– Na razie wszelkie zachowania rosyjskie świadczą o systematycznym przygotowywaniu się do działań agresywnych. Nie ma co tego ukrywać – twierdzi szef MON Antoni Macierewicz.

Na potwierdzenie swojej tezy Macierewicz przywołuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przykład wojsk, które Kreml rozmieszcza w Obwodzie Kaliningradzkim (minister mówi Królewieckim – przyp. red.) oraz innych punktach na swojej zachodniej granicy. – To są obecnie ofensywne siły wielokrotnie przewyższające możliwości NATO w tym regionie.”

 

źródło: http://polska.newsweek.pl/antoni-macierewicz-pis-o-agresji-rosji-wobec-polski-i-nato-,artykuly,384284,1.html#fp=nw

 

Być może babilońskie obrządki na 1050 lecie chrztu Polski i przemarsz z królową Niebios oraz Swiatowe Dni Młodzieży 2016 w Krakowie będą magicznym rytuałem oddania Polski demonowi Izydy, a w konsekwencji złożenia ofiar podczas ewentualnej wojny.

Ciężko na razie jednoznacznie stwierdzić, ale te rzymskie procesje nie wyglądają optymistycznie.

 

Chciałem natomiast się z Wami podzielić pewnym odczuciem. Czasem wydaje mi się, że Bóg nas wybrał do świadczenia o nim właśnie w takiej sytuacji jak np wojna. Kto będzie się modlił w razie napaści rosyjskiej na Polskę? catolicy do Królowej Nieba?

Może w ten czas nasi znajomi się przebudzą.

 

Modlitwy do tzw matki boskiej tyle dały podczas II wojny światowej, że z wygranej wojny gdzie zginęło miliony Polaków, wpadliśmy w niewolę bolszewików.

Strach się bac co się stanie teraz…

 

Tak czy owak na razie jest ustawiana scena. Aktorzy są gotowi. Antychryst póki co jest w ukryciu, ale może wyjść lada moment jako ten rozwiązujący konflikt.