Napisał czytelnik Hubert.

Wstaję.
Tak,wstaję.I jedynie co na początku dnia czuję to smutek,bo nawet nie wiem czy wczoraj zawiodłem Boga czy też nie.Czuję niepokój sumienia.Smutek,bo nie mogłem spędzić czasu na Biblii.Smutek, bo jestem uwięziony we własnym ciele.
Ale nic.Wstaję,przygotowuję się,rozmawiam z Bogiem i idę do szkoły.
O to idę i widzę.Mury umysłowego więzienia mającego na celu wysysanie zdolności myślenia przez samemu sobie.Terrarium dla mrówek,pędzący w to i z powrotem.

Nie wiem czemu,ale to właśnie tam ja,chrześcijanin,zaczynam stawać się innym człowiekiem.

Naprawdę! Coś na mnie w szkole wpływa i kiedy wychodzę z niej, to coś idzie za mną. Myślę że większość Was,starszych braci wiekowo,nie zrozumiecie mnie .Ale naprawdę wierzcie, iż mając 14 lat ciężko jest opanować swoje własne żądzę młodzieńcze.
Ale odbiegłem od tematu. Wchodzę i pierwsze co widzę to zwiedzonych rówieśników. Schodzę do szatni,a tam gimnazjalista klepie gimnazjalistkę t.j moją koleżankę z klasy w tył. Co najgorsze, jej to zbytnio chyba nie przeszkadza!
Chcę skorzystać z toalety.Więc rzucam plecak i idę załatwić potrzebę.Co czuję wchodząc? Papierosy! Ba,nie mogę normalnie się załatwić, bo starsi sobie siedzą i popalają elektrycznego papierosa! To samo w szatni od wf-u!
Siedzę pod klasą i słyszę jak uczniowie,którzy dają wrażenie rodzicom i nauczycielom o tym, że są dobrzy, stają się dwulicowi wyzywając jaki to nauczyciel jest taki i nie taki.Ci sami, którzy wyglądem potulne owieczki a w skórze wilki.
Czytam sobie podręcznik z geografii i co widzę obok siebie? Kolega robiący drugiemu zdjęcie koledze,by z Niego wyszydzić.Wysyła to potem swojej “oblubienicy” młodocianej by wyśmiać Tego człowieka.
Nie wszyscy są jednak źli. Niestety, wszyscy są zwiedzeni. Mam dylematy co do tego, by rozmawiać z kimkolwiek,ale nie wiem czy Jezus by chciał,abym stawał się pustelnikiem.Jest dużo rzeczy, gdzie potrzebuję rady i pomocy i mam nadzieję że zrozumiecie mnie.
Ale patrzę,a oto koło szyderców z mojej klasy. Całe szczęście u mnie w klasie nie panuję dyktatura i tutaj żadnych “elit” nie ma. Niemniej jednak w tym kole szyderców jest największa część płci męskiej jak i żeńskiej,czyli 3/4 klasy. Dlatego mam dylemat, czyby aby nie rozmawiać co z niektórymi, bo na serio niektórzy są w porządku .Ale do czego ja zmierzam?
Przeraża mnie to, iż jeżeli ktoś przychodzi to albo się śmieją z takiego człowieka,albo podstawiają Mu nogę. Zdarza się,że oni podają sobie dłoń i te złączone dłonie wsadzają pomiędzy krocze trzeciego człowieka i Go podnoszą.Chora sprawa.
I teraz atakuje mnie szatan. Czuję się taki bezsilny. Naprawdę,zawiodłem tyle razy Boga i niech mnie broni bym Go znowu nie zawiódł. Ile to ja złych świadectw dałem! o Bogu i jak dla Boga! Och,naprawdę pragnę by ktoś z Was mnie zrozumiał. Bardzo tego pragnę. Ale nie wiem czy w z tym się zmagacie.Jesteście starsi wiekowo i cieleśnie. Być może nie jesteście w takiej niewoli, jak ja. Niemniej jednak coś w młodych ludziach jest nie tak. Dookoła mnie jest jakiś łańcuch, który trzyma mnie w niewoli.
Przerwa obiadowa.I tu zaczyna się zabawa.
Czy może ktoś z Was widział kiedyś taki obrazek,że pod jednym drzewem siedzą same dzieci obok siebie z telefonami w rękach? Może to wtedy wydawało się komiczne, ale wierzcie mi że tak jest. Idę korytarzem i nie dowierzam! Wszyscy siedzą nad komórkami! Ale to wszyscy na korytarzu! Komedia jakaś!
Słyszę, a tu jakaś młodociana grupa krzyczy “Allah Akbar”. Serce mi się trwoży kiedy coś takiego słyszę.
Idę dalej,a tu pewna osoba która ze mnie szydzi, mówi do drugiej osoby co ze mnie szydzi taką rzecz:
-“Ej,idziemy do Biblioteki?”
Nie mogę uwierzyć jak imię Jezus gorszy rówieśników. Bogu niech będą dzięki że nie wszystkich to gorszy. Mam dziwne przeczucie,iż rozpocznie się jakieś przebudzenie.
Nadal jest przerwa obiadowa.A w radiowęźle leci jakieś badziewie z tego świata. Nie rozumiem ,jak dyrektor może pozwalać na puszczanie jakiegoś bagna z tego świata.Może to Was niektórych zszokować i nie wiecie o co mi chodzi,ale tak, dyrektor pozwala na puszczanie muzyki na cały korytarz przez głośniki muzykę z tego świata. Nie muszę mówić co to.Gang Albanii itd.
Albo ja odszedłem zbyt od tego świata i nie wiem już nic o tym, albo faktycznie Youtuberzy przestali być popularni, przynajmniej wśród osobników z mojego rocznika.
Lekcja religii. Ja wiem, że religia jest przesiąknięta katolicyzmem, ale wierzcie mi, że jednak bywa tu mowa o Bogu,która daję powody do refleksji.Rzadko co prawda,ale tak bywa.I nie mogę się nadziwić że po modlitwie (która sama w sobie modlitwą nie jest) młodociani czynią takie rzeczy jakie czynią.Ba!

y patrzę na ich oblicza,mam wrażenie że za nimi stoi szatan. Historie Biblii i imię Jezus ich gorszy wręcz! Katecheta boi się dać im Biblię,bo nie raz się zdarzyło (nie tylko w mojej klasie) że ktoś dla żartu rozerwał karteczkę.Raz usłyszałem pewne zasugerowanie,że te karteczki w Biblii są tak cienkie,że można byłoby użyć ich do jointów.
Naprawdę współczuję Wam nauczyciele,że musicie użerać się z czymś takim.Ja,jako uczeń od razu stwierdzam,że Wy bardziej cierpicie.
Nadchodzą lekcję wf-u. W szatni czasem dochodzi do jakiejś bójki. Czasem przepychanka dla żartów. Ale do czegoś dochodzi.Współczuję nauczycielowi wf-u.Ten człowiek na to nie zasłużył.On nic nie może zrobić.Jest nas 23 jak się nie mylę (chłopców) z czego połowa nie ćwiczy by pożartować z nauczyciela.Naprawdę mnie to dziwi,że do nauczyciela mówią :”nara suko” albo rzucają Mu piłkę prosto w twarz.I co taki nauczyciel może zrobić? Nic. A co jest najgorsze(CZYTAJCIE TO RODZICE),że rodzice uważają że ich pociechy są bardzo dobrymi uczniami i że to nauczyciel zawiódł.Wiem że nie powinienem,ale krew mi się w żyłach gotuję z bezsilności w tej kwestii. Nauczyciel zły, dziecko dobre. Co za obrzydliwy światowy schemat!
To,co opisałem jest w większości codziennością.Nie twierdzę że codziennie są np.bójki,ale tak jest.Piszę to do Was,byście byli świadomi co czeka Wasze pociechy i jak bardzo Bogu musicie zaufać.Mam nadzieję że znajdzie że też wśród Was jakiś człek w moim wieku,bowiem doskwiera mi samotność. Ale najbardziej czego pragnę i wręcz błagam Was na kolanach,wstawcie się w imieniu Jezusa za tych młodych ludzi.Naprawdę łzy mi się cisną do oczu kiedy o tym piszę,bo to co widzę jest mniej więcej tym,co powiedział ojciec Katy Perry kiedy był na jej koncercie,a mianowicie że tylu młodych oddaje się szatanowi.Błagam wstawcie się w imieniu Jezusa! Niech Bóg Was błogosławi za czas i dobroć.Walczcie o Nich,błagam Was.I chciałbym również poprosić o modlitwę za mnie.Staję się jakiś dziwny.Coś na mnie wpłynęło. Zmagałem się ostatnio z depresją.Tyle razy Boga zawiodłem w szkolę.    I tyle błędów ze sobą wziąłem. Szkoda że być może mnie nie rozumiecie,albo że nie piszę zbyt trafniej. Ale jestem niewolnikiem własnego ciała. Błagam, wesprzyjcie mnie modlitwą. Bo coś mnie ciągnie do tego świata. Miałem ostatnio ochotę uderzyć jednego człowieka,który ze mnie szydził.Dzięki Bogu że mnie powstrzymał! Coś się ze mną dzieje nie tak,dlatego proszę Was o pomoc. Wzruszam się na myśl,że wstawicie się za mnie i moich rówieśników. Niech Bóg Was strzeże!

______________

Dużo można by pisać, ale te wszystkie osoby ze szkoły to rzymscy katolicy.