Link do kabaretu przesłał mi Marcin.

Z początku myślałem, że coś do śmiechu, ale zobaczyłem na czołówce oko horusa. Pomyślałem – kolejny symbol..

Niestety tu nie o to chodziło. Występ p. Lichoty uświadomił mi, że mamy do czynienia  z kolejnym krokiem w idiokracji i obniżaniu poprzeczki  wartości. Wulgaryzmy w tym wszystkim sa tylko tłem. W centrum przesłania jest pogarda dla Biblii i Prawa Bożego z naciskiem na cudzołóstwo.

Nie widziałem nigdy tak patologicznego kabaretu. Wystarczy jak obejrzycie 10 minut. To i tak za dużo.

 

 

Pomyśleć, że gdzieś tam na widowni siedzą ludzie z wykształceniem wyższym. No ale nie to stanowi o mądrości.