Jeszcze kilka lat temu kiedy mówiliśmy znajomym o chipie reagowali oni niczym na imie Jezus – panicznie uważając nas za świrów.

Rozpoczęła się propaganda prochipowa.

Teraz chip staje się rzeczywistością i w Polsce:

 

“Nie muszę mieć sterty papierów idąc do lekarza, do banku, urzędów”….

Jest tu jeszcze innym problem niż reklama tego chipu.

Gro poszukiwaczy prawdy kojarzy ten fakt z NWO, ale nie wiedza oni, że NWO jest po prostu biblijnym Wielkim Uciskiem.

Myślą, że jak wiedzą cos o NWO, to im jakoś to pomoże. Pytam się jak? Jak bez Boga Wam to pomoże?