Chrześcijanie biblijni. Nie wierz tak jak autorytety świata. W Jezusa wierz!

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Wyleganie jaj węża.

Niesłychanie cenny wykład. Na prawdę bardzo polecam, a nawet uważam, że jest to:

 

LEKTURA OBOWIĄZKOWA

 

 

Znów Bóg powiedział mi coś przez inna osobę. Dawid Arrivald podesłał mi na fejsie link do tego filmu, traktującego o naszych myślach. Na początku David Wilkerson mówi o tym jak Bóg nie spełnia próśb, nie wysłuchuje modlitw poszczących z uwagi na ich złe myśli. Akurat od 14.10 poszczę od ok 20.00 do dzisiaj do 12.00 Poszczę nic nie jedząc, w intencji pewnej osoby, a jednak miałem złe myśli o tej osobie. Tak więc wysiadywałem jajo węża.

 

Autor zaczyna od Izajasza58:

 

(1) Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspominaj mojemu ludowi jego występki, a domowi Jakuba jego grzechy! (2) Wprawdzie szukają mnie dzień w dzień i pragną poznać moje drogi, jakby byli narodem, który pełnił sprawiedliwość i nie zaniedbał prawa swojego Boga, domagają się ode mnie sprawiedliwych praw, pragną zbliżenia się do Boga powiadając: (3) Dlaczego pościmy, a Ty tego nie widzisz? Dlaczego umartwiamy nasze dusze, a Ty tego nie zauważasz? Oto w dniu waszego postu załatwiacie swoje sprawy i uciskacie wszystkich swoich robotników. (4) Oto gdy pościcie, kłócicie się i spieracie, i bezlitośnie uderzacie pięścią. Nie pościcie tak, jak się pości, aby został wysłuchany wasz głos w wysokości. (5) Czy to jest post, w którym mam upodobanie, dzień, w którym człowiek umartwia swoją duszę, że się zwiesza swoją głowę jak sitowie, wkłada wór i kładzie się w popiele? Czy coś takiego nazwiesz postem i dniem miłym Panu? (6) Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo, (7) że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata się nie odwrócisz. (8) Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna i twoje uzdrowienie rychło nastąpi; twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą, a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą. (9) Gdy potem będziesz wołał, Pan cię wysłucha, a gdy będziesz krzyczał o pomoc, odpowie: Oto jestem! Gdy usuniesz spośród siebie jarzmo, szydercze pokazywanie palcem i bezecne mówienie, (10) gdy głodnemu podasz swój chleb i zaspokoisz pragnienie strapionego, wtedy twoje światło wzejdzie w ciemności, a twój zmierzch będzie jak południe, (11) i Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają. (12) Twoi ludzie odbudują prastare gruzy, podźwigniesz fundamenty poprzednich pokoleń i nazwą cię naprawiaczem wyłomów, odnowicielem, aby w nich można było mieszkać. (13) Jeżeli powstrzymasz swoją nogę od bezczeszczenia sabatu, aby załatwić swoje sprawy w moim świętym dniu, i będziesz nazywał sabat rozkoszą, a dzień poświęcony Panu godnym czci, i uczcisz go nie odbywając w nim podróży, nie załatwiając swoich spraw i nie prowadząc pustej rozmowy, (14) wtedy będziesz się rozkoszował Panem, a Ja sprawię, że wzniesiesz się ponad wyżyny ziemi, i nakarmię cię dziedzictwem twojego ojca, Jakuba, bo usta Pana to przyrzekły. (1) Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspominaj mojemu ludowi jego występki, a domowi Jakuba jego grzechy! (2) Wprawdzie szukają mnie dzień w dzień i pragną poznać moje drogi, jakby byli narodem, który pełnił sprawiedliwość i nie zaniedbał prawa swojego Boga, domagają się ode mnie sprawiedliwych praw, pragną zbliżenia się do Boga powiadając: (3) Dlaczego pościmy, a Ty tego nie widzisz? Dlaczego umartwiamy nasze dusze, a Ty tego nie zauważasz? Oto w dniu waszego postu załatwiacie swoje sprawy i uciskacie wszystkich swoich robotników. (4) Oto gdy pościcie, kłócicie się i spieracie, i bezlitośnie uderzacie pięścią. Nie pościcie tak, jak się pości, aby został wysłuchany wasz głos w wysokości. (5) Czy to jest post, w którym mam upodobanie, dzień, w którym człowiek umartwia swoją duszę, że się zwiesza swoją głowę jak sitowie, wkłada wór i kładzie się w popiele? Czy coś takiego nazwiesz postem i dniem miłym Panu? (6) Lecz to jest post, w którym mam upodobanie: że się rozwiązuje bezprawne więzy, że się zrywa powrozy jarzma, wypuszcza na wolność uciśnionych i łamie wszelkie jarzmo, (7) że podzielisz twój chleb z głodnym i biednych bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata się nie odwrócisz. (8) Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza poranna i twoje uzdrowienie rychło nastąpi; twoja sprawiedliwość pójdzie przed tobą, a chwała Pańska będzie twoją tylną strażą. (9) Gdy potem będziesz wołał, Pan cię wysłucha, a gdy będziesz krzyczał o pomoc, odpowie: Oto jestem! Gdy usuniesz spośród siebie jarzmo, szydercze pokazywanie palcem i bezecne mówienie, (10) gdy głodnemu podasz swój chleb i zaspokoisz pragnienie strapionego, wtedy twoje światło wzejdzie w ciemności, a twój zmierzch będzie jak południe, (11) i Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają. (12) Twoi ludzie odbudują prastare gruzy, podźwigniesz fundamenty poprzednich pokoleń i nazwą cię naprawiaczem wyłomów, odnowicielem, aby w nich można było mieszkać. (13) Jeżeli powstrzymasz swoją nogę od bezczeszczenia sabatu, aby załatwić swoje sprawy w moim świętym dniu, i będziesz nazywał sabat rozkoszą, a dzień poświęcony Panu godnym czci, i uczcisz go nie odbywając w nim podróży, nie załatwiając swoich spraw i nie prowadząc pustej rozmowy, (14) wtedy będziesz się rozkoszował Panem, a Ja sprawię, że wzniesiesz się ponad wyżyny ziemi, i nakarmię cię dziedzictwem twojego ojca, Jakuba, bo usta Pana to przyrzekły.

 

 

Przeanalizujmy to.

 

Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspominaj mojemu ludowi jego występki, a domowi Jakuba jego grzechy!”

 

Pastor D.W. mówi, że

“kiedy głosiłem tylko zbawienie i uwolnienie od nałogów wszyscy mnie szanowali i byłem lubiany”

lecz kiedy mówiłem ludziom o ich grzechach ludzie mnie lubili, przysyłali anonimy itp”

Muszę przyznać, że z moim blogiem jest podobnie. Mogę pisać o spiskach, o kataklizmach, ewentualnej wojnie i dopóki to nie dotyczy nikogo, mam same miłe komentarze. Kiedy napisałem o hip hopie albo kobietach agresywnych, nagle pojawiły się komentarze złośliwe, docinające.

 

 

Tak na prawdę ludzie kochają swe grzechy a dla znacznej części Biblia, modlenie i chodzenie nawet do kościółka jest zasłoną dymną ich wstrętnych zachowań, nikczemności.

Prawdziwy chrześcijanin na wytknięcie mu grzechu, jeśli  miłości i na osobności jest przedstawiony, spojrzy w lustro i powie: to prawda, muszę to zmienić, masz rację.

 

 

Iz 59

(2) Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy.

 

Tak więc możemy się modlić o kogoś pościć, ale jeśli będziemy mieli złe myśli, to i nas i tą osobę , która nas skrzywdziła spotka sąd.

 

(5) Wylęgają jaja bazyliszka i przędą pajęczynę; kto spożywa ich jaja, ginie, a gdy się je stłucze, wypełznie z nich gad.

Mamy od razu niszczyć  złe myśli i wyrzucać do kosza. To ziarno kąkolu zasiał nieprzyjaciel.

 

D. Wlikerson powiada:

“Bóg nie patrzy jak Ty klaszczesz i jak chodzisz do kościoła. Poszczą, modlą się ale wylęgają jaja węża.  Oni mówili “słuchamy Boga codziennie. ”

 

 

Dziękuję Mateuszowi, który przysłał link Dawidowi, a ten mnie. Wiem, że źle czyniłem. Myślałem, że jak się nie mszczę w czynach to wszystko jest w porządku. Nie było w porządku.

 

Iz 55

 

(5) tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. (6) Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (7) Niech bezbożny porzuci swoją drogę, a przestępca swoje zamysły i niech się nawróci do Pana, aby się nad nim zlitował, do naszego Boga, gdyż jest hojny w odpuszczaniu! (8) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje – mówi Pan, (9) lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze. (

 

2 Kor 10

 

(5) i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga, i zmuszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi,

 

Nie dajmy się złym myślom o innych, b o one staną się warownia dla demonów.

 

Amen.

 

Updated: 16 października 2015 — 13:33

10 komentarzy

Add a Comment
  1. Bardzo mądry i wartościowy wykład dający dużo do myślenia i poprawienia swojego postępowania.Dziękuję wszystkim tym,którzy przyczynili się do powstania tego artykułu niech Bóg was błogosławi.
    Mam wielki problem z uzależnieniem od nikotyny i prędzej zagłuszałam w sobie myśli,że to nie jest złe.A jest to bardzo destrukcyjny nałóg.Człowiek pozwala dopuszczać do swojego serca złe myśli,które zniewalają nas i prowadzą do zguby.Tak działa zły,który cały czas nas oskarża

  2. Nie raz i nie dwa zastanawiałam siè dlaczego nadal prawie nie widzè na lewe oko-mimo Waszych modlitw,wierzê,ze szczerych i prawdziwych -to już prawie dwa miesiące totalnej zmiany trybu życia .Wg lekarzy stan stabilny,który ciàgnie siè jak kröwka ciàgutka…to niepełnosprawność,która przeszkadza.Jestem w tym bardzo cierpliwa,nie narzekam i nie użalam się nad sobą. W głèbi siebie wiem,ze problem leży gdzieś we mnie.ze coś powinnam zauważyć,coś docenić,coś w sobie zmienić.Myslè,ze dzięki tej chorobie wiele w sobie zmieniłam na lepsze.Nigdy nie obwiniam za nią Boga.Dzièkujè mu za drugie zdrowe oko,za dom,za wszystko co mam.A jednak coś blokuje moje uzdrowienie,w które nie przestajè wierzyć od poczàtku! Nie widzè a wierzę!dziêki za kolejny pouczajàcy wpis. Godny przemyślenia…postaram siè bardziej…

    1. Trzymaj się Olu 🙂 Wszystko, co Bóg dopuszcza ma jakiś sens. Na ogół, kiedy dotyka nas to, czego nie chcemy i co nam utrudnia życie, nie jesteśmy w stanie zobaczyć sensu ukrytego w tych doświadczeniach. Odpowiedź przychodzi dużo później. Wiele osób z pewnością modli się o Ciebie. Wierzę, że będzie dobrze. Jezus Chrystus jest najlepszym lekarzem i przyjacielem.
      A tak na marginesie – dobrze, że się odezwałaś. Wiele osób z pewnością na to czekało.

    2. Witaj Olu właśnie o tobie myślałem modlę się o ciebie codziennie martwi mnie to że masz problemy ze wzrokiem

      ale nie martw się zobaczysz będzie dobrze musimy być cierpliwi wiesz mi modlitwa dużo daje tylko u nas jest problem że nie mamy cierpliwości

      bo my Boga czasami traktujemy jak automat z coca colą wrzucamy monetę i napoój się pojawia i tak samo chcemy żeby było z modlitwą wszystko chcemy mieć już a on po prostu stara się nas wychować i za mocno nas nie rozpieszczać tylko nauczyć nas życia i wpoić nam dobre cechy między innymi cierpliwość

      więc Oleńko głowa do góry będzie dobrze chociaż cię nie znam osobiście to duchowo jestem z tobą

  3. Dlatego trzeba w sobie tępić chwasta nieprawości!

  4. Nie martwcie siè-twardziel ze mnie 😉 zniosłam wiele i nie zamierzam siè poddawać! nie chciałam Was trzymać w niepewności a jedynie nie byłam w stanie ani czytać,ani pisać /monitor stał siè wrogiem dla chorego jak on zdrowego oka/jedno choruje,drugie czuje! Dzialajá wspólnie 😉 mam trochè zaległości w czytaniu ale swiatlowstrèt odpuszcza i nadrabiam 😉 nie poddajè siê i staram żyć normalnie-przyzwyczaiłam się do okrojonego widzenia .Lekarze mówią nawet o roku leczenia i nie wiadomo jak będzie z widzeniem /ja ufam Panu Jezusowi i wierzè,ze nie bèdè klasyfikowana do przeszczepu rogówki ! 🙂 pozdrowienia i dzięki za troskè!

    1. “Nie martwcie siè-twardziel ze mnie ? zniosłam wiele i nie zamierzam siè poddawać!”

      Brawo Oleńko za optymizm , wiarę i ufność pomimo tego co przeszłaś 🙂
      Ja też się cieszę , że się odezwałaś.
      Z Bogiem kochana..

  5. Wspaniały wykład, DZIĘKUJĘ.

  6. Strach przed rakiem na pewno dotyczy mnie, diabeł stale mi coś podsuwa.. Dziękuję za ten wykład! Olu, będzie dobrze 🙂 Ja czasem też nie potrafię zrozumieć prób, które na mnie spadają, jednak wierze i ufam.. Ostatnio miałam dziwny przypadek- okulista, po komputerowym badaniu mojego wzroku, stwierdził, że nie powinnam widzieć na oczy bo mają poważną wadę, a ja czytam bez problemu.. On nie potrafi tego wyjaśnić, w ostateczności stwierdził, że mózg jest na tyle zaradny, że koryguje tą wadę.. Z drugiej strony ginekolog zarzucał mi bezpłodność, a dzisiaj mam dwóch synów, poczetych bez większych problemów 😉

  7. Rewelacyjny wykład. Właśnie tego potrzebowałam. Dziękuję :-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: