Niedawno umieściłem na fejsie mem z księgi PWT 22,5 dotyczący unifikacji ubioru. Wyobraźcie sobie, że obejrzało go ok 2500 osób od wczoraj.

To jest bardzo duża liczba.

 

Gdybym wstawi z Jana “Poznacie prawdę a prawda Was wyzwoli”, jestem pewien, że cytat miałby góra ok 200 wejść.

Wnioskuje więc, że zaciekawiła ludzi adekwatność cytatu z Biblii do wzorców kulturowych, z którymi się nie utożsamiają. Czyli coś i m nie gra, ale nie wiedzą czemu, aż tu nagle jest podstawa prawna w Biblii.

Myślę, że w tych czasach gdzie większość jest zagubiona, Biblia staje się kompasem, ostatnią deską ratunku.

Pamiętam moje czytanie gedeonitki, małej Biblii w roku 2011. Było to w Łebie. Byłem w szoku, że znalazłem tam tak wiele odpowiedzi na moje problemy. Kościół rzymski skutecznie mnie od Słowa Bożego dystansował, aż tu nagle BUM. Krzyknąłem “dlaczego ja wcześniej nie czytałem Biblii?”. Miałem masę przeczytanych książek, od “Potęga podświadomości” Murpheyego, przez Freuda “Wstęp do psychoanalizy” itd itd.

Żadna z nich mi  nie pomogła.

Ludzie myślą, że wiara to jakieś dziwne rytuały, dogmaty, a tak naprawdę Biblia jest praktycznym poradnikiem, Słowem Żywym.

Wracając do wstępu, w tym zakłamanym i beznadziejnym świecie odkrywamy, że Słowo Boże jest drogowskazem, normalnością, lekiem, kołem ratunkowym, antidotum.

 

Chwała Ci Boże Ojcze za to, że nie pozostawiłeś nas samych.