przycinaniegalezi

Każdy potrzebuje trochę duchowego przycinania co jakiś czas.

Zostaliśmy przeznaczeni do wydawania owoców w naszym życiu, ujawniając drogi Boga, przez które zmienia nasze życie i relacje. Jednak nic nie zniechęca tak, jak uczucie, że twoje życie nie wydaje owoców.

Jeśli jesteśmy szczerzy to wiele oskarżeń i potępienia może obciążyć umysł, sprawiając, że zastanawiamy się czy nasze życie sprawia różnicę.

Chociaż nigdy nie staram się odpowiedzieć na pytanie wyuczoną odpowiedzią, myślę, że są dwie najważniejsze rzeczy, o których trzeba pamiętać, jeśli naprawdę czujesz, że nie widzisz owoców, które wierzyć, że Bóg może objawić w twoim życiu.

1. Twoja inwestycja potrzebuje więcej czasu. W naturze, wszyscy rozumiemy, że kiedy zasadzić nasiono w ziemi, głupotą jest oczekiwanie, że następnego dnia wyda owoc. Ale zazwyczaj uważamy, że nasze duchowe życie powinno od razu wydać owoc.

Nie działa to tak ani w naturze, ani w życiu duchowym. Nasiono musi rozwinąć się w roślinę. Wtedy roślina potrzebuje czasu na rozkwitnięcie i wyprodukowanie owocu. Dużo czasu i opieki zajmuje cały proces.

Są sezony uprawy żniwa i musisz wiedzieć w jakim sezonie życia się znajdujesz. Jeśli jesteś zwycięskim wierzącym wszędzie zasadzasz nasiona. Nigdy nie zasadziłbyś nasiona w ziemi i oczekiwał, że następnego dnia wyda owoc. Ale zazwyczaj oczekujemy, że nasze duchowe życie to zrobi.

Dzisiejsze nastawienie na szybki skutek nie pasuje w Królestwie Boga. Największe zmiany najczęściej powstają podczas inwestycji na całe życie. Nawet większe zmiany mogą często trwać kilka pokoleń. Musimy się ciągle widzieć większy obraz tego, o co walczymy.

Musimy się również dowiedzieć kim jesteśmy w planie tego co robi Bóg. Jeśli skutecznie złączymy się ze swoimi rolami to ogólna praca, którą Bóg czyni, stanie się efektowniejsza.

Nie ma natychmiastowego sukcesu, bez względu na to, co ludzie mogą myśleć. Ci, którzy sprawiają wrażenie jakby sukces nastąpił natychmiast, mają wiele lat inwestycji i wierności, które wydały owoc. Innym wydaje się, że owoc pojawił się natychmiast. Jednak za sceną było dużo modlitwy, walki, rozczarowania i wytrwałego zaangażowania.

Wydawanie owoców to stała wytrwałość, trwanie, gdy wszyscy inni rezygnują. Wymaga to odporności i umiejętności odbicia się po upadku czy zranieniu.

Najbardziej owocni ludzie uczą się jak żyć jako zwycięscy. Nie pozwalają, aby życie powstrzymało ich od ich potencjału. Oni widzą większy obraz i codziennie inwestują w tę większą wizję.

Mam przeczucie, że po prostu musisz trwać i nie zrezygnować. Wielu zaczyna jako silni, ale nikła ilość ludzi zostaje do końca.

2. Jesteś przycinany. Tak samo jak przycinanie drzew pomaga w naturze, tak samo w życiu duchowym. Nasz Ojciec w niebie jest winogrodnikiem, który kocha nas głęboko. On tak bardzo się o nas troszczy, że przycina obszary, które nie były przeznaczony by się w nas znajdować. Przycina również obszary, które mogą stanowić przeszkody w produkcji jak największej ilości owoców w dłuższej perspektywie.

Większość wierzących nienawidzi przycinania, jednak nie musi to być przerażający proces. Powodem, przez który proces przycinania jest tak bolesny, jest to, że obszary, które Bóg wycina, stały się tak dużą częścią naszego życie, że życie bez nich jest bolesne.

Ciężko jest, kiedy Bóg sprawia, że musimy zmierzyć się z naszymi lękami, zamiast od nich uciec. Zostajemy przycięci, kiedy Bóg chce, żebyśmy przestali obwiniać innych i dojrzeli.

Przycinanie staje się ciężkie, kiedy musimy porzucić nasze nałogi jako udogodnienia w naszym życiu. Gniew musi odejść. Fałszywe radzenie sobie musi odejść. Użalanie się nad sobą musi odejść.

Bóg jest kochający. On wie dokładnie jak nas przycinać, ponieważ jest On doskonałych winogrodnikiem. On nas nie potępia, używa winy czy oskarża aż się dostosujemy. On wie w pięknie miłości jak radzić sobie z obszarami naszego życia, które na dłuższą metą nas zranią.

Ale większość unika tego procesu na wszelkie sposoby.

Wiele naszych sposobów radzenia sobie i ludzi zaufania staje się naszymi idolami. Koncentrujemy się na nich tak bardzo, że nie widzimy Boga w naszej sytuacji. Wspieramy się na nich, ale oni na dłuższą metę nas zabijają. Nasz wstręt do nas samych, strachy, niegodność i nałogi, aby wymienić kilka, wydają się nam pomagać, ale niszczą nasze owoce.

Przycinanie działa tylko wtedy, gdy można się dostać do samego korzenia danej gałęzi. Inaczej odrośnie. Wielu straciło tyle czasu przycinając tylko końcówki gałęzi, kiedy Bóg musi dostać się do systemu korzeniowego. Kiedy uderzymy w system korzeniowy, będziemy mogli się zająć obszarami, które docierają do sedna. To ujawni jak żyć przez radzenie, leczenie i funkcjonowanie. Nasz Ojciec chce byśmy byli mocno zakorzenieni w Chrystusie i w pewnej relacji miłości, którą ma dla nas jako idealny Tata. Wszystko inne jest tanią imitacją.

Bóg nie stworzył nas z potrzebą, by wszystko w końcu umarło i zostało spalone. Jako roślinka Boga, musimy wiedzieć, które obszary naszego życia nie są w zgodzie z tym, kim Bóg nas stworzył. Przycinanie się tym zajmuje.

Podczas sezonu przycinania, rzeczy wydają się wolne, a owoce nie pojawiają się wszędzie. Ale po prostu czekaj. Jeśli pozwolisz by proces transformacji nabrał efektów, będziesz mieć więcej owoców niż będziesz co z nimi zrobić!

Wiele ludzi stara się uniknąć lub podać leki by uniknąć przycinania, zamiast pozwolić kochającemu Ojcu nauczyć ich aż do kolejnego etapu przełomu. Wędrujemy po górach w kółko.

Czemu tego unikać, kiedy wspaniałe owocowanie znajduje się za rogiem?

 

 

Tłumaczyła Juleczka. Dziękuje w imie Jezusa Chrystusa.