Chrześcijanie biblijni. Fan czy naśladowca Jezusa.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

War Room – Siła Modlitwy – film.

Ten wyśmienity i bardzo wartościowy film,  widziałem w księgarni Szaron w Ustroniu.

SIŁA MODLITWY
Modlitwa jest potężną bronią

Dramat rodzinny skupiony na sprawach wiary, ukazujący siłę modlitwy

„War Room”, bardzo wyczekiwany, piąty film Alexa i Stephena Kendricków („Fireproof”, Courageous”, „Facing the Giants”, „Flywheel”).

Stworzony przez nagradzanych autorów „Fireproof” „oraz „Courageous”, „WAR ROOM”, przykuwający uwagę dramat pełen humoru i ciepła, podejmuje się zbadania mocy, którą wiara daje w małżeństwie, rodzicielstwie, karierze zawodowej, przyjaźni oraz we wszystkich innych sferach życia.

Tony i Elizabeth Jordan osiągnęli już wszystko – zrobili świetne kariery, mają piękną córkę oraz wymarzony dom.

Lecz pozory mogą mylić.

Świat Tony’ego i Elizabeth Jordanów w rzeczywistości wali się w ruinę pod naciskiem rozpadającego się małżeństwa. Podczas gdy Tony pławi się w blasku sukcesu zawodowego i igra z pokusami, Elizabeth pogrąża się w coraz narastającej goryczy. Ich życie przybiera nieoczekiwany zwrot, kiedy Elizabeth spotyka nową klientkę, Pannę Clarę, i zostaje zmuszona do stworzenia „Sali narad wojennych” oraz planu taktycznego modlitwy za swoją rodzinę. W miarę jak Elizabeth próbuje walczyć o rodzinę, ukryte zmagania Tony’ego wychodzą na światło dzienne. Tony musi zdecydować, czy zechce wynagrodzić rodzinie krzywdy i potwierdzić przekonania panny Clary, że zwycięstwa nie trafiają się przypadkiem.

– Zrobiliśmy ten film, żeby inspirować, pobudzać i motywować widzów do brania udziału we właściwych bitwach oraz aby walczyli w najlepszy możliwy sposób – wyjaśnia pisarz i reżyser Alex Kendrick.

 

 

Lektura obowiązkowa!!

Uwaga! łezkowiec i podręcznik walki.

Updated: 3 marca 2016 — 14:33

31 komentarzy

Add a Comment
  1. Jesteśmy na NIEUSTAJĄCEJ WOJNIE ze złem. Trzeba zajarzyć to.

    1. Masz racje detmold dzisiaj to do mnie dotarło szatan atakuje nas nieustannie trzeba umieć to dostrzec i juz mi się chyba udaje
      Pozdrawiam bracie z Panem Bogiem

  2. Oglądałem i gorąco polecam tym, którzy jeszcze tego nie oglądali:)

    1. Nieźle, akurat po pierwszym nabożeństwie w zborze, na którym byłem trafiła się projekcja tegoż obrazu 🙂 Zacny to film. Naprawdę podnosi na duchu i nakręca do gorliwej modlitwy. Podłapałem z niego ideę układania swoich modlitw, zapisywania ich na karteczkach i sięgania po nie codziennie 🙂

      1. „Podłapałem z niego ideę układania swoich modlitw, zapisywania ich na karteczkach i sięgania po nie codziennie :-)”

        qrcze widzę że nie jestem sam 😀

        1. aha i jeszcze jedno. Zwróciłeś jacku uwqage na modlitwę tej kobiety na sam koniec filmu?
          Równiez modliła sie o otwarcie oczu ludziom na prawdę, o pokolenie ktore da swiatlo temu swiatu, niech pwostana ze zbawienie jest mozliwe, niech powstan wojownicy walczacy na kolanach, wezwij nas do boju abysmy Cie oglosili kroilem kroilow i wladcow nad wladcami

          1. Rzeczywiście, zresztą ostatnie 30 min było tak naładowane pozytywnym przekazem, że cała widownia była bardzo podbudowana do gorliwej modlitwy 🙂

          2. Na mnie największe wrażenie zrobiła właśnie ta końcowa modlitwa,o to,abyśmy modlili się o przebudzenie wojowników walczących modlitwą.
            Generalnie film godny polecenia,nie chcę narzekać,ale kilka rzeczy było typowo amerykańskich.Takie z lekka cukierkowe życie z dodatkiem rywalizacji w sporcie. Pewnie z racji tego,aby przyciągnąć Amerykanów do kina.

            1. no tak, to amerykańskie realia.
              Wiem Polaków będzie razić drogie auto itp
              ale ja kiedyś palnąłem na blogu pisząc: czlowiek majacy dom za 500tys i Nissana Navare raczej nie wejdzie do krolestwa niebios.

              Po godzinie odpisał mi brat wierze ze celnąłem. On ma dom za 500tys i Nissana Naware 😀

              Podsyła mi od tamtej pory rozne materialy, pisze na blogu. Weronika tłumacząca teksty Zaca jest corka jego kolegi

              1. jeszcze ma fiata doblo 🙂

  3. piękny, wzruszający film 🙂 ważne przesłanie bądźmy wojownikami w modlitwie :)jestem pod wrażeniem. Jeśli ktoś nie raz musi przełamać brak motywacji to wytrwałości w modlitwie – niech oglądnie ten film, na razie nie widziałam innego, który tak pokrzepiająco do tego zachęca. Naprawdę polecam. I dziękuję w imieniu Jezusa Piotrowi, że go tu umieścił 🙂

  4. Jak już zahaczamy o dobrą kinematografię, to i tak trudno mi wyobrazić sobie, by w przypadku filmów chrześcijańskich jakiś poruszył, czy wręcz wstrząsnął mną bardziej niż „Wyspa” Pawła Łungina. Zupełnie inny ton, zaduma pełną gębą. To kino rosyjskie. Serdecznie dzięki w imieniu Jezusa bratu Michałowi 777 za namówienie mnie na seans ? Z całego serca wam go wszystkim braciom i siostrom mającym ochotę na przejmujące widowisko i konkretną „myślówkę”.

    1. Jacek masz jakiś link do tego filmu,,Wyspa,,staram się cokolwiek znaleźć w necie i nic nie mogę wyszukać.
      Wszystko może tylko obejrzeć na terenie Polski.

      1. Lena,
        tutaj masz trzy adresy do filmu „Ostrov [Wyspa]”

        [1]
        https://gloria.tv/media/NmZAw3S2gjT

        [2]
        Wyspa – online (2006) Lektor PL
        https://www.youtube.com/watch?v=mV6WCa8lITE

        [3]
        http://www.filmweb.pl/film/Wyspa-2006-379398

  5. Wspaniały ten film.Dziękuje

  6. http://ulicaprosta.lap.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=1823 ja z kolei wczoraj czytałam ten post właśnie o tym filmie. może to już paranoiczne szukanie zwiedzenia, nie wiem, ale ja nie utożsamiam się z wiarą we wszechobecność szatana. Nie widziałam więc nie oceniam, jeśli faktycznie wypędzają tam szatana to trochę naciągane

    1. ulicsprosta zachowuje sie jakoby przyczyną wszelkiego zła byli sami ludzi.
      Demony od czasu Pana Jezusa poszły sobie na emeryturę.

      Tylko….
      bardzo ciekawe, że w Biblii jest napisane:

      Przeciwstawcie się diabłu a od was odejdzie.

      nie czytam ulica prosta wcale.

      Kieruje się tym, co Bóg mi podpowiada.

      Popieram walkę duchową. Oczywiście zgadzając się jednocześnie z tezą, że wszystkich nie uratujemy, ale to nie oznacza, że mam byc letni i siedziec przed Biblia czekając na apokalipse…
      Przy tym jestem przeciwny drugiej skrajnej postawie, czyli szukania demonów pod przysłowiowa kołdrą. Zasada złotego środka.
      jak dla mnie od ulicaprosta bije chłodem, o ile nie lodem arktycznym.

      Sam ten mój blog jest walką.

      1. Nie mogę się wypowiedzieć o tej „ulicyprostej”, bo w ciągu paru miesięcy przeczytałam zaledwie kilka postów tam. W sumie zauważyłam, że szukając odpowiedzi na tematy chrześcijańskie google kieruje mnie ciągle w te same miejsca 😉 Uważam, że początkiem zła był szatan, ale nie jest wszechobecny, co za tym idzie nie może go tysiąc osób w różnych miejscach świata wypędzać, bo nie jest w tych wszystkich ludziach. To moje zdanie. Mogą mieć demona jakiegoś, owszem, ale najczęściej po prostu idą w grzechu, często z pokolenia na pokolenie i wszystko tłumaczy się demonami tego lub owego. A to egoizm, lenistwo, umiłowanie wygody i dóbr tego świata. Szatan pośrednio ma na to wpływ, bo jest panem świata, ale ludzie mają wolną wolę i prócz tych naprawdę opętanych, mają wybór i mogą pójść ścieżką bardziej wyboistą, ale nie chce im się.

          1. Nie mogę teraz obejrzeć tego materiału. Uściślę tylko – wiem, że są demony różne i jeden największy upadły czyli szatan-oskarżyciel i mogą w kogoś wejść. Nie neguję tego. Ale ich ilość jest ograniczona. Iluś tam było tych upadłych i tylu może być opętanych. Nigdzie nie znalazłam argumentu na to, że mogą być w kilku miejscach jednocześnie, więc chodzi mi o skalę. Mam wrażenie jakby to było trochę modne, zrzucenie odpowiedzialności na demona. To mam na myśli. Nie oceniam nikogo, bo sama mało wiem.

            1. a co powiesz na tych, którzy chcą rzucic jakiś nawyk a nie mogą?
              Proszą Boga codziennie.
              Może to byc gniew, papierosy, złość wobec partnera.

              Gdzie wogole są teraz demony?
              nie ma ich?

              1. Dziękuję za ten link. Nie rozumiem jednej kwestii, że upadli aniołowie (ta trzecia część) mogą nie być tym samym co demony, Czym więc są demony? Spłyciłam może to zagadnienie wcześniej. Mam z tym jakieś osobiste doświadczenie, wiem, że można posiąść różne umiejętności zaczynając praktykować okultyzm, ale nigdy nie wpadłam na to, że to mogą być dary wielu istot na raz.

                1. demony sa prawdopodobnie duchami zmarłych gigantów podczas potopu, ale hipotez jest kilka.

                2. Nie czytając Twojej odpowiedzi napisałam na ich temat pytanie, więc może coś w tym jest. Muszę się bliżej temu przyjrzeć, bo może za surowo oceniłam niektóre osoby jako ludzi słabej woli.

              2. W temacie demonicznym jeszcze, czy uważasz, że szatan lub jego sługi są w stanie wskrzesić? Nurtuje mnie to. Bo to mogłoby się w sumie już równać pozyskiwaniem zmarłych jako demony, no ale Biblia tak nie podaje. Drugie pytanie, potomkowie upadłych. Jeśli faktycznie jacyś są, bo przecież był potop, to czy większość ludzi na świecie ma w sobie jakiś pierwiastek złego?

          2. Co do rzucania nawyków, uzależnień, to moja Babcia rzuciła kiedyś z dnia na dzień palenie, po mszy w kościele Rzymsko katolickim(prawdopodobnie zwykła msza)

            Admin: ,,to co robi ten pastor?”

            Można by też zapytać, co robią Rzymsko katoliccy Egzorcyści, czy Bioenergoterapeuci, jak ten na filmiku(od 2:23):

            https://youtube.com/watch?t=2m23s&v=9rcsqcDqoRg&feature=youtu.be

            ,,Manipulowanie aurą. Wprowadzasz osobę w stan transu, powoli relaksując do maksimum. W tym stanie czystej relaksacji, przechodzimy tylko do manipulacji energią Do tego stanu czystej relaksacji, dochodzimy jedynie przez manipulacje energii osłony(?) bez werbalnych komponentów. Osoba jest świadoma, ale całkowicie zrelaksowana. A rzeczy głęboko rozpalają w środku, siła wychodzi na powierzchnie. Czy to chodzi o strach, smutek, wyjście z traumy, to wszystko jest wydalane. Osoba zaczyna czuć ulgę, oraz problemy znikają.”.

            Ogólnie, co do tego co napisałeś na temat demonów, zła, to myślę Piotrze, że przeceniasz ludzi, nie „doceniając” grzesznej natury człowieka.

          3. Czy uważacie to za zdrowe, Biblijne podejście, żeby z Kobiety, która podobno jest nowonarodzona, wyganiać demony w wielokrotnych sesjach, nawet trwających po 15 godzin? Pastor Kościoła Zielonoświątkowego Charisma z Krotoszyna praktykuję takie ,,sesje uwalniania”. Jest o tym mowa w (1:05:43)

            1. Ciężko na takie pytanie odpowiedziec nie praktykujac uwalniania.
              To tak jakbym miał żal do mechanika ze naprawia mi auto 7h nie 2h.
              Po prostu nie praktykowalem.

              1. Admin: ,,Ciężko na takie pytanie odpowiedziec nie praktykujac uwalniania.”

                Ale z perspektywy Biblijnej, jak to wygląda? Czy demon nie musi wyjść, jeżeli jest wypędzany w imieniu Jezusa?(nie chodzi o samą formułkę). Przecież to nie człowiek wypędza demona swoją własną mocą, więc demon nie ma żadnej siły przeciwko Bogu, tym bardziej, że omawiany w podanym wcześniej filmiku przypadek dotyczy podobno Osoby nowonarodzonej, a więc wykupionej krwią Chrystusa, która należy do Boga.

                Czy zwolennicy takich wielogodzinnych uwolnień uważają, że Bóg jest tak słaby, że nie potrafi uwolnić człowieka od demonów, i że potrzeba na to wielu spotkań, nawet po kilkanaście godzin? Czy są w ogóle Biblijne podstawy do takich praktyk, sesji uwalniania trwających po 15 godzin?

                Przede wszystkim – Powinniśmy opierać się na doświadczeniach, czy na Biblii? Punktem odniesienie powinna być Biblia, do której porównuje się doświadczenia, czy Biblia powinna być dopasowywana do doświadczeń?

                Z tego co pamiętam, to przykładowo Zac Poonen powiedział podczas wykładu, że on próbuję wygonić demona raz. Jeżeli to nie przynosi skutku, to odpuszcza. Po prostu modli się, pości, i później innym razem próbuję ponownie, nie przeprowadza wielokrotnych, wielogodzinnych sesji.

                Możliwe, że Księża Rzymsko katoliccy uważają, że silną bronią na demony jest różaniec, dewocjonalia typu krzyż, wstawiennictwo zmarłych, czy może modlitwa do ,,Matki Boskiej”.

                Jak widać, różne są doświadczenia, i różne podejście do kwestii uwalniania. Z czego to wynika? Myślę, że z tego, że niektórzy bardziej opierają się na Biblii, niż na swoich doświadczeniach, na których to niektórzy opierają swoje nauczanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: