Powiem Wam, że kiedy uczęszczałem na nabożeństwa, coś mi się nie podobało. Teraz już wiem, że były to reguły, formalizm.

Plan: powitanie, song, przemowa, song, przemowa, song, pamiątka, song. Raz na miesiąc agape (spotkanie przy ciasteczku). Ludzie się nawet dobrze nie znali. Kilka młodych osób do dzisiaj jest zrozpaczona samotnością w tym zborze.

 

Popieram wykładowcę odnośnie wina w Kanie. To było prawdziwe wino. Wiecie co? kiedy zacząłem swą drogę narodzenia, przebudzenia wierzyłem jakiemuś tekstowi adwentystów, że nie nie mogło to być wino, ale sok winogronowy. Po 2 latach kiedy sam przeczytałem Biblię, doszedłem, że było to prawdziwe wino. Nie z tekstu religianta, ale sam.

Czyż nie jest tak, że te święta, które były 25 grudnia są legalizmem? byłem, odbębniłem…

Nawet ci nieszczęśni fani YOUtuberów zapewne brali udział w tych świętach.

Obłuda od tysięcy lat.