Chrześcijanie biblijni. Nie wierz w autorytety świata. W Jezusa wierz.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

„Zuckerberg i Facebook używają wirtualnej rzeczywistości, by stworzyć cyfrowe żywe trupy”

fejsbukowawirtualnafuture

Geoffrey Grider

 

Nie możecie mieć cokolwiek do czynienia z hełmami wirtualnej rzeczywistości (hełmami VR). Nigdy nie używajcie czegoś takiego, choćby raz. Przeczytajcie 13. rozdział Księgi Objawienia bardzo, bardzo dokładnie o drugiej bestii, która ma moc, by stworzyć wirtualny świat i natchnąć go życiem:

 

Potem zobaczyłem inną bestię wychodzącą z ziemi, a miała dwa rogi podobne do Baranka, ale mówiła jak smok. I całą władzę pierwszej bestii sprawuje na jej oczach, i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej bestii, której śmiertelna rana została wyleczona. I czyni wielkie cuda, sprawiając, że nawet ogień zstępuje z nieba na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, które jej pozwolono czynić przed bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, aby sporządzili wizerunek bestii, która miała ranę od miecza, ale ożyła. I pozwolono jej tchnąć ducha w wizerunek bestii, tak żeby przemówił wizerunek bestii i sprawił, że ci, którzy nie oddali pokłonu wizerunkowi bestii, zostali zabici.” Obj 13:15 (UBG)

 

Zdjęcie u góry tego artykułu powinno was wielce zaniepokoić, jeżeli jesteście ludźmi wierzącymi biblijnie, którzy wiedzą cokolwiek na temat czasów ostatecznych. Chciałbym, żebyście bardzo uważnie przyjrzeli się mu, zbadali je i zrozumieli, gdyż jest to przyszłość, która właśnie nadeszła. Jest to fotografia Marka Zuckerberga na targach World Mobile Congress w Barcelonie.

 

A teraz chcę opowiedzieć wam o filmie z 1999 r., którego prawie nikt nie obejrzał „Apokalipsa II: Objawienie” (w oryginale „Apocalypse II: Revelation” – przyp. tłum.).

 

Pod koniec lat 90-tych nakręcono serię filmów chrześcijańskich dotyczącą czasów końca zatytułowaną „Apokalipsa”, stworzonych przez ludzi odpowiedzialnych za produkcję „Czasy Ostateczne: Pozostawieni” i wytwórnię Cloud Ten Pictures. Wszystkie te filmy obracały się wokół życia na ziemi po porwaniu kościoła i pokazywały nam świat czasie utrapienia dla Jakuba, określanego inaczej jako Wielki Ucisk. Z doktrynalnego punktu widzenia ich treść była w najlepszym wypadku dyskusyjna, ale przykuwały one uwagę, bo mogliśmy zobaczyć odegrane na ekranie czasy końca. Drugi film z serii miał fascynującą linię fabularną, zgodnie z którą cały świat był podłączony do internetu kontrolowanego przez antychrysta, a ukoronowaniem jego działalności było ofiarowanie niczego nie podejrzewającemu, pełnemu uwielbienia światu „Dnia Cudów”.

 

Owym „Dniem Cudów”, jak mogliście się już domyślić, była rzeczywistość wirtualna. Wszyscy na całym świecie mieli teraz otrzymać hełmy, by móc zobaczyć ten niewiarygodny nowy świat, który tam na nich czekał, ale to, co otrzymali, gdy je założyli było wszystkim, tylko nie tym. Nie będę podawał wam zakończenia, jeżeli zdecydujecie się obejrzeć ten film, a absolutnie powinniście to zrobić. To, co parę lat temu wywołałoby na waszej twarzy drwiący uśmieszek teraz spowoduje, że oblecą was ciarki gdy zastanowicie się, co się teraz dzieje. Przeznaczcie chwilę na odwiedzenie sklepu Oculusa żebyście wiedzieli, o co mi chodzi.

 

Strona internetowa The Verge w interesujący sposób opisała Zuckerberga na Mobile Digital Congress: „Obrazek powyżej jest jak grafika koncepcyjna na potrzeby nowego dystopijnego filmu science fiction. Nadczłowiek-miliarder z zastygłym grymasem uśmiechu kroczący wśród ludzkich dronów przykutych do maszyn i zaślepionych wobec rzeczywistości przez migające, plastikowe maski. Złote światło świeci na tego człowieka, gdy przechadza się on obok swoich poddanych, których spowija mrok, w kierunku sceny, na której przyjmie ich pochlebstwo. Później tej samej nocy będzie ślęczał nad swoją obszerną siecią i czytał o ich uwielbieniu, które spływać będzie na niego w postaci superlatyw, podczas gdy on prowadzi resztki ludzkości w kierunku swojej osobliwej wizji.

 

Tyle, że to nie kadr z filmu science fiction, a z Mobile World Congress w Barcelonie, a człowiek ten to szef Facebooka Mark Zuckerberg. Obrazek wszczyna wszystkie nasze alarmy o „straszliwej cyberpunkowej przyszłości” starannie stosując wszystko od „Matrixa” po „Produkowanie zgody” Noama Chomsky’ego. Ten pierwszy używa złych robotów o kształcie kałamarnic, drugi natomiast uprzywilejowanych elit ludzkich, lecz oba dzieła ukazują ludzkość jako zbyt rozproszoną oraz zbyt zaabsorbowaną wierną repliką rzeczywistości późnych lat 90-tych czy po prostu sportem w telewizji, by choćby być świadomą działań ludzi u władzy. Zdjęcie Zuckerberga to pokazuje uczestnicy targów podłączeni do hełmów VR Samsunga dosłownie nie widzą szefa Facebooka, gdy przechodzi koło nich niedbałym, pewnym siebie krokiem.”

 

Trzymajcie się z dala od wirtualnej rzeczywistości, nie miejcie z nią nic do czynienia.

 

Jako że strona ta spełnia na tej planecie funkcję trąby Bożej mającej ostrzegać ludzi, to was ostrzegamy. Teraz doskonalę zdaję sobie sprawę z tego, że to, co powiem prawdopodobnie nie zostanie dobrze odebrane, a będzie wyszydzone i ośmieszone, ale w porządku.

Obserwujcie zatem Marka Zuckerberga bardzo dokładnie przez pryzmat proroctw, a faktycznie zobaczycie rzeczy zdumiewające. Żyjemy w czasie końca Wieku Kościelnego, gdy niezbawiony świat szykuje się na przejście przez czas utrapienia dla Jakuba. Wydarzy się „Dzień Cudów” z „Apokalipy II: Objawienia”, a także wiele więcej.

virtualrzecywistosc

To prawdziwa reklama hełmu wirtualnej rzeczywistości Oculus.

 

W tym nowym wspaniałym świecie wirtualnej rzeczywistości nie ma niczego więcej poza bólem, smutkiem i antychrystem. Tak, porwanie kościoła Boga wydarzy się przez czasem utrapienia dla Jakuba, ale zanim poszybujemy w górę z dala od tego miejsca, może i doświadczymy pewnych niebywałych rzeczy.

 

„I teraz wam powiedziałem, zanim to się stanie, żebyście uwierzyli, gdy to się stanie” J 14:29 (UBG)

 

Trzymajcie się z dala od wirtualnej rzeczywistości. Jak najdalej.

Tłumaczył Jacko. Dziękuję w imię Jezusa.

 

 

Updated: 23 lutego 2016 — 13:15

102 komentarze

Add a Comment
    1. sciene fiction staje sie rzeczywistością

      1. „The future is now”.

        1. tak a o ilu odkryciach czekających w ukryciu na podniesienie kurtyny jeszcze nie wiemy…

  1. Dziękuję za artykuł. To tylko potwierdziło moje wcześniejsze przypuszczenia. Przerażające, ale jakże realne już dziś.

    1. A jakie to przypuszczenia? Może takie same, jakie ja miałem?

  2. Jezus Chrystus.
    Słowo Przedwieczne.
    Alfa i Omega.
    Pan.
    Król.
    Bóg Wszechpotezny.
    Zbawiciel.
    Wybawiciel.
    Obecność.

    Jezus Chrystus żyje w nas, miedzy nami i dla nas.
    Cud cudów.

    Nie zostawił nas sierotami.
    JEST.

    Trzymajmy sie Jezusa. Tylko Jego.
    A wszystko, wbrew wszystkiemu, będzie dobrze.

    Kocham Cię Panie nasz.
    Amen

  3. to samo pokazane było w anime naruto – czarny charakter otworzył swoje 3 oko, na czerwonym księżycu pojawiło się 666, wszyscy zostali podłączeni do tego „czaru” zwanego nieskończony sen, do wirtualnej iluzji, drzewo życia wyszło z ziemi i zawinęło ludzi w kokony

  4. lady zgaga też pokazała to jakis czas temu – https://www.youtube.com/watch?v=RLvUVNyjDFQ

  5. dziękuje za ostrzeżenie, wcześniej nie przykładałam do tej kwestii wystarczającej uwagi.

    1. często mówiąc o „znamieniu” mówi się tylko o aspekcie ekonomicznym – pieniadze, chipy etc ale Pimo mówi przy tym wyrażnie że jest jeszcze uwielbianie obrazu bestii

    2. MARK Zuckerberg i „mark of the beast”

      1. ha interesujące…

        1. Znamię ma być na czoło, zupełnie jak te Oculusy. To jest jeszcze uważam, że prototyp tak naprawdę. Ta technologia pewnie pójdzie naprzód…

  6. Kiedy spojrzałam na to pierwsze zdjęcie, pojawiło się u mnie skojarzenie z osobami niepełnosprawnymi (ruchowo choć psychicznie też), a później z końmi, które mają klapki na oczach. To takie smutne. Moja mama i siostra reagują nerwowo, gdy chcę im przekazać tego typu informacje. Panicznie uciekają przed wiedzą. Czuję się wręcz fizycznie osłabiona po takiej delikatnej próbie przekazania im prawdy i dobita psychicznie. Powiedziałam siostrze, że już niedługo gotówka papierowa zniknie i zostaniemy zniewoleni w ten sposób. Ona odparła, że może być niewolnikiem. Nic ją nie obchodzi. Przez to oddalam się od niej, a wiem że nie powinnam jako chrześcijanka. Zwyczajnie opadłam z siły.Proszę Pana Jezusa aby mnie umacniał.

  7. Jakiś czas temu też był teledysk promujący toto… Luzik, wakacje wirtualne z tym czymś na głowie i fajna muzyczka. Bardzo zachęcające 🙁

  8. Dwukrotnie narodzony

    Czy to już prawdziwy matrix?
    Zadziwiające jak sprawy nabierają tempa, ogłupianie technologią społeczeństwa osiąga szczyt.

    Niech Bóg zlituje się nad nami grzesznymi!

  9. To straszne, jak na skalę masową jest zakrojona akcja prania mózgów. Drobny przykład stawiania wszystkiego na opak :

    http://fabrykawiedzy.com/psychologia/egoizm-to-nie-grzech-pokochaj-swoj-umysl.html?utm_source=email_wew&utm_medium=email&utm_campaign=IS_obca_poradniki
    Trzymajmy się Słowa Bożego.

    1. ale Agusia trafiłaś w moje ostatnie spostrzeżenia. Mam zamiar tekst napisac o tym dzisiaj.

    2. Cały ten rozwój osobisty, tak promowany dziś wraz z nlp i innymi ustrojstwami, to jeden czysty egoizm.

      Na artykuł czekam z niecierpliwością 😉

      Na podobną książkę natknęłam się w empiku. Ale nie tą. Tak więc teraz będą ludziom wmawiać, że egoizm nie jest zły… Wystarczy popatrzeć na ludzi, których kiedyś połączyła miłość, a dziś odgrywają się na sobie odbierając dzieci ;(

  10. Kilka lat temu reklamowali(chyba w Japonii) dzieciaki biegające po prawdziwych ulicach w wirtualnych goglach wyświetlających grę na prawdziwym tle.

  11. Nie za bardzo pasuje mi ten przytoczony cytat do całości ale nie mam jakiegoś daru interpretacji więc kto wie 🙂 Co do samej fotografii z cukierbergiem to chciałem to skomentować ale dobitnie zostało to juz skomentowane i słowa tego komentarza oddają całą grozę tego co miało miejsce! Kiedyś byłem zagorzałym fanem nowinek technologicznych i wszelkiej maści Sf począwszy od filmów a skończywszy na komiksach i książkach. To co teraz się wyprawia jest po prostu przerażające i odrażające! To ohyda w oczach Boga! Dajemy sie omamiać duperelom i ludziom którzy nam to wciskają uznając ich za co najmniej Prometeuszy którzy przyczyniają się do rozwoju naszych społeczeństw! Zzombienie społeczeństw tzw cywilizacji zachodniej osiągnęło już punkt kulminacyjny i kwestią czasu pozostaje tylko ukazanie niewolnikom nowego wodza za którym pójdą jak w ogień gdy ten przekaże im kolejne błyskotki! Czy tylko ja mam chęć uciec gdzieś daleko od tego badziewia kupić hektara pod lasem i żyć w ciszy i spokoju??

    1. „Zombifikacja” rzeczywiście szerzy się w postępie geometrycznym niczym złośliwy i bolesny wrzód, którym ukarani zostaną niebawem ci, którzy nie przyjęli miłości prawdy. Zastanawiałem się w ogóle, czy zostawić w tłumaczeniu tytułu artykułu słowo „zombie”, ale chyba nie każdy wie, że ten popularny przeciwnik do zabijania w grach, w których z perspektywy pierwszoosobowej widać świat, broń i zombi do zastrzelenia jest elementem opartym na wierzeniach voodoo o zwłokach ożywionych czarną magią i jest właśnie niczym innym, jak żywym trupem – dobra metafora wziąwszy pod uwagę zdjęcie, jakim opatrzony jest niniejszy artykuł… A mit o dobrym Prometeuszu to doskonale pamiętam jak na polskim w szkole się omawiało, co by oddolnie hodować nas wszystkich do spełniania roli bezużytecznych konsumentów.

      1. Dla większości niestety zombie to żywy trup i kojarzy się tylko w ten sposób w który opisałeś. O tym, iż jest to dosłownie żywy trup z voodoo niewielu już wie a jeśli nawet wiedza to kładą to między bajki co jest błędem bo magia jaka by nie była jest zła i pochodzi od złego! Nawiązując do Prometeusza chodziło mi właśnie o to by porównać takiego Cukierberga i innych „wielkich” do niego. Jeden ukradł ogień bogom by dac go człowiekowi a ci „wielcy” w mniemaniu większości też oferują nam swoje bogactwa przyczyniając się do rozwoju naszych społeczeństw! Ot przykład tych ślepaków z guglami na oczach i ten drwiący uśmieszek cukierberga, a w jego głowie jedna myśl – żryjcie!

      2. ta cała technologia zmierza do jednego pozbawić, zabić w człowieku duszę, a wtedy „bez ducha” – zostaną tylko żywe trupy „zombie”, ciałem jeszcze obecni ale sterowani jak roboty, bez świadomości.

  12. Zobaczcie sobie, co ta technologia robi z ludźmi:

    https://www.youtube.com/watch?v=INDKNA7kXoo

    Tego jest więcej na necie wystarczy wpisać yotube: Oculus Rift

    Czy to może wypalać na czole niewidzialne znamię?

    Ja już kiedyś pisałem, że znamię bestii będzie się składało z kilu elementów. Chip rfid, tatuaż widzialny, i tatuaż nie widzialny dla ludzkiego oka

  13. Co tutaj będę dużo mówił, wystarczy poprzez te okularki wgrać użytkownikom do mózgu program, który ich nastawi przeciw Bogu i już wystarczy.

    https://www.youtube.com/watch?v=ostqB2AJAfw

  14. Ja marzę właśnie o takim życiu na wsi zabitej dechami 🙂

    1. ha ja też 🙂

      1. Mi tez się marzy spokojne życie na wsi. Co raz bardziej mam chęć wyjechać z tego Poznania… Bo w tym mieście czuję się jakoś tak nie bardzo, może to nie moje miejsce?

    2. też za takim życiem tęsknię, życie w harmonii z naturą, ziemia daje nam wszystko by móc dzięki niej przeżyć, technologia nie dam wody, gdy jesteśmy spragnieni, nie da nam darów, które rodzi ziemia, by nas nakarmić, jedynie nas pozbawia czegoś istotnego, myślimy, że nam coś daje, ułatwia życie, rozwija, a tak naprawdę zastępuje nam ten rozwój i umysłowy i duchowy, zajmując nam czas.

    3. Zaprosilbym Was wszystkich do siebie ale jest problem rodzice i brat tego nie ogarnie 😉

    4. Ja też chcę na wieś!

      1. DianaZ może założyć wspólnotę chrześcijańską na wsi? 🙂

        1. kiedyś pewien czytelnik powiedział abyśmy sie wyprowadzili do małej wioski nadmorskiej.
          Wcale nie głupi pomysł.
          Wladze miejscowosci byłyby chrześcijanskie, wszyscy w jednym miejscu..

          1. A czemu nad morze a nie w góry? Zresztą nie ważne gdzie…

            1. ale było by wspaniale!!!

            2. ok może być w Bieszczady 🙂

              1. W górach to można by owieczki hodować 🙂
                Najlepiej to byłoby kupić jakieś stare gospodarstwo, wyremontować…

    5. Dobra to dawajcie do mnie wszyscy,akurat mam kupę roboty.Ogród trzeba skopać,bo wiosna się zaczęła.
      U mnie to nawet nie jest wioska mam 4 sąsiadów,którzy są oddalenie od domu więc zapraszam

      1. ok, lecę w kwietniu 🙂

        1. A Ty spryciulo,ja już skopię ogródek a Ty tylko w gościnę.Tak na poważnie to zapraszam bookowałęś już bilet na lot.

      2. A gdzie konkretnie?

        1. Zapraszam bardzo ?

        2. Do krainy deszczowców karamba czyli Irlandii

          1. Oj to na kopanie ogródka mogę nie zdążyć :-(. Ale na koszenie trawnika może dam radę. Masz trawnik do koszenia?

            1. ok to jadymy do Madzi. Znaczy lecimy.
              ja wezmę kilo wiejskiej, Ty Diana miodzik.

              1. Nie zawadzi wpaść do Madzi :-).

                1. Kochani jesteście ściskam Was mocno a tera lecę pozamykać moje kurki co by lisek się nimi nie zaopiekował.
                  Trawnik też mam,muszę kupić sobie jeszcze owieczkę z dzwoneczkiem.

                2. ja bym się z wielką chęcią wybrała do Ciebie!
                  Jestem teraz na etapie, że nie wiem gdzie mam być i co mam robić w życiu ;/
                  Modlę się o to do Naszego Boga o pomoc..

          2. ja na zmywak!

      3. Ja z radością!!!! Najbardziej to mi się marzy pracować z roślinami!

    6. mielonka turystyczna

      a ja marzyłem i się wyprowadziłem z miasta na wieś. Ja uciekałem od cywilizacji a ona mnie goniła. Raptem po kilku latach od wyprowadzki na wies powstało wokół mnie spore osiedle o charakterze podmiejskim, bez funkcji rolniczej – taka noclegownia. Nie wiem już gdzie można uciec, załamka

    7. Ja też o tym marzę. Jeszcze z kuchni wyjście prosto w warzywny ogródek. A letnie obiady koniecznie na świeżym powietrzu 😉

      Wtedy mogłabym mieć kilka kotów i psów, nawet kozę 😀

      1. Właśnie mi się przypomniało, że fajnie by było mieć piec chlebowy 🙂

  15. 🙂 i pewnie większość z nas tutaj Piotrze 🙂

    1. to ciekawe. Wpisujcie się czy podzielacie Agnieszki i moj pogląd?

      1. Yes.
        I bardzo bym chciała osiołka i kozy.

        1. dobra Ewa, a teraz mi powiedz, czy zabiłabys jakiekolwiek zwierze? owce, kure?

          1. Tak, nawet kilku osobom o tym wspominałem. No i idąc za ciosem – tak, jeśli byłoby trzeba, to zabiłbym.

            1. Po co od razu zabijać? Bez mięsa można żyć! Wszystkożerstwo pojawiło się dopiero po potopie. Wcześniej ludzie mięsa jeść nie musieli i zapewne tężyzną fizyczną, krzepą i zwinnością prześcignęli by nas bez problemu 🙂

          2. Nie, ale….
            zabijam codziennie….

            1. starą Ewę?
              🙂

                1. aha, to rozumiem, że pracujesz w ubojni?
                  mordujesz świnie czy kury?

      2. Ja już pisząc o hektarze pod lasem dałem do zrozumienia gdzie chciałbym być 😛 Wsi spokojna chciałoby się rzec…. Miałem to szczęście iż dorastałem w małej miejscowości i „gospodarka” zawsze była. I jakże życie przewrotne jest człowiek nie potrafił docenić tego co miał a zamiast tego klną pod nosem ilekroć wlazł w zwierzęcy placek 🙂 gdy musiał pomóc przy sianie lub wywieźć gnój na pole bo to jest gnój i pole a nie żaden obornik jak to teraz ładnie określają 🙂 Nie doceniałem tej prostoty tego bogactwa jakie miałem pod nosem. Zamiast tego marzyło mi się coś zupełnie innego-wygodnictwo pod każdą postacią! A teraz po latach jak sobie przypomnę jak żyłem i co miałem to łzy się do oczu cisną. Tak w ogóle to zastanawiałem się nieraz czy ja oby żyję w dobrej dla siebie epoce? Czy oby na pewno nie powinienem się narodzić kilkaset lat wcześniej? Tak więc miejsce gdzie co rano zamiast hałasów cywilizacji budzi cię pianie koguta jest dla mnie wymarzonym. Gdzie zamiast smrodu spalin, bluzgów i plwocin poczuć można zapach świeżo skoszonej trawy i swąd krowiego łajna 🙂 Ehh się rozmarzyłem. Idąc dalej tym tropem założymy jakąś komunę lub coś na wzór mormonów i będziemy jeździć bryczkami 🙂

        1. A co, tacy Amisze to źle mają? 🙂

        2. Sławek to wspaniały pomysł by taką wspólnotę założyć! 🙂
          Chrześcijanie mimo wszystkiego jednak do ludzi powinni wychodzić by głosić ewangelię Jezusa!
          By głosić, że przez niego jesteśmy wykupieni!

      3. podzielam, to co wszyscy uciekamy w Bieszczady? 😉

        1. aż wspomniał mi się film przy tym podjętym temacie „Wszystko za życie” gdy chłopak po prestiżowych studiach rzuca robienie kariery i udaje się wędrówkę by żyć zgodnie z naturą http://www.filmweb.pl/Wszystko.Za.Zycie

  16. Jak trzeba być zaślepionym by takie elektroniczne kajdany przyjmować z radością? No jak?

  17. Tak i mieć własny ogródek. Własne kurki dla jajek, wlasne pomidorki, własną czystą wodę. …heh ?

  18. doczwiscie nikogo bym nie zabijala….

    1. Ja bym nie mogła zabić zwierzaka. Ale ludzie są przyzwyczajeni, że w sklepie od razu gotowe wszystko ładnie wygląda, więc jedzą. Ja już staram się w ogóle nie jeść mięsa, idzie mi coraz lepiej, jem czasami tylko ryby. Tylko babcia katoliczka cały czas mi dopowiada, że Pan Bóg kazał jeść świnki, że stworzył je specjalnie po to…

      1. Paweł Misiaszek

        A ja wyznaję zasadę, że każdy mięsożerca powinien potrafić dokonać zwierzęcego uboju. Tak samo jak każdy zwolennik kary śmierci powinien być gotów wcielić się w rolę kata.

        1. no ale czy każdy posiadacz samochodu powinien umiec naprawiać auta?

          1. Paweł_Misiaszek

            @Admin
            Nie, nie 🙂
            Mam na myśli kwestie związane z dylematami moralnymi.

  19. The Beast – Bestia
    Dr Hanrick Eldeman, główny analityk Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w Brukseli, ujawnił, że plan „Odnowy świata z chaosu” jest już realizowany. Światowy kryzys ekonomiczny na początku 1974 r. doprowadził do spotkania przywódców krajów EWG, doradców i naukowców, w czasie którego dr Eldeman przedstawił BESTIĘ – BEAST (Brussels Electronical Accounting Surveying Terminal).

    Żyjemy obecnie w epoce komputerów, robotów, elektroniki i mikroprocesorów, których postęp jest tak szybko, ze ludzie z trudem dotrzymują temu kroku. Czy ten tak zwany „postęp” prowadzić będzie do absolutnej kontroli nad każdym człowiekiem na ziemi pod rządem Rządu Światowego, prowadzącego do totalnej utraty suwerenności i tożsamości? Obecnie banki pracują nad nowym systemem „pieniędzy elektronicznych”, którego celem jest eliminacja pieniądza papierowego i czekowego. Zwróćmy uwagę na to, co Baronowie Wielkiej Finansjery już przygotowali dla nas: karty bankowe z mikroprocesorem (Smart Cards), maszyny bankowe ATM tzw. bankomaty, bezoddziałowe banki (banki bez kasjerów). Wszelkie operacje bankowe maja być dokonywane przez telefon, telewizje, czy komputery za pomocą sieci satelitarnej i kontrolowane przez jeden globalny system.

    A zatem jeżeli ktoś nie będzie chciał się podporządkować nowemu systemowi, nie będzie chciał używać do swoich transakcji kart z mikroprocesorem będzie po prostu pozbawiony dostępu do swojego konta bankowego!

    Bez mikroprocesora (microchip) nikt nie będzie mógł nic kupić ani sprzedać. Mistrzowski plan, przewiduje wprowadzenie systemu komputerowego, który by przydzielił numer (cyfrowy identyfikator) każdemu mieszkańcowi świata Numer ten będzie niezbędny do przeprowadzenia jakiejkolwiek transakcji, kupna lub sprzedaży, eliminując w ten sposób gotówkę, czeki, wszelkie karty kredytowe czy debetowe i tzw. „smart cards”. Ten numer będzie zakodowany w mikroprocesorze (biochip) wszczepianym na czole lub zewnętrznej stronie dłoni człowieka.

    Mikroprocesor ten będzie dla ludzkiego oka niewidoczny, możliwy do odczytania tylko poprzez skaner (odczytujący aparat) w specjalnych miejscach weryfikacyjnych lub handlowych.

    Jeden z przywódców EWG zapytany: „Co się stanie, jeżeli ktoś nie podporządkuje się nowemu systemowi lub odmówi przyjęcia swojego numeru?”, odpowiedział bez ogródek: „Będziemy musieli uciec się do siły, aby taki osobnik lub osobnicy spełnili nowe wymagania”.

    Henry Spaak, jeden z twórców EWG i Generalny Sekretarz NATO powiedział kiedyś w jednym ze swoich przemówień: „Dosyć już mamy komisji. Nie potrzebujemy następnej. To czego nam trzeba, to człowieka takiego formatu, ze będzie w stanie zapewnić pokój i uzyskać posłuszeństwo polityków, oraz wydostanie nas z gospodarczego chaosu, w którym wszyscy toniemy. Dajcie nam takiego człowieka i wszystko jedno, czy to będzie Bóg czy demon – my go uznamy!” (Moody Magazine)

    – Wyznania dr. Sandersa – twórcy biochipu –

    Przedstawiamy wyjątki z artykułu opublikowanego w czasopiśmie NEXUS (Australia), czerwiec-lipiec 1994r. Są to cytaty z oświadczeń dr Carla W. Sandersa, który był odpowiedzialny za stworzenie „biochipu”. Dr Sanders jest inżynierem elektronikiem, wynalazcą, członkiem i konsultantem wielu rządowych organizacji. Pracuje też dla IBM, General Electric, Honeywell i Teledyne.

    „Trzydzieści dwa lata mojego życia spędziłem na pracy w dziedzinie elektroniki, projektując mikrochipy dla potrzeb bio-medycznych. W 1968 r. zostałem zaangażowany prawie przypadkowo do badań nad rozwojem projektu dotyczącego leczenia złamanego kręgosłupa u młodej kobiety. W trakcie pracy nad tym projektem wszyscy byliśmy podekscytowani. Byłem naczelnym inżynierem, odpowiedzialnym za pracę stu naukowców, jak również za wyniki badań. Kulminacyjnym punktem tych doświadczeń był biochip, który według mnie jest ‚Znakiem Bestii’. Biochip jest ładowany dzięki zmianom temperatury ciała, co wyklucza częste zmiany baterii zasilającej. Wydano ponad 1.5 miliona dolarów na badania dotyczące znalezienia miejsc na ludzkim ciele, gdzie występują największe wahania temperatury. Pierwszym miejscem jest czoło w okolicach linii włosów, a drugim zewnętrzna cześć dłoni. Pracując nad mikrochipem nie mięliśmy pojęcia, że może być on użyty jako procesor do identyfikacji ludzi. Nasze dzieło miało służyć ludzkości. Kiedy praca nad chipem była już zaawansowana, nasi pracodawcy oświadczyli, że wobec nieopłacalności użycia biochipu do leczenia kręgosłupa, trzeba dlań znaleźć bardziej lukratywne zastosowanie. W trakcie dalszych badań zauważyliśmy, że częstotliwość, na której pracuje chip, ma duży wpływ na zachowanie się człowieka. Polecono nam wówczas zbadać możliwości manipulacji ludzkimi zachowaniami przy pomocy biochipu. Okazało się, ze jest to możliwe. Wykazano np., że przy pomocy biochipu można powodować wzrost stężenia adrenaliny we krwi. Tego rodzaju mikrochip nazywaliśmy ‚Rambo’. Można też wysyłać i odbierać sygnały z pojedynczej komórki nerwowej. Umożliwi to kontrolę organizmu w zupełnie nowy sposób. Może on być użyty do wywołania wewnętrznego szoku, zmiany zachowania, pobudzenia lub wielu innych zastosowań, jednych dobrych, drugich wątpliwych, innych złych.

    W biochipie znajduje się 250 tysięcy komponentów, włączając maleńką baterię litową. Byłem przeciwny użyciu litu jako źródła zasilania baterii, lecz w tym czasie NASA używała litu do wielu rzeczy. Rozmawiałem z lekarzem Bostońskiego Centrum Medycznego na temat wpływu skoncentrowanego litu na ludzkie ciało. Według niego w przypadku uszkodzenia chipu, może dojść do ciężkich owrzodzeń.

    Wycofałem się z prac nad tym projektem, wiele razy jednak byłem konsultantem. Brałem również udział w wielu konferencjach jako ekspert w dziedzinie programowania mikrochipów. Na jednej z takich konferencji omawiana była sprawa kontroli i identyfikacji ludzi. W tego rodzaju konferencjach uczestniczyli miedzy innymi Henry Kissinger i pracownicy CIA. W miarę postępu prac nad rozwojem biochipu, najważniejszym punktem badań stało się jego zastosowanie do identyfikacji ludzi. Skupiono się nad problemem załadowania w biochipie danych takich jak: nazwisko, wizerunek osoby (zdjęcie twarzy), numer ubezpieczeniowy (SIN), odciski palców, fizyczny opis osoby, historia rodziny, adres, zawód, informacje o rozliczeniach podatkowych i kryminalna przeszłość.

    W chwili obecnej do Kongresu USA został skierowany projekt ustawy mówiący o możliwości wszczepienia biochipu w ciało niemowlęcia bezpośrednio po urodzeniu w celu identyfikacji.

    Prezydent USA, na podstawie Emigration Control Act z 1986r., ustęp 100, może wprowadzić według własnego uznania różne typy i sposoby identyfikacji ludzi – może to być niewidzialny tatuaż albo elektroniczny nadajnik pod skórą.

    Zastanówmy się i przyjrzyjmy się tym wszystkim faktom. To co nadchodzi, nie przyjdzie od razu jako wielki szok. Ścieżka prowadząca do tych zmian, została już wytyczona!” – dr Carl W. Sanders.

    Obecnie jest już rozpowszechnione w krajach rozwiniętych znakowanie zwierząt domowych i dzikich przy pomocy biochipu .Przeprowadzono też próby na więźniach. W nowym porządku świata nie przewiduje się pieniędzy jako środka jakichkolwiek transakcji. Wszelkie transakcje maja być dokonywane przy pomocy biochipu pod skóra z właściwym dla każdego numerem. Jakiekolwiek naruszenie przepisów rządowych pociągnie za sobą zawieszenie korzystania z biochipu na odpowiedni okres czasu, w zależności od przewinienia. Osoby, które uznane zostaną przez odpowiednie czynniki za winne naruszenia przepisów państwowych, dowiedzą się o swojej winie, kiedy przyjdzie cos kupić, czy uzyskać jakieś inne usługi, wtedy dowiedzą się, ze ich biochipy są na czarnej liście i nie mogą uzyskać żadnej usługi ani kupić czegokolwiek…

    Osoba bez biochipu nie będzie mogła dostać pożywienia, nawet wody, mieszkania, zatrudnienia, usług medycznych oraz zostanie wciągnięta na listę wyjętych spod prawa.

    – Postscriptum –

    A jak podoba się wam projekt LUCID (Logical Universal Communications Intractive Databank)?

    Projekt ten zakłada zebranie w jednym centralnym komputerze wszystkich możliwych danych o każdym mieszkańcu naszej planety. Wymagane będzie obowiązkowe posiadanie Universal Biometric Card, czyli uniwersalnej karty biometrycznej lub wszczepionego pod skórę biochipa o pojemności 200 stron, w którym zarejestrowane zostaną wszelkie dane (z możliwością użycia ich do rozmaitych indywidualnych transakcji finansowych)- dowód osobisty, paszport, prawo jazdy, karta zdrowia, informacja podatkowa, dane o karalności, historia rodziny, wyuczony zawód itd. Każdy z nas będzie zatem opatrzony swoistym kodem paskowym. Bez biochipu nikt nie otrzyma pensji, emerytury, nie będzie mógł niczego sprzedać ani kupić. Co więcej, każdego człowieka z lokacyjno-identyfikacyjnym biochipem będzie można znaleźć łatwo i szybko – dzięki satelitom i wieżom naziemnym – w dowolnym punkcie globu. Ludzie zamienią się w zakolczykowane bydło!

    W Apokalipsie św. Jana znajdują się dziwne wersety: „Nikt, kto nie będzie miał znamienia Bestii na dłoni lub czole, nie będzie mógł sprzedać ani kupić […]”.

    Jaki to ma związek z globalizacją? A ma! Biochip ma być zasilany elektrycznym biopolem człowieka, a okazało się, że najlepsze dla niego miejsce to dłoń albo czoło. Czyżbyśmy byli bliżej apokaliptycznej wizji niż nam się zdaje? Zatem scenariusz wydarzeń mógłby przybrać postać satyry:

    No, bydełko, czas do wodopoju? a teraz do roboty, a następnie do żłoba! Teraz pora na kopulację. No, już do wyrka! I gasimy światło, a rączki na kołderkę?

    Nawet Orwell ze swoim Wielkim Bratem wydaje się przy tym lekkostrawny. I niech się wam nie wydaje, że to jakaś bardzo odległa w czasie mrzonka – biochipy testowane są już od 20 lat i cała technologia jest gotowa! A czy obecna linia programowa Unii Europejskiej nie zmierza przypadkiem do podobnych rozwiązań, rodem z radzieckiej…”urawniłówki”?

    Niebezpiecznym aspektem wprowadzanej właśnie biotechniki – manipulacji genetycznych i klonowania – jest możliwość rychłego zatracenia ludzkiej tożsamości. Jeżeli genetyka umożliwi sztuczną ewolucję, jeśli poddam się najróżniejszym „usprawnieniom” genetycznym, to kim będę? Nadczłowiekiem czy podczłowiekiem; istotą ludzką, stworzeniem Bożym czy cyborgiem? Czy będę podlegał takim samym prawom moralnym jak inni, czyli ci „nieusprawnieni”? Pojawią się problemy prawne i dylematy etyczne jakich dotychczas ludzkość nie znała. To nieuniknione.

    – Dane pod skórą, czyli totalna inwigilacja rozpoczęta –

    Amerykańska „Food and Drug Administration” (FDA) pozwoliła na sprzedaż i wszczepianie ludziom pod skórę elektronicznego dowodu osobistego „VeriChip” produkowanego przez firmę „Applied Digital Solutions”. Urządzenie zawiera układ elektroniczny z zapisanymi danymi, które można odczytać, zbliżając do chipa specjalny odbiornik. „VeriChip” ma służyć przede wszystkim do przechowywania danych medycznych, które będzie można błyskawicznie odczytać w razie wypadku. Czy tylko wtedy? Oto jest pytanie…

    – Zgodził się zostać cyborgiem –

    To historyczna chwila – ekscytował się brytyjski naukowiec Kevin Warwick chwilę przed tym, gdy trafił na stół operacyjny. A wszczepiono mu w rękę elektroniczne urządzenie, dzięki któremu po raz pierwszy „podłączono” człowieka do komputera. 48 letni brytyjski profesor z uniwersytetu w Reading koło Londynu jest pierwszym na świecie cyborgiem, czyli połączenie człowieka z robotem. Uczeni chcą wydawać rozkazy systemowi nerwowemu profesora. Sprawdzą, czy możliwe jest kontrolowanie człowieka za pomocą maszyny. Już wcześniej opracowali specjalne programy komputerowe, które zostaną wysłane do systemu nerwowego Warwicka i wywołają np. strach czy euforię. W implancie umieszczono też urządzenie, dzięki któremu Warwick został wyposażony w „szósty zmysł”. Dzięki temu profesor będzie np. omijał przeszkody z zamkniętymi oczami. Już za kilka lat niewidomi – dzięki takim implantom – będą się swobodnie poruszać. A to dlatego, że wspomagana elektroniką intuicja podpowie im, w którą stronę iść – wyjaśnia Warwick…

    – Promienie lasera –

    W wielu krajach na świecie oferuje się kobietom system laserowych zabiegów kosmetycznych. Promieni tych używa się aktualnie do wygładzania zmarszczek na czole. Aczkolwiek w liście do gazety, kierownik dermatologii, profesor chirurg i profesor okulistyki szpitala w Sydney i uniwersytetu w Nowej Południowej Walii zgadza się że,cytat: „One /kobiety/nie powinny tego używać ponieważ jest to potencjalnie niebezpieczne leczenie”. Niebezpieczeństwo związane jest z rakiem skóry, nowotworami, itp. Jest to na pewno ŁATWY SYSTEM znakowania znakami, nie dającymi się zetrzeć, wyrytymi na skórze, niewidocznymi, więc nie dającymi się zobaczyć gołym okiem. Banki będą reklamowały to wyrazem ŁATWE lub PROSTE. Bez wątpienia będziemy świadkami jakiejś widowiskowej reklamy telewizyjnej, jak np.- człowiek wyskakuje z drzwi wejściowych banku, śpiewając radośnie: „Ja właśnie przyjąłem ten znak – to jest takie proste..”. Och tak, to jest proste, ja się z tym zgadzam, lecz muszę z przykrością powiadomić Cię, że przyjęcie tych znaków jest najszybszą drogą ku jezioru ognistemu, jak ostrzega przed tym Biblia. Nie tylko to; gdyż zanim to nastąpi możesz uzyskać jako dodatek – premię – raka skóry. Jeśli przyjmiesz ten znak, stanie się on niebezpieczny (w rzeczywistości wypalony jest do kości szkieletowych, tak że nawet transplantacja skóry nie spowoduje usunięcia tego). A co myślisz o ustawicznym staniu przed frontem kontrolnego ultrafioletowego światła itp., każdego roboczego dnia przy kupnie, sprzedaży, podróży, przeprowadzaniu rozmów telefonicznych, kupowaniu benzyny…

    „I wyszedł pierwszy /anioł/, i wylał czaszę swoją na ziemię; i pojawiły się złośliwe i odrażające wrzody na ludziach, mających znamię zwierzęcia i oddających pokłon jego posągowi” – Apokalipsa 16,2

    Staje się teraz widoczne, że dana będzie szansa wyboru. Nazywa się to nieraz „wyborem ostatniej szansy”…

    – Źródło –

    Kanadyjskie pismo St. „Michael”

  20. Ja też chciałabym mieszkać na wsi z dala od tego całego szaleństwa…
    A zwierzęta są kochane, kiedy czytam biblię, koty i pies leżą zawsze obok mnie.

  21. Lusia, ja też marzę o ogrodzie, w którym bym z grabkami sobie latała w gustownych kaloszkach 🙂 Jakie te pomidory obecnie są paskudne…, a moja ś.p. babcia miała szklarnię i smakowały tak dobrze…. Ale się rozmarzyłam 🙂

    1. tak i owocowy sad i własny ul chociaż nie mam pojęcia o życiu pszczół w ulu…i taki chleb jak smakuje z własnego przemiału 😛

      1. Właśnie wsuwam świeżo upieczony chlebek. Jeśli uda mi się dojechać na zjazd to chętnie poczęstuję☺

          1. Jasne, załatw tylko jakieś ryby i cudowne rozmnożenie?

  22. Fałszywy prorok wspierajacy nowy system (novus ordo) możliwe że w taki sposób poda ludziom „obraz” do kultu

  23. Elektryczne gitary – 2000 i więcej https://youtu.be/Kn1UawqhsCY.

  24. Polacy niestety też ( szczególnie ci z kompleksem Zachodu ) połaszą się na to…Czyli doganiamy w zidioceniu jankesów…

  25. Mareczek to akolita Złego.

  26. Totalny równościowy zamordyzm ( niewymagający obozów i strażników )- ucieleśnienie marzeń komunistów i innych antywolnościowców czczących Złego. Kompletny koszmar…

  27. czy poda mi ktoś link do filmu apokalipsa II objawienie?

    1. a byłaś w ub tygodniu grzeczna dla swego mężczyzny?
      🙂

    2. o ten film ci chodziło Milka Droga Objawienia Apokalipsa 2

      1. nie, o ten z tekstu z linku

  28. a to przepraszam.

  29. SUPERWIZJA- cały film 1990 https://youtu.be/SPVe0kHEDpI. Tytułowym bohaterem utworu „Superwizja” jest odmiana telewizyjnego narkotyku, stwarzającego widzowi perfekcyjną iluzję rzeczywistości. Iluzję tak sugestywną, kojącą i przyjemną, że niemal uniemożliwiającą powrót do realności. Tym bardziej, że ową realność wypełniają utopione w brudzie gruzy niegdyś świetnych miast, szarzyzna, trudności ze zdobyciem pożywienia. W takim świecie jedyną atrakcją staje się seans „superwizji”, dający miraż rozkoszy za cenę krańcowego ogłupienia i duchowego bezwładu.

  30. A może tam się mieszczą technologie przedpotopowe i ich schematy techniczne oraz informacje o upadłych?

  31. Diana, ja właśnie dzisiaj rano marzyłam sobie o starym gospodarstwie do wyremontowania 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: