Chrześcijanie biblijni. Nie wierz tak jak autorytety świata. W Jezusa wierz!

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Prośba o modlitwę za Mirka

Napisał on w komentarzu pod Sławka problemem, ale z treści komentarza wynika, że życie jego lekkie nie ejst:

 

“On jest wymagający a człowiek nie potrafi stanąć bo brak mu wiary, pewności, że coś Bóg może ci dać. Najpierw śmerć moich braci bliźniaków, gdzie ja jestem jednym z trzech. Kontakt z wierzącymi za każdym razem skończył sie rozstaniem bo czujesz się jakbyć był piątym kołem u wózu, modlitwy przez wielu nade mną raczej stały się dla mnie oskarżeniem, że Bóg nie może wysłuchac tych wierzących bo to moja wina itp.
Jestem na wózku bo chruje na Zanik Mięśni, owszem pracuje na jakimś etacie ale wszelaką opieką to znaczy ubrać i umyć zajmuje się moja mama, która ma zaraz 70 lat i do tego na świerzo mojemu tacie służba zdrowia obcięła nogę. I teraz moja mama nie dość że musi oporządzić dom to teraz tata został kalekom i wszystko zostaje na mamy głowie. Mówię do Boga ale tak jakby nie zwracał na mnie uwagi. I do tego im więcej tego ucisku tym twoi znajomi wierzący, gdzieś zostawiają cię na boku a ja pozostaję z winą, że nie jestem godzien aby Bóg się nade mną zlitował. (…) Tu się przyznaję do tego bo obawiam się, że „bracia w wierze” odsuną się jeszsze bardziej bo przyprawiam ich o ból głowy.”

 

 

 

 

Updated: 16 stycznia 2016 — 14:28

142 komentarze

Add a Comment
  1. Modlitwa dla Mirka : ” Panie, jeżeli Towją wolą jest abym był kaleką na wózku, to przyjmuję to z pokorą. Ty Panie wiesz dlaczego przyszło mi tak cierpieć, ja jeszcze tego nie wiem, ale wierzę, że rozświetlisz mój umysł, otworzysz moją dusze na poznanie. Być może wytapiacz mnie Panie w tyglu swojej miłości do mnie, aby wydobyć z mojego chorego “ja” wszystko co najlepsze. Ojcze, błądzę i czuje żal, moi bliscy też cierpią i tym bardziej czuję się bezradny i opuszczony. Proszę Cię Panie, dodaj mi sił, aby ten mój żal przerodził się w miłość i pokorę, abym w cierpieniu swoim i bliskich dostrzegł Twoją Bożą wolę. Amen “

    1. Cale przeklenstwo: grzech i choroby zostalo zabrane na krzyz aby tym ktorzy Jego przyjeli przypadlo blogoslawienstwo. Zgodnie wiec z tym prawem duchowym nie ma tu miejsca na kalectwo…..

      1. T111

        Odkupienie nie dotyczy aktualnych ciał, tylko ciał po zmartwychwstaniu. Tymoteusz chorował(1 Tym. 5:23), Trofim(2 Tym. 4:20), Paweł(2 Kor. 12:7-10), (Gal. 4:13-15; 6:11)

        ,,Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd. A nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego.” (List do Rzymian 8:22-23)

        Więcej na ten temat:

        ,,Odkupienie a uzdrowienie ciała”:

        http://www.ulicaprosta.net/new/artykuly/nauczan…-a-uzdrowienie-ciala

        1. nie wiem o czym mówi ten człowiek, ale znając Guzzik Twoje podejście zapewne jest zadowolony z choroby sprowadzającej go do Boga.

          “Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła (1 J 3,8)”

          Choroby są różne i w różnym okresie wierzącego lub niewierzącego powstały. Nie zawsze choroba jest wolą Bożą.

          Jeśli choroba ma byc wola Bożą, to po co chodzic leczyc grype?

          1. ,,nie wiem o czym mówi ten człowiek, ale znając Guzzik Twoje podejście zapewne jest zadowolony z choroby sprowadzającej go do Boga.”

            Nie tyle co zadowolony z choroby, ale trwający w wierze mimo choroby, i ufający w Boże obietnice, które nie dotyczą aktualnego życia.

            Człowiek ten opowiada o swojej chorobie. Został zapytany, jak to jest, że mimo tej choroby nadal trwa w wierze. Odpowiedział on, że mimo wszystko jest wdzięczny Bogu za to co ma.

            Jeżeli przyjąć, że nauczanie, że osoba zbawiona nie powinna chorować, bo odkupienie ciał już się dokonało i jest równoznaczne z przyjęciem zbawienia jest zgodne z prawdą, to jak to możliwe, że osoba z taką wiarą jak ten człowiek, który trwa w wierze bez względu na okoliczności, jest tak schorowany?(Był on chory aż do śmierci, nie żyję już). Jakie będą wymówki? Myślę, że jeżeli ktoś twierdzi, że Chrześcijanin nie powinien chorować, to albo jest ślepy/zwiedziony, albo próbuję zrobić z Boga kłamcę, który obiecuję uzdrowienie w raz z przyjęciem zbawienia, a później nie dotrzymuję słowa.

            Justin Peters(który sam jest chory) specjalnie wmontował ten filmik w swojej prezentacji, bo przed tym fragmentem, i po nim, pokazywał nauczania fałszywych nauczycieli którzy mówią, że choroba nigdy nie jest wolą Bożą, i że człowiek nie jest w stanie wielbić Boga w chorobie, że jest to wręcz niedorzeczne. Po reakcji publiczności widać, że Bóg jest w stanie odbierać swoją chwałę przez ciężko schorowanego człowieka.

            Admin:

            ,,Choroby są różne i w różnym okresie wierzącego lub niewierzącego powstały. Nie zawsze choroba jest wolą Bożą.

            Jeśli choroba ma byc wola Bożą, to po co chodzic leczyc grype?”

            Nie napisałem, że choroba jest zawszę wolą bożą. Z tego co wiem, to też nie zawsze jest wolą Boga uzdrowienie nadnaturalne. Nie neguje nadnaturalnych uzdrowień, ale Bóg może działać również poprzez ludzi.

            Mógłbym również zapytać: Jeżeli choroba nie jest wolą Bożą, to dlaczego niektóre zbawione osoby nie są w stanie się wyleczyć lekami, wizytami u lekarzy, wszelkimi “ludzkimi sposobami”, a modlitwy do Boga również nie skutkują nadnaturalnym uzdrowieniem? Dlaczego tak się dzieje, jeśli przyjąć, że ,,Jego ranami jesteśmy uzdrowieni”?

            Dodam też, że wielu z tych głosicieli uzdrowienia samemu chorowało. Wielu z nich zmarło przykładowo na choroby serca.

            1. Guzzik,
              musimy wypracował consensus, bo jak nie, to sparing, tylko ja i Ty, miejsce Gdańsk Oliwa. Ja swoje argumenty, Ty swoje i widownia
              😀

              Moje zdanie jest takie. Czasem choroba jest wolą Bożą, aby sprowadzić człowieka od tego świata.
              Teraz część się ze mną nie zgodzi, ale wierzę w przekleństwa pokoleniowe.
              Więc jeśli ktoś narodził się na nowo podczas trwania choroby, to właśnie mogło to byc owo przekleństwo. Kara za przodków lub (uwaga) za czyny własne.

              Tj moje osobiste zdanie i możecie sie ze mną nie zgadzać i podać swoje argumenty.

              1. ,,Guzzik,
                musimy wypracował consensus, bo jak nie, to sparing, tylko ja i Ty, miejsce Gdańsk Oliwa. Ja swoje argumenty, Ty swoje i widownia
                ? ”

                Z transmisją na żywo? 😀

                A dlaczego akurat Oliwa? Byłeś tu? Czyżby koło czytelników się tu szykowało?
                ___

                ,,Teraz część się ze mną nie zgodzi, ale wierzę w przekleństwa pokoleniowe.
                Więc jeśli ktoś narodził się na nowo podczas trwania choroby, to właśnie mogło to byc owo przekleństwo. Kara za przodków lub (uwaga) za czyny własne.”

                ,,A przechodząc, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia. I zapytali go uczniowie jego, mówiąc: Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, że się ślepym urodził? Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.”(Ewangelia Jana 9:1-3)

                Zwierzęta też się rodzą chore, zdeformowane od urodzenia, a z tego co wiem, to zwierzęta nie grzeszą.

                1. oj widze znowu kilk aliterówek porobiłem. sorry.

                  “,,A przechodząc, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia. I zapytali go uczniowie jego, mówiąc: Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, że się ślepym urodził? Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.”(Ewangelia Jana 9:1-3)”

                  tak znam ten argument i jak jest napisane w tekście: “aby się na nim objawiły dzieła Boże”.

                  To był powód.

                  ze zwierzętami tez było przerobione. Choroby zwierzęce to głównie wpływ człowieka, ale tak naprawde cała ziemia przez grzech jest skażona.

                  1. Oliwa? bo kojarze, że jesteś ztych okolic i chciałem sprowokowac rozmowe o zalożeniu koła

          2. Admin:

            „Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła (1 J 3,8)”
            _____

            Z tego co rozumiem, to z kontekstu wynika, że chodzi o grzech.

            ,,A wiecie, że On się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma. (6) Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał. (7) Dzieci, niech was nikt nie zwodzi; kto postępuje sprawiedliwie, sprawiedliwy jest, jak On jest sprawiedliwy. (8) Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie.”

            Z tego co wiem, to choroby są wynikiem grzechu Adama i Ewy, który doprowadził do skażenia, ale Bóg również może zsyłać choroby, lub posłużyć się Szatanem, który nie zrobi więcej niż tyle na ile mu Bóg pozwoli(Księga Hioba).

            ,,I rzekł Pan do niego: Kto dał człowiekowi usta? Albo kto czyni go niemym albo głuchym, widzącym albo ślepym? Czyż nie Ja, Pan?” (Księga Wyjścia 4:11)

            (Księga Izajasza 45:5-12)

            1. Panowie: Mk 16,15-18

  2. Jestem w modlitwie o Mirka i jego rodzinę.

  3. I co na to osoby, pomijające pewne fragmenty Biblii, które wierzą, że odkupienie ciał już nastało, bo Jezus poniósł rany, żebyśmy już w tych ciałach mieli zdrowie? Jaka będzie wymówka w tym przypadku?

    1. jak wiesz Guzziik do tej grupy osób nie należę, ale wg mnie większość nieszczęść zaczyna się przed narodzeniem na nowo.
      Z drugiej strony proponuję, aby zwolennicy uzdrawiania pomogli Mirkowi.
      Nie pisze tego sarkastycznie. Może wspólną modlitwą i wiarą naszą Bóg Ojciec dokona cudu.

      1. Uzdrawiajcie chorych , powiedział Pan. Nie powiedział, że nie będzie chorób. I nie dał nam ciał chwalebnych na to pielgrzymowanie.Dał nam natomiast nakaz: uwalniajcie, uzdrawiajcie, głoście ewangelię.

        W posłuszeństwie Słowu Bożemu ogłaszam zdrowie do życia Mirka. W Imieniu Jezusa Chrystusa. Amen

        1. Ewa-rózne sa Dary Ducha ,lecz ten sam Duch .Wiara czyni cuda .Z Bogiem .

      2. Nie chodziło mi o wszystkich wierzących w uzdrawianie, tylko tych, którzy twierdzą, że za nasze aktualne zdrowie zostało już ,,zapłacone”, i choroba nie ma teraz racji bytu(czyli większość zwolenników uzdrawiania). Do tego, osoby te w kwestii uzdrawiania twierdzą, że będą robić większe rzeczy niż Jezus, często mówią o swoim autorytecie, ale jak przychodzi co do czego, to jest pełno wymówek, które nie mają poparcia w Biblii.

        Błędne doktryny prowadzą do zamieszania, i błędnych, niebiblijnych wymówek.

  4. “obawiam się, że „bracia w wierze” odsuną się jeszcze bardziej bo przyprawiam ich o ból głowy.”
    Mirku ci, co się odsuwają gdy bliźni jest w potrzebie należy się zastanowić czy to prawdziwi “bracia w wierze”. Rozumiem Cię gdy zaczęłam chorować zostałam bez pracy i środków do życia i jestem na łasce rodziców, ojciec też choruje, mam jeszcze niepełnosprawną siostrę i wszystko jest na głowie mojej mamy, która też jest już starsza. Proszę Cię nie popadaj w myśl że jesteś jakimś obciążeniem zarówno dla ludzi, jak i dla Boga. Pan cię przygarnie. W Panu miej nadzieję. Szukaj jego oblicza, wołaj by usłyszał twój głos. Pomodlę się za ciebie. Niech łaska Jezusa Chrystusa będzie z Tobą. Zdaj swe troski na Niego, a On cię podniesie.

  5. Mirku-przez Jezusa Chrystusa naszego pana ,podziękuj Bogu Ojcu za wszystkie łaski ,a następnie w ciszy i skupieniu rozmawiaj ,proś ,płacz ,łzy oczyszczają ,rozmawiaj jak z najlepszym przyjacielem ,zaufaj ,proś o siłę i zdrowie dla twej rodziny .Jesteśmy pielgrzymami na tej ziemi ,dziećmi Bożymi -uwierz swemu Ojcu.Spieraj swoich rodziców a Bóg nie zapomni o tobie.Z Bogiem

  6. Mirku, ja też się modlę za Ciebie i Twoją Rodzinę

  7. Mirku trzymam za Ciebie kciuki . Będąc z Chrystusem już wygrałeś. On leczył uschłe ręce- i wieloma nogami się zajmie… Miej nadzieję w Chrystusie- niech jego Moc,Łaska oraz Pokój będzie z Tobą 🙂

    pozdrawiam 🙂

  8. Sytuacja Sławka jest bez dwóch zdań, bardzo ciężka, ale niech pamięta, że Jezus nosił nasze choroby, w Jego ranach uzdrowienia.Z Jezusem dużo łatwiej jest znosić różne cierpienia i niepowodzenia w życiu.

  9. Trzymaj się Mirek. Pamiętaj, że Twoje cierpienie czyni Cię wyjątkowym. Ja też byłem w tak bardzo złym stanie zdrowotnym, że nie wierzyłem, że będzie dość dobrze żebym normalnie funkcjonował i cieszył się życiem. Aż nagle zacząłem czytać Biblię i wraz z tym zacząłem czuć w sobie taką duchową siłę, która doprowadziła mnie do wielkiej poprawy i wiedziałem, że odejście od Jezusa Chrystusa byłoby największym błędem jaki mógłbym popełnić w życiu.

    “Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. (…) Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości.” Hbr 12

    Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę. Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał. Bo jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał; (Hebr. 10,35-37)

    “Bracia, za przykład cierpienia i cierpliwości bierzcie proroków, którzy przemawiali w imieniu Pańskim. Oto za błogosławionych uważamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Joba i oglądaliście zakończenie, które zgotował Pan, bo wielce litościwy i miłosierny jest Pan.” (Jak. 5,10-11)

  10. „Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli!
    (…)A modlitwa [płynąca z] wiary zbawi dotkniętego słabością i Pan mu ulży,
    a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone.”
    (Jakuba 5,13;15)

    A Pan Bóg tak odpowiada na nasze modlitwy:

    „Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
    osłonię go, bo uznał Moje Imię.
    Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
    i będę z nim w utrapieniu,
    wyzwolę go i sławą obdarzę.
    Nasycę go długim życiem
    i ukażę mu Moje zbawienie.”
    (Psalm 91,14-16)

    „A choćby się góry poruszyły i pagórki się zachwiały,
    jednak Moja łaska nie opuści cię,
    a przymierze Mojego pokoju się nie zachwieje,
    mówi Pan, który się nad tobą lituje”
    (Izajasza 54,10)

    „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą;
    nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem.
    Umacniam cię, jeszcze i wspomagam,
    podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą.

    Albowiem Ja, Pan, twój Bóg,
    ująłem cię za prawicę
    mówiąc ci: “Nie lękaj się,
    przychodzę ci z pomocą.”

    Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma!
    Ich język wysechł już z pragnienia.
    Ja, Pan, wysłucham ich,
    nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela”
    (Izajasza 41,10;13;17)

  11. Modle się za Mirka i jego rodzinę, tylko w Panu nasza nadzieja nie poddawaj się.

  12. Mirku.Modlę się o siły dla Ciebie i mamy i taty. Niech Was Bóg błogosławi.
    Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej,
    Bo w nim pokładam nadzieję moją!
    Tylko On jest opoka moją i zbawieniem moim,
    Twierdzą moją , przeto się nie zachwieję.
    Ps 62

  13. Witam,mam mala podpowiedz dla Mirka moj kolega chorowal na zanik miesni lekarze nie dawali mu zadnych szans a pewien doktor od medycyny naturalnej podpowiedzial mu zeby zaczolc jesc kasze jaglana,kolega praktycznie przezucil sie tylko na ta kasze i chlopak wyzdrowial.Bog nas tak kocha ze wszytko tak wymyslil wspaniale ze wszystkie naturalne lekarstwa znajduja sie na wyciagniecie reki tylko wiadomo jakie jest zaklamanie wsrod lekarzy,nalezy likwidowac ludzi a nie leczyc.

  14. Mirku, modliłam się wczoraj do Boga o Ciebie i ulgę w Twoich wszystkich strapieniach i problemach. Dzisiaj też to zrobię i będę pamiętała o Tobie w moich codziennych modlitwach. Modlę się też za Poznanieprawdy, Priesta, Sławka, Ewę, Selera i Nag an. Niech Wam Pan Bóg błogosławi i ma Was w swojej opiece.

  15. Ojejciu, poznanie prawdy, seler,ja,Mirek,Sławek, Ewa- i kto jeszcze?
    Co to za czarna seria?

    1. Diabeł wie że ma mało czasu więc robi wszystko co może.

      1. No,no w tym roku,najpewniej jesienią lub późnym latem coś się wydarzy.
        Czuje to od kilku lat.

    2. To nie jest czarna seria. Wszyscy potrzebujemy modlitwy?. A to że zaczynamy o nią prosić i otrzymywać to znak, że jesteśmy kościołem i Duch Święty jest TU obecny.

  16. Mirku,tobą Pan Bóg, któż przeciw tobie?

  17. Proszę Was o modlitwę za mnie. Nie wiem ale Bóg chyba przestał zwracać na mnie uwagę, czuje pustkę w sobie nie mam chęci do życia, męczy mnie przeszłość i ktoś kto nie chce odejść.

    1. Zwraca uwagę. Jest i działa. Dotknął Twojego serca i dał Ci moc napisania tych słów. Oprzyj się na tym, proszę.
      Jestem i modlę się o Ciebie.

      1. Dziękuję za modlitwę.

        1. Psalm 13, 6, 20 czytałam o Ciebię się modląc. Przeczytaj je proszę, to psalmy króla Dawida, ale też twoje. Czytaj je Bogu tak, jakby to twoje serce mówiło tymi slowami….

    2. matiks348-módl się za tą osobę ,o tą, która nie chce odejść i za siebie.Jeśli jest to osoba ,porozmawiaj z nią,lecz przed rozmową poproś Jezusa Chrystusa aby cię obdarzył Duchem Bożym ,poprzez Jezusa Chrystusa proś Boga Ojca .Z Bogiem.

  18. Mam do was pytanie. Mam trudną i bolesną sprawę, powinienem zaufać Jezusowi czy powiedzieć o tym komuś.

    1. zaufaj Jezusowi, ale jak chcesz to może mi napisac w mailu. Sam zdecyduj

    2. Najlepiej zaufaj Jezusowi Chrystusowi. Ale jak chcesz to możesz również do mnie napisać. Niech Bóg Ci błogosławi!

    3. Jezus posługuje się ludźmi. Proś Go o wskazanie, proś o człowieka któremu możesz zaufać. Postawi go przed tobą, może już postawił, wierzę w to. Trzymaj się bracie. Jestem na modlitwie o Ciebie.

    4. Dzisiaj ta sprawa już nie boli 🙂

  19. Znowu zostałem skuty w łańcuchy grzechu, do tego tracę nadzieje. szatan chce mnie zgnieść ale ja nie chcę go. Chcę do Jezusa. Może będzie lepiej jak zostawię dla siebie tę trudną sprawę nie potrafię byle komu o tym powiedzieć bo to trudne i skomplikowane rozdziera od środka ciężko mi później opanować złość pychę i w ogóle i tak nie mam zaufanej osoby. Mam dopiero 22 lata i chcę wreszcie to wyrzucić z siebie powiedzieć to komuś. Nie wiem czy dobrze że to napisałem.

    1. ” Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego.” ( Jak 5,16 )

      Czasami trzeba oddać wszystko, co tak bardzo nas gniecie innej osobie; i nasze grzechy okropne i słabości. Jest Ci potrzebny człowiek, który to przyjmie i pomoże Ci unieść. Człowiek, który nie zrani i nie odrzuci.
      Człowiek, który razem z całym tym balastem poprowadzi Cię do Jezusa.
      Gdy jest tak bardzo ciężko i nie możesz nic, módl się właśnie tak, jak napisałeś:
      Nie chcę szatana: Precz diable z mojego życia.
      Chcę do Jezusa: Jezu chcę do Ciebie. Chcę do Ciebie Jezu. Przyjdż do mnie Panie Jezu.
      Tyle wystarczy, by Pan zaczął działać i prowadzić Ciebie.
      I jeszcze to: Panie, postaw na mojej drodze człowieka, któremu będę mógł zaufać; postaw człowieka, którym chcesz się posłużyć w moim życiu. Amen

      Panie Jezu Chryste, oddaję Ci matiks348. Oddaję Ci jego obolałą duszę. Proszę, przenikaj go, dotykaj go, chroń go, utwierdzaj i ratuj.
      Najukochańszy Panie, dziękuję Ci, że umarłeś na krzyżu za matiks348, dziękuję Ci że tak bardzo go kochasz. Bądż uwielbiony w Jego życiu. Amen.

      1. Dziękuję Tobie za wysłuchanie i zrozumienie.

        1. Jestem. Rozumiem. I nie ustaje w modlitwie o Ciebie.

        2. Łańcuchy grzechu. Nie próbuj z nimi walczyć sam, oddaj je Jezusowi. Po prostu oddaj. Powiedz Mu, że jesteś bezsilny. Niech Jego Moc się objawia. Twoja moc i Twoja siła Panie Jezu. Amen.

  20. Chyba modlitwy pomagają.

    1. Chociaż nie raz mam wszystkiego dość nie mam ochoty na życie jakby moja wiara legła w gruzach. Nie mam sił by walczyć jak bym miał się poddać i te wszystkie problemy myśli jeszcze bardziej obciążają.

      1. Nie walcz. Nie wygrasz walką. Zwyciezysz tylko w Jezusie. Oddaj Mu wszystko. Codziennie. Każdą niemoc i problem. Zwyciezysz wiarą. Tylko wiarą wbrew braku wiary.
        Panie Jezu Chryste oddaję Matiks438
        pod osłonę Twojej Przenajswietszej Krwi.Ukochany Panie obmyj go. Każdy zakamarek jego myśli, duszy, ciała, cała przestrzeń w której żyję. Obmyj go Panie, tak bardzo Cię proszę.Amen

        1. Cóż nawet jeśli Bóg postawi na mojej drodze człowieka któremu mam powiedzieć o swoim życiu to i tak mam problem z zaufaniem za dużo ran z przeszłości byle przed kim nie otworzę swego serca za dużo razy się zawiodłem. Mam dużo pracy nad sobą.

          1. Pan ma dużo pracy nad Tobą?. Jeżeli Pan posłuży się człowiekiem ( a może nie ) to takim przed którym duszę wylejesz. Bo chodzi o Ciebie. O Twoje życie. O te wszystkie krwawiace rany, które tylko On może uleczyć. A ja wierzę, że już to czyni. Bardzo Cię kocha.Bardzo. Kochać to troszczyć się, ratować , wspierać, przyjmować , nigdy nie odrzucać. Nigdy nie odrzucać. Nigdy. Rozumiesz jak On ,Bóg całego wszechświata kocha Ciebie?
            Jezu, tak bardzo Ci dziękuję ze kochasz Marika348 tak bardzo, tak bardzo ze umarles dla niego i zmartwychwstales dla niego. Bądź uwielbiony w jego życiu. Amen

            1. Przepraszam za przejęzyczenie w nicku… Ale Jezus zna cię po imieniu.

              1. Tak usiadłam i myślałam o Tobie i jedna rzecz b. ważna przyszłą do mnie. Czy ty to wszystko Ale dosłownie wszystko powiedziałeś Panu? Nie chodzi o myśli. Chodzi o to czy o tym wszystkim co się dzieje o ramach o grzechach o lękach powiedziałeś Panu? To jest mega ważne.

                1. Nie powiedziałem próbowałem powiedzieć

          2. Matiks jeżeli zaufasz w pełni Jezusowi a On postawi na Twojej drodze takiego człowieka to po prostu będziesz to wiedział i zaufasz mu – będziesz to wiedział po tym, że po prostu otworzysz przed nim swoje serce 🙂 W tej chwili może Tobie to wydawać się niemożliwe ale dla naszego Ojca z pewnością nie..

            “Mam dużo pracy nad sobą.”

            Może niekoniecznie- to wie tylko Pan nasz. To On przecież pracuje na Twoim sercu tylko Mu na to pozwól 🙂

            Pozdrawiam w Chrystusie..

            1. … bada Twoje serce i pracuje na nim.. proś Go gorliwie o to i pozwól Mu na to 🙂

          3. Cześć matiks348 🙂

            Tak jak pisze Ewa, zdaj się bracie na Pana i pozwól Mu Cię przemieniać 🙂 zaufaj Bogu, że On uleczy Twoje zranienia.
            Najważniejsze byś pamiętał, że Pan Bóg przyjął Cię do swojej niebiańskiej rodziny, że On Cię nigdy nie opuści ani nie odtrąci. Zawsze będziesz Jego dzieckiem. To jest tak wspaniałe, że Jezus powiedział do nas wszystkich „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” 🙂 Zobaczysz, nigdy nie mów nigdy…Bóg potrafi od nowa wszystko ułożyć 🙂 tylko On potrafi dać Tobie serce nowe…ufne i otwarte…i zesłać do Twojego życia odpowiednie osoby, przed którymi Ty sam zechcesz otworzyć swoje serce. Bo Pan ma dla Ciebie piękną obietnicę „czego
            ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.” (1 Kor 2,9) 🙂
            Więc ufaj matiks, a zobaczysz jak rzeczy zaczną się powoli wspaniale układać w Panu Jezusie 🙂

  21. Nie wiem czy rozumiem Bożą miłość. Nigdy nie otrzymałem bezwarunkowej miłości nikt nie powiedział kocham cię, pewnego czasu nienawidziłem miłości nie wierzyłem w nią była dla mnie jakąś wyimaginowaną urojoną emocją którąś sobie ktoś wymyślił. A w tym momencie podchodzę do niej z ostrożnością raczej nie biorę jej na poważnie.

    1. Matiks. Wszyscy jesteśmy doświadczeni życiem. I wielu jest b. poranionych.
      Do chorych przychodzi Jezus. Zdrowi nie potrzebują lekarza. Sam tak powiedział.
      Bóg Jest Bogiem przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. U Niego nie ma nigdy. Oddaj Mu przeszłość. I zanurz się w Nim teraz. A On będzie Panem przyszłości. I objawi Ci Swoją miłość.
      To że tu piszesz jest twoim wołaniem o pomoc. A z drugiej strony cały czas wlazi zły i mówi ci…Nie nie nie uda się nie otwieraj się znowu będzie jak zawsze. Zgroma złego w Imieniu Jezusa.
      Niech Ci Pan błogosławi.

      1. Wstydzę się mówić Bogu o niektórych rzeczach które robiłem chyba nigdy nie powiem nikomu o tym.

        1. Proszę Cię powiedz Mu o tym że się wstydzisz. Pan sam będzie Cię prowadził.

          1. Tak tak powiedz Mu matiks, Pan i tak wie o Tobie wszystko, wie o wszystkim, co robiłeś. On jest wszechobecny – to znaczy że zawsze ma czas by być przy Tobie i Cię wysłuchać. Jest blisko Ciebie. I chce dać Tobie dobre rzeczy, jeśli przyjdziesz do Niego…(Mateusza 7,7-11).

          2. “Choćby ojciec i matka mnie opuścili, Pan jednak mnie przygarnie” Ps 27,10

          3. ” Nie zazna szczęścia, kto błędy swe ukrywa; kto je wyznaje, porzuca – ten miłosierdzia dostąpi.”
            (Przysłów 28,13)

          4. “3 Póki milczałem, schnęły kości moje,
            wśród codziennych mych jęków.
            4 Bo dniem i nocą ciążyła
            nade mną Twa ręka,
            język mój ustawał
            jak w letnich upałach.
            5 Grzech mój wyznałem Tobie
            i nie ukryłem mej winy.
            Rzekłem: “Wyznaję nieprawość moją wobec Pana”,
            a Tyś darował winę mego grzechu.”
            (Psalm 32)

            1. Powiedziałem o tym wszystkim co pamiętałem

              1. Bogu niech będą dzięki.

              2. Wspaniale 🙂 chwała Panu!

                1. Chwała Panu.
                  Mam nadzieje że przeszłość będzie już tylko przeszłością.

        2. matiks348-poprostu daj słowo Ojcu ,i nie wracaj do grzechu.Niech twe grzechy stanąm się dla ciebie obrzydliwością,Ta modlitwa musi wypłynąc z twego serca ,oczyszczona łzą ,aż poczujesz się lekki,z Bogiem.

  22. Matiks.
    Nie powiedziałeś.
    To jest odpowiedź dlaczego Pan nie działa. On czeka na ciebie. Cały czas czeka.
    Idź do komory modlitwy, usiądź przed Panem i powiedz Mu wszystko. Nie ważne czy będziesz płakał czy będziesz krzyczał czy będziesz kleczal czy będziesz siedział nie ważne co będziesz czuł… Ważne jest tylko to byś przed Nim wyspowiadal całe swoje życie. Gorąco Cię proszę, zrób to, a Ja będę się modlić do Ducha Świętego, by Ci pomógł.

    1. Nie wiem czy potrafię o wszystkim tak powiedzieć. To jest trudne.

      1. Tak to jest mega trudne, usiąść przed Świętym Bogiem, który za mnie poszedł na krzyż i wyplakac przed Nim cała swoją nędzę, te nędzę która On musiał przecierpiec, On za to wszystko i z tym wszystkim wisiał na dzrzewie, odrzucony przez Ojca, za Twój i mój grzech, stal sie grzechem, tak ogromnym ze dotknął czeluści piekła. To jest mega trudne, powiedzieć Mu to wszystko, choć On to wszystko zna. Ale to jest początek drogi z Bogiem, innego nie ma.

  23. tak potrzebuje pomocy.

    1. Jezu Chryste, pomóż matiksowi. Pomóż mu .On nie może nic ,ale Twój Duch może wszystko. Panie. Tak bardzo Cię proszę za nim, daj mu Ducha Swojego, niech Duch Święty rozpocznie te pracę i modli się w Nim. Pokornie Cię proszę, pomóż mu.

  24. Na samej górze detektyw zamieścił tekst pt zbawieni z wiary….
    To jest znak jak Pan działa. Jest to słowo do Ciebie. Tak czuję. Przeczytaj.

  25. Pisałam że od wielu lat zmagam się z depresją. Powody jej i skutki jej zajelyby tysiące stron by to opisać.
    Kiedy było bardzo źle,w tym fizyczne manifestacje złego, a jeszcze byłam w krk napisałam maila do księdza egzorcysty z prośbą o pomoc. I ten katolicki kapłan napisał mi tylko tyle: niech się pani trzyma Jezusa. On jest drogą, prawdą i życiem. Jezus posłużył się katolickim księdzem by zacząć działać w moim życiu. Piszę to do Ciebie na świadectwo.Uchwyc się Jezusa!!!

    1. Miałem silną depresję przez kilka lat.
      Teraz mi pozostała choroba sieroca i bujanie

      1. Mojżesz zamordował człowieka.
        Dawid przespał się z żoną przyjaciala, po czym go zabił.
        Co zrobił z nimi Bóg?
        Co zrobi z Tobą? To samo.
        Usynowi i poprowadzi do zwycięstwa.
        Pozwól Mu. Tylko tyle.

  26. Matiks348, dzisiaj będę się modliła do Pana o Ciebie. Módl się na głos i poproś Jezusa o ratunek. On Ciebie nie zawiedzie, nie odtrąci, a przemieni w nowego człowieka. Proś, a będzie Tobie dany spokój duszy.

  27. To jest Twój Tata, którego możesz prosić aby Ciebie oczyścił i umocnił 🙂

    1. Matiks? będzie przeszłością tylko wtedy gdy ja zupełnie puscisz. Zostaw, oddales Panu, więc już do niej nie wracaj. Uwielbiaj Boga. Myślę że byłoby dobrze gdybyś poszedł jutro gdzieś na nabożeństwo, po to by w Duchu uwielbiac Pana i gorąco Mu dziękować za wszystko., ale też zawsze możesz, jak Dawid, śpiewać Mu w domu.:)
      Cały czas modlę się za Ciebie. Cały czas, nie jesteś sam.
      Jest czas na działanie Jezusa. Będzie cię uzdrawial i uwalnial. Z choroby siericej i bujania, uwalniaj Panie. Gorąco Cit proszę. I dziękuję Ci najdroższy Jezu ze działasz w życiu. Matiksa.

      1. Niestety nie mam gdzie iść na nabożeństwo oprócz kościoła katolickiego a tam nie pójdę. Po prostu w moich okolicach nie bardzo ma jak spotkać się z innymi wierzącymi

        1. To nie szkodzi, jest wiele wykładów w necie np. Paul Washer, Zac Poonen, John Bevere i inni , którymi można się wzmacniać w wierze. A spotkać się innymi wierzącymi np. na kołach 🙂 Lub, kiedy będziesz gotowy by otworzyć się na ludzi , Bóg sam postawi ich na Twojej drodze.

          Polecam piękny wykład o Bożej miłości i byciu Bożym dzieckiem 🙂 :
          https://youtu.be/qsKz-QBJzxM

        2. Matiks, w jakim rejonie mieszkasz?

          1. W Wielkopolsce miejscowość kłoda.

            1. Zdzisław? Trochę poszukalam, choć na telefonie starej babie niełatwo:) myślę że najbliżej masz Krotoszyn , 61 km od Rydzyna, Zbór Zielonych Charisma ul Benicka 37 wejdź na ich stronę ,poczytaj. Kiedyś słuchałam ich trochę, może to byłby dobry trop dla Ciebie, na początku lutego usluguja modlitwa uwolnienia. Z Bogiem.

              1. Zielonoświątkowcy no nie wiem co o tym myśleć.

                1. Chciałbym przebywać wśród wierzących w Jezusa ludzi ale mam obawy przed wilkami w owczej skórze, przed pastorami którzy dziwnie się śmieją wypowiadają jakiś tekst a ludzie upadają na ziemię i się trzęsą.

                2. Pana pytaj. Da Ci odpowiedź. Myślę że b. potrzeba Ci wierzących i mocy wspólnego uwielbienia. Krotoszyn jest chyba najbliżej. Posłuchaj ich nauczania w necie, zobaczysz. A ja mogę szukać dalej:)

                3. Trochę dalej Kalisz 114 km tam jest KB w Ch. No i jest tam Jurek Rycharski. Wzrastalam bardzo na jego słowie. Polecam.

                4. Bóg działa w różnych zborach, wspólnotach…najlepiej samemu sprawdzić 🙂 Z kolei nawet w zborach ewangelicznych zdarzają się zwiedzeni pastorzy…

      2. Ewo, a jak to jest, że dajesz takie porady, wierzysz już jakiś czas, a sama zmagasz się z depresją?

        1. Tak to jest, że Pan mnie powoli wyprowadza. Wiem przez co przeszłam, wiem dlaczego i wiem czym jest moc modlitwy, dlatego o nią prosiłam. I dlatego też nachylam się nad cierpiącym podobnie. Guzzik, czy karcenie jest Twoim jedynym darem?

          1. To moje pytanie było jednocześnie prowokacyjne(miało skłonić do refleksji), i jednocześnie chciałem się rzeczywiście dowiedzieć jak to rzeczywiście jest.

            Odnoszę wrażenie, że niewykluczone, że Bóg chce, żebyśmy byli katorżnikami na granicy zwariowania. Ja tego ,,zwycięskiego” życia w „autorytecie”(w kontekście ewangelii sukcesu, Ruchu Wiary i pochodnych) nie widzę w Biblii, a raczej odwrotnie, widzę w niej pełno dramatów dotyczących Sług Bożych w Starym Testamencie, jak i w Nowym Testamencie(w tym sam Jezus miał bardzo ciężkie życie, i śmierć)

            Ewo, ogólnie uważam, że to szlachetne z Twojej strony, że chcesz pomóc, i to co piszesz może podnosić na duchu, dostrzegam Twoje dobre intencje, ale jednocześnie niektóre rzeczy które piszesz potwierdzają moje wnioski na temat błędnego nauczania w kwestii autorytetu, i demonów.

            1. Ja natomiast nie toleruje ewangelii sukcesu, choc to takie sztuczne sformułowanie, ale wierzę, jestem przekonany w niezmienność Prawa Bożego co do powodzenia i głównie opieram to na tym cytacie: Bóg pysznym sie przeciwstawia a pokornym okazuje łaskę.
              Jak to wspominam jestem pragmatykiem i z racji prowadzenia bloga znam historie wielu osób i zauważam jak działa mechanizm błogosławieństw Bozych.

              Co do demonów. Ciężko sie wypowiadac na temat, który znam z książek a i Ty Guzzik zapewne również.
              Ostatnio miałem z tym doświadczenie realne u pewnej osoby, ale nie będę pisal o tym na blogu. Powiem tylko tyle: czytanie o tym tekstów ma sie nijak do rzeczywistości.

              1. A czy mógłbyś Piotrze napisać coś więcej o tym co napisałeś(jak nie tu, to na email), na temat Twoich obserwacji błogosławieństw u ludzi(które błogosławieństwa ze ST uważasz za aktualne?), oraz o tym doświadczeniu na podłożu demonicznym?

                1. jak się spotkamy 😉

              2. ,,Ja natomiast nie toleruje ewangelii sukcesu, choc to takie sztuczne sformułowanie”

                Ewangelia sukcesu, to nie tylko oczywiste, rażące w oczy błędne nauczania znanych z tego osób. Przykładowo, Derek Prine w swoim nauczaniu opiera się na głównej doktrynie Ewangelii sukcesu w kwestii zdrowia, którą jest odkupienie aktualnych ciał, wiara w to, że już teraz zbawionym ludziom należy się zdrowie. Do tego dochodzi między innymi błędne nauczanie Dereka na temat demonów(demonomania), czy łamania przekleństw. To dlatego niektórzy całkowicie odrzucają nauczanie Dereka Prince, bo ,,wypluwanie ości, zjadanie ryby” może być męczące, a czasami nie wszystkie ości się ominie, wypluję.

                1. Cześć Guzzik a ze mną nie chcesz podyskutować tym razem? 😉

                  Może i Derek popłynął trochę… a i ostatnio dowiedziałam się, że tą drugą żonę, którą miał, to była rozwódka.
                  Ale ale patrząc z perspektywy czasu, mi wykłady Dereka bardzo pomogły wzrastać w wierze i uwalniać się od niechcianych balastów jak np. nękających mnie demonów czy poczucia samotności. Bardzo bardzo mi pomogły 🙂

                2. Kosik:
                  ,,Cześć Guzzik a ze mną nie chcesz podyskutować tym razem? ?”
                  __

                  A czemu by nie, przecież dyskusja jest otwarta.

                  ,,mi wykłady Dereka bardzo pomogły wzrastać w wierze i uwalniać się od niechcianych balastów jak np. nękających mnie demonów czy poczucia samotności.”

                  Kosik, ja myślę, że to Jezus uwalnia od niechcianych balastów, nękania demonów. Co masz dokładniej na myśli przez to co napisałaś? Wypędzanie z siebie samej demonów? Jeżeli tak, to dodam, że nie ma wzmianek żeby ktokolwiek to robił w Biblii, i nie ma zaleceń takich praktyk, więc nie dziwne, że to nauczania Dereka jak to napisałaś ,,pomogły” Ci(zachęciły do takich praktyk) a nie sam przekaz Biblijny.

            2. “Odnoszę wrażenie, że niewykluczone, że Bóg chce, żebyśmy byli katorżnikami na granicy zwariowania”
              No nie wiem… to skąd w takim razie tyle Bożych zapewnień w Słowie o Jego ochronie i pomocy dla nas? Jak się Tobie wydaje?

              Żeby nie było – też jestem przeciwna ewangelii sukcesu.

              1. ,,No nie wiem… to skąd w takim razie tyle Bożych zapewnień w Słowie o Jego ochronie i pomocy dla nas? Jak się Tobie wydaje?”

                Jedno nie wyklucza drugiego. Być może nie do końca mnie zrozumiałaś. Nie wykluczam też, że odnoszę błędne wrażenie.

                Odnoszę takie wrażenie, bo Jezus też miał ochronę i pomoc, a tak się zmagał że pocił się krwią. Apostołowie też mieli pomoc, ale nikt za nich nie ujarzmiał ich ciała. Byli też prześladowani i zabijani. Myślę, że bycie przybitym do krzyża można uznać za bycie na krawędzi przy zmysłach, chociaż właściwie w takiej sytuacji to nawet można to przekroczyć. Słudzy Boży ze ST też mieli dramaty. Wolą Boga było, żeby przykładowo Ozeasz wziął za żonę nierządnice. Bóg z góry wiedział, że będzie Ozeasza zdradzała. Ból Ozeasza z tym związany był wolą Boga. Myślę, że Ozeasz również mógł być na krawędzi zwariowana.

                1. Dziękuję za rozwinięcie Twojego zdania w tym temacie

              2. Kerygmat.
                Ewangelia sukcesu to piwo bezalkoholowe i kawa bezkofeinowa. Nie ma czegoś takiego. Ewangelia to kerygmat. I tylko to.
                Cała reszta to ludzkie nauczanie. Należy brać do siebie to co się zgadzamy ze Słowem Bożym.

                1. Widziałem już jak osoba wyedukowana, znająca różne pojęcia związane z Biblią, przyjmowała coś co według mnie nie jest Biblijne, mimo znajomości Biblii, nie zachowując się przy tym jak osoba nowonarodzona(nie tylko moim zdaniem)

                  I nie sugeruję tutaj, że Ty się zachowujesz jak nienarodzona na nowo, tylko chciałem się podzielić moimi obserwacjami.

  28. Panie Boże objaw proszę Matiksowi i wszystkim, którzy tego potrzebują, jak cenne jest Twoje Królestwo, że jest warte wszystkiego…by zostawić wszystko za sobą i iść za Tobą Ojcze…

    „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Z radości poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.”
    (Mateusza 13, 44-46)

    Panie otwieraj nam oczy, byśmy zobaczyli wyraźnie cel do którego zmierzamy, by Twoja wspaniałość stała się dla nas namacalna i rzeczywista, Panie proszę Cię byś odświeżył i odnowił te rzeczy w naszych sercach…

    Byśmy mogli powiedzieć za apostołem Pawłem:

    „Ale to wszystko, co miało dla mnie wartość, ze względu na Chrystusa uznaję za bezwartościowe. I naprawdę uważam za stratę to wszystko w porównaniu z najwyższą wartością, jaką jest poznanie Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Właśnie dla Niego wyzbyłem się tego wszystkiego i uważam to za śmieci, bylebym tylko mógł zdobyć Chrystusa i w Nim się znaleźć, nie mając mojej sprawiedliwości [płynącej] z Prawa, ale tę, którą daje wiara w Chrystusa – Bożą, opartą na wierze.” (Filipian 3, 7-9)

    Ojcze proszę Cię niech to objawienie dla nas pociągnie nas do pragnienia naśladowania Jezusa Chrystusa. Dla Twojej chwały Panie.

  29. Amen.
    Podpisuję się pod Twoimi słowami Kasiu
    🙂
    Dla każdego na pocieszenie kto boryka się z problemami, kto znajduje się obecnie w stanie smutku z jakiegokolwiek powodu lub w stanach depresyjnych:

    Wołają, a Pan wysłuchuje ich, I ocala ich ze wszystkich udręk. Bliski jest Pan tym, których serce jest złamane,A wybawia utrapionych na duchu.
    Ps. 34,18-19

    I rzekł do nich: Idźcie, najedzcie się tłustego jadła i napijcie się słodkich napojów, udzielcie też tym, którzy nic nie przygotowali, gdyż dzień dzisiejszy jest poświęcony naszemu Panu; nie smućcie się, wszak radość z Pana jest waszą ostoją.
    Neh. 8,10

    Bo tylko chwilę trwa gniew jego, Ale życzliwość jego całe życie. Wieczorem bywa płacz, Ale rankiem wesele.
    Ps. 30,6

    Uzdrawia tych, których serce jest złamane, I zawiązuje ich rany.
    Ps. 147,3

    lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.
    Iz. 40,31

    Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej.
    Iz. 41,10

    Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień nie spłoniesz, a płomień nie spali cię.
    Iz. 43,2

    I wrócą odkupieni przez Pana, i przybędą na Syjon z okrzykiem radości, a wieczna radość będzie nad ich głowami, dostąpią radości i wesela, zniknie zmartwienie i wzdychanie.
    Iz. 51,11

    abym dał płaczącym nad Syjonem zawój zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty żałobnej, pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia. I będą ich zwać dębami sprawiedliwości, szczepem Pana ku Jego wsławieniu.
    Iz. 61,3

    Powiedział im też podobieństwo o tym, że powinni zawsze się modlić i nie ustawać,
    Łuk. 18,1

    Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
    Rzym. 8,38-39

    Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza.
    2 Kor 1,3-4

    Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały.
    Fil. 4,8

    Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu, ale w tej mierze, jak jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, radujcie się, abyście i podczas objawienia chwały jego radowali się i weselili.
    1 Piotra 4,12-13

    Ukórzcie się więc pod mocną rękę Bożą, aby was wywyższył czasu swego. Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie.
    1 Piotra 5,6-7

    Z Bogiem kochani.

    1. O co za piękne fragmenty Magdulka…bardzo podnoszące na duchu 🙂

      “KAŻDE słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy Mu ufają”.
      Przysłów 30,5

      1. Mnie osobiście te słowa naprawdę podnoszą na duchu i pocieszają -chciałabym aby innych również- dodatkowo bardzo wzruszają.
        Hm.. Właśnie uświadomiłam sobie , że powinnam częściej czytać Pismo Święte 🙂

        Tak.. każde słowo Pana jest prawdziwe – bezsprzecznie 🙂

  30. Kosik
    Mam na imię Zdzisław można się do mnie zwracać po imieniu.

  31. hm może lepiej będzie jak nie będę się przyłączał do żadnej wspólnoty lub zboru. Samemu rozważał Biblie choć wiem że moje rozumowanie w rozważaniu biblii może być czasami błędne.

    1. Heh ale to minęło od tego stycznia do teraz 🙂 Przypomniałem sobie o tych moich tu kometarzach i jakbym nie napisał wtedy swojego pierwszego komentarza z desperacji to by mnie między Wami dziś nie było 🙂

  32. Do Guzzika 🙂 :

    Oczywiście że Jezus Chrystus, a wykłady te po prostu naprowadziły mnie i podbudowały w wierze. Tak, podstawą było i jest dla mnie Pismo Święte.

    „nie ma wzmianek żeby ktokolwiek to robił w Biblii” – zgadza się,
    lecz Jezus zostawił nam otwartą furtkę w postaci słów
    „I o cokolwiek poprosicie w Moje imię, spełnię”. (J 14,13)

    Mogę więc poprosić w imię Pana Jezusa aby duch nękający mnie odszedł ode mnie… i będzie to zgodne z Bożym Słowem, bo powiedzmy na tym przykładzie, że nęka mnie duch bojaźni – mam lęki, boję się czegoś , a Pismo mówi: „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia.” (2 Tym 1,7). Więc jeśli proszę w imię Jezusa by ten duch odstąpił ode mnie, to pozostaję w zgodzie ze Słowem Bożym.

    „Moja tarczą jest Bóg, który wybawia ludzi prawego serca”(Ps 7,10)
    Czy Bóg nie może mnie wybawić od bycia dręczoną? Ależ może.

    „Oto dałem wam moc, abyście deptali po wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi”.(Łuk 10,19)
    Nawiązując do tego , fragm. z Dz. Ap (28,3;5).
    „Paweł nazbierał trochę chrustu i rzucał go na ogień. Pod wpływem ciepła wypełzła żmija i uczepiła się jego reki. (…) On zaś strząsnął gada w ogień i nic złego mu się nie stało”.
    Czy analogicznie do tego, że Paweł strząsnął ze swej ręki węża, ja nie mogę strząsnąć z siebie „wszelkiej potęgi nieprzyjacielskiej”?
    A co jest tą potęgą nieprzyjacielską? „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12).

    A i Paweł zachęca nas do przywdziania całej zbroi bożej, abyśmy „w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko” (Ef 6,13),
    „Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi.”(Ef 6,11)
    Np. nękanie demoniczne jak najbardziej można zaklasyfikować do zasadzek diabelskich, a my sami mamy przywdziać tę zbroję.

    „Przeciwstawcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was.” (Jakuba 4,7) Ucieknie OD WAS, nie jest napisane: przeciwstawcie się diabłu nękającemu innych a on ucieknie od tych innych ludzi.

    🙂

    1. Kosik: ,,Pismo mówi: „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia.” (2 Tym 1,7). Więc jeśli proszę w imię Jezusa by ten duch odstąpił ode mnie, to pozostaję w zgodzie ze Słowem Bożym.”

      A czy to nie podchodzi już pod demonomanie? Czy za wszystko odpowiedzialne są demony? Skoro tak, to wystarczy pozbyć się demona lęku, i po sprawie? Jak jesteśmy głodni, to demona głodu, jak jesteśmy zmęczeni, to demona zmęczenia, itd? Piotr się ze strachu zaparł Jezusa, bo nie zgromił demona strachu?

      Kosik: „Moja tarczą jest Bóg, który wybawia ludzi prawego serca”(Ps 7,10)
      Czy Bóg nie może mnie wybawić od bycia dręczoną? Ależ może.”

      Nie napisałem że nie może. Dręczenie to jedno, a posiadanie w sobie demona to drugie, natomiast jeżeli osoba wierząca(prawdziwie wierząca, wykluczając martwą wiarę) jest dręczona demonicznie, to jest to dla mnie dziwne. Myślę, że jest to raczej zmaganie się ze swoim skażonym ciałem, starym człowiekiem który powinien być ukrzyżowany.

      Kosik: ,,Czy analogicznie do tego, że Paweł strząsnął ze swej ręki węża, ja nie mogę strząsnąć z siebie „wszelkiej potęgi nieprzyjacielskiej”?”

      Czyli idąc tym tokiem, jeżeli osoba wierząca ma depresję, i jeżeli przyjąć że jest ona między innymi wynikiem działań demonicznych(co niekoniecznie musi być zgodne z Prawdą) to coś jest z nią nie tak, że nie potrafi z siebie strzepnąć depresji? Piotr się zaparł, bo nie strzepnął z siebie strachu?

      „Przeciwstawcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was.” (Jakuba 4,7)

      Myślę, że gromienie diabła, a przeciwstawianie się mu, to są dwie różne rzeczy. Jeżeli Szatan musiałby się słuchać osoby wierzącej, to można by mu kazać nic nie robić, siedzieć w kącie i być cicho, czy nawet rozkazywać odkręcać wszelkie zło na świecie, natomiast z tego co wiem, to Szatan musi się słuchać Boga, i nie zrobi więcej, niż tyle na ile pozwala mu Bóg.

    2. „A czy to nie podchodzi już pod demonomanie?”
      Dobrze piszesz. Popieram to, że nie możemy dać się zwariować i widzieć wszędzie tylko demony. Moim zdaniem nie powinniśmy też popadać w drugą stronę i wszędzie widzieć tylko zwiedzenie – bo wtedy dobrowolnie rezygnujemy z mocy danej nam przez Jezusa Chrystusa.(Łuk 10,19)

      „Skoro tak, to wystarczy pozbyć się demona lęku, i po sprawie? Jak jesteśmy głodni, to demona głodu, jak jesteśmy zmęczeni, to demona zmęczenia, itd? Piotr się ze strachu zaparł Jezusa, bo nie zgromił demona strachu?”

      1.Niestety często nie jest po sprawie, ponieważ czasem jest tak, że:
      „Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem. Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni.” (Łuk 11,24-26),
      i dlatego
      a także poza tym trzeba pilnować się – bronić się, by nie dawać przystępu diabłu i demonom, przwydziewając zbroję Bożą i nie robić rzeczy, które otwierają demonom furtki do nas, np. świadomie oglądając powiedzmy horrory, czy czytając treści które wzbudzają w nas strach.

      Ale też myślę że należy rozróżnić pomiędzy kuszeniem przez diabła (następuje kuszenie, po czym zły odstępuje), a stałym nękaniem/dręczeniem demonicznym.

      2.W ogóle duchów złych jest mnóstwo, o czy mówi np. fragment:
      „A Jezus zapytał go: ‘Jak ci na imię?’ On odpowiedział: ‘Legion’, bo wielu złych duchów weszło w niego.” (Łuk 8,30)

      Śmiesznie napisałeś z demonem głodu hah 😀 zawsze można zostać bretarianinem 😉

      „Dręczenie to jedno, a posiadanie w sobie demona to drugie, natomiast jeżeli osoba wierząca(prawdziwie wierząca, wykluczając martwą wiarę) jest dręczona demonicznie, to jest to dla mnie dziwne. Myślę, że jest to raczej zmaganie się ze swoim skażonym ciałem, starym człowiekiem który powinien być ukrzyżowany.” – Miałeś chyba na myśli, że jeśli osoba prawdziwie wierząca (tzn Pan Jezus jest Panem w życiu tej osoby i ma ona Ducha Św.) POSIADA w sobie demona, jak mniemam?
      Bo bycie dręczonym mogę zrozumieć w wypadku takiej osoby…np. jest wspomniany w Biblii duch zwiedzenia w 1 Tym 4,1: „Duch wyraźnie mówi o tym, że w czasach ostatnich niektórzy odstąpią od wiary, ulegając zwodniczym duchom i naukom szatańskim (…) zabraniają zawierania małżeństw, (…) i poznali prawdę.”
      Niektórzy ulegają duchom zwodniczym i np. zabraniają tym którym wierzą poznać prawdę – a są księża, pastorzy którzy najwyraźniej ulegli tym zwodniczym duchom, i skoro stale odwodzą innych od prawdy to powiedziałabym że są tym samym stale nękani przez te duchy zwodnicze.

      Myślę że zmaganie się ze skażonym ciałem to jeszcze odrebna kwestia. Tu już wchodzi kuszenie, ale nie nękanie. Tak na moje oko 🙂

      „Czyli idąc tym tokiem, jeżeli osoba wierząca ma depresję, i jeżeli przyjąć że jest ona między innymi wynikiem działań demonicznych(co niekoniecznie musi być zgodne z Prawdą) to coś jest z nią nie tak, że nie potrafi z siebie strzepnąć depresji?” – hmm o ile dobrze pamiętam chyba się nad tym kiedyś zastanawialiśmy już – że może to być po 1.zbyt mała wiara w moc Jezusa Chrystusa lub po 2. że Bóg czasem przyzwala na to (np. jak w 1 Samuela 19,9: „Zły zaś duch, zesłany przez Pana, opanował Saula (…)” )

      „Piotr się zaparł, bo nie strzepnął z siebie strachu?”Moja odpowiedź, która jest moim zdaniem brzmi: nie.
      „Myślę, że gromienie diabła, a przeciwstawianie się mu, to są dwie różne rzeczy. Jeżeli Szatan musiałby się słuchać osoby wierzącej, to można by mu kazać nic nie robić, siedzieć w kącie i być cicho, czy nawet rozkazywać odkręcać wszelkie zło na świecie, natomiast z tego co wiem, to Szatan musi się słuchać Boga, i nie zrobi więcej, niż tyle na ile pozwala mu Bóg.” – Ok z tym się zgadzam. Więc skoro możemy przeciwstawić się diabłu a ucieknie od nas, to tym bardziej możemy przeciwstawić się jego sługusom a tym prędzej uciekna od nas.

      1. *
        ” zabraniają tym którym wierzą poznać prawdę”
        miało być “tym, KTÓRZY wierzą”

      2. Kosik: ,,Miałeś chyba na myśli, że jeśli osoba prawdziwie wierząca (tzn Pan Jezus jest Panem w życiu tej osoby i ma ona Ducha Św.) POSIADA w sobie demona, jak mniemam?”

        Z tego co wiem, to osoba posiadająca Ducha Świętego, osoba nowonarodzona nie może mieć demona, a dręczenie demoniczne w przypadku takiej osoby również wydaje mi się mało prawdopodobne.

        1. Osoba z DS nie może byc opetana przez demona, ale moze byc nekana, ale jak podkreslam my wszyscy poruszamy sie tylko po teorii.

          Piotr kiedy chciał namówić Jezusa do odstępienia od krzyża, byl pod wpływem demona/szatana, ale nie był opętany.

          1. ,,Piotr kiedy chciał namówić Jezusa do odstępienia od krzyża, byl pod wpływem demona/szatana, ale nie był opętany.”

            Słyszałem, że Piotr w tamtej chwili mówił cieleśnie, dał przystęp ciału, a przecież Ci, którzy postępują według ciała, nienawróceni, nieodrodzeni za ojca mają Szatana, a więc pełnią jego wolę/są pod jego wpływem.

          2. “Osoba z DS nie może byc opetana przez demona, ale moze byc nekana, ale jak podkreslam my wszyscy poruszamy sie tylko po teorii.”
            Myślę tak samo.

            Guzzik a co powiesz na ten przykład z pastorem ulegającym duchowi zwodniczemu, który podałam?

            1. ,,Guzzik a co powiesz na ten przykład z pastorem ulegającym duchowi zwodniczemu, który podałam?”

              Nie wykluczam, ale myślę, że jest różnica między byciem nękanym, a uleganiem.

              1. Czy o osobach (w tym przykładzie pastorach/kaznodziejach/księżach) ulegających – (czyli jak rozumiem wg Ciebie -popraw mnie jeśli źle odczytałam- oznacza to działanie demoniczne od czasu do czasu)
                Jezus Chrystus wyraziłby się aż tak ostro: “Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do Was w owczych skórach, a w środku są drapieżnymi wilkami” (Mat 7,15) ?
                Czy to jest raczej o tych którzy ulegli pokusom, zostali uwiedzeni powiedzmy przez mamonę/pychę i są stale nękane przez demony, że nie mogą/nie chcą się z tego wyzwolić?

                To hipotetyczne pytanie żeby podyskutować sobie 😉

                Hm tak myślę, że przez ich grzechy to Bóg dopuścił na nich obłęd

                1. Myślę, że naszym największym przeciwnikiem dla nas jesteśmy my sami. Serce człowieka jest zwodnicze, nasza natura została skażona grzechem, i powinna być ukrzyżowana w raz ze starym człowiekiem, który się wyrywa. Myślę, że Ci, którzy ulegli mamonie, duchom zwodniczym, nie zrobili tego przez bycie nękanymi demonicznie, tylko dali przystęp ciału, poszli za pożądliwościami, za zwodniczym sercem, i to był główny powód, nawet jeśli miały w tym udział demony.

                  ,,Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy ani sam nikogo nie kusi. Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą; potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć.” (List Jakuba 1:13-15)

                  ,,Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi” (2 List Pawła do Koryntian 10:4-5)

                  Myślę, że jeśli tak wiele zależałoby od demonów, to Jezus wyganiałby z wszystkich demony, nawet z Faryzeuszy, i byłoby po sprawie. Z tego co wiem, to Jezus nie wyganiał z każdego demonów, nie pytał się czy może profilaktycznie wygonić demona, tylko robił to, kiedy faktycznie była taka potrzeba, kiedy one aż “raziły w oczy”, atakowały, manifestowały się, i z tego co wiem, to wystarczyło że rozkazał im raz, nie musiał się powtarzać wielokrotnie, czy zwracać się do demona po imieniu(nie kazał przy tym nikomu ,,wydmuchiwać” demona, mówić językami, wymawiać jakichś formułek, czy ,,walczyć” w jakikolwiek inny sposób), nie przeprowadzał ,,sesji uwolnienia” dla osób nowonarodzonych, nie nauczał jak na własną rękę łamać przekleństwa, i że w ogóle trzeba coś takiego robić. Apostołowie podobnie, nie łamali przekleństw, ani nie wyganiali z siebie wzajemnie demonów.

                  Ostatnio słuchałem wykłady Justina Petersa na temat zwodzicieli, wilków. Mówił między innymi, że niektórzy zwodziciele naprawdę myślą, że dobrze czynią, a niektórzy mają świadomość że zwodzą, i robią to świadomie dla pieniędzy i dla sławy. Z tego co wiem, to ,,wilki” działają z premedytacją, wyrafinowaniem, i są nastawieni przykładowo właśnie na pieniądze, sławę, i nie obchodzą ich ludzie. Jeżeli chcesz, to poszukam tego wykładu, i mogę Ci też wysłać coś co czytałem na temat ,,wilków”.

                2. Guzzik spróbuj poznać jakiś charyzmatyków osobiście, poprzebywaj z nimi, zobacz co mają do powiedzenia, jak żyją i jakie są ich owoce. Najlepiej oceniać po owocach. Są różne doktryny o których można czytać w internecie, ale w końcu trzeba je skonfrontować z rzeczywistością, ciężko to robić przez monitor. Wiem z własnego doświadczenia bo sam przez 5 lat nie wyściubiłem nosa zza komputera. No i najważniejsze trzeba pytać Boga i prosić żeby cie uczył.

                  z Bogiem.

                3. Jawa, ja na tą chwilę nie neguję wszystkich charyzmatyków.

                  Wiem, że niektórzy mają obawy przed wyjściem z domu, i przykładowo rozmawianiem z obcymi ludźmi o czymkolwiek(a co dopiero Ewangelizowanie), dlatego niektórym imponują ludzie którzy to robią, którzy robią cokolwiek, nawet jeśli robią to źle, i stają się idolami.

                  Nie muszę osobiście poznawać kogoś, żeby stwierdzić co ma do powiedzenia, i że jego nauczanie/doktryny są błędne. Pytanie też, co masz dokładniej na myśli pod pojęciem wydawania owocu, bo przykładowo z tego co wiem, to Benny Hinnowi zdarza się głosić na tyle poprawnie, żeby ktoś mógł uwierzyć i się nawrócić, a dodatkowo Benny Hinn sprawia wrażenie bardzo miłego, pełnego miłości człowieka. Wydaje mi się więc, że ktoś mógłby stwierdzić, że Benny Hinn wydaje dobry owoc. Słyszałem też, że ludzie znający go osobiście od dawna, bronią go, i nie widzą w nim nic złego.

                  Jeszcze jeśli chodzi o kwestie wydawania owocu, to nie widzę dużej różnicy między pogadaniem z kimś na żywo, a obejrzeniem filmików z taką osobą, czy przeczytanie co ma do powiedzenia. Żeby prawdziwie kogoś poznać, zobaczyć owoc, to nie wystarczy powierzchowna znajomość. Trzeba by było chyba z nim zamieszkać, i przez dłuższy czas przyglądać się jego życiu osobistemu – ludzie potrafią się świetnie maskować.

                  Jeszcze co do doktryn, to właśnie rzeczywistość je weryfikuję. I tutaj dodam, że Biblia też opisuję rzeczywistość, żeby nie było że ,,opieram się na doświadczeniach a nie na tym co napisane w Biblii”. Niektóre doktryny są próbami zaklinania rzeczywistości, i nie muszę poznawać osobiście każdej osoby wyznającej daną doktrynę żeby do tego dojść. Owoce tych doktryn są również zauważalne.

                4. byłem świadkiem uwalniania, wiem że takie coś jest i działa. Jak coś oglądasz to nie jesteś w stanie stwierdzić jaki to wydało owoc. Ja jestem i taka różnica między nami. Dlatego ci proponowałem żebyś wyszedł i zdobył doświadczenie osobiście a nie przez monitor.

                5. Jawa:

                  ,,byłem świadkiem uwalniania, wiem że takie coś jest i działa.”

                  Nie neguje tego, ale jeżeli twierdzisz, że całkowicie neguje wypędzanie demonów, to wskaż gdzie tak się wyraziłem. Należy też rozgraniczyć, czy chodzi o wypędzanie demona z osoby nowonarodzonej, czy nie. A jeżeli widziałeś wypędzanie demona z osoby nowonarodzonej, to też pytanie jak rozumiesz pojęcie ,,nowonarodzenie”, i skąd pewność że ta osoba rzeczywiście w tamtym czasie taka była.

                6. byłem świadkiem kilkuminutowego uwalniania które przypominało to co opisałeś w poście wyżej (z 10:28), gdzie twierdzisz że apostołowie tak nie robili.

                  owoce są całkowicie dobre. I jak to wytłumaczysz? zwiedzenie?

                7. Jawa:

                  ,,byłem świadkiem kilkuminutowego uwalniania które przypominało to co opisałeś w poście wyżej (z 10:28), gdzie twierdzisz że apostołowie tak nie robili.

                  owoce są całkowicie dobre. I jak to wytłumaczysz? zwiedzenie?”

                  W dalszym ciągu nie wiem czy chodzi Ci o uwalnianie osoby nowo narodzonej czy nie. Mogłeś też konkretniej mnie zacytować, lub napisać co się działo podczas tego uwalniania.

                  Jeżeli chodzi Ci o to, że podczas uwalniania mówiono do demona po imieniu, kazano tej osobie wydmuchiwać demona, odmawiać formułki, i tak dalej, to jeśli faktycznie ta osoba miała demona, to myślę, że niewykluczone, że mimo tych niepotrzebnych praktyk demon mógł zostać wyrzucony. Nie oznacza to, że te wszystkie dodatkowe techniki były potrzebne, i że to dzięki nim się udało. Takich technik nie ma opisanych w Biblii, zatem jeżeli ktoś twierdzi, że cały sukces jest dzięki tym technikom, bo widział jak takie coś pomogło, to jest to stawianie doświadczeń ponad Biblią, i robienie z doświadczeń doktryn.

                  Myślę też, że jeśli z okultyzmu, bioenergoterapii nie byłoby żadnych korzyści(chociażby złudzeń, psychomanipulacji), to nie byłoby zainteresowania tym.

                  Filmik z ,,uzdrawiania bioenergią” (2:23)

                  https://youtu.be/9rcsqcDqoRg?t=2m23s

                  ,,Manipulowanie aurą. Wprowadzasz osobę w stan transu, powoli relaksując do maksimum. W tym stanie czystej relaksacji, przechodzimy tylko do manipulacji energią Do tego stanu czystej relaksacji, dochodzimy jedynie przez manipulacje energii osłony(?) bez werbalnych komponentów. Osoba jest świadoma, ale całkowicie zrelaksowana. A rzeczy głęboko rozpalają w środku, siła wychodzi na powierzchnie. Czy to chodzi o strach, smutek, wyjście z traumy, to wszystko jest wydalane. Osoba zaczyna czuć ulgę, oraz problemy znikają.”

                8. masz jakieś doświadczenie w kwestii uwolnień że możesz stwierdzić że coś jest potrzebne albo nie? W Biblii wielu rzecz nie ma, np nie ma telefonów komórkowych. Ale z praktyki wiemy że one istnieją i działają.

                  Dlatego proponuje ci zdobyć praktyczną wiedzę, a nie taką z filmików.

                  1. jawa, bez nerwów. Żeby inni nie nazywali Cie per “zjawa”.
                    😉
                    spokojnie, wszyscy jesteśmy bracmi i siostrami w wierze. jedna rodzina.
                    a z rodziną chrześcijan wychodzi się dobrze nawet na zdjęciach 🙂

                9. w którym miejscu widzisz nerwy? zadałem proste pytanie. Ale w sumie nie ważne, niepotrzebnie dałem się wciągnąć w internetową dyskusję, która nigdy do niczego nie prowadzi oprócz nieporozumienia. W sumie co mi do tego co ktoś twierdzi o uwolnieniach. Wyłączam się, z Bogiem Guzzik.

                10. Jawa: ,,masz jakieś doświadczenie w kwestii uwolnień że możesz stwierdzić że coś jest potrzebne albo nie?”

                  Idąc tym tokiem, to najwięcej do powiedzenia powinni mieć przykładowo bioenergoterapeuci, jak ten z wstawionego przeze mnie filmiku, lub Rzymsko katoliccy Egzorcyści straszący demony wodą święconą, krzyżami, czy różańcem, według których te rzeczy działają?

                  Z dwóch osób próbowałem wypędzać demony(wierzących), i dziwne rzeczy się działy. Teraz tego żałuję, niepotrzebne to było. Myślę, że wypędzanie demonów z wierzących osób jest niebezpieczne, bo jeśli osoba ta od razu się prawdziwie nie nawróci, to później może być problem, natomiast z tego co wiem, to jeśli osoba wierząca się nawróci, to Bóg jest w stanie taką osobę uwolnić bez egzorcystów.

                  Czy uważasz, że wypędzania demonów można się nauczyć, a sama Biblia nie wystarcza?

                11. słuchaj guzik, przepraszam jeśli przeze mnie poczułeś się zaatakowany w tej czy tej drugiej dyskusji, ja rozumiem twój sceptycyzm.

                  tak na prawdę chciałem tylko przekazać że mam pozytywne doświadczenia jeśli chodzi o uwalnianie i może warto iść do jakiegoś zboru czy konferencję i zobaczyć jak to wygląda. Nie czuje się na siłach rozmawiać na argumenty biblijne ani wdawać się w szczegóły tego uwolnienia. Po prostu możesz mi uwierzyć na słowo albo nie.

                  z Bogiem

                12. Spokojnie, jestem przygotowany na krytykę mojej krytyki, sceptycyzmu.

  33. Mirku< Bóg przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa przychodzi do chorych, samych się potępiających, zaufaj mu, uwierz Panu, czytaj ewangelię, a On cię wyzwoli, zrzuć na niego cały ciężar a na efekty nie będziesz musiał długo czekać, Jezus Chrystus jest Panem życia i śmierci, drogą, prawdą, śłowem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: