Geoffrey Grider

 

Dziesiątki tysięcy katolików rzymskich w Watykanie tłoczyło się we wtorek przy blokadach podczas najbardziej za ludzkiej pamięci rygorystycznych kontroli bezpieczeństwa, podczas gdy papież Franciszek rozpoczął Rok Święty od wezwania do odsunięcia na bok „bojaźni oraz przerażenia”.

 

NOTA REDAKTORA: Nie dajcie się zwieść, liberałowie i ludzie Nowego Porządku Świata jak Obama i papież Franciszek w żadnej mierze nie są przeciwni broni. Nie, oni są tylko przeciwko „zwykłym ludziom” jak ty, czy ja posiadającymi broń by ochronić siebie. Czysta siła ognia chroniąca obu tych ludzi jest wystarczająca, by rozpętać wojnę w którymkolwiek z krajów trzeciego świat, a jednak jak na ironię obaj hipokrytycznie lobbują za społeczeństwem pozbawionym broni. Wygląda na to, że „dawanie dobrego przykładu” nie wchodzi w grę, hmm…

 

Papież Franciszek zainaugurował trwające rok wydarzenie religijne znane także jako Jubileusz rozwierając zwykle zamurowane brązowe Święte Drzwi Bazyliki św. Piotra, przechodząc przez nie po mszy, w której uczestniczyło około 70,000 ludzi na placu na zewnątrz, zgodnie z danymi Watykanu.

 

Od dawna spodziewano się, że Rok Święty przyciągnie do Rzymu miliony, lecz jego rozpoczęcie ma miejsce w bezpośrednim następstwie ataków w Paryżu oraz Kalifornii.

 

Od wczesnych godzin porannych policja sprawdzała pielgrzymów, reporterów, dyplomatów, a nawet księży wchodzących na teren zaczynający się na kilka przecznic od Placu św. Piotra. Niektórzy przeszli dwie kontrole osobiste i kontrole bagaży na drodze do przejścia z wykrywaczami metalu.

 

„Ryzyko terroryzmu nigdy nie będzie zerowe, nie jesteśmy w stanie zapewnić absolutnego bezpieczeństwa, ale pracujemy nad tym, by móc osiągnąć taki poziom bezpieczeństwa, o jaki słusznie proszą ludzie,” powiedział szef rzymskiej policji Franco Gabrielli.

 

Wokół Watykanu wprowadzono strefę zamkniętą dla pojazdów, a kosze na śmieci zostały zaplombowane lub usunięte. Zwykłych policjantów wspomogli żołnierze, co dało liczbę około trzech tysięcy funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, sprawiając, że teren wokoło Watykanu wydawał się czasem być bardziej miejscem, gdzie zamiast wydarzenia religijnego oczekiwano demonstracji.

 

„Jeśli chodzi o ochronę, to wystraszyła mnie ona. Ci, którzy przybywają tu jako pielgrzymi napotykają żołnierzy uzbrojonych w karabiny maszynowe. To niepokojące, czujesz się zagrożona,” powiedziała włoska turystka Daniela Santi.

 tłumaczył Jacek. Dziękuję.