Opis scenariusza:

 

“Dwójka bohaterów: uznany w dzieciństwie za geniusza, a obecnie rozczarowany życiem Frank (George Clooney) oraz inteligentna nastolatka przepełniona zamiłowaniem do nauki Casey (Britt Robertson), wyruszają na niebezpieczną misję, której celem jest odkrycie tajemnicy miejsca znanego jako „Kraina jutra”. To zadanie zmieni świat i ich samych na zawsze. ”

 

To tak enigmatycznie i ogólnie.

Początek filmu, to znalezienie przez Casey magicznego znaczka jak na plakacie na dole niebieska literka T w trójkącie. Mnie to przypomina oczywiście znak słynnej trójcy a T to Tammuz. Po dotknięciu owego znaczka Casey przenosi sie do innego wymiaru. Po puszczeniu go stoi tam gdzie stała. W innym wymiarze dostaje się do krainy jutra. Tam nie ma polityki, chorób, podatków, biedy. Wszyscy są szczęśliwi.

Interesujący watek być może masoński, to data rozpoczęcia apokalipsy. W filmie określono ją na 58 dni od momentu rozmowy Casey z władcą krainy Jutra, tzn od daty 23.09.2015

Ważnym motywem jest wielkie oko w Krainie jutra na wysokiej wieży. Widzi ono każdego człowieka na Ziemi nawet w jego domu. Oczywista korelacja z okiem Horusa. Dzięki niemu władca owej krainy razem z Casey wybierają sie z krainy jutra w dowolny zakątek Ziemi.

Dziewczyna pomagając Casey jest humanoidem pomagającym ludziom. Na końcu sie detonuje by uratować Ziemię. Podobnie jak w filmie Jupiter zbawcą świata jest kobieta.

Ostatecznie zostaje powstrzymana apokalipsa.

Jest pewne podobieństwo do “Adwokata diabła”. W obu filmach oskarża się ludzi, że sami są sobie winni. Mamy problem otyłości w USA i biedę, głód w Afryce.

 

Ciężko mi określić jaki mieli twórcy cel. Najlepiej na film iść z osobą nie znająca tematyki Illuminati i apokalipsy, nic nie sugerować i zapytać o wrażenia a wtedy będziemy mieli wskazówkę jak to odbiera większość.

Być może przesłaniem jest przygotowanie Ziemi na jej uratowanie przez kobietę (vide Maria) przed końcem świata a znaczek trójkąta z T przygotowaniem na nowy “lepszy” świat po przyjęciu znamienia bestii.