“Nie będziesz kradła”

 

Temat znam od około 5 lat, ale w tym miesiącu dopiero zobaczyłem jak wielka jest tego plaga. Sprawa jest poważna.

Pierwszy przypadek poznałem w swej rodzinie. Moja ciotka sprzedała potajemnie mieszkanie w Kielcach, a męża wygoniła. Ten, mimo że utrzymywał tę bezrobotną przez całe życie kobietę i 3 dzieci, musiał zamieszkać w domu a la skansen, u swej 80 letniej matki. Opisywałem to przy okazji tematu Jezebel.

Drugi przypadek poznałem od znajomego rodziny, nad którego śmiercią ubolewałem 1,5 roku temu.

Zmarł dziś przyjaciel mojej rodziny

Co jakiś czas słyszałem o pojedynczych przypadkach, aż do tego miesiąca, kiedy spotkałem kolegę z lat młodzieńczych, którego nie widziałem ok 20 lat. Otóż opowiedział mi on,  o innym naszym koledze, którego żona niedawno wyrzuciła z firmy i rozwiodła się z nim.

Następnie, jadąc z pewnym pasażerem do Wrocławia, poznałem kilka podobnych historii w jego rodzinie i u znajomych. Jeden z nich, był właścicielem firmy transportowej. Miał kilka tirów.. Ceny tirów znamy. Przepisał firmę na żonę. Ta w pewnym momencie kazała mu sie wynosić z firmy. Już jej firmy. Prawnie jej, ale nie moralnie. Ciekawostka. Poznała nowego mężczyznę, z którym się związała i ten….  okradł ją również. Szczegółów nie znam, ale firma transportowa stała się własnością jej drugiego mężczyzny, a on swą żonę oczywiście rzucił.

Chyba jest to ten przykład, kiedy spełnia się  w życiu cytat z Biblii:

 

Powołany jesteś, abyś odziedziczył błogosławieństwo, a zemstę zostaw Bogu”

W tym przypadku zostały złamane  aż trzy Boże Prawa:

1.

“Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża!” 1 Kor 7

2.

Ósme przykazanie: nie będziesz kradł/a

3.

Nie cudzołóż.

 

Inny przykład jaki podał, to mąż pracujący zagranicą. Słał funty przez kilka lat. Przyjeżdżał i doglądał budowy domu, aż w końcu zobaczył dom wybudowany i ….nowego partnera żony, a że dom był na żonę….

 

Dlaczego one to robią?

Dlaczego kradnę? Dlaczego przywłaszczam sobie to, co do mnie nie należy? Otóż dlatego, że jest mi to potrzebne, aby istnieć, bez tego czuję się jakby pomniejszony i mało warty. I zauważam, że potrzebnych rzeczy nie wystarczy dla wszystkich i tylko ten jest w życiu wygrany, kto pierwszy zdoła je wyrwać bliźniemu.

http://mateusz.pl/mt/js/js-dp.htm

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z pewną lekarką. Podała mi podobny przypadek. Dodała tylko: całym mózgiem była matka.

 

Gdy przychodzi kara (“zemstę zostaw Bogu”), płacze złodziej i jego matka: “Boże czemu, czemu”.

Pseudo chrześcijanie mawiają: biblia to jedno, a życie to dwa.

Chcesz żyć w obłudzie, to żyj. ok.

Mam kolegę byłego alkoholika. W jego rodzinie jest ciemna rozpacz. Nie będę nawet pisał co się dzieje i działo. Zapytałem kolegę, czy było coś w ich rodzinie, co stało się hańbą, czy skrzywdzono kogoś. Po sięgnięciu w przeszłość odparł, iż dziadek czy pradziadek, nie pamiętam, w czasie II wojny światowej zrobił coś złego. Wiem, że wielu uważa, że przekleństwa pokoleniowe już nie istnieją, ale ja wierzę. One są do momentu nowego narodzenia danej osoby. Kłóćcie się, ale jestem tego pewien.

No ale nie o tym mowa.

 

Tenże pasażer mój, opowiedział jeszcze inną historię. Otóż w jego rodzinie jakiś 70 latek, w tym właśnie wieku …..zakochał się :-), w o wiele młodszej kobiecie. Z tego co wiem, jeśli dobrze pamiętam, zostawił swą poprzednią żonę. Co się stało dalej? Wiadomo, starość, trzeba komuś zostawić majątek. Przepisał zakochany 70latek mieszkanie na nową kobietę. Nie upłynęło dużo czasu, kiedy ona postanowiła pozbyć się swego darczyńcę. Prowokowała sytuacje konfliktowe, aż ten 70 latek ją uderzył i to dotkliwie. Nie z otwartej dłoni, ale z pięści. Podała go na policję. Z mieszkania “wykurzyła” oczywiście, a jakże…. zgodnie z prawem. “Zakochany” dostał kilka lat w zawieszeniu. Po tym tylko żalił się, że na starość jest karany, a nigdy wcześniej kobiety nie uderzył.

 

W zasadzie nie planowałem pisać o tym, gdyż mam prawie gotowy tekst o alkoholikach.

Jednakże ostatnimi czasy, Bóg komunikuje się ze mną  w pewien spotykany często sposób.

Czasem naciska na mnie tak, jak z tekstem “Dlaczego nie jesteś chrześcijaninem”.

Tak było i tym razem. Pomimo wielu podobnych przypadków, nie miałem zamiaru napisać o tym, co w temacie aż do tego weekendu. W sobotę restaurowałem się w barze, w pewnej znanej miejscowości. W barze tym byłem już kilka razy. Notabene widziałem tam raz Ferdka Kiepskiego :-). Po przekątnej siedział pewien starszy człowiek. Może miał z 65 lat. Pił piwo z kufla. Któreś z rzędu. Ja po zjedzeniu posiłku podszedłem do baru. Ten starszy człowiek wstał i podszedł do lady baru. Poprosiłem kawę. On coś zaczął mówić tak mniej więcej: moja była żona do pana nie podejdzie, ale wie pan w grudniu była sprawa rozwodowa, zabrała mi wszystko, a 16 lat prowadziliśmy ten bar. Taka kobieta to skaranie boskie. Akurat wtedy przyszła jego żona zachowując pozę uśmiechniętej. Ona zaczęła mi robić kawę z ekspresu. Z nerwów przelała prawie.

Zastanowiło mnie to. Dlaczego akurat do mnie się ten człowiek zwrócił. Nie wiedziałem jak mam się zachować. Żal mi było tego mężczyzny, ale nie wypadało mi cokolwiek powiedzieć.

Po przemyśleniu postanowiłem napisać ten tekst.

Jaka jest konkluzja?

Szatan nie zmienił taktyki od 6 tysięcy lat. Atakuje przez kobiety.

Co teraz jest modne?

Szansa na sukces

Moda na sukces

Byznes łomen.

Parytet

O matko boska częstochowska, pod twoja obronę…

Femi femi do N tej potęgi.

To wszystko wpływa na psychę.

Te biedne kobiety naoglądają sie tej mody  szatana, a później połknąwszy ją wypełniają wolę Złego.

Jaki błąd popełniają mężczyźni?

Zrzekają się władzy. Niektórzy dla pilota od TV,

inni zaś,  chcą zaoszczędzić jako właściciele firm na składkach ZUSowskich. Osoba nie prowadząca wcześniej działalności przez ostatnie 5 lat, płaci składki obniżone. Ok 400zł, a nie 1200zł.

One sobie zawsze to jakoś wytłumaczą, bo każde kłamstwo i niecne zachowanie człowiek potrafi sobie twórczo wytłumaczyć, ale Prawo Boga jest niezmienne. Tak samo jak rachunki za czyny.

Niestety, ale nieznajomość Biblii kosztuje.

 

Księga Przysłów

“Słowa Lemuela, króla Massa, których nauczyła go matka.
Cóż, synu? Cóż, synu mojego łona?
Cóż, synu mych ślubów?
Nie oddawaj kobietom swojej mocy
ni rządów twych tym, które gubią królów.”

 

Uwaga. Nie jestem mizoginem. Napisałem o pewnych mechanizmach, o pewnym trendzie i pewnych kobietach. Nie o wszystkich.