April jest z nami na blogu ok 2-3 lat. Tym razem i ona postanowiła opisać swe świadectwo.

 

Jako mała dziewczynka miałam ogromną potrzebę miłości, ochrony i bezpieczeństwa ze strony taty, jednak nigdy tego nie doświadczyłam. Dzisiaj te uczucia otrzymuję od prawdziwego Ojca, który jest w niebie:-)                                                                                 Moja matka nie była pierwszą i ostatnia kobietą mojego taty. Ciąża w bardzo młodym wieku była przyczyną ślubu. Na pewno nie była to dojrzała miłość. Moje lata mijały w katolickiej rodzinie ‘od święta’. To strach, paniczny strach, spowodował, że zaczęłam szukać głębszej wiary. Tata był alkoholikiem. Do tego papierosy i ‘przyjaciele’. Jego głównym zajęciem było poniżanie żony i własnych dzieci. Nie stronił od kłamstwa, cudzołóstwa, pijanstwa, agresji, a nawet bluźnierstwa. To wszystko opiętnowało mnie i moich braci, z których jeden jest bardzo agresywny(przemoc fizyczna), drugi natomiast zamknął się w świecie gier i alkoholu. Brak poczucia własnej wartości to moja cecha.. W wieku 44 lat u taty zdiagnozowano nowotwór śliniaki. Nie miałam pojęcia jak straszna to choroba. Lekarze usunęli znaczną część twarzy(oko, zęby, połowę podniebienia). Podczas operacji czuwała mama i ja z młodszym bratem. Rodzina ojca całkowicie się odseparowala. Widok ‘po’ był nie do opisania, chwile dzieliły mnie od utraty przytomności. Pełno krwi, bandaży, rurek powsadzanych w ciało, cewnik, respirator, kroplowki, ból.. Po wyjściu ze szpitala, w momencie chwilowej poprawy zdrowia, tata wrócił do starych nawyków. Zmarł niecałe dwa lata później w ogromnych meczarniach. Minęło prawie 7 lat od pogrzebu. Przez ten okres strach przed nowotworem ogarnął całe moje ciało. Zdrowa żywności, książki i czasopisma z tym związane stały się częścią mojego życia. W końcu depresja, brak snu, duszności, lekarze . Nawet matka różańcowa niewiele zadziałała. Pomógł sam Bóg, prawdziwy i jedyny! Stał się częścią każdego mojego dnia i nocy. Pierwsza osobą, o której myślę, gdy się budzę i ostatnią, kiedy zasypiam. I chociaż diabeł wciąż krąży, mój Pan daje mi wiarę i nadzieję! Dziękuję za przebudzenie i łaskę Poznania! April.

 

 

Zachęcam innych do składania swych świadectw, które budują i zachęcają innych. Wskazane nawet te świeże. Mam kolege, który miesiąc temu zaczął czytać Biblie i chce się zmieniać z dnia na dzień.