniewaz sami odzucilismy jego wladze I niestety bedzie to rowniesz przykladem nie tylko dla ludzi ale dla wszystkich istot jakie skutki powoduje grzech itp.. Wladze teraz sprawuje szatan I jak widac robi to nie umiejetni poniewaz tylko Pan powinien sprawowac wladze.
    Odnosnie grzechu po poznaniu prawdy zalezy czy jest to grzech duchowy czy cielesny?
    Duchowy jest grzechem bez przymusu bez nacisku kiedy dobrowolnie I w pelnej swiadomosci grzeszymy np grzech judasza.
    Cielesny- nawet Piotr wypierajac sie Jezusa sklamal a mial poznanie… Prawda?..prawda poniewaz byl pod wplywem… Pod naciskiem… List Rzymian 7:23
    W waszym przypadku chlopaki…tak to do was mamy przyklad typu wiem znam prawde ale moze nie jest takie zle, moze tylko troche… W koncu nie mozecie wytrzymac I mimo ze wiecie to grzech panuje nad wami List Rzymian 7:20
    z innej srony moze jestes probowany w ogniu czy moze szatan kwestionuje czy mimo tysiaca upadkow dalej bedziesz chcial podazac droga Boga… Temat na pare ladnych stron.
    Z mojego punktu widzenia brak pelnego narodzenia sie na nowo… Nie nie jestescie przekleci jezeli dalej chcecie podazac droga Pana to wkoncu zostaniecie uwolnieni od tych pozadliwosci ale musicie przestac walczyc poniewaz jako ludzie nigdy nie wygracie tylko Jezus Tylko.
    Bardzo ciezki temat Izajasza 51:12-13
    Syr 5:28 Jan 5:17 Ps 34:19

    1. Dzięki za te słowa, bracie. Bardzo Ci dziękuję w imię Jezusa.

      Poczułem przytłoczenie i strach przed Panem, że gardzi osobnikiem piszącym piękne słowa o Nim, a pokryjomu masturbującym się i myślącym wtedy nawet niezupełnie o kobietach…

      Ale zaraz… Czy ja jestem aż tak wielkim głupcem, że chcę chować się przed Jezusem i żyć w strachu przed sądem, wątpiąc w zbawienie i brnąc w grzech?!

      Nie!!! Nie poddam się i nie zatracę się w tych pożądliwościach, a wy jesteście mi świadkami! Za daleko już zaszedłem tą drogą, by zboczyć na zawsze.

      Może i moja miłość do Pana Jezusa nie jest płomienna jeszcze, ale wiem, że On mnie kocha daleko bardziej, niż jestem w stanie sobie wyobrazić. Dlatego jeszcze żyję. Dlatego mam okropne wyrzuty sumienia z powodu onanizmu. Dlatego błagam Go o łaskę. Nie mogę odpuścić i wy też nie możecie.

      Bracia słabi i chorzy! Powstańmy! Raz jeszcze wstańmy i z wiarą odrzućmy nasze pożądliwości. Żyjmy dla naszego Ukochanego Mistrza, dla naszego Tatusia.

      Chwała Tobie, Boże Ojcze, że wciąż żyjemy i możemy wrócić do Twego światła. Dziękujemy Ci za poznanie prawdy i Twojego Ducha, którego tak bardzo nie chcemy zasmucać. Niech będzie uwielbione i wywyższone Twoje imię.

      1. Kochani moi braciszkowie,a może byście pomyśleli o uwolnieniu,bo skoro nie możecie sami rozstać się z tym grzechem.To może to być zniewolenie demoniczne.
        Sama długo nie mogłam rzucić palenie,ale Pan Jezus Chrystus przyszedł do mnie i zostałam uwolniona z tego paskudnego nałogu w mgnieniu oka.
        Chwała Ci Panie Jezu Chryste!

        1. To na pewno jest demoniczne bo mi to nie potrzebne jest a to jest przymusowe u mnie przynajmniej..

          1. Mk 9:29 mówi o poście i modlitwie. Ja jeszcze nigdy nie pościłem…

        2. Lena, a co rozumiesz przez „uwolnienie”? Jak ono przebiega?

          1. Jacek dla mnie uwolnienie to cos z czym sobie ludzkimi siłami,próbami nie można poradzić.To zniewolenie demoniczne z którym tylko Jezus Chrystus wygrywa.
            Nie potrzebujesz do tego ludzi,którzy będą cię przez to przeprowadzać.
            Potrzebujesz wiary,ufności,że Jezus może uwolnić Cię z każdego grzechu.
            Podstawa to to,że nienawidzisz tego grzechu,brzydzisz się nim no i oczywiście wyrzekasz się szatana i jego popleczników.
            Ja wprowadziłam post tego dnia i wołałam o pomoc Pana Jezusa Chrystusa.
            Swoimi słowami tak jak potrafiłam,prosiłam o pomoc,bardzo żałowałam swoich grzechów i łzy same płynęły.
            Pomoc przyszła natychmiast,nie umiem tego inaczej opisać.
            To się poprostu czuje,jak przychodzi moc Pana Jezusa i uwalnia.Ta miłość,pokój,radość tego nie da rady opisać.
            Wiesz to dziecięcą wiara,że skoro Pan Jezus Chrystus zwyciężył na krzyżu,to zwyciężył nie ma innej opcji.
            Jest tu i teraz i tylko czeka,aby nas uwolnić z naszych grzechów.
            Będę bracia prosić opomoc dla was.

            1. Pragnę poddać się Jego mocy. Dziękuję w imieniu Jezusa za wszelkie modlitwy!

      2. Wiesz Jacek – może to Ci pomoże:
        Kiedyś zapytałam Boga, dlaczego właściwie onanizm jest grzechem, co w tym takiego złego (bo mnie się też zdarzało…). I wierzę, że to wytłumaczenie jest od Boga. Robiąc to, przyciągasz, karmisz demony. One się tym „żywią”. Tak jakby przejmowały energię, która jest przeznaczona dla Twojej partnerki. Od kiedy to zrozumiałam, nie zgrzeszyłam w ten sposób ani razu 🙂

        1. Wow… Ma to wielkie sens, musiało być od Boga…

          Wiesz co, mam odczucia, że to musi być demoniczne. Ten impuls jest taki dziwny, obcy… Nie od Boga. Czuję, jakby coś zaciemniało mi umysł, jakby nawiedzała mnie złowroga siła gdy ciało reaguje w pewien sposób na kłębiące się myśli… Brzmi znajomo pewnie dla innych braci tak kuszonych.

          Tak więc muszę mówić tym zwierzchnościom, że wyrzekam się onanizmu i że mój umysł i serce należą do Jezusa.

          1. Owszem, są sukkuby (albo inkuby), przychodzą one aby karmić się energią seksualną. To rodzaj wampiryzmu seksualnego, szczególnie uzależniające są stosunki z nimi. Onanizm a potem dewiacje są często pierwszym krokiem do tego plus podatność na sharing energetyczny. Kolejnym silnym uzależnieniem jest picie krwi i pozyskiwanie z niej energii. Oczywiście nauka mówi, że „z picia krwi nie da się pozyskać żadnej energii, a wręcz to szkodzi na żołądek” lecz zaręczam, że jest to ogromny „kop” i może zniewolić jak narkotyk. Wszelki wampiryzm i zabawy energią są idealną pożywką dla demonów i portalem aby w nas wejść.

            1. Dodam jeszcze, że bez trwania w Jezusie nie widzę możliwości uwolnić się od tego na zawsze, ponieważ seksualność jest częścią człowieka. Chodzi o to by było to chrześcijańskie, zdrowe. Nawet współżycie małzeńskie osoby kiedyś atakowanej na tym polu może przywodzić na myśl wwspomnienia tamtych wrażeń i łatwo jest znowu wpaść w sidła seksoholizmu. Dlatego trzeba non stop trwać w Jezusie. To jak z obżarstwem, wszelkim jedzeniem kompulsywnym. Trudny do zwalczenia samemu nałóg, bo przecież trzeba jeść, sztuką jest by robić to z pożytkiem dla siebie, a nie szkodą.
              A propos sukkubów/inkubów. Demon taki poprzez atakowanego pożąda nowych ofiar, tu nie chodzi nawet o własną satysfakcję seksualną z „zaliczania” coraz to nowych partnerów, raczej o pozyskiwanie świeżych źródeł energii i zawładnięcie nimi(jak Jezebel tylko tutaj poprzez seks).

        2. Diana.. to ma sens.. 🙂 Dziękuję , bo właśnie jeszcze więcej mi się w główce rozjaśniło.
          Bóg zabrał mi też tuż po nowo narodzeniu pewne nałogi do których nagle poczułam wstręt (czasem jeszcze w snach mnie nawiedzają ale coraz rzadziej) .
          W jednym czasie skończyły się też „paraliże senne” . Na koniec i tylko ten jeden raz (to było może jakieś dwa lata przed nowo narodzeniem)ujrzałam na wpół śnie na własne oczy twarz tej istoty, która mnie zniewalała i dręczyła zbliżającej się do mnie. Znajdowała się dosłownie tuż przed moją twarzą.

          Wierzę, że Bóg działał w życiu wielu z nas na długo przed tym zanim się narodziliśmy ponownie.
          Czuwał nad nami od początku czasem nawet ingerując w nasze życie tak by ostatecznie doprowadzić nas do siebie pozwalając demonom tylko na tyle ile było to zgodne z Jego planem przyprowadzenia nas do Siebie chociaż nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy- tak że zrodził się w naszych sercach i umysłach żal za grzechy , pragnienie pokuty i błagania o przebaczenie a przede wszystkim bojaźń Boża wraz z pragnieniem poznania Tego Który dał nam nie pojętą łaskę dzięki której jesteśmy zbawieni.

          Chwała Ojcu Niebiańskiemu i Synowi Jego a Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi.
          Wielkie dzięki za Jego nieopisane miłosierdzie i łaskę oraz wielkie dzięki za Jego sprawiedliwość!

      3. I to jest prawidłowa postawa 🙂

    2. Aha i Łukasz – ja lepiej bym tego nie ujął niż: „tak to do was mamy przyklad typu wiem znam prawde ale moze nie jest takie zle, moze tylko troche…” – haniebne myślenie, muszę za nie pokutować, taka prawda…

      1. Coś o tym wiem.Ja, mając 15 lat, palę papierosy i jestem strasznie wulgarny.Sam już nie wiem, czy robię to pod pewnym naciskiem czy też dobrowolnie.Ale to jest straszne.W niczym nie przypominam Chrystusa.To tak jakby świat mnie pochłonął.Stałem się jak on…

    3. Dziękuję Thunder 🙂
      Słowa pomocne.
      Widać moje grzechy i moją słabość..
      Widać czy wydaje owoce..

      1. To ostatni taki ponury komentarz bym nie wszedł w użalanie się 🙂

        Przepraszam za ponure komentarze 🙂

  13. Tak Tylko Jezus może Was uwolnić całkowicie, sami bez Niego nie dacie rady, nie potępiajcie się, Bóg Was nie potępia tylko grzech

    1. Dziękuję siostrzyczko kochana za modlitwę w imieniu Jezusa! Mam nadzieję, że będzie nam dane poznać się twarzą w twarz na którymś zjeździe. Pokój z Tobą i Twoją rodziną!

  14. 1 Kierownikowi chóru. Psalm. Dawida, 2 gdy przybył do niego prorok Natan po jego grzechu z Batszebą.
    3 Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,
    w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość!
    4 Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
    i oczyść mnie z grzechu mojego!

    5 Uznaję bowiem moją nieprawość,
    a grzech mój jest zawsze przede mną.
    6 Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem
    i uczyniłem, co złe jest przed Tobą,
    tak że się okazujesz sprawiedliwym w swym wyroku
    i prawym w swoim osądzie.
    7 Oto zrodzony jestem w przewinieniu
    i w grzechu poczęła mnie matka.
    8 Oto Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie,
    naucz mnie tajników mądrości.

    9 Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,
    obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.
    10 Spraw, bym usłyszał radość i wesele:
    niech się radują kości, któreś skruszył!
    11 Odwróć oblicze swe od moich grzechów
    i wymaż wszystkie moje przewinienia!
    12 Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
    i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego!
    13 Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
    i nie odbieraj mi świętego ducha swego!
    14 Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
    i wzmocnij mnie duchem ochoczym!

    15 Chcę nieprawych nauczyć dróg Twoich
    i nawrócą się do Ciebie grzesznicy.
    16 Od krwi uwolnij mnie, Boże, mój Zbawco:
    niech mój język sławi Twoją sprawiedliwość!
    17 Otwórz moje wargi, Panie,
    a usta moje będą głosić Twoją chwałę.
    18 Ty się bowiem nie radujesz ofiarą
    i nie chcesz całopaleń, choćbym je dawał.
    19 Moją ofiarą, Boże, duch skruszony,
    nie gardzisz, Boże, sercem pokornym i skruszonym.

    20 Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci:
    odbuduj mury Jeruzalem!
    21 Wtedy będą Ci się podobać prawe ofiary, dary i całopalenia,
    wtedy będą składać cielce na Twoim ołtarzu.

    1. Psalm podnoszący na duchu

  15. Blog mi już nie wystarcza..

    1. To znaczy że za mało mi wspólnoty i przebywania z ludźmi..

      1. Zapraszamy do Poznania w niedzielę 🙂

  16. a ja się czuję narazie wolna od tego grzechu od czasu chrztu! Odeszły ode mnie wszystkie pożądliwości co prawda już zgrzeszyłam parę razy ale akurat to mi odeszło.No co ja tez!
    Niech Pan Jezus nad nami czuwa i uwolni od wszystkiego co w naszym życiu oddziela nam drogę <3

  17. Trochę mnie boli, że za grzechy rodziców odpowiadają dzieci… Czy jest to sprawiedliwe? Nie mogę tego zrozumieć 🙁

    1. a czy my nie cierpimy za grzech Adama i Ewy?

    2. FE 🙂
      Za grzechy rodziców cierpią dzieci nie dlatego, że (jeśli rodzice grzeszą) to Bóg nakłada jakąś karę na ich potomstwo. Dzieci cierpią z powodu grzechu rodziców dlatego, że od nich uczą się i powielają ich zachowania i działania. W ten sposób do grzechów rodziców dokładają potem swoje i tak nieprawość rozszerza się coraz bardziej. Dokładnie tak samo jest, kiedy rodzice żyją zgodnie z Bożym Prawem, w relacji ze Stwórcą i uczą dzieci tego samego.
      Bóg położył przed każdym z nas błogosławieństwo i przekleństwo – kiedy człowiek wybiera Boże Prawo i jest wierny BOGU otrzymuje błogosławieństwo (dzieci także, bo postępują jak ich rodzice); jeśli zaś idzie drogą grzechu to jego życie staje się przekleństwem, a diabeł ciągnie go coraz bardziej w przepaść.
      To tak króciutko na ten temat.
      Niech Duch Święty nas wszystkich prowadzi i rozjaśnia nasze umysły 🙂

  18. Powiem tak.
    Chrzest z wody miałem 27.11.15. Od tego dnia zaczął się ciągły wzrost przez pierwsze 1,5 miesiąca, może 2 było to w bólach (ale mniejsza o to, to nie świadectwo) Ale 1.01.16 stało się coś…niefajnego, nie będę się wdawał w szczegóły. To był moment pierwszego „pęknięcia” (było jeszcze drugie ale o tym dalej). Napisałem do osoby od której zaczęło się moje nawrócenie (Niech Bóg sprowadzi Shalom na tę osobę bo strasznie błądzi tkwiąc w ruchu wiary). Nie powiem, sentyment duży…W końcu kto by nie czuł sentymentu do kogoś dzięki komu się nawrócił. Pamiętam że wtedy od razu napisałem taką oto wiadomość

    „Powiedz mi jedną rzecz. Skoro Jezus przybił cały grzech do krzyża, dlaczego zdarza mi się nad tym nie panować. Nie mówię tu o pozornie małych grzechach jak kradzież batonika ze sklepu, bo to można przemyśleć. Mówię o takich grzechach, które robi się pod wpływem impulsu, chwili, kilku sekund i są to grzechy gorsze niż wspomniana wcześniej kradzież batonika. Dlaczego to się nie blokuje. Powinno przychodzić naturalnie. Duch święty powinien to od nas odpychać, więc dlaczego to się dzieje? Chce żyć tylko dla Boga, mówiłem mu o tym, rozkazywałem w Imię Jezusa wszystkim wadom by ode mnie odeszły. Jeśli wystarczy tylko wiara, to dlaczego jeszcze nic mi się nie udało. Mam iść pod wiatr, ale nawet leciutki wietrzyk mnie odpycha a Bóg nie chce mnie popchnąć dalej. Nie chodzi o uzdrowienia. Nie chodzi nawet o to czy czuje czy nie czuje jego obecności, ale te wszystkie wady ani trochę nie odeszły. Jestem ochrzczony już od miesiąca a nie widzę postępów. Jak mogę mówić że dzięki Jezusowi jestem wolny od Grzechu skoro w ciągu kilku sekund pod wpływem impulsu podejmuje decyzję której Jezus na pewno by nie podjął. Skoro jesteśmy jak dzieci które uczą się chodzić i raczkują, to ja chyba nie mam nóg”

    2 dni temu otrzymałem odpowiedź

    „jeśli nawet upadasz Tatuś ma to w d… na dnie oceanu, Widziaeś kiedyś jak rodzic bierze dziecko które zaczyna chodzić, stawia je, rozkłada ręce i mówi : CHODŹ… czy jakiś rodzic wrzeszczy po dziecku, wytyka mu że klapnął na dupe, albo nim zawinęło co?? NIE podnosi je, całuje i stawia dokładnie w tym samym miejscu, rozkłada ręce, uśmiecha się od ucha do ucha i radośnie mówi CHODŻ!!! tymbardziej Ojciec w niebie, więc przestań siedzieć na tej dupie i ryczeć że ci nie wyszło, bo wlazłeś gdzieś na durną strone, albo powiedziałeś coś przykrego komuś, tylko IDŹ i owoc Jego przynoś…
    Nie odwracaj sie od pługa patrząc na jakiś dołek który zrobiłeś, bo jest już dawno zalany krwią Jezusa, biegnij do przodu chłopie, a następnym razem proś Ducha Świętego, byś tym razem przeszedł przez tą sytuację tak jak ON chce a nie tak jak ty do tej pory przełaziłeś….
    Jezus ci ufa – czyli bezgranicznie wierzy w ciebie, że teraz będziesz polegał na jego Duchu – na Duchu Świętym
    a on przeprowadzi cię przez każdą pokusę zwycięsko, bo każda pokusa tak na prawdę jest przed tobą
    byś mógł dzięki niej wzrastać poziom wyżej,z wiary w wiarę i z chwały w chwałę
    bo uzdalnia cię do tego Duch Święty
    Pamiętaj potępienie nigdy nie pochodzi od Boga, gdy ulegasz pokusie Bóg nigdy cię za to nie potępia
    Duch Święty nie przekonuje ludzi zbawionych, którzy uwierzyli w Jezusa, o grzechu
    Jezus powiedział, że „Duch święty przyjdzie, by przekonać ŚWIAT o grzechu, BO nie uwierzyli w Niego”
    czyli kogo Bóg przekonuje o grzechu ? ludzi w świecie, którzy jeszcze nie uwierzyli w Niego.
    Bóg cię nie potępia za to że upadasz, ale chce byś przechodził przez pokusy polegając na NIM, a nie na sobie
    to jest właśnie bojaźń Boża.
    bojaźń Boża to nie strach przed Bogiem, jak naucza wiele kościołów
    Jaki rodzic chciałby żeby dziecko się go bało, każdy rodzic chce by było posłuszne – to jest bojaźń.
    bojaźń Boża to strach przed poleganiem na czymkolwiek, prócz BOGA w twoim życiu
    i zawsze masz wybór:
    1. polegać np. na sobie i ulec pokusie – i poczuć się przez kilka minut dobrze,
    do momentu gdy przychodzi do ciebe diabeł – oskarżyciel braci i zacznie cię oskarżać, potępiać,
    gnębić i wciskać ci poczucie winy, by przekonać cię, że nie podobasz już się Bogu i w ten sposób cię od Niego odciągnąć.
    2. prosić Boga by pomagał ci zwyciężać w twoim życiu, byś z Nim, z DŚ mógł
    przejść zwycięsko przez każdą diabelską pokusę w twoim życiu.
    Powiem ci sekret diabeł szykuje na ciebie mnóstwo zasadzek, pokus, problemów, trudności
    ale tym, którzy Go miłują, czyli również tobie, dał DŚ by wszystko współdziałało ku dobremu z tymi którzy Boga miłują
    i dlatego każda z tych rzeczy przygotowanych przez diabła w twoim życiu,
    paradoksalnie jest trampoliną do twojego wzrostu
    i jeśli popatrzysz na ten problem oczami Boga, że jest to twoja brama do awansu
    to będziesz podekscytowany każdą zbliżającą się diabelską przesyłką,
    która puka do drzwi twojego życia, bo w Nim jesteś więcej niż zwycięscą.
    Problem w tym, że chrześcijanie z tego nie korzystają.
    Nie korzystają bo wierzą, że zmaganie jest częścią ich chrześcijańskiego życia.
    Nie korzystają bo nie wiedzą, że mają najpotężniejsze narzędzie ku temu – pokutę !
    Diabeł tak wypaczył pojęcie pokuty, że albo wmówił chrześcijanom że to przepraszanie za grzech
    albo że to prośba o przebaczenie, albo że to uniżenie przed Bogiem, by okazał łaskę.
    Nie! Bóg okazał ci łaskę 2000 lat temu raz na zawsze.
    Pokuta to z greki słowo metanoja – zmiana sposobu myślenia, a z hebrajskiego teshuva – powrót do łaski
    I ty masz codziennie pokutować, czyli wracać do łaski i zmieniać myślenie
    to jest twoje zadanie każdego dnia, by myśleć o sobie, by mówić o sobie, by widzieć siebie tak,
    jak twój Bóg na ciebie patrzy, jak o tobie mówi i jak o tobie myśli.
    A gdy chrześcijanin już rozumie czym jest pokuta, to diabeł ma kolejny wał i wmawia mu,
    że pokuta jest PO tym jak wdepniesz w G-ie
    i wtedy masz czas na to by ewentualnie pokutować, czyli zmienić swoje myślenie.
    Nie! to musztarda po obiedzie !
    Pokuta jest najpotężniejszym narzędziem jakie posiadasz, by miażdżyć każdą pokusę
    nie PO popełnieniu głupoty, ale przed !
    Pokuta nie jest PO ulegnięciu pokusie, ale zamiast !!!
    Diabeł szwęda się, jak lew ryczący i szuka kogo by tu pożreć
    Wiesz co znaczy zwrot pożreć w Biblii,
    gdy coś pożerasz stajesz się z tym jedno
    diabeł chce stać się z każdym jedno,
    jak popatrzysz na świat, ale i na chrześcijan, to zobaczysz że z wieloma mu się udaje
    Nie oszukujmy się, każdy z nas ma problem z jakimiś szwędającymi się koło nas,
    powtarzającymi się pokusami, które kończą się z reguły w jeden sposób – tym, że im ulegamy
    I do tego właśnie służy zmiana myślenia, powrót do łaski
    tak zabijasz każdą pokusę ? Pokutą !
    Nie po tym jak jej ulegniesz, ale zamiast
    Jezus powiedział: „idzie władca tego świata, ale nie ma on nic swojego we mnie”
    Diabeł nie może mieć nic swojego w tobie, chyba że dasz mu się okłamać i mu na to pozwolisz
    Jego taktyka jest zawsze taka sama, najpierw ci każe coś zrobić, zachować się w określony sposób, a potem cię oskarża, że to zrobiłeś.
    Paweł napisał, jak przyjeliście Jezusa, tak w Nim chodźcie
    jak przyjeliśmy Jezusa? uznaliśmy, że sami nie damy rady i postanowiliśmy polegać tylko na Nim
    więc, jeżeli twój sposób myślenia nt. siebie samego, przed pokusą,
    nie będzie oparty na twoich opiniach, ale w 100% będzie oparty na tym, co mówi o tobie Słowo Boże
    to wtedy dobiero będziesz więcej niż zwycięscą
    „We wszystkim tym jesteśmy więcej niż zwycięzcami
    dzięki Temu, który nas umiłował”
    Rzym8:37 (w grece)
    Zacznij rozmyślać, mówić, i patrzeć na siebie w sposób w jaki Biblia to robi
    „Jaki On jest, taki ty jesteś na tym świecie”1Jana4:17
    „Jezus, ten który nie znał grzechu, stał się zamiast ciebie GRZECHEM
    abyś TY stał się w Nim sprawiedliwością Bożą” 2Kor5:21
    „Mocą Jego woli JESTEŚ UŚWIĘCONY przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa RAZ NA ZAWSZE” Hebr10:10
    „i tą Jedną ofiarą UDOSKONALIŁ NA WIEKI, tych którzy zostali uświęceni” Hebr10:14
    gdy On umarł za ciebie i raz na zawsze przez Niego
    „zostałeś oczyszczony nie masz już żadnej świadomości grzechów” Hebr10:2
    Jeśli widzisz nacodzień Jego działanie w swoim życiu
    i poznałeś Go osobiście i trwasz w Nim, to nie grzeszysz
    „Każdy, kto trwa w Nim (mowa tu O TOBIE), nie grzeszy,
    żaden zaś z tych, którzy grzeszą, nie widział Go ani Go nie poznał” 1Jana3:6
    Bo narodziłeś się z Boga i nie grzeszysz i zły cię nie dotyka, albowiem
    „każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy,
    lecz Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie dotyka”1Jan5:18
    Jezus powiedział czy znajdę wiarę na ziemi, gdy przyjdę ?
    twoja wiara musi tak bardzo być zakorzeniony w tych wersetach, że to nie ty będziesz w ich posiadaniu
    ale te wersety posiądą ciebie na własność i to jest właśnie poruszanie się w łasce
    czyli w miejscu gdzie grzech nad tobą nie panuje
    „Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską” Rzym6:14″

    Powiem że poruszyły mnie te słowa i to bardzo mocno. Wcześniej nad niczym się nie zastanawiałem, dalej grałem głównie w gry na pc (głównie plemiona zajmowały mi od groma czasu) tkwiłem w masturbacji, oglądałem wrestling (głównie wwe które jest przepełnione szatańską symboliką) i innych bzdetach. I mimo że nie od razu to porzuciłem, to wtedy się zaczęło. Coraz bardziej zbliżałem się do Pana. Ale w końcu przyszedł pewien moment odejścia. Przez jakieś 2 tygodnie, może miesiąc ANI RAZU nie czytałem Biblii, nie wiem czy w ogóle nawet szukałem wiedzy Biblijnej. Potem zacząłem sobie stwarzać jakieś systemy, ale czułem że to nie to. Jakoś w końcu się przełamałem, szedłem jako tako do przodu, ale czułem że w tym wszystkim nie ma Boga. Taka zabawa w religię. Aż pewnego dnia (nie pamiętam daty, to było na spontanie, ale połowa lutego, albo początek marca. ;p) postanowiłem przejść się do lasu z samego rana (całą noc nie spałem. Pamiętam, wiał strasznie zimny wiatr, gdy wróciłem mocno bolało mnie ucho, ale poszedłem spać, jak się obudziłem to przestało) i powiedziałem…a raczej wyrzuciłem to wszystko, bo nie wiedziałem jak dalej iść. Nie wiedziałem co robić, nie czułem Ducha. Pamiętam że powiedziałem że albo Bóg przyjdzie do mnie, albo Ja pójdę do Boga (chyba nie muszę tłumaczyć metafory). Wróciłem, poszedłem spać, wstałem i…I wiedziałem że on jest. Ot tamtego czasu pośród przeróżnych wzlotów i upadków czuje ogromny progres w porównaniu do tego co było pół roku temu. W gry to gram tyle co w chińczyka na kurniku, lub w tetrisa na pc ;p. Wrestling ostatni raz obejrzałem 4 kwietnia, co do masturbacji zaś to w ciągu ostatnich 7 tygodni i 5 dni zdarzyło mi się to tylko 2 razy, wcześniej potrafiłem co kilka dni ze 2 razy dziennie, czasem nawet w szkolnej ubikacji. Euro 16 to interesuje mnie tylko czy będzie jakiś zamach (a w zasadzie nie „czy”, tylko gdzie i kiedy. Jak nic się nie stanie to będzie cud).
    Jacku
    Zdzisiu
    Piszę to z myślą o was, bo coś mnie tknęło. Normalnie to bym już godzinę temu wyłączył komputer, pewnie w tej chwili kończyłbym modlitwę przed snem ale….ale nie wiem. Chce wam przez to powiedzieć że w tej walce z nałogami wy już zwyciężyliście. Szatan nie może wygrać. Nie ma po prostu takiego prawa, to tak jakby Bóg miał zaprzeczyć swoim słowom. Jedyne co może zrobić to zniechęcić was do walki, lub wmówić wam że coś nie jest grzechem. KAŻDY nałóg da się rzucić. Jeśli się nie da nawet z pomocą Bożą, to oznacza to że Bóg nie jest wszechmocny. Jeśli nie jest wszechmocny, to istnieje ryzyko że ktoś go może zdetronizować. Jeśli ktoś go może zdetronizować…o zgrozo, nawet nie chce kończyć.
    Ale wszyscy wiemy że to kłamstwo.
    Chyba wiem że wolą Bożą jest bym to napisał, gdyż słyszę wyraźny głos „Nie wysyłaj tego, nie publikuj tego”.
    No cóż….
    Jak myślicie, przekonał mnie, czy nie?

    1. „2 dni temu otrzymałem odpowiedź”

      hehe, 2 dni temu, co tej Karol bredzi ;p.

      2 dni później 😀

    2. „gdyż słyszę wyraźny głos „Nie wysyłaj tego, nie publikuj tego”.
      No cóż….
      Jak myślicie, przekonał mnie, czy nie?”

      Nie sprecyzowałem od kogo ten głos…Ale chyba każdy się domyśli prawda ;p.

    3. Mam niemalże taką samą odpowiedź na fb, więc wiem kto Ci udzielił takiej odpowiedzi 🙂 A jeśli chodzi o moje nawrócenie się, to również ten człowiek się do tego przyczynił, od niego się wszystko zaczęło.

    4. Karol Szulawiak bardzo dobrze że opublikowałeś tą wiadomość!! bardzo mądre słowa!! również mi dały odpowiedź ja też mam wzloty i upadki…

      Ciężko mi panować nad emocjami bardzo często czuję taką samotność pustkę przygnębienie

      Nawet dochodzą myśli że jestem mało ważna pomijana lekceważona…. A tu „bach” te słowa które zamieściłeś w komentarzu. Dziękuję Ci bracie za nie 🙂

    5. Nie przekonał, bracie, i chwała Bogu za to. Też oglądałem WWE, też grałem… tyle czasu straciłem. Widzę, jak podobne są nasze drogi. I dziękuję Ci w imieniu Jezusa za te słowa, dawno nie czułem takiej chęci poskromienia tej słabości, którą wykorzystuje zły. Już czas najwyższy.

      1. … „chęci” to może nie jest najlepsze określenie. Czuję determinację. I tego wam życzę.

  19. Też kiedyś nie znałem…Dziś już znam i to najlepsza znajomość jaka mi się przytrafiła i lepsza się nie przytrafi.

  20. Detektywie Piotrze! Chciałem Ci bardzo, ale to bardzo podziękować za ten tekst! Proszę o modlitwę za mnie, bo wiele pożądań chce mnie odciągnąć od mojego Pana i Zbawiciela i wiele kobiet chce mnie odciągną od mojej rodziny.

    1. ” i wiele kobiet chce mnie odciągną od mojej rodziny.”

      gdyby to było z 15 lat temu to poprosiłbym Cie o nr tel tych kobiet 🙂

      1. a ja 15 lat do tyłu bym Ci nie dał 🙂 korzystał bym do woli 🙂 Teraz jest opamiętanie, ale czaszami ciężko bywa.

  21. Temat się rozwinął niczym kłębek wełny w szponach kota 😛 Wstaję rano a tu 70 wiadomości do przeczytania i przeanalizowania zajęło mi to dobre 25 min ale przebrnąłem i oto jak ja to widzę. Cudzołóstwo to grzech ohydny w oczach Ojca i moich niestety ale o temat sie brutalnie otarłem więc na samą myśl chce mi się przepraszam za wyrażenia rzygać! Do Jacka i Zdzicha zaś nie poddawajcie się i walczcie z tymi słabościami! Zapewne myśli o Waszym potępieniu podsyła wam oskarżyciel. Myślicie, że je po chrzcie stałem się „święty”? Owszem może na jakiś czas a póżniej koleżka wpadł z pomocnikami i sponiewierał mnie okrutnie! Upadłem na samo dno ale żałowałem tego co zrobiłem, prosiłem o przebaczenie i czułem, że je dostałem a poza tym ostatnio Ojciec spełnił jedną z moich próśb więc chyba wróciłem do gry 🙂 Nie będę się tu rozpisywał bo to temat rzeka może kiedyś dorosnę do tego by te wszystkie swoje wypociny zebrać i przedstawić je w formie jakiegoś świadectwa ku pokrzepiniu i przestrodze dla inych 🙂

    1. „Do Jacka i Zdzicha zaś nie poddawajcie się i walczcie z tymi słabościami! Zapewne myśli o Waszym potępieniu podsyła wam oskarżyciel. Myślicie, że je po chrzcie stałem się „święty”? Owszem może na jakiś czas a póżniej koleżka wpadł z pomocnikami i sponiewierał mnie okrutnie! Upadłem na samo dno ale żałowałem tego co zrobiłem, prosiłem o przebaczenie i czułem, że je dostałem” – bardzo krzepiące słowa w chwili, gdy wydawało się, że „tylko ja jestem aż tak brudny”, gdy jak piszesz zły skutecznie mnie oskarżał.

      A siostra Lena powyżej świetnie ujęła temat uwolnienia. Musimy skruszeni o nie prosić. Pokutujmy, a nie chowajmy się przed Panem Bogiem jak Adam po zgrzeszeniu. Zrzućmy ten ciężar na Niego. To jedyne wyjście. Doskonałe.

  22. W dzisiejszych czasach miłość jest w rytmie disco-polo. Skok tu skok tam, a co to ma wspólnego z tym uczuciem nie wiem sam.

  23. Bardzo proszę o informację czy:
    1. masturbacja jest cudzołóstwem?
    2. oglądanie filmów pornograficznych jest cudzołóstwem?
    3. czy przeglądanie profilu byłego parnetra na facebooku, z którym miało się kiedyś kontakty seksualne a jest się teraz w nowym związku i jest się osobą narodzoną na nowo (przyjęty chrzest) jest w oczach Boga cudzołóstwem i zakrawa o zdradę ?

    1. Masturbacja nie jest cudzołóstwem w sensie dosłownym nie możesz cudzołożyć sam ze sobą. Niestety masturbacji towarzyszą zazwyczaj bodzce wzrokowe -szeroko pojęta golizna i gdy juz łapczywie i we wiadomym celu spoglądasz na kobietę to cudzołożysz. To samo tyczy się pornografii ogląda się ją w jednym wiadomym celu co też przyznają twórcy takich „dzieł” wyraznie stwierdzając że ich filmy głownie mają służyć masturbacji. Co do przeglądania profilu to nie widzę tu nic zdrożnego ale podejrzewam, że to przeglądanie nie ma charakteru zwykłego przeglądania a rodzi seksualne podniecenie, powracają wspomnienia tego jak było itp. Polecam zatem porzucić takie przeglądanie 🙂 „Nie miej w twoim worku dwojakich ciężarków – większych i mniejszych.” Nie ma co rozgraniczać grzech to grzech zatem na bożej wadze zarówno masturbacja jak i cudzołóstwo ważą tyle samo.

  24. Dziękuję za wypowiedź. A czy wzajemna masturbacja obojga partnerów podczas aktu miłosnego jest czymś złym w oczach Boga ?

    1. To chyba zależy czemu ma służyć. Jeśli budowaniu relacji z żoną i wspólnym dawaniu sobie przyjemności i bliskości to wydaje się umacniać związek i współżycie, a nie niszczyć. Bo jak rozumiem chodzi o wzajemny dotyk? Ale to tylko mój punkt widzenia.

      1. Może zaistnieć sytuacja, że kobiecie nie będzie sprawiać przyjemności sam akt seksualny np. z powodów anatomicznych albo wielkości członka męża itd. Czemu wtedy mąż nie miałby sprawić przyjemności żonie w inny sposób? Popęd seksualny jest naturalny. Wszystko zależy od motywów postępowania, czy są czyste czy mają na celu wypaczyć seks dla własnych pożądliwości.

    2. wg mnie a moge sie mylić taka sytuacja jest dozwolona. Podstawa prawna:

      1 Kor 7

      „Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. 4 Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona.”

      Dotyczy to naturalnych aktów cielesnych a np seks analny takim nie jest.

      Przy czym nie wolno oglądac filmów porno, bo to cudzołóstwo. Niczym zapraszanie do łóżka osób trzecich. Wizualizacja innych partnerów typowa w tych czasach tez jest zła.

      1. Wzajemna masturbacja małżonków nie ma podstaw grzechu no chyba że kończy się ona marnowaniem męskich sił rozrodczych 🙂 wtedy niestety podchodzi to pod zwykły onanizm a wiadomo jak skończył Onan 😛 Swoją drogą dzięki Ci miłosierny Jezu że raczyłeś swą świętą krwią zmyć z nas brud grzechu. Aż strach pomyśleć co by było gdyby nie Ty!

  25. Też zgadzam się że wzajemna masturbacja nie powinna byc grzechem. Wspólnym dawanie sobie przyjemności i bliskości nie jest czymś złym. Wzajemny dotyk podczas aktu miłosnego powinien umacniać związek. A co w przypadku seksu oralnego ? Czy mąż i żona mogą sobie na to pozwolić ? Dotyk ustami i językiem intymnych stref partnera nie powinien chyba być czymś złym, prawda ?

    1. Kiedyś napisałem tekst na podstawie badań medycznych, że tj zle:

      http://detektywprawdy.pl/2014/09/23/rak-krtani-po-seksie-oralnym/

      ale opierałem się na badaniach, a nie na biblii, a te z kolei nie wziely pewnie pod uwage np czegos takiego jak: częsta zmiana partnerow, brak higieny.

      Nie ma nigdzie w biblii zakazu uprawiania seksu oralnego, ale pamietajmy ze Pismo wyjasnia Pismo. Nie ma także nic o papierosoach a jest to pozadliwosc niszcza swiatynie DS.
      Mysle, że nikt jednoznacznie nie może napisać, powiedzieć ze seks oralny jest niezgodny z Biblią.
      Bóg stworzyl człowieka wraz z miejscami erogennymi i taka jest prawda, ale ja się nei podejme ostatecznego rozstrzygniecia dozwoloności seksu oralnego. Pytaj Ducha Świetego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: