Chrześcijanie biblijni. Nie wierz w autorytety świata. W Jezusa wierz.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Sen Łukasza.

Łukasz poprosił mnie o opublikowanie jego snu, cl tłumaczy w tekście.

 

 

„Dzisiejszej nocy miałem sen. Byłem na dworze przy głównej ulicy razem z moją mamą. Wokół nas tłum ludzi każdy zajęty sobą. Nagle niebo zostało zakryte ciemnymi chmurami. Nadciągnęła burza lecz zamiast piorunów było coś co przypominało wyładowania elektromagnetyczne. Małe iskry, które sięgały ziemi a nawet nas. Jedna trafiła w moją lewą rękę lecz nic mi się nie stało, nawet tego nie poczułem. Ludzie wpadli w panikę. Obok mnie był wielki, sięgający prawie do nieba  dmuchany balon w kształcie małpy (coś podobnego do takich dmuchanych zjeżdżalni dla dzieci w parkach rozrywki). Nad tą małpą była kolejna małpka mniejsza i miała sznurki dzięki którym sterowała tą większą (jak w teatrze kukiełkowym). Następnie spojrzałem w niebo i coś mi mówiło, że należy się modlić i prosić o wybaczenie. Pobiegłem do ludzi i krzyczałem aby się uspokoili i razem ze mną modlili się do Boga  bo to on jest rozgniewany na nas.  Tak też uczyniłem, ukląkłem i modliłem się prosząc Boga aby dał tym niedowiarkom  jakiś znak, że to on. Po tych słowach przed nami pojawiło się jasne światło i na jego widok cała reszta zaczęła się modlić. Potem już mnie tam nie było znowu znalazłem się w swoim łóżku i nagle w moim prawym uchu usłyszałem potężny, barwy basowej, męski głos, który powiedział tak „Ja jestem Bogiem, moje imię to…” tutaj ja odpowiedziałem jego imię, potem dodał „Boga nie ma” na co ja zacząłem krzyczeć „Bóg istnieje a jego imię to Jezus Chrystus!” i w tedy głos ustał a ja się obudziłem. Miało to miejsce dziś w nocy po godzinie 03:30. Możecie mi wierzyć lub też nie ale do teraz mam ciarki na samą myśl a bęben w uszach boli jeszcze. Nie wiem co o tym myśleć potem już nie zasnąłem. Wstałem i modliłem się prosząc o pomoc w zrozumieniu tego. W tedy Duch Święty podpowiedział mi, iż muszę to Wam opisać, że nie mogę tego dla siebie zatrzymać. Tak też czynię i proszę Was o jakąś pomoc i modlitwę. Ja również za Was się modlę prosząc o błogosławieństwo. Pozdrawiam wszystkich Bóg z Wami wszystkimi.

Updated: 11 października 2015 — 08:57

21 komentarzy

Add a Comment
  1. To szatan nas atakuje moi drodzy w ten czy inny sposób. Nic się nie martw Łukaszu dobrze to o tobie świadczy. Przeciwnik nie dawałby aktów wiary osobie której owej wiary brakuje. a po drugie świadczy to o tym że jesteś dla niego nie wygodny 🙂 Książę ciemności przeważnie wybiera noc na ataki mentalne. Mroki są jego domeną. Opisana małpa trochę przypomina ten świat ciągany za sznurki… a błyskawica w rękę może świadczyć o ochronie Boga. Trzymaj się go a nie będziesz się lękać …. myślę że tak można intp ten sen ale pewności nie mam.

  2. Witam bracie3 Lukaszu
    wypelnia sie proroctwo Joela o snach i wizjach w kosciele.

    Pragne,jak wierze wyjasnic ci bracie .Malpa w chrzescijanstwie to symbol szatana,czeka nas atak,nas chrzescijan,mialam krotki sen o wzmozonym ataku wroga na dzieci boze,miales tez wyrazne wytyczne co robic,wiec zacznijmy sie modlic o siebie wzajemnie i okosciol,nie wiem czy nie zacznie sie wkrotce pokaz diabelskich hologramow na niebie,cos tak mi w sercu mowi.
    Dziekuje bardzo za opis snow,nie lekcewazmy ich,Bog bedzie nas przestrzegal,udzielal wskazowek,ect
    Ja wiele mialam snow ktore sie spelnily,zawsze blagalam Ducha Chrystusowego o wyjasnienie
    Blogoslawie cie bracie w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa

    Krystyna

  3. Ataki narastają…z ogromną mocą
    Niech Bóg ma nas w opiece.

  4. https://youtu.be/CAgV8uT9fS4 Sponsorem głównym jest min. studio tatuażu Azazel ( wpiszcie w wiki) z Warszawy. Jeden z uczestników tej imprezy wypowiedział się i pokazał na tvn 24 : mam na głowie tatuaz matki boskiej z dzieciakiem…

    1. w centrum monster (bestia) ze swoimi zielonymi jak islam wawx3 = 666

    2. zobaczcie w 0:24 przez jak mi się wydaje ok ćwierć sekundy

  5. Sam miałem nieprzyjemny sen w piątek, jednak nie wiem czy to demoniczny atak, czy ostrzeżenie. Jeśli Bóg chce coś przekazać przez sen, to powtórzy go. A jeśli powtórzy mój, będę musiał go przekazać innym, to coś ważnego.

  6. Witaj Łukaszu!
    Myślę ,że twój sen to przykład na ataki demoniczne. Sam takie miewałem. Nie bój się tego, Pan nasz Jezus Chrystus pokonał diabła, w Jezusie my również mamy zwycięstwo! Najlepsze co możesz zrobić to trwaj w nieustannej modlitwie, dziękuj Bogu za wszelkie jego łaski, jeśli będziesz chciał coś wykonać to proś Boga o aby to pobłogosławił, pytaj go rady, o to jaka jest jego wola w tej czy innej sprawie. Kiedy idziesz spać to przed snem również zwróć się do Pana. Podziękuj mu za wszelkie dobro jakie cię w tym dniu spotkało, wyznaj swoje grzechy bądź uchybienia i poproś o przebaczenie. Pisząc te w sumie dość oczywiste wskazówki wcale nie chce stwierdzić ,że tego nie robisz 🙂 ale może taka porada przyda się jeszcze komuś.
    Co do oczekiwania na nadejście Bożego gniewu nad światem to nie tylko nasze sny o tym ostrzegają. Skoro nasz Pan zsyła ci takie sny to znaczy ,że chce żebyś utwierdzał się w wierze i dzielił się nią z tymi do których cię posyła.

    1. Dobre porady Gie 🙂

      Łukasz, marcin, o, może coś jest na rzeczy. U mnie od dwóch nocy nasilone ataki złego.

  7. Zboże będzie ścięte i do spichlerza pańskiego zabrane, a chwast zżęty i do ognia nieugaszonego wrzucony.

  8. Ostatnio też miewam nietypowe sny. Jakoś z nocy czwartek/piątek miałam dziwny sen jakby otaczały mnie wampir, które chciały mnie pożreć, bardzo się bałam, bo już większość ludzi przemieniły. Nagle przyszła burza (coś jakby piaskowa) i zakryła wszystko kurzem, a ja wiedziałam że nie muszę się bać, bo w tej burzy zostanę zabrana. Tej nocy też miałam bardzo dziwny sen… Nawet nie jestem pewna czy był to sen. Coś jakby wydobyło moją duszę z ciała (było to bardzo realne) i myślałam, że może to już zaczyna się porwanie. Wiem, że zdążyłam tylko powiedzieć, że Jezus Chrystus jest moim Panem i nagle się obudziłam (lekko wystraszona, a sny nigdy mnie nie buzą, szczególnie zaraz po zaśnięciu. Było pewnie coś po 24…

    1. Czytalem o duchach olbrzymow w ksiedze Henocha. Ponoc te duchy porywaja dzieci i sa powodem sennych dretwien ..niektorzy nazywaja je kosmitami, ..Tak jakos mi sie skojarzylo. W jodze ludzie opuszczaja cialo i odbywaja astralne podroze, mysle ze trzeba uwazac z takimi snami….nie bez powodu wezwalas imie Jezusa, na ktore zgina sie KAZDE kolano. 🙂

  9. Jestem przebudzony od ponad 2 lat. Ale dopiero od kilku dni porzuciłem sprawy seksualne typu np. filmy porno. Całkowicie. Zauważyłem, że ataki złego stały się nasilone szczególnie we śnie. Cieszę się z tego, gdyż tam gdzie pojawia się wróg to znak że idzie się dobrą drogą. Pozdrawiam wszystkich wierzących w Boga duszą 🙂

  10. Ja byłam pierwsza.
    Nie śnią mi się wampiry.
    Proszę o sprawdzenie nicku, aby nie wprowadzać w błąd.
    M
    Pojawił się ktoś o tym samym nicku.

    1. tak to jest jakiś Mateusz, ale widzę Milyena, że czuwasz 😉

  11. Czuwam z zegarkiem w ręku 😉

    Zegar

    Tyka zegar cichutko.
    Wskazówki gonią się po tarczy.
    Sekunda biegnie za minutą,
    minuta za godziną,
    godzina za dniem,
    dzień za nocą,
    tydzień za miesiącem,
    miesiąc za rokiem.
    Mijają lata, a na życie czasu wciąż brak.
    Wczoraj, jutro, plany, kalkulacje,
    strategie, obliczenia, kombinacje.
    Nowy samochód, większe mieszkanie,
    telefon z zasięgiem na Marsa,
    pralka samopiorąca, kosiarka z napędem atomowym,
    piżama zjadająca nadmiar tłuszczu przez noc
    i łóżko wodne z dostępem do morza…
    Zaplątani w sieci, co ciągną na samo dno,
    gromadzimy skarby pokryte rdzą, których nawet mole nie mają odwagi tknąć.
    Martwimy się na zapas, a przecież dosyć ma dzisiaj biedy swojej!
    Tik-tak! Tik-tak!
    Późno już! Godzina chyba ostatnia…
    Czy słyszysz z daleka kroki? Ktoś puka do drzwi.
    Czy to już czas by sprawę zdać? Czuwasz?
    Czy jesteś gotowy do obrony?
    Dziś? Teraz? Już?
    Jak wytłumaczysz prawdę skazaną na śmierć ?
    Sprawiedliwość od której odwracałeś wzrok?
    Miłość wystawioną na czeku bez pokrycia?
    Troskę zakończoną czubkiem własnego nosa?
    Nadzieję ukrytą w mocy swych dłoni?
    Wolność oddaną ciału bez walki?
    Wiarę mocną jak trzcina na wietrze?
    Otworzyć?
    Może jutro.
    A może w przyszłym tygodniu?
    Albo za rok? Nie wiem.
    Dziś nie mam czasu!
    Boże ja nawet nie mam zegarka!…

    Miłych snów 🙂 Naprawdę miłych 🙂

    1. Bardzo ładne. Dziękuje ,że dzielisz się z nami swoim talentem.

  12. Sen w 2012 r.
    To wszystko co widziałam we śnie ,działo się koło zboru w miejscowości X.
    Wiedziałam w tym śnie ,że na ziemię przyszedł antychryst.
    Szłam ulicą, i nagle zastąpiła mi drogę jakaś postać( ale nie wiem co to było).
    ”To” mówiło do mnie,a ja zaczęłam z „tym” czymś dyskutować. Chodziło o wiarę o Boże Słowo i ewangelię.
    W ostatniej chwili spostrzegłam się ,że nie powinnam z tą postacią w ogóle rozmawiać.
    Uciekłam stamtąd ,bo wyglądało na to że ta postać , chciała mnie zniszczyć.
    Tego dnia wyszedł rozkaz ,aby wszyscy mieszkańcy wyszli ze swoich domów, aby powitać antychrysta.
    Idąc ulicą wzdłuż zboru,spotykam Monikę. Zaczęłam jej mówić o tym, że koniec już się zbliża,bo już są tego znaki. Lecz Monika nie przejęła się tym zbytnio.
    Mówiłam jej o Panu i ostrzegałam ją.
    Idąc dalej ulicą,widzę tłum ludzi oczekujących na antychrysta ,aby go przywitać.
    Wiedziałam że jego zadaniem jest omamić tych ludzi i zniszczyć ich wiarę.
    Wierzący ludzie mieli tylko milczeć- oni o tym wiedzieli ,ponieważ ja ich już zdążyłam ostrzec.
    Mówiłam im ,aby nie wchodzili w rozmowę z antychrystem, bo to oznacza dla nich śmierć.
    Nagle pojawił się ten człowiek antychryst, razem ze swoimi podwładnymi. To był ich król.
    On siedział na jakimś zwierzęciu,a w ręku trzymał zeszyt w którym zapisane były adresy wszystkich mieszkańców miasta. Jeśli ktoś by się nie stawił na to miejsce powitania,to wtedy on idzie osobiście do tej osoby.
    Wszyscy musieli stawić się naraz na jednym miejscu.
    Antychryst podchodził do ludzi i podawał każdej osobie ten zeszyt.
    Każdy sam musiał odnaleźć w nim swoje nazwisko, a potem podpisać się przy nim.
    Zanim osoba odszukała swoje nazwisko,on w tym czasie rozmawiał z nią.
    Nagle znalazłam się w jakiejś sali,podobnej do kinowej. Wszyscy zebrani ludzie czekali aż się pojawi antychryst.
    Nagle pojawił się na środku sali i wskazał palcem na mnie,abym wstała i przeczytała fragment Słowa Bożego z księgi.
    Potem pyta się mnie ,jak ja to rozumiem. Odpowiadam że : -„nie wiem o co chodzi.”
    Wściekł się ,ale nie mógł mi nic zrobić, więc odszedł ode mnie.
    Nagle ktoś odzywa się z sali,i zaczyna dyskutować z nim. Im więcej ta osoba z nim rozmawiała,tym gorzej się z nią działo. Została omamiona.
    Gdy on poszedł dalej,wtedy ja poszłam przez długi korytarz ,który był miejscem przeszklonym szybami. Wszystko było widoczne z tego szklanego korytarza,co się dzieje na zewnątrz.
    Zobaczyłam że nagle z nieba zaczęła lecieć siarka,takie srebrne ,brudne kamyki.
    Niewierzący ludzie zaczęli bardzo krzyczeć,bo odczuwali przerażający ból.
    Ja zaczęłam się modlić i wtedy na mnie i na wierzących,spadł ochraniający deszcz Ducha Świętego.
    Śpiewałam ,ale nie za głośno,dla Pana.
    Byliśmy wszyscy na widoku ,więc nie mogłam z nikim rozmawiać ,ani nic nikomu powiedzieć.
    Antychryst i jego podwładni mieli nad wszystkim otwarte oczy i pełną kontrolę.
    Wtedy zobaczyłam małą dziewczynkę której szybko coś powiedziałam o Panu. Ale oni to zobaczyli i zaraz kazali jej podejść i powiedzieć, co ja jej mówiłam.
    Zdążyłam ją ostrzec ,aby powiedziała im co innego niż usłyszała ode mnie.
    Koniec snu.

  13. Sen o czasach ostatecznych – 04.10.2014 r.
    Miałam sen,a w tym śnie drugi sen.
    Właśnie w tym drugim śnie, pojawiały się wizje. Pan pokazywał mi dużo obrazów,ale gdy
    się wybudziłam z tego drugiego snu (będąc nadal w pierwszym śnie)to opowiadałam
    wszystko B,N i prosiłam ją,by to szybko zapisała na kartce, ażebym ja tego nie
    zapomniała.
    Lecz gdy wyszłam z tego pierwszego snu,i obudziłam się już naprawdę, to niestety nie
    pamiętałam zbyt dużo.
    Piszę więc to co zapamiętałam.
    OBRAZY :
    Obraz I
    Widziałam jak morze wzburzyło się i podniosło wysoko.
    Nagle, zaczęło wyrzucać ludzi, także tych z piekła i zewsząd,a to było takie
    okropne,ponieważ nastał CZAS SĄDU. Tych ludzi było bardzo dużo.
    Zaraz potem zobaczyłam głowy,same głowy ludzi których znałam,ale teraz ich nie
    pamiętam . Pamiętam tylko jedną,moją babcię Jadzię. Byłam przerażona,bo słyszałam jej
    głos ale nie wiem co mówiła. Wiedziałam że nie była zbawiona i że szła na sąd,tak samo jak
    reszta tych ludzi. Nic jednak nie mogłam zrobić,bo one zaraz ,tak nagle znikły.
    Obraz II
    Zobaczyłam jak z tego morza wyłonił się smok. Latał wszędzie i czynił zamieszanie.
    Był naprawdę straszny.!
    W oddali zobaczyłam miasto. Wydaje mi się ,że to było „ Nowe Jeruzalem”.
    Stało puste,jeszcze niezamieszkałe.
    Nagle mój wzrok został skierowany na słońce i księżyc.
    Słońce pociemniało ,a księżyc pomału przemieniał się w krew. Później przyszły słowa z
    Księgi proroka Joela 3/3
    „I ukażę znaki na niebie i na ziemi,krew ,ogień i słupy dymu.
    Słońce przemieni się w ciemność,
    a księżyc w krew,
    zanim przyjdzie ów wielki,straszny dzień Pana.”.
    Ten sen był bardzo realny, a Pan cały czas mówił do mnie. Miałam to wszystko przekazać
    innym ludziom.
    Kierując się w stronę tego miasta, nagle zobaczyłam ludzi, którzy też tam zmierzali,ale
    wyglądało na to ,że nie byli świadomi tego ,że tam nie wejdą bez Jezusa i Jego zbawienia.
    Wiedziałam ,że szybko muszę im powiedzieć o Panu.
    Wtedy zobaczyłam ,że obok mnie idzie chłopak,który zamierza w kierunku miasta.
    Ja miałam mu powiedzieć że tam nie wejdzie, jeśli nie przyjmie zbawienia „JEZUSA”.
    Zaczęłam mu głosić ewangelię ,a wszystko działo się tak szybko,ponieważ czas był krótki i
    już dobiegał końca.
    Powiedziałam mu,że to jest koniec,że musi uwierzyć bo bez Jezusa , nie wejdzie do tego
    miasta .Był bardzo tym poruszony i podczas tej drogi,gdy tak razem szliśmy ,on uwierzył a
    ja go prowadziłam w modlitwie. Byłam szczęśliwa, że przyjął
    koniec snu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: