Chrześcijanie biblijni bez religii.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

„Homoseksualność i rządy terroru”

Jacek w tym tygodniu dosyć płony był w tłumaczenia, czego owocem jest kolejny tekst poniżej. Dziękuję.

 

T. A. McMahon, TheBereanCall.org

 

U niektórych ludzi tytuł niniejszego artykułu może sprowokować zarzuty o „homofobię”, nawet wśród tych niezwiązanych ze społecznością osób LGBT. Ktoś może dojść do takiego wniosku przeczytawszy wszystko, co napisałem, jednak jakiekolwiek opinie poprzedzające ten moment stanowią uprzedzenie opierające się na ignorancji. Również zanim przejdę do wyjaśnienia tytułu, muszę odnieść się do zarzutów jakobym był „homofobem”- to etykietka, którą wielu na okrągło używa, a niektórzy stosują ją w odniesieniu do każdego, kto podejmuje temat homoseksualności.

 

Słownik Merriam-Webster definiuje homofobię jako „nieuzasadniony strach, awersję lub dyskryminację homoseksualności lub homoseksualistów.” Inne znaczenia obejmują „nienawiść i uprzedzenie względem gejów i lesbijek”, „bigoterię”, a nawet „rasizm”. Nie ma wątpliwości co do tego, iż istnieją osobnicy manifestujący owe cechy, ale używanie tych słów w odniesieniu do tych, którzy krytykują praktykowanie homoseksualności jest rażącym nadużyciem terminu, który jest w najlepszym wypadku dyskusyjny.

 

Diagnostyczna i statystyczna klasyfikacja zaburzeń psychicznych (ang. DSM), naczelna książka informacyjna psychoterapeutów, która zawiera wszystko, co uważają oni za fobie psychologiczne nie zawiera pozycji o homofobii. Oznaczałoby to, iż termin ów postrzegany jest przez przygotowujące każde wydanie DSM Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne jako nieistotny. Trudno uważać ATP za wyraźnie stronnicze względem tzw. homofobów, jako że w wyniku nacisków ze strony Jednostki LGBT do Zadań Specjalnych w 1973 r. przegłosowało ono usunięcie z DSM terminu „homoseksualność”, który wcześniej był tam zdefiniowany jako „socjopatyczne zaburzenie osobowości” i „dewiacja seksualna”. Z homofobią można zatem dać sobie spokój jako z czymś, co nie jest niczym więcej, jak tylko szyderczym epitetem, który w sposób fałszywy charakteryzuje tych, którzy sprzeciwiają się jakiemukolwiek aspektowi homoseksualności.

 

Dlaczego nadałem temu artykułowi tytuł „Homoseksualność i rządy terroru”? Może się to w tym momencie wydawać zdecydowanie przesadzone. Być może określenie ”rządy zastraszenia” lepiej pasowałoby do tego, czego dziś doświadczamy. Nie potrzeba jednakże daru prorokowania, by rozpoznać kierunek, w jakim zmierzają poważne „sądowe” incydenty, jakie miały dotąd miejsce. Przykładowo tutaj oraz w Kanadzie widzieliśmy powstanie „komisji praw człowieka” wyspecjalizowanych w sprawach związanych z homoseksualnością, przede wszystkim w ściganiu sądownie aktów pisemnego oraz otwartego wypowiadania się przeciwko tej praktyce jako „przestępstw popełnionych z nienawiści”.

 

Pewien kanadyjski felietonista przedstawia swoje stanowisko: „Przez ponad dwadzieścia lat… pisałem przeciwko komisjom praw człowieka posiadającym qusi-moc prawną, która powinna być obraźliwa dla obywateli jakiegokolwiek wolnego kraju. To sądy kapturowe, w których wycofano prawo oskarżonego do rzetelnego procesu. Wydają ostateczne wyroki nie opierając się na określonym prawie. Ponadto (poza wysokimi grzywnami) w tychże sądach kapturowych „proces jest karą”- w zamian za zwykłe wyrażenie zgody rozpatrzenia sprawy wikłają oskarżonego w biurokrację i robotę papierkową, zmuszając go, by wydawał krocie na prawników, podczas gdy osoba wnosząca skargę, jakkolwiek niepoważna, nie ma nic do stracenia.”

 

Tutaj, w Oregonie powstaje nasz własny system sądów kapturowych. Aaron i Melissa Klein to piekarze, którzy odmówili wykonania tortu weselnego dla małżeństwa homoseksualnego. Para lesbijek, która próbowała zamówić ciasto założyła skargę do Oregońskiego Biura Pracy i Przemysłu. Komisarz nałożył grzywnę w wysokości 135 tys. dolarów oraz prawo ograniczające swobodę wypowiedzi, uniemożliwiające Kleinom mówienie o poglądach religijnych, które spowodowały ich odmowę uhonorowania tortem homoseksualnego małżeństwa. W swej rewizji tego przewodu sądowego C. H. Fisher odnotował, że „Kleinom nie postawiono zarzutu i nie ścigano ich w tradycyjnym sądzie. Nie było sprawiedliwego procesu, ławy przysięgłych, a ich prawa wynikające z konstytucji zostały naruszone, w tym pierwsza poprawka odnosząca się do wolności religii. Sprowadza się to do prześladowań chrześcijan podobnych do tego, co dzieje się w niektórych obcych państwach.”

 

Teraz mamy na miejscu nie tylko sądy kapturowe, ale również niedawną decyzję najwyższego sądu tego kraju na korzyść małżeństw homoseksualnych. Jedną z konsekwencji tego orzeczenia jest to, iż będą miały miejsce spory sądowe z kościołami, które odmawiają zaślubin dwójce mężczyzn, czy kobiet. Pastorowie gotowi są na sprawy sądowe inicjowane przez tych, którzy twierdza, że odnieśli szkody psychiczne wskutek takiej odmowy. Wystarczy tylko przejrzeć listę ponad pięćdziesięciu skarg (płacz, rozczarowanie, brak zaufania do mężczyzn, powrót do nałogu palenia, rozstrój żołądka itp.) wniesionych przez dwie lesbijki przeciwko Kleinom, by dostrzec potencjał do zdobycia nagród pieniężnych (np. 135 tys. dolarów odszkodowania) dla kogokolwiek, kto odwoła się do sądu.

 

Biblijnie niezłomne kościoły czekają wielkie kłopoty, zarówno prawne, jak i społeczne. Niestety stanowić one będą niewielką resztkę pośród wielu kościołów twierdzących, iż są chrześcijańskie. Pismo Święte wskazuje to w sposób proroczy i widzimy, jak właśnie to ma miejsce w całym tym kraju. Apostoł Paweł pod natchnieniem Ducha Świętego napisał, że większość chrześcijan w dniach ostatnich nie będzie podążać za naukami i wskazówkami Biblii: „Ponieważ zdarzy się czas, kiedy nie zniosą zdrowej nauki, a nadto nagromadzą sobie nauczycieli według własnych tęsknot, dając sobie drapać ucho.” (2 Tym 4:3).

 

Może być również i tak, że ów stan przyniesie wiele niezgody wśród świata chrześcijańskiego, zwłaszcza na zachodzie. Kiedy rządy wywierają coraz większy nacisk na chrześcijaństwo poprzez swoje prawa, wraz z groźbami o uchyleniu zwolnienia podatkowego, a także z powodu rosnącego sprzeciwu względem nauk biblijnych, bardzo wiele kościołów, które nie traktowały zbyt poważnie przestrzegania Pisma Świętego podporządkuje się, aby chronić siebie prawnie i finansowo. Fałszywi pasterze i fałszywi nauczyciele bronić będą swoich kompromisów ze światem, atakując tych, którzy pozostają niezachwiani we wierze.

 

Dysputy doktrynalne w historii kościoła prowadziły do morderczych konsekwencji. Prześladowania wczesnego kościoła przez Szawła były brutalne. Inkwizycja kościoła rzymskokatolickiego była potworna. Nawet reformatorzy winni byli zabójczych prześladowań spowodowanych różnicami zdań w kwestiach doktrynalnych. Czy wszystko, co ma miejsce i stoi w sprzeczności z naukami Pisma Świętego może doprowadzić do scenariusza rządów terroru? Lektura Księgi Objawienia daje jasną na to pytanie odpowiedź. Najzacieklejsze prześladowanie odbywa się przeciwko tym, którzy zwracają się do Jezusa i w związku z tym podczas Wielkiego Ucisku, który następuje po porwaniu kościoła, będą męczennikami. Niemniej jednak kościół przeżyje wcześniej wydarzenia przypominające rządy terroru, jakich nigdy wcześniej Stany Zjednoczone nie znały, choć coraz więcej naszych braci i sióstr na świecie zaznało czegoś więcej, niż tylko jego smaku.

 

Z historycznego punktu widzenia wyrażenie „rządy terroru” odnoszono do owianego złą sławą okresu rewolucji francuskiej. Kilka cech charakterystycznych rządów terroru koreluje z tym, co dziś ma miejsce w USA, gdzie homoseksualność jest głównym przedmiotem dyskusji. To dosyć zadziwiające, że społeczność LGBT, stanowiąca mniej, niż cztery procent populacji amerykańskiej osiągnęła taką potęgę i wpływ na media i instytucje prawne, pozornie mając w ten sposób możliwość narzucenia masom swojej woli.

 

W osiemnastowiecznej Francji jakobini, choć nieliczni, przejęli kontrolę nad francuskim rządem mając poparcie Sans-Cluttones (dużo liczniejszej biedoty Francji). Celem jakobinów było wywarcie nacisku i dostosowanie myślenia i działań Francuzów do ich własnej ideologii. Ich przywódca, Robespierre, usiłował zastąpić tradycyjne, chrześcijańskie zasady i wartości swoim własnym pojęciem „Republiki Prawości”. Jest to naczelna strategia ruchu LGBT w Ameryce. Wystarczy jedynie wziąć pod uwagę to, co wdrożono do naszego systemu oświaty, od przedszkola po szkołę średnią, a także sprawdzić progejowskie materiały źródłowe, które rozkazano używać przez rady szkoły w całym kraju.

 

Zgodnie z francuską historią wcześniejsi zwolennicy jakobinów, którzy zaczęli wierzyć, że ich środki stają się zbyt ekstremalne byli gilotynowani. Choć nie jest tak w przypadku USA, to niektórzy ludzie gorąco sprzeciwiający się agendzie LGBT zostali gwałtownie wybrani za cel przez ów ruch żeby przeciwdziałać ich wpływowi. Duża część propagandy LGBT wpędziła wielu chrześcijan w zamieszanie, a w szczególności młodych, dorosłych chrześcijan widzących oszołomienie kościoła w kwestii tego, jak ma odpowiedzieć. Walczą oni z oskarżeniami o bycie pozbawionymi uczuć, nietolerancyjnymi i świętoszkowatymi. Jedyną pewną odpowiedzią dla każdego, kto nazywa się chrześcijaninem biblijnym (tym, który pragnie znać w prawdzie wskazówki Biblii i przestrzegać jej nauczania) jest wejść w Słowo Boże.

 

Apostoł Paweł w pierwszym rozdziale Listu do Rzymian przedstawia opinię Boga o homoseksualizmie jasno i wyraźnie:

 

„Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy. Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. Podając się za mądrych stali się głupimi. I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów. Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.” (Rz 1:20-28)

 

Wszelkie grzechy oddzielają ludzkość od Boga: „Bo tylko wasze winy robią rozdział pomiędzy wami a waszym Bogiem; a wasze grzechy zakryły przed wami Jego oblicze i nie słyszał.” (Iz 59:2); „Bo zapłaty za grzech są w śmierci” (Rz 6:23). Śmierć oznacza tu oddzielenie. Dla tych, którzy odrzucają dar zbawienia od Chrystusa oddzielenie to jest wieczne. Relacja z Bogiem tych, którzy uwierzyli w ewangelię, a jednak popadają w grzech jest naruszona, kiedy jednak pokutują, może być ona natychmiast przywrócona.

 

Zarówno grzechy heteroseksualne (np. cudzołóstwo, zdrada), jak i grzechy homoseksualne (mężczyźni z mężczyznami, kobiety z kobietami) skutkują oddzieleniem od Boga. Bóg traktuje wszystkich jednakowo w kwestii „zapłaty za grzech”. A jednak istnieje znaczna różnica. Homoseksualność to atak wymierzony przeciwko sposobowi, w jaki Bóg stworzył rzeczy- Jego nakazowi kreacji. Wykracza to daleko poza nieposłuszeństwo Jego instrukcjom, stanowi to obrazę Stwórcy natury poprzez gloryfikowanie Jego stworzeń, przez wywyższanie ludzi i przez wypaczanie naturalnej seksualności. Jest to grzech (chociaż we wielu kościołach się temu stanowczo zaprzecza) z takimi konsekwencjami, że gdyby społeczność LGBT osiągnęła swój cel światowej akceptacji jej praktykowania seksu jako „alternatywnego stylu życia”, to dla rodzaju ludzkiego wybiłaby wtedy ostatnia godzina. Mężczyźni nie rozmnażają się z mężczyznami, tak jak kobiety nie mają dzieci z kobietami.

 

W homoseksualności chodzi o niemoralność seksualną. Kropka. Cała rozprowadzana przez orędowników LGBT propaganda ma za zadanie zamaskować ów prosty fakt. Jest to poważne wypaczenie tego, co Bóg stworzył jako coś dobrego. Pismo Święte nie mogłoby być jaśniejsze w swym sprzeciwie aktom homoseksualnym, co widać zarówno w słowach, jak i wyrażeniach. Uwspółcześniona wersja Biblii Króla Jakuba podkreśla pogardę Biblii przy użyciu współczesnego języka: „nieczystość”, „żądze”, „bezczeszczenie ciała”, „obrzydliwe pożądliwości”, „przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze”, „popełniając to, co szpetne”, „na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie”, „przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi”.

 

Biblia opisuje grzeszny owoc odrzucenia Boga i to, co wynika z homoseksualnego stylu życia: „Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe – pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości.” (Rz 1:29-31).

 

Choć nie każdy grzech musi odnosić się do każdego homoseksualisty, to kontekst tych wersów tworzy szczególne połączenie. Jest podobne do 2 Tym 3:2-5, gdzie wymienione grzechy są tymi, jakie popełnia osoba, której życie obraca się wokół miłości własnej.

 

Pismo w sposób wyraźny naucza, że Bóg/Człowiek Jezus, Stwórca ludzkości poprzez swą ofiarę na krzyżu zapłacił niezmierzoną karę za grzechy każdego mężczyzny, kobiety i dziecka. Uczynił to, choć my nadal byliśmy Jego wrogami. Zdumiewająca miłość! Jego przebaczenie dostępne jest dla każdego grzesznika- hetero, czy homoseksualnego- który pokutuje zwracając się we wierze do Boga, otrzymuje Jego przebaczenie i wraz z nim Jego dar życia wiecznego. Jest to jedyny sposób, w jaki ludzkość może pogodzić się z Bogiem.

 

Jak zatem mamy odpowiadać na to, co dzieje się w naszym społeczeństwie i kościołach – być może nawet w naszych własnych rodzinach – odnośnie homoseksualności? Musimy czynić po Bożemu. Trzeba nam przestrzegać Jego wskazówek, ponieważ jest to jedyny sposób, by jakiekolwiek staranie było dla kogoś pożyteczne, jak też i miłe Bogu.

 

Jeszcze raz- homoseksualność to grzech seksualny. Ci, którzy popełniają takie grzechy sprowadzają na siebie destrukcję oraz gniew Boży jeżeli nie pokutują. Tym, którzy zmagają się z tym grzechem w ciele Chrystusowym należy służyć z dużą dozą współczucia, gdyż pamiętamy, że Jezus, nasz Pan i Zbawiciel, zapłacił już karę za tenże grzech.

 

„Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe.” (Ga 6:1-2).

 

Wierzący, który wpadł w wir homoseksualności musi mieć serce skłonne do pokuty od praktyki seksualnie niemoralnej. Usługiwać im należy w duchu łagodności, ale praktykowanie tego grzechu nigdy nie może być zaakceptowane we wspólnocie prawdziwych wierzących.

 

Ordynacja aktywnych homoseksualistów i poparcie dla małżeństw gejowskich w świecie chrześcijańskim rośnie, lecz stoi to w bezpośredniej sprzeczności ze Słowem Bożym. Jeżeli wspólnocie zależy na tym, by pozostać wiernymi Pismu Świętemu, to jej stanowisko w sprawie homoseksualności musi być wyrażone jasno. Nie możne ona być praktykowana wśród wierzących.

Jak powinniśmy reagować na prawa w naszym społeczeństwie, które wspierają homoseksualność w opozycji do Pisma? Jedyną odpowiedzią, jaką chrześcijanin może mieć są natchnione przez Boga słowa Piotra oraz innych apostołów: „Trzeba być więcej posłusznym Bogu niż ludziom.” (Dz 5:29)

 

 

źródło: https://www.thebereancall.org/content/homosexuality-and-reign-terror

 

 

 

Updated: 3 stycznia 2016 — 15:42

6 komentarzy

Add a Comment
  1. dobre odniesienie na początku artykułu do „homofobii”, jest to etykietka, którą przykleja się wszystkim, którzy chcą pozostać zgodni z tym, co wyraża pismo św.,bowiem niezgoda na sam grzech, nie jest równoznaczna z nienawiścią, czy pogardą do człowieka.

  2. Wojna w Zatoce Perskiej na dniach albo i godzinach !!!! PILNE

    1. A kiedy ten atak nuklearny? Bedzie to w ogóle? Nic nie mówiłeś o wojnie w Zatoce Perskiej, miał być atak Rosji na USA a tu jak nie było tak nima.

  3. Hm.. spokojnie planar to nastapi napewno , moglem sie mylic , no mylilem sie za wczesnie to przewidywalem , napewno bedzie w tym roku , , juz byly grozby zamachow terrorystycznych na usa w sylwestra , na teledysku madonny masz ze za rok a wyszedl 13.03.2015r czyli daj rok do przodu , oni maja malo czasu spieszy sie iluminatom , maja podpisane kontrakty do 2016 , oni musza zniszczyc zycie na ziemi bo szatan nienawidzi zycia , i dal rozkazy swoim parwszywym slugom zeby to wykonali to napewno sie stanie o tym mowi Biblia mysle jestem pewny ze w tym roku wybuchnie 3 WS a dokladnej daty ataku nuklearnego na USA nei znam , wydaje mi sie ze niedlugo to sie stanie miesiac 2 moze 3 . Bardzo niedlugo rosja stoi pod sciana maja naolzone sankcje rubel pada chiny tez juz zaczynaja przestawiac sie an tryb wojenny, noi jeszcze dochodzi sytuacja na Bliskim Wschodzie rosnei napiecie miedzy arabami i zydami i ameryka tam tez wkrotce zainterweniuje zeby bronic zydow i dokona zamachu zesztreli kopule na sakle i wtedy rozpeta sie swiatowy dzihad iw szyscy rusza na izrael potem usa . Mysle ze to ten rok napewno .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: