David Wilkerson

 

Szukałem Boga w modlitwie i zapytałem Go: „Jaki jest najważniejszy aspekt tego, iż uczyniłeś nas Swoją świątynią?”. Oto, co do mnie przyszło: dostęp ze śmiałością i ufnością.

 

Paweł mówi o Chrystusie: „W nim, poprzez jego wiarę, mamy swobodę działania oraz przystęp.” (Ef 3:12).

 

W świątyni żydowskiej dostęp do Boga był bardzo niewielki. W rzeczywistości ów przystęp był możliwy tylko dla najwyższego kapłana, a i to jedynie raz na rok. Kiedy przychodził czas, kapłan wkraczał w przestrzeń Bożej obecności w świątyni z bojaźnią i drżeniem. Wiedział, iż może zostać zabity, jeżeli zbliży się do ubłagalni z nieprzebaczonym w swoim sercu grzechem.

 

Dziś Bóg wyszedł z tego niewielkiego, ciasnego pomieszczenia. Wyszedł On wprost do nas. Nas w całej naszej hańbie i zepsuciu.

 

Mówi On nam: „Przyszedłem, by zamieszkać w tobie. Nie musisz ukrywać przede mną swego plugastwa i rozpaczy. Wybrałem cię, ponieważ chcę cię i zamierzam przemienić twoje ciało w swój dom, moje miejsce zamieszkania, moją rezydencję. Wyślę mojego Świętego Ducha, który Cię uświęci. Wyczyści i zamiecie każdy pokój, by przygotować twoje serce na bycie moją panną młodą, ale to nie wszystko. Zamierzam usadowić cię tuż obok mnie i zaklinam cię, byś zbliżał/a się do mego tronu ze śmiałością, z ufnością. Widzisz, ja chcę, byś prosił/a mnie o moc, łaskę, siłę, o wszystko, czego ci trzeba. Sprowadziłem niebo do waszych dusz, możecie zatem mieć do tego wszystkiego dostęp. Jesteście bogaci, a jednak nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy. Ty jesteś dziedzicem/dziedziczką całej mojej chwały.”

 

Jedynym powodem, dla którego twoje ciało jest święte jest to, iż mieszka w nim Duch Święty. Jest ono utrzymywane w świętości jedynie dzięki jego nieprzerwanej obecności i mocy. Ty nie możesz tego zrobić. Stał(a)byś się kłębkiem nerwów od samej próby strzeżenia wszystkich wejść. Zniechęcił(a)byś się, gdyby nie udało ci się nie wpuścić żadnego nawiewanego do środka kurzu oraz brudu. Zmęczył(a)byś się bieganiem od pokoju do pokoju, zamiataniem i polerowaniem, usiłowaniem, by wszystko wyglądało dobrze.

 

Wszyscy chrześcijanie powinni radować się tym faktem: Bóg jest w tobie! I jest On w tobie zawsze, któż więc może być przeciwko tobie?

Tłumaczył Jacuś. Dziękuję.
_______________________
“I jest On w tobie zawsze, któż więc może być przeciwko tobie?”
Noszę się z tym od kilku tygodni. Myślę, że jest to odpowiednia pora, aby Wam podziękować za modlitwy za moja osobę. Po prostu czuję ich skutek. Codziennie proszę Boga o błogosławieństwa dla tych, którzy modlą się o mnie i dla tych co wpłacają mi darowizny.
Dziękuję Wam za to wszystko.
Naprawdę czuję, że modlicie się o mnie i wiem, że sam z siebie nie dałbym rady. Czasem zastanawiam się, czy aby nie za bardzo się cieszę z Bożej opieki. Nie wiem. Ja też się uczę postaw. Teraz wiem, że Boża Łaska jest uzdolnieniem do życia, a zwłaszcza do przeszkód.  Mam swoje problemy, część z Was wie jakie, ale jeśli przyłożymy człowieka pozostawionego samemu sobie,  z tymi samymi problemami co ja, ale bez wiary, bez społeczności chrześcijan , to jestem bogaty. Bogaty w Boga i Was.
Społeczność dużo daje.
Mam kolegę, który w swym telefonie miał z 5lat temu mnóstwo numerów telefonów osób, które wiele znaczą w Kielcach. Prezes Vive, pewien ordynator, właściciele restauracji. Jednak kiedy żona doprowadziła go do stanu załamania, zobaczył on, że zbudował zamki na piasku. Nikt mu nie pomógł. Został sam. Wpadł w alkoholizm. Teraz ja jemu pomagam, bo Wy wyprosiliście błogosławieństwa dla mnie. Chłopak wychodzi z tego.
Nie gromadźcie skarbów na ziemi.
„Gromadźcie sobie skarby w niebie Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.”’