chipnareke

 

Geoffrey Grider

Ludzie wszczepiają implanty z mikroczipem z tyłu dłoni dążąc do ułatwienia sobie nieco swego życia codziennego.

I sprawia, aby wszyscy, mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy, przyjęli znamię na prawą rękę lub na czoło; I aby nikt nie mógł kupić ani sprzedać, tylko ten, kto ma znamię, imię bestii lub liczbę jej imienia.” (Objawienie św. Jana 13:16-17, UBG)

NOTA REDAKTORA: Właściwe znamię bestii nie może się pojawić dopóki antychryst nie wkroczy na scenę po porwaniu kościoła. Z pewnością jednak ten moment się zbliża…

Jest to coś, co prawdopodobnie widzieliście w filmach. To coś, o czym możecie nie wiedzieć, że również dzieje się w prawdziwym życiu. Od otwierania drzwi, przez nawiązywanie kontaktów, po wysyłanie e-maili – rosnąca grupa ludzi jest wielofunkcyjna.

Tutaj w Twin Cities ludzie przyjmują tę superosobistą technologię. Osadzony w odległym roku 2021, a nakręcony w 1995 r. film „Johnny Mnemonic” zainspirował chłopaka imieniem Tim Shank dorastającego w Indiana.

Człowiek z Twin Cities ma mikroczipy wszczepione pod skórę

„Który chłopiec nie lubił fantastyki naukowej? Ja ją uwielbiałem. ‘Gwiezdne Wojny’ i wszystko w tym typie” – powiedział Shank. I tak oto zrodziła się pasja.

„Jest to dla mnie bardzo inspirująca koncepcja, że możemy być czymś więcej, niż takimi, jakimi nas zbudowano” – stwierdził Shank. „Stąd bierze się duża część mojej pasji, bo jest tak wiele ograniczeń i chorób, które mamy do pokonania jako ludzie, jeżeli tylko włożymy w to trochę energii i trochę technologii”.

Owo nieustraszone dążenie jest tym, co doprowadziło do tego, że inżynier oprogramowania skończył ze skalpelem przed sobą i lodem u boku.

On już ma kilka wszczepów z mikroczipem, a teraz dostaje kolejnego

„To czip z funkcją komunikacji krótkiego zasięgu, więc jest podobny do tego, co obecnie mają telefony, w których używa się czasem naklejek albo łańcuszków na klucze. To ta sama technologia, jaką mamy w tych zastosowaniach” – powiedział. Pomimo używanego wyposażenia, wszczepów nie wykonują lekarze, czy pielęgniarki. Człowiekiem, do którego należy się w Twin Centers udać jest osoba zajmująca się kolczykowaniem ciała zwana Verno.

„Zadziwia mnie to. Jestem pełen pokory, że ktoś byłby chociażby i zainteresowany tym, żebyśmy to wykonali” – powiedział Verno. Twórcy czipów polegają na artystach piercingu jak Verno, by wszczepiali technologię o rozmiarach ziarnka ryżu, którą można zamówić poprzez Internet. Przeprowadził on około siedem podobnych zabiegów.

„Po przeprowadzeniu tam niewielkiego badania znalazłem więcej informacji, niż potrzeba, aby znaleźć uzasadnienie, dlaczego on chciałby mieć to zrobione” – powiedział Verno. Nie wzdrygnąwszy się, Shank wytrzymał nałożenie sześciu szwów bez znieczulenia – Verno nie może w sposób legalny zastosować jej podczas tej procedury. Ból ten, mówi Shank, jest dla korzyści.

Właściwie, to ja to uwielbiam” – powiedział.

Czip ten wkrótce działać będzie tak jak i inne, które Shank ma i których używa w swoim domu. Czip w jego nadgarstku toruje mu drogę: otwiera drzwi do domu, kontroluje komputer i operuje jego smartfonem.

Jeśli zrobi to na swój sposób, to zrobi dużo więcej

„Mam nadzieję, że da mi to możliwość braku konieczności noszenia portfela, kart kredytowych, czy kluczy” – powiedział Shank. I jest on w dobrym towarzystwie rozmawiającym o tego typu rzeczach. Regularnie spotyka się z grupą ludzi. Mają szczęśliwe godziny i wydarzenia. Ta grupa podzielających jego fascynację maniaków technologii zwie się Twin Cities Plus.

Z eksperymentami wiąże się jednak ryzyko, jeżeliby zapytać o to eksperta od sztucznej inteligencji, profesor Marię Gini: „O ile mi wiadomo, nikt nie ma wiedzy na temat długoterminowych konsekwencji zdrowotnych takich rzeczy, więc sama nigdy bym tego nie zrobiła” – powiedziała Gini.

Mówi ona, iż zaletą jest to, że przeciwieństwie do telefonów komórkowych mogą one przesyłać dane na niewielką odległość. Kradzież informacji i namierzanie ludzi na podstawie czipa byłoby trudne. Naukowiec zauważa, że technologia ta jest atrakcyjna, choć nie jest przekonana, by kiedykolwiek miała stać się uniwersalna.

„Sądzę, że bardziej prawdopodobne jest, że w pewnym momencie może pojawić się sposób na to, by twój inteligentny zegarek, który jest poza ciałem, otwierał drzwi do twojego domu, odblokowywał twój telefon itp., ale nie będąc wewnątrz ciała” – stwierdziła.

Ale Shank, którego psom również wszczepiono mikroczipy z informacją mówi, że nie jest zmartwiony.

„Słyszę, jak wielu ludzi mówi: ‘A co jeśli ludzie używają tego, by cię śledzić i namierzyć i zidentyfikować, co jeżeli ktoś odetnie ci rękę, by uzyskać dostęp do twojego domu? I myślę: „Łom jest dużo tańszy i o wiele łatwiejszy w użyciu i dużo mniej kłopotliwy” – powiedział.

Shank mówi, że jest głęboko przekonany co do tego, że czopowanie jest drogą do przyszłości

Tak, myślę, że wszystko wskazuje na to, że coraz bardziej zbliżamy się do internalizacji naszej technologii” – stwierdził.

Tim stworzył organizację o charakterze niezarobkowym, by pomagać ludziom niepełnosprawnym przy użyciu technologii opartej na implantach w nadziei, że będzie mógł ofiarować ludziom z niepełnosprawnością wzroku czujniki lub magnesy tak, by łatwiej było im odnajdywać drogę.

Taki czip kosztuje w granicach 50-100 dolarów, a zabieg wszczepienia go około 150 dolarów. Władze stanu Minnesota mówią, iż na chwilę obecną nie kontrolują wszczepów z mikroczipem.

 

Tłumaczył Jacko. Dziękuję w imię Jezusa.