Filmik z tą wypowiedzią Tysona Fury podesłał mi Mateusz, ale nie wiem czy nie pochopnie wnioski wyciągnąłem, gdyż napisałem mu, że Jezus nie ma nic wspólnego z biciem i kasą z boksu.

Do 22 sekundy dziękuje Jezusowi

 

Przyjrzałem się jednak wypowiedziom Fury w polskim necie.

Powiedzial on:

“– Jezus jest moim zbawicielem, a ja jestem zbawicielem wagi ciężkiej.  Goliat był mistrzem, potworem, z którym nikt nie potrafił wygrać. Pojawił się jednak Dawid, dzieciak, który wierzył w Boga i go pokonał. Bóg dał mu siłę. Będę z wami szczery – Władymir jest czcicielem diabła, a dobro zawsze wygrywa ze złem – wyjaśnił w swoim stylu.”

 

i dalej:

 

“– Każdy przedstawia mnie jako banitę, tego złego, czarny charakter. Chcą sprawić, że poczuję się jak idiota, ale tylko rodzina wie, jaka jest moja prawdziwa twarz. Media to dla mnie zabawka. Bardzo fajna, ale jednak tylko zabawka.

Tyson zapewnia również, że ewentualna sobotnia wygrana nie zmieni go. Pieniądze, sława – to wszystko jest nisko w jego hierarchii.

Gdy się zaręczyliśmy, on nadal spał w przyczepie kempingowej w ogródku moich rodziców, a ja w tym czasie sama w domu. Syn podróżników ma to w genach, teraz po ślubie przyczepa nadal nam towarzyszy. W życiu popełnił wiele błędów, ma się czego wstydzić, ale bardzo lubi pomagać ludziom i spełniać ich marzenia – zdradziła jego żona Paris Mullroy.

W sobotę spełni swoje?

http://sport.tvp.pl/22824196/halucynacje-jezus-przyczepa-oto-rywal-kliczki

 

Spełnił. Pytanie czy faktycznie na Chwałę Jezusa?

Z jednej strony żyje w systemie finansowym Szatana, a z drugiej Chwali Jezusa i ma nisko w poważaniu media.

 

Nie wiem, ale w tym przypadku nie ograniczałbym Boga. Nie walczy wszak by zabić. To jest sport.

Ciężko mi takiego człowieka jednoznacznie ocenić

Tutaj jego inna wypowiedź:

 

“Jesus tells me to love my fellow human beings,” says Fury. But sometimes it doesn’t seem that way. Not when he’s comparing homosexuality to paedophilesor threatening to hurt a pesky journalist. Which is a shame, because the ‘other’ Tyson Fury is intelligent, engaging and actually quite likeable.