Podesłał mi pewien czytelnik:

 

“Mam gorącą prośbę. Bardzo proszę abyś umieścił na swoim blogu post o modlitwę za Marcina, brata mojej koleżanki u którego stwierdzono raka mózgu, lekarze dają mu rok życia.’

 

Proszę o modlitwę za tego człowieka. Podtrzymuje także mój pomysł o zapisywaniu próśb na kartkach, ponieważ jednorazowa modlitwa nie wystarczy, a Bóg nie chce być postrzegany jako czarodziej, który już po pierwszej modlitwie spełni nasze prośby, czy te zachcianki.

Swoją drogą myślę, że każdy powinien iść z raz na nabożeństwo zielonoświątkowców, aby przekonać się jak oni żarliwie sie modlą. Piszę o nich, gdyż u innych nie byłem.