Chrześcijanie biblijni bez religii.

Chrześcijanie biblijni. Prawda dla NAŚLADOWCÓW JEZUSA CHRYSTUSA "Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli"

Szatanowi nie podoba się moja praca i są tego owoce.

Poruszając w swych tekstach problem kobiet agresywnych i  kwestię ducha Izebel muszę Wam przyznać, że napisało do mnie wiele kobiet bardzo poruszonych podejmowaną tematyką.

Kilka z nich, wręcz podziękowały mi za uratowanie małżeństwa, w tym jako ciekawostkę dodam, jedną z nich jest asystentką pewnego posła. Gratuluję Wam odwagi złamania siebie, porzucenia starej natury i satano kultury kobiety wyzwolonej.

Jako dowód publikuje świeży mail od jednej z czytelniczek bez podawania danych osobowych:

 

Pisze do Ciebie, poniewaz jestem w rosterce. Mam 23 lata, od okolo 2 lat, Bog oswiecil mnie poznaniem prawdy. Jestem mloda zona i matka. Niedawno zupelnie przypadkiem natknelam sie na Twoje posty odnosnie ducha Jezebel. Twierdze, ze jestem w jakims stopniu zdemonizowana. Wybuchy zlosci na meza, frustracja z powodu pozycia z mezem, ponizanie go, manipulacja, nieszanowanie jego zdania, ciagle klotnie. Nie chce zeby tak bylo, moj maz jest dobrym, pracowitym, kochanym mezem i ojcem. Od jakiegos czasu czuje, ze cos odciaga mnie na zla droge. Co robic? Jak wyrzucic to paskudztwo. Nie pozwole na zniszczenie rodziny tylko jak to zrobic? Bardzo prosze o porade.

Zauważcie, co się stało. Od 2 lat otrzymała poznanie prawdy, ale dopiero po przeczytaniu mojego tekstu stwierdziła, że źle czyni. Nie mam na celu gloryfikowanie siebie, gdyż moja praca na blogu  nijak nie przebija się na moją korzyść. Finansowo – zero, Chwały – zero (nie ma tu nigdzie mojego nazwiska).

Nie ubijam kapitału politycznego na blogu, ani religijnego.

 

Bóg zna moje serce a i nikt nie może mi zarzucić jakiekolwiek zysku. Zresztą co jakiś czas myślę albo o zamknięciu bloga lub zaprzestaniu pisania.

To tak, jakby ktoś myślał, że to co robię jest dla jakiegoś zysku.

Bardziej przynosi mi straty, gdyż poświęcając czas bardziej na kwestie zawodowe lepiej bym na tym wyszedł. Czynię to co czynie dla ratowania dusz. Zawsze miałem naturę społecznika.

To co chce powiedzieć, to że można być przebudzonym/ą, ale wciąż kandydatem na nowo narodzonego. Jeśli nie ma owoców Ducha, to możesz sam/a siebie oszukiwać, że jesteś chrześcijaninem/ką.

Bardzo się cieszę, że owej dziewczynie poruszyło się sumienie i życzę tego wszystkim kobietom buntującym się wobec swych mężów.

 

„Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem”

 

Do tych, które się nie zgadzają z prawdą jaką tu opisuje, muszę wskazać jedną rzecz. Możesz mieć o mnie negatywne zdanie w swym duchu Izebel, ale prawda jest taka, iż czytujesz nadal mój blog, gdyż uznajesz go za interesujący ze względu na prawdę. Mało tego, najbardziej interesujące strony o PRAWDZIE, są autorstwa mężczyzn. Warto wymienić choćby kilka: zbawienie.com, radtrap.wordpress.com, uderzwfalsz.wordpress.com.

 

Jeśli wybierasz sobie wygodne dla siebie prawdy, to sama siebie oszukujesz.

 

Możesz gardzić mężczyznami, ale właśnie czytasz tekst mężczyzny z krwi i kości.

Rozbijasz niczym bandyta duchowy swój związek ze względu na swe EGO? poznasz tego skutki. Wolisz słuchać satanokultury i podszeptów demonów? poznasz ich owoce w swym życiu.

Chciałbym, aby jak największa ilość kobiet burzących swe życie rodzinne zabolał ten tekst, poruszył ich sumienia jak owa czytelniczkę.

Jestem przekonany, że mam rację w tym co pisze o kobietach butnych, gdyż Słowo Boże stoi za mną ale i moje obserwacje a kto wie czy nie Duch Święty.

 

„Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam: uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”

 

Na koniec, może jeszcze ten temat pociągnę, ale wiem, że częścią tego problemu jest problem finansów w rodzinach. Kobiety walczą o większą wolność finansową. Warto aby sobie odpowiedziały sobie na następujące pytania:

1. Czy nie masz co jeść? mąż Cię głodzi?

2. Czy nie masz co na siebie włożyć? masz tylko jedną szufladę ubrań?

3. Jeśli jesteście względnie zamożni, czy mąż nie daje Ci samochodu do swej dyspozycji?

 

Jeśli odpowiedź na powyższe pytania brzmi NIE, a buntujesz się mężowi pragnąć samodzielności finansowej, to oznacza, że jesteś pod wpływem złego ducha.  Wzięłyście ślub będący przymierzem i ZALEŻNOŚCIĄ.

 

„A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało” (Mt 19, 6)

Updated: 1 sierpnia 2015 — 10:48

16 komentarzy

Add a Comment
  1. Dobra robota Piotr, zwierzchność Izebel to poważny problem. Nazywają to dzisiaj „Borderline”. Zastanawiam się czy to nie jest efektem zanieczyszczenia genów, w jakimś stopniu ma to związek z genami. Odkryłem że niektórzy ludzie mają skłonności do kontaktów z duchami, dzięki pokrewieństwu. Moja teoria zakłada że pewne czynności okultystyczne, i nie tylko, mogą zmieniać nasze DNA. Co powoduje następstwa w następnych pokoleniach. Dlatego Szamani afrykańscy zawsze przekazywali swoim wnukom stanowisko. To samo kiedy Bóg wyznaczył Lewitów na plemię kapłanów. Widocznie pracując przy ołtarzu Pana nabywali odpowiednich cech, oczywiście ich DNA odpowiednio się przystosowywało. Szatan zapewne wykorzystuje tą technikę do rozsiewania ludzi z zdolnościami do zła. Być może to Chrystus nazywał ,nasieniem węża. Osobiście uważam że demony wykorzystują słabości naszego DNA, do ingerowania w życie ludzi. Dla jednych to może być objawem ducha Izebel, dla innego, borderline czy inne skłonności do alkoholu, zachowań homoseksualnych.

    1. tutaj troche o tym napisałem:

      http://detektywprawdy.pl/2015/03/11/moje-ostatnie-dylematy-cz-i-kwestia-duchow/

      mówi się np, duch Hitlera wraca. Jest to zbiór przekonań zakodowanych w umysłach a te mogą być faktycznie zakodowane w genach.
      Dlaczego tak ważny jest kult królowej nieba? ona istnieje gdyż apokalipsa o jej istnieniu mówi a Izebel była w ST opisana.

    2. ciekawe, ale przez ignorancję i wyrzucanie Słowa Bozego w „zakątki ceglanych kościołów i religii” – te zjawiska są materializowane i psychologizowane, z totalnym oderwaniem od duchowości i prawideł jakie objawił Bóg, stąd te pokręcone terminy borderline etc
      http://www.tiqva.pl/ksiki/202-psychologia-i-kosciol-ksiazka

  2. Uderz w stół a nożyce się odezwą 🙂

    1. można tak rzec 😉

  3. Nawiązując do 1. komentarza myślę, że uszkodzenie DNA z powodu na działania przodków może wyjaśniać wiele. Ja np. z pewnością jestem obciążony genetycznie. Bushi wspomniał o genetycznym podłożu zaburzenia osobowości typu borderline, którego objawy jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności pokrywają się z tym, jak manifestuje się duch Izebel.
    U mnie psychiatra już kilka lat temu zdiagnozował (poza zaburzeniami depresyjnymi), schizoidalne zaburzenie osobowości o podłożu genetycznym i powiem wam jedno- ta „łatka” doskonale do mnie pasowała, bo odkąd tylko pamiętam czułem się „inny”, w jakiś sposób zamknięty na ludzi i uczucia, egocentryczny. Nigdy nie lubiłem ludzi, unikałem bliższych znajomości, od razu szufladkując ich np. na podstawie wyglądu, często skrycie gardząc nimi.
    Zmieniam się dopiero teraz, gdy szukam Pana i pragnę go naśladować, ale to takie trudne, tak ekstremalnie trudne… Jakbym miał jakaś blokadę na sercu. Ona się kruszy, ale tak bardzo powoli, że czuję się nierzadko niegodny miana nowo narodzonego. Rozumiecie? Jednego dnia ciągnie mnie do Boga, a drugiego czuję się tym wszystkim przytłoczony i najchętniej gdzieś bym zniknął, nie jestem w stanie się nawet skupić do modlitwy czy o Nim myśleć. Wcześniej łykałem leki przeciwdepresyjne, psychotropowe, ale nic mi one nie dały, dopóki nie zetknąłem się z Prawdą. Było to jednak poznanie nie przez serce, a umysł. I tak sobie myślę, że to, co świat nauki określa mianem zaburzenia osobowości, to tak naprawdę brzemię, które dźwigamy po przodkach i jedynym Lekarzem, który może z niego wybawić, jest Pan Jezus. Wierzę, że tacy chorzy, jak ja wciąż mają jeszcze czas.

    1. mielonka turystyczna

      ja np mam problem z dobrymi relacjami z ludźmi którzy żyją tym światem, nie potrafię być pozytywnie nastawionym do człowieka żyjącego konsumpcją i reagującym alergicznie na słowo Bóg. Tematy poruszane z takimi ludźmi są na ogół płytkie i po chwili frustrujące. Być może powinienem starać się przełamywać w tej kwestii ale jest to ciężkie i odnoszę wrażenie że niezgodne z moją naturą (być może tym bagażem genetycznym). Nie pamiętam dokładnie cytatu biblijnego ale Bóg kazał napominać kilka razy (bodajże 3) ludzi, którzy źle czynią a potem odpuścić. Staram się działać w myśl tej zasady i nie odwracać się do takich ludzi ale jest to ciężkie…

    2. Dokładnie wiem co czujesz chociaż mam na to trochę inny pogląd: można wymyślać różne nazwy, obarczać genetykę i dzieciństwo, rodziców ale ja to wszystko nazywam duchowym lenistwem. Dużo łatwiej mi jest trwać czy wracać do życia w grzechu niż z grzechem walczyć dzień w dzień. Jestem w więzieniu grzechu. Wiadomo, że z więzienia można wyjść na różne sposoby np uciec, ale to wymaga ogromnego zaparcia i lat przygotowań, problem jest taki, że każdy grzech to osobne więzienie i nie starczy życia żeby się ze wszystkiego wydostać. Dlatego właśnie Pan Jezus, który za nas umarł, ma moc uwolnienia nas z każdego więzienia grzechu. Ale żeby dostać warunkowe zwolnienie trzeba przynajmniej wykazać się dobrym sprawowaniem i tu właśnie pojawia się duchowe lenistwo.. wiem wszystko co i jak, gdzie wysłać podanie, co robić, ale tego nie robię bo mi za dobrze, bo może od jutra, bo teraz jest zły moment itd. Ciekawe ile osób za czasów Noego tak się zastanawiała nad sobą do momentu gdy przez drzwi i okna nagle nie wlała się woda, a ich czas się skończył.

    3. Stefanie, obejrzyj:

      https://www.youtube.com/watch?v=HuvJmEBt2Hk

      Niestety ci lekarze nie rozwiązują problemów. Bo te problemy mają wymiar duchowy. Proś Boga by Cię z tego uwolnił- da się.

  4. ha i ten tekst kosztował mnie ok 200zł. Coś, ktos mi wybił szybe w samochodzie. Tak czułem, że się narażam niewidzialnym siłom.

    1. mielonka turystyczna

      U mnie sąsiad od rana puszcza agresywny rap za oknem, jakby ktos pałką walił w głowę, nic do kolesia nie dociera.

  5. Piotrze, no właśnie przecież, jedyne co głosisz w tym temacie to fakt, że kobiety poprzez feminizm i inne szatańskie nauki są ofiarami szatana.

    Ja sam, w wielu kwestiach mam świadomość, że jestem pod jakąś formą prania mózgu i kontroli szatana. Chrześcijaństwo polega na poznawaniu prawdy:

    „Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli” mówił Isus.

    I wiele kobiet poznaje prawdę, która je wyzwala 🙂

    1. „„Poznajcie prawdę a prawda was wyzwoli” mówił Isus.

      I wiele kobiet poznaje prawdę, która je wyzwala”

      Dokładnie, żywe Słowo Boga Żywego 🙂

  6. „są ofiarami szatana” i jego kultury śmierci, głównie poprzez
    środki masowego przekaziora głownie telewizję:
    wystarczy popatrzeć co pokazują ludziom w serialach tam facet jest
    sprowadzony do roli zarabiacza pieniędzy, sługusa, pantoflarza który
    by się podlizać spełnia każdą bezsensowną zachciankę swojej pańci
    słabo mi się robi jak widzę takich przydupasów, potem jest
    prasa kobieca , a hollywood, też atakuje kobiece mózgi kilogramami
    medialnej papki, znam nie jedną kobietę która ma tak zepsuty łeb że nic
    nie jest w stanie zaspokoić jej nieokreślonego pragnienia żadne pieniądze ani tony
    plastikowych śmieci z marketu.

  7. Ten duch nie zna płci.

    Takie generalizowanie często służy uciszaniu, a nawet poniżaniu żony i podbijaniu swojego ego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Detektyw Prawdy, Dobra Nowina i Apokalipsa © 2015 Frontier Theme
%d bloggers like this: