Kościół Rzymski rozpatrywał wieki temu, ile jest diabłów na główce od szpilki. Ja natomiast chciałem przyjrzeć się, ilu jest naprawdę katolików w Polsce.

 

Oto dane z wikipedii:

 

“Największą wspólnotę religijną stanowi Kościół katolicki, do którego należy około 33,5 mln wiernych (2011)[74], co oznacza, że w obrządku rzymskokatolickim ochrzczonych jest 87% mieszkańców Polski. W roku 2008 liczba ta wynosiła niemal 96%[75]. Według autodeklaracji respondentów CBOS w 2012 roku za katolików uważa się około 93,0% populacji,”

 

Natomiast:

 

“światopogląd zaledwie 8% Polaków w pełni pokrywa się z doktryną Kościoła katolickiego[76]. Wierzenia wielu Polaków cechuje bowiem daleko posunięta wybiórczość[77] oraz synkretyzm, niektórzy włączają do swojego światopoglądu obok tradycyjnych pojęć katolickich również idee zaczerpnięte z religii niechrześcijańskich, takie jak np. wiara w reinkarnację (26%) lub przeznaczenie (66%)[76]. Według badań CBOS z 2012 roku 45% Polaków w sprawach wiary stosuje się do zaleceń Kościoła, 47% wierzy na swój sposób, a 6% deklaruje się jako niewierzący, niezdecydowani lub obojętni religijnie[76]. W Polsce regularnie praktykuje około 40% wszystkich wierzących i jest to po Malcie najwyższy wskaźnik w Europie, przy czym w latach 80. praktykowało ponad 50%. ”

 

 

Teraz już wiemy co oznacza katolicki i ciężko się nie zgodzić z definicją tego pojęcia:

“Słowo „katolicyzm” pochodzi od greckiego przymiotnika καθολική (katholiké)”. Katolicki gr. katholikos, – powszechny.

Tak więc kościół KATOLICKI jest powszechny, czyli dla wszystkich i tak jest. Możesz wierzyć w reinkarnację, przeznaczenie a jednocześnie uważać się za katolika. Znam wiele osób z kościoła uprawiających jogę.

Konkordat więc nie powinien mieć miejsca, ale te 50% Polaków przestraszone  brakiem ewentualnej ostatniej posługi, siedzi cicho wtapiając sie w tłum katolików.

Tak więc Polska z jednej strony jest istotnie krajem katolickim w sensie powszechności i ekumenii, takie “wash and go”, a  z drugiej strony regularnie praktykujących jest poniżej 40%.

 

Moglibyśmy się zająć jeszcze tymi 40% praktykujących rzekomo i przebadać ich znajomość dogmatów w kontekście ich stylu życia, a wtedy podejrzewam zostałaby garstka poniżej  10% co może i odzwierciedla i ie 8% katolicko światopoglądowych.

Wszak oglądanie filmów sensacyjnych gdzie są przekleństwa i zabijanie, oglądanie czczych seriali brazylijskich, czytanie horoskopów, upijanie się dyskwalifikuje człowieka jako chrześcijanina.

 

Podsumowując kościół katolicki stanie się niebawem ekumenicznym dla wszystkich zgodnie z tłumaczeniem słowa “katolicki”.